Majówka last minute – 5 pomysłów na wyjazd

20 kwietnia 2017

Majówka last minute

Już tylko 10 dni zostało do weekendu majowego, a w zasadzie to nawet 8, bo majówka w tym roku rozpoczyna się praktycznie jeszcze w kwietniu. Biorąc 3 dni wolnego można szaleć przez 9 dni. To jest w zasadzie całkiem długi urlop. Przez taki czas można wypocząć w kraju, można też wyjechać za granicę. Podpowiadam Wam gdzie możecie się udać nie mając jeszcze żadnej rezerwacji w ręku. Opcji wbrew pozorom jest całkiem sporo.

Węgry

Węgry są na tyle blisko, że można tam jechać na każdy dłuższy weekend. Nawet nie próbowałam liczyć ile majówek spędziłam właśnie na Węgrzech. W weekend 29-30 kwietnia zaczyna się u nich sezon basenowy i otwierane są praktycznie wszystkie kąpieliska. Jest wielka feta, bo te największe co roku oferują klientom nowe atrakcje. Przez zimę budowane są nowe baseny, zjeżdżalnie itd. W weekend majowy otwarciu sezonu często towarzyszą także nocne imprezy na basenie. Mówię Wam: jest co robić. A najlepsze jest to, że jest tam tyle kwater prywatnych, że bez problemu znajdziecie coś po przyjeździe na miejscu. Chyba, że wybieracie się większą grupą i zależy Wam, by mieszkać w jednym domu z ogródkiem i paleniskiem do grilla/ogniska – wtedy najlepiej poszukać kwater czym prędzej przez internet i jechać ze spokojną głową. O moich ulubionych węgierskich kąpieliskach pisałam we wpisie Baseny na Węgrzech – TOP 7. Do Budapesztu też nie mamy daleko, a baza hotelowa należy tam do najtańszych w Europie. Dodatkową atrakcją stolicy Węgier jest też cudnej urody miasteczko Szentendre, które można określić mianem węgierskiego Kazimierza Dolnego.

Majówka last minute

Berlin

Stolica Niemiec jest zawsze dobrym pomysłem na krótki wypad. I choć na tanie, promocyjne bilety na PKP po 19 EUR lub 29 EUR raczej nie możecie już liczyć, to bilety po 49 EUR w jedną stronę są jak najbardziej osiągalne. Choć w takim przypadku może okazać się, że zdecydowanie taniej wyjdzie podróż samochodem zwłaszcza, jeśli jedziecie w kilka osób. W Berlinie jest co zobaczyć i nie sposób się nudzić – odwiedźcie Street Food Thursday, turecki bazar w Kreuzbergu, Poczdam oraz przynajmniej jedną z kultowych kawiarni. O naszym ubiegłorocznym wypadzie przeczytacie co nieco tu: Berlin. Dodatkową zaletą Berlina, podobnie jak i Poczdamu, jest stosunkowo niedroga baza hotelowa. Ze swojej strony mogę Wam polecić sieć nowoczesnych hoteli MotelOne. Mają świetne lokalizacje, ładne wzornictwo we wnętrzach i dobre śniadania.

Lubelszczyzna

Możecie też pojechać na Lubelszczyznę. Do odwiedzenia jest Lublin, Pałac w Kozłówce, Nałęczów, Janowiec czy Kazimierz (ten ostatni bywa zwykle w tym czasie zatłoczony, ale przecież nie musicie siedzieć z całym tłumem na Rynku, prawda? Są tam przecież wąwozy i super trasy rowerowe.). Nieco dalej znajduje się zaś Roztocze oraz przepięknej urody Zamość. Lubelszczyzna nie jest oblegana przez turystów (poza Kazimierzem), a to bardzo atrakcyjny region Polski. Znajdziecie tu tanie noclegi i pyszną regionalną kuchnię. Obowiązkowo spróbujcie pierogów lubelskich i oryginalnych cebularzy. Więcej o Lubelszczyźnie przeczytacie w moich wpisach tu: LUBELSZCZYZNA.

Warmia

Mam wrażenie, że większość ludzi mija Warmię w drodze na Mazury, a to przecież taki piękny region. Niedawno spędziliśmy tam weekend, o czym napiszę jeszcze w osobnej notce, ale jest tam tak pięknie, że po prostu trzeba się tam wybrać. Monsieur tydzień po naszej podróży wrócił tam ponownie, tak mu się spodobało. Polecam Wam m.in. Olsztyn, Gietrzwałd, Lidzbark Warmiński – jest tam co zobaczyć. Aaa, no i te zachody słońca nad jeziorem!

Toruń

Toruń należy do czołówki moich ulubionych polskich miast. Jest tam wszystko, by poczuć klimat średniowiecznego polskiej osady, jak i moc atrakcji dla każdego. Zwłaszcza rodziny z dziećmi będą przeszczęśliwe, bo atrakcji dla najmłodszych jest tam cała masa. Dorośli zasmakują zaś z pewnością w niezłej kuchni i genialnych lodach od Lenkiewicza. Do Torunia warto się wybrać o każdej porze roku, mówię Wam! O tym gdzie jeść i co zwiedzać przeczytacie w zakładce TORUŃ.

Majówka last minute – gdzie nie warto jechać?

Bez większego entuzjazmu polecam Wam polskie góry czy najpopularniejsze miejscówki nad morzem, bo po prostu w czasie majówki wszędzie tam jest tłoczno, pensjonaty i hotele będą drogie, a szlaki są przepełnione. Wybierajcie za to mniej oblegane miejsca np. Toruń, Bydgoszcz, Lublin zamiast Krakowa czy Trójmiasta. Nie polecam Wam też np. Pragi, bo ona jest zawsze ogromnie oblegana przez Polaków w tym czasie i są dzikie tłumy. Za to luźniejszy będzie Wiedeń – jest niewiele dalej i nie jest tak zadeptany przez turystów, a jednocześnie ma wiele do zaoferowania. Jedyny minus to dość drogie hotele w stolicy Austrii, ale pod miastem zawsze można znaleźć hotel lub hostel w przystępnej cenie.

Nie polecam Wam też czekania na wycieczki „last minute”. Po rozmowie z moim znajomym z biura podróży wiem, że lastów nie będzie. Wszystkie fajne kierunki i hotele wyprzedały się dawno temu, a te, które zostały teraz mają zdecydowanie zawyżone ceny. W drugiej połowie maja, a nawet już po weekendzie majowym mają pojawić się najlepsze kąski, więc z wyjazdem za granicę może jednak warto chwilę poczekać?

E.

P.S. Chciałabym aby blog był lepszy i by zmieniał się w kierunku, który będzie Wam odpowiadał, dlatego proszę Was o opinię na jego temat – kliknijcie proszę w rysunek, który prowadzi do krótkiej ankiety satysfakcji z korzystania z bloga (odpowiedzi są anonimowe, a wypełnienie ankiety nie zajmie Wam dłużej niż 2-5 minut):

podziel_sie_opinia

Podobne wpisy

Komentarze

2 odpowiedzi na “Majówka last minute – 5 pomysłów na wyjazd”

  1. Maria napisał(a):

    Bardzo trafnie wybrane miejsca na majówkę. Jedyna moja uwaga to Budapeszt stał się ostatnio tak samo popularny jako miejsce wypadu na ” majówkę” jak Praga, sprawdzałam kilka dni temu noclegi na portalu booking.com i 97% było już zarezerwowanych. Ale jeśli ktoś wybiera się na Węgry samochodem, może zanocować Np w bardzo ładnym mieście Vac i dojechać do stolicy kolejką. Jeśli chodzi o moją ” majówkę” w tym roku po raz pierwszy od wielu lat nie pracuję 2 maja więc mamy do dyspozycji 5 dni wolnego i postanowiliśmy wybrać się na Warmię, o ile tylko pogoda dopisze.

    • Madame Edith napisał(a):

      Mario, jeszcze kilka dni temu był spory wybór miejsc do spania na AirBnb. Poza tym Booking.com zawsze w tych swoich liczbach sporo przesadza – często co drugi hotel wyświetla mi się z opisem „przed chwilą ktoś zarezerwował ostatni pokój w tym hotelu”. Po czym wchodzę na stronę interesującego mnie hotelu i okazuje się, że miejsca są do wyboru, do koloru 😉 Oni po prostu mają jakąś pulę miejsc w poszczególnych hotelach i nie mają dostępu do całego systemu rezerwacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Majówka last minute – 5 pomysłów na wyjazd


Już tylko 10 dni zostało do weekendu majowego, a w zasadzie to nawet 8, bo majówka w tym roku rozpoczyna się praktycznie jeszcze w kwietniu. [...]
@MadameEdith on Instagram