Seriale warte obejrzenia

10 stycznia 2015

Podobnie jak i w roku ubiegłym (patrz: „6 seriali, która warto obejrzeć„) chciałabym przedstawić Wam kilka seriali, które warte są obejrzenia. Kilka tytułów miało swoją kontynuację w ciągu ostatniego roku, ale pojawiły się też całkiem nowe tytuły. Zapraszam!

Zacznę od największego rozczarowania 2014 r., czyli drugiej serii „The House of Cards”, która była wielką pomyłką. Mam nadzieję, że kolejne odcinki okażą się lepsze, gdyż drugi sezon zepsuł mi bardzo pozytywne wrażenia po pierwszej.
Na szczęście w ciągu roku więcej było jasnych punktów i było na czym zawiesić oko.

Maksymalnie wciągające

Dwa seriale okazały się dla mnie majstersztykami! Po prostu nie mogłam się od nich oderwać.
  • Homeland (IV sezon)
IV sezon Homeland wciska w fotel. Trudno się od niego oderwać. Sama obejrzałam go w ciągu dwóch dni. Przez pierwsze odcinki akcja nie rozgrywa się w jakimś zawrotnym tempie, ale od połowy serii robi się gorąco! Większość wydarzeń rozgrywa się w Islamabadzie – stolicy Pakistanu, który w filmie „gra” Cape Town 😉 Co nie znaczy, że nie można wczuć się w tamtejszy klimat i atmosferę tego miejsca. Powiedziałabym, że wydarzenia z IV sezonu są aż za bardzo na czasie w kontekście ostatnich zamachów na Francję…  Tego serialu po prostu nie można przegapić. 
  • Dochodzenie (The Killing – IV sezon)
Na prośbę wielbicieli serialu powstała krótka, bo jedynie 6-odcinkowa, czwarta seria, która bezpowrotnie kończy historię pary detektywów. Dostajemy w niej nową, skoncentrowaną do granic możliwości historię kolejnej, bardzo tajemniczej sprawy. Część akcji rozgrywa się w szkole kadetów, gdzie panuje wysoki rygor i dzieją się naprawdę dziwne rzeczy, a część wydarzeń rozgrywa się na ulicach Seattle, które nie jest już tak deszczowe i mroczne jak wcześniej. Zakończenie zaskakuje i jest, zważywszy na dość ciężki kaliber serialu, bardzo optymistyczne. Wspaniale się ogląda, odtwórcy głównych ról są jak wcześniej bardzo wiarygodni, a scenariusz zaskakuje. Warto!

Całkiem interesujące

Kolejne cztery tytuły są interesujące pod różnymi względami, które pokrótce opiszę.
  • Upadek (The Fall)
Serial (dokładnie dwa sezony – łącznie 11 godzinnych odcinków) opowiada o pani detektyw (gra ją znakomita Gillian Anderson), która przyjeżdża na gościnne występy do Belfastu w Irlandii Północnej. Ma rozwiązać trudną sprawę seryjnego mordercy, z którą tamtejsza policja sobie nie radzi. Akcja nie toczy się w jakimś zastraszającym tempie, to w dużej mierze serial psychologiczny. Nie ma tu zbyt wielu scen pościgów, nie ma efektów specjalnych. Zdecydowanie lepszy jest sezon drugi, w którym wydarzenia przyspieszają; pierwszy uważam za nieco przegadany.

  • The Affair

The Affair to bardzo ciekawie opowiedziana historia romansu. Każdy odcinek dzieli się na dwie części – najpierw oglądamy te same wydarzenia widziane oczami Noah, a potem Alison. To jest dla mnie jedyna nowość, dla której serial wyróżnia się na tle innych. Sama historia jednak nie do końca mnie kupiła, za to podbiła serca krytyków, którzy bardzo dobrze go przyjęli.
Nie jestem jednak pewna czy sięgnę po drugi sezon, o ile w ogóle powstanie.

  • Detektyw (True detective)

Serial wart jest obejrzenia głównie ze względu na odtwórców głównych ról – Matthew McConaughey i Woody Harrelson, którzy dają z siebie wszystko. Sam scenariusz okazał się być dla mnie odrobinę nudny, a klimaty gorącej Luizjany nieco przytłaczające. 
  • Fargo

Jeśli jesteście wielbicielami filmów braci Coen, to powinniście sięgnąć po ten serial. „Fargo” czerpie garściami z nagrodzonego wieloma Oscarami filmu z 1996 r. Jest zimno (Minnesota), akcja rozgrywa się w małym miasteczku, główne role należą do policjantki, nudnego agenta ubezpieczeniowego i przestępcy, który przyjeżdża tylko na moment…

Serial jest bardzo groteskowy, więc trzeba mieć to na uwadze. Z początku niemal wszyscy bohaterowie zachowują się jak niespełna rozumu – są mało rozgarnięci, rozlaźli i zupełnie nieżyciowi. W kolejnych epizodach poznajemy ich jednak z innej strony i przechodzą metamorfozy. Na uwagę zasługują świetne zagrane trzy główne role. Allison Tolman (policjantka) podoba mi się bardziej niż filmowy pierwowzór; Billy Bob Thornton jako złoczyńca Lorne Malvo gra tak, że nie można od niego oderwać oczu i zupełnie bezpardonowo zmienia życie ciapowatego agenta ubezpieczeniowego (w tej roli, znany choćby z Sherlock’a, rewelacyjny Martin Freeman).

To ciekawa propozycja zwłaszcza na zimowe dni.

Jestem w trakcie:

  • Broadchurch 2 – nowy sezon wystartował 5-go stycznia i do tej pory ukazał się pierwszy odcinek, który już daje nadzieję na znakomity drugi sezon. Polecam! To jeden z moich faworytów także ze względu na akcent, z jakim mówi główny bohater 🙂
  • The Following – Kevin Bacon w roli byłego agenta FBI jest nader zachęcający. Jestem ciekawa jak potoczą się jego losy, ponieważ jestem dopiero na samym początku pierwszej serii i jeszcze niewiele wiem na jego temat.

Zapowiedzi, na które czekam:

  • Z utęsknieniem czekam na kolejne 4 odcinki Sherlock’a (w tym jeden specjalny) – mam nadzieję, że zostaną zaprezentowane jeszcze w 2015 r.
  • Homeland V – już w listopadzie 2014 r. ogłoszono, że powstanie kolejna seria. Podejrzewam, że możemy się jej spodziewać pod koniec wakacji lub jesienią.
  • Miasteczko Twin Peaks – premiera prawdopodobnie będzie miała miejsce na początku 2016 r.
Jeśli macie swoich faworytów wśród seriali napiszcie koniecznie tytuły w komentarzu. Jestem bardzo ciekawa co jeszcze piszczy w serialowej trawie.
Do kolejnego przeczytania!
E.
Follow Madame Edith on Instagram
Podobne wpisy

Komentarze

35 odpowiedzi na “Seriale warte obejrzenia”

  1. Anonimowy pisze:

    Witam, jakiś czas temu odkryłam Pani blog i od tamtej pory z ciekawością śledzę kolejne wpisy. Skorzystałam już z kilku przepisów a dziś zaopatrzyłam się w olej kokosowy 🙂 A propos dzisiejszego tematu gorąco polecam serial Episodes. Jeśli ktoś chciałby się oderwać od ciężkiej tematyki kryminalno- sensacyjnych seriali i trochę się pośmiać, to idealna propozycja. A tak na marginesie, bracia Coen, to wciąż bracia w przeciwieństwie do rodzeństwa Wachowskich 🙂 pozdrawiam serdecznie
    ankabaranka

    • Madame Edith pisze:

      Ankabaranka,
      wielkie dzięki! Nie słyszałam o tym serialu, ale w między czasie oczekując na kolejne odcinki Broadchurch będę go miała na uwadze.

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

      P.S. Bardzo proszę bądźmy na "ty".
      P.S. 2. Nie wiem czemu, ale bracia Coen ciągle mylą mi się z Wachowskimi 😉

  2. Angelika K. pisze:

    Nie znam żadnego z tych seriali, ale to moje klimaty, więc zaraz ich poszukam…. U mnie też zaplanowałam podobny post, jednak tytuły inne….

  3. Angelika K. pisze:

    A nie, pomyliłam się w poprzednim komentarzu – The Following – obejrzałam obydwa sezony. I czekam na kolejny, podobno już w marcu……….

  4. Anonimowy pisze:

    The Suits- za inteligencję głównych bohaterów i klimat. Moim zdaniem "Żona idealna" nawet się do tego serialu nie umywa.

  5. Ania S pisze:

    Ja mam straszne zaległości serialowe i w sumie to oglądam tylko Grey's anatomy 😛 Ale bardzo zainteresował mnie "Homeland" i w wolnym czasie może zacznę oglądać, skoro polecasz 🙂 Pozdrawiam 😉

  6. Anonimowy pisze:

    A ja przedwczoraj odkrylam serial Marco Polo… zupelnie inny, osadzony w dalekiej przeszlosci, opowiada o losach syna weneckiego kupca ktory zostal 'sprzedany' wnukowi Chingis Chana… Jestem po 4 odcinkach I polecam 🙂

  7. gin pisze:

    Przez Ciebie, moja droga, zaczęłam oglądać "Sherlocka" i teraz cierpię katusze czekając na kolejny sezon. Podobno ma być specjalny odcinek świąteczny w okolicach Bożego Narodzenia 2015, sezon 4 właściwy dopiero w 2016. Aż mnie skręca…
    Teraz oglądam "Mentalistę" – stary serial, ale C. powiedział, że może choć trochę złagodzi moją tęsknotę za Sherlockiem 😉 Podoba mi się, ale tęsknię nadal…

    • Madame Edith pisze:

      Gin,
      to straszne, że przyjdzie nam czekać aż tak długo na nowego Sherlocka 🙁
      Jestem bardzo niepocieszona tym faktem, ale liczę, że odcinek specjalny wynagrodzi nam ten, zdecydowanie przydługi, czas oczekiwania.

      Pozdrawiam ciepło,
      E.

  8. Po prostu UWIELBIAM 'The Killing'! A teraz oglądam 'Breaking Bad' 🙂

  9. Lexie pisze:

    Polecam również "How to get away with murder".
    "The Affair" porzuciłam po trzech odcinkach. Coś mnie irytowało w tej historii…

    • Madame Edith pisze:

      Lexie,
      dziękuję! Słyszałam o tym serialu, ale nie miałam okazji, by go obejrzeć. Sprawdzę wkrótce 🙂
      A "The Affair" jest momentami dość sztuczny i mało autentyczny. Wg mnie akcja rozkręca się na dobre dopiero w drugiej połowie serii. Robi się ciekawie, choć i tak chyba nie na tyle, bym sięgnęła po kolejne odcinki. Nieco się dziwię, że dostał tak wiele wyróżnień za Oceanem…

      Serdeczności!
      E.

  10. Oooo seriale to temat rzeka:) Kilka wspomnianych oglądam z miłością (Suits, Homeland, Sherlock:)), kilka czeka w kolejce (The Killing czy The Fall) a o niektórych nie słyszałam i z chęcią je obczaję. Z rzeczy, które mnie wciągnęły: "Top of the Lake"- dla mnie to trochę taki współczesny potomek Twin Peaks (bez warstwy "paranormalnej"); oraz "Luther", mocno ryjący beret, ale nie mogłam się oderwać, no i w kwestii akcentu też bardzo przyjemny (BBC, te sprawy;)). Widziałam parę odcinków Extant z Halle Berry, nie było złe, nie wiem czemu przestałam. A jako odmóżdżacz oglądam Castle- często puszczam go w tle jak pracuję:)
    Pozdrawiam!:)

  11. J.K pisze:

    Och Seriale, najgorszy jest moment kiedy się kończą. Nie lubię tego, szczególnie jeżeli przez dłuższy okres czasu regularnie coś oglądam. Z tych wyżej wymienionych Dochodzenie zwróciło moją uwagę i pewnie zaraz zacznę oglądać, bo brakuje mi dobrego serialu. Ostatnio odkryłam The leverage i Devious Maids, które nawet mogę polecić. 😉
    Pozdrawiam

    • Madame Edith pisze:

      J.K.
      zdecydowanie najgorzej jest dotrzeć do ostatniego odcinka, bo jednak jakoś brakuje bohaterów i często trzeba czekać cały rok, by znowu pojawili się na ekranie.
      Dziękuję za polecenia, sprawdzę te tytuły 🙂

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  12. Edyta Dka pisze:

    Ja też czekam na Sherlocka i na nowe Twin Peaks 🙂 Cieszę się, że wspomniałaś o "Upadku", bo się zastanawiałam właśnie, czy warto bym rozpoczęła jego oglądanie 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Edyto,
      Druga seria w "Upadku" jest wg mnie zdecydowanie lepsza, choć to w pierwszej więcej się dzieje. To całkiem wciągający serial, który można polecić, choć wg nie dorównuje poziomem "Homeland", czy "Dochodzeniu". Z drugiej strony trudno oczekiwać, by każdy serial był równie genialny jak te 😉

      Pozdrawiam ciepło,
      E.

  13. Homeland uwielbiam nieustająco 🙂 kończę właśnie oglądać czwartą serię. Bez Brody'ego jest chyba jeszcze lepszy. Z mojej strony polecam uwadze "Extant" o astronautce z Halle Berry i Goran Višnjić, a także Forever o 200-letnim koronerze.

  14. Anonimowy pisze:

    Do grona powyższych seriali koniecznie dołącz "The Honourable Woman" (thriller, szpiegowski, współczesność), genialny, piękny i smutny, po prostu majstersztyk, obejrzałam w ciągu 1 dnia!

  15. Mrs Bee pisze:

    Nikt nie wspomniał o serialu "Mad Men", już nie mogę się doczekać finałowego sezonu – uwielbiam takie klimaty. The Killing też uważam za mistrzowski, zaś co do House of Cards nie mogę się zgodzić:) – drugi sezon bardzo mi się podobał: sama intryga nie jest taka ważna, jak sposób prowadzenia widza i oczywiście świetni Spacey i Wright.

  16. Oranea pisze:

    Zbieram się, żeby nadrobić zaległości w serialach, ale interesujących seriali jest więcej niż czasu wolnego. 😉 Ostatnio wciągnął mnie "The Knick" – z mężem czekamy na każdy kolejny odcinek. I czekamy aż HBO wypuści drugi sezon "Doliny Krzmowej", przy której świetnie się bawiliśmy w zeszłym roku. 🙂

  17. Oranea pisze:

    Zbieram się, żeby nadrobić zaległości w serialach, ale jest dużo interesujących seriali, a czasu jakoś za mało na wszystkie. 😉 Ostatnio bardzo wciągnął mnie i mojego męża "The Knick" – z przyjemnością siadamy do każdego kolejnego odcinka. Czekamy też na drugi sezon "Doliny Krzemowej" na HBO – w zeszłym roku świetnie się bawiliśmy przy sezonie 1. 🙂

  18. Jeśli spodobał Ci się "Broadchurch", to mogę śmiało polecić "The Missing" – naprawdę dobry serial (zaledwie 8 odcinków pierwszego sezonu, kolejny już wkrótce) i "Peaky Blinders" (w finałowym odcinku drugiego sezonu wstałam z wrażenia z kanapy ;])

  19. Anonimowy pisze:

    No to ja jeszcze dodam Modern Family. Absolutnie genialna komedia z gatunku mocumentary, niezmiennie trzymająca poziom od wielu sezonów. Bardzo polecam! 🙂
    Agnieszka

  20. Kaja pisze:

    Ja chcialabym zobaczyc kilka z propozycji ktore Pani opisala, niestety nie wiem gdzie moglabym je poogladac czy moglybyscie mi podpowiedziec? Pozdrawiam z Katowic

  21. Upichcona pisze:

    U mnie niepodzielnie pierwsze miejsce "Sex and the city" 🙂

  22. kim pisze:

    w klimacie Broadchurch jest ,,What remains,, krotki, 4 odc serial

  23. Wiesia pisze:

    Polecam mocno seriale: Rodzina Borgiów z niesamowitym Jeremy’m Irons’em i Dynastię Tudorów – wciągają bardzo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Seriale warte obejrzenia


Podobnie jak i w roku ubiegłym (patrz: „6 seriali, która warto obejrzeć„) chciałabym przedstawić Wam kilka seriali, które warte są [...]
@MadameEdith on Instagram