Malaga – miasto mojego dzieciństwa

20 kwietnia 2016

Malaga

Malaga – rodzinne miasto Pabla Picassa i Antonio Banderasa, może pochwalić się cudowną plażą i ogromnym portem, a także nietypowym jedzeniem, w którym królują smażone i pieczone ryby. To też miasto, w którym gaz dowożony jest do domów w wielkich butlach, bo trudno byłoby go dostarczyć przez otaczające je wysokie góry. Rano można się kąpać w Morzu Śródziemnym, by za 2 godziny szusować po ośnieżonych przez większą część roku stokach Sierra Nevada. W końcu: miasto z pięknym centrum, areną corridy, długimi promenadami i niezliczoną liczbą parków i zielonych przestrzeni. Spędziłam tu kawał dzieciństwa i wróciłam tu po ponad dwóch dekadach (więcej przeczytacie we wpisie „Andaluzja – co warto zobaczyć?„). Niektóre miejsca nic się nie zmieniły, inne są nie do poznania. Zapraszam Was na przechadzkę po tym cudnej urody mieście. Mam dla Was też kilka sprawdzonych adresów.

Malaga – co warto zobaczyć?

Malaga liczy blisko 570 tys. mieszkańców i jest drugim pod względem wielkości miastem Andaluzji (ustępuje tylko Sewilli). Jest tu kilka zabytków, które można zobaczyć z bliższej lub dalszej perspektywy, ale wg mnie i tak najfajniejszy jest klimat miasta. Chodzenie długimi arteriami usianymi palmami, podziwianie pięknych kamienic, spacer po plaży, wizyta na targu rybnym … Zobaczcie w skrócie nasze zwiedzanie:

 

Do najważniejszych zabytków i miejsc, które trzeba odwiedzić należą (po kliknięciu na mapie w zaznaczone punkty zobaczycie opis – rozwinięcie i zdjęcia są w dalszej części wpisu):

 

Katedra – budowana od 1528 do 1783 powala swoim rozmiarem. est usytuowana w ścisłym centrum i otaczają ją wąskie uliczki, więc trudno zrobić zdjęcie, które by ją objęło. Aktualnie jest remontowana, ale można skorzystać ze zwiedzania wnętrza (wstęp 5 EUR).

Malaga 53

Malaga
Muzeum Pabla Picassa i dom, w którym się urodził – to dwa oddzielne muzea. W tym pierwszym zobaczycie blisko 300 jego prac z całego okresu twórczości (wstęp 8 EUR).

Malaga 17

Malaga 58

Pablo Picasso Museum

Dziedziniec w Muzeum Picassa

Alcazaba – ruiny twierdzy mauretańskiej, najlepiej zachowany obiekt tego typu w całej Hiszpanii mieści się na wzgórzu poniżej ruin twierdzy Gibralfaro z XIV w. W środku znajduje się muzeum archeologiczne, a obok ruiny teatru rzymskiego. Można kupić łączony bilet wstępu do Alcazaby i Gibralfaro (kosztuje 3,50 EUR), a można wspiąć się tylko na punkt widokowy i podziwiać panoramę miasta z tej perspektywy.

Malaga 18

Alcazaba znajduje się na wzgórzu nad tunelem samochodowym

Malaga 19

Malaga 20

Malaga 21

Malaga 22

Malaga 24

Malaga 23

Centre Pompidou Málaga – to bodaj najnowsze muzeum w mieście, otwarto je w 2015 r. Projekt jest hiszpańsko-francuskim mariażem – Centre Pompidou z Paryża podpisało pięcioletnią umowę pozwalającą na goszczenie Pompidou w Maladze.  Nie byłam w środku, bo już zabrakło nam czasu, ale myślę, że to miejsce warte rozważenia.

Malaga 25

W połowie zdjęcia w lewej krawędzi widać kolorowy pawilon w kształcie kostki – to właśnie jeden z elementów Centrum Pompidou w Maladze. Obok niego znajduje się wejście.

Centrum miasta – spacer uliczkami w centrum, jak i nowoczesną, w pewnym sensie zadaszoną (ten „dach” nie chroni od deszczu, którego w Maladze jest bardzo mało, ale jest tak skonstruowany, że daje cień), promenadą Paseo del Muelle Dos zbudowaną w 2011 r. dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń.

Malaga 64

Malaga 62

Malaga 63

Malaga 13

Malaga 14

Malaga 16

Malaga 26

Malaga 27

Malaga 28

Malaga 29

Malaga 30

Malaga 31

Malaga 32

Malaga 33

Malaga

Malaga – co zjeść?

Jako że Malaga jest jednym z ważniejszych hiszpańskich portów rybackich, tutejsza kuchnia opiera się w dużym stopniu na owocach morza. Lokalne potrawy zawierają też dużo warzyw, desery są często robione na mleku, a kuchnia jest bardzo smaczna i generalnie rzecz biorąc zdrowa. To właśnie z Malagi pochodzi wino typu malaga – produkowane jest głównie z winogron typu Pedro Ximénez oraz Moscatel.

IMG_20160328_230832

instagram.com/madameedith

Elementem obowiązkowym, którego nie można pominąć są pescaíto frito czyli ryby i owoce morza obtoczone w mące i smażone w głębokiej oliwie. Do moich ulubionych zaliczam:

Chanquetes – malutkie rybki obtaczane w cienkiej panierce z mąki i smażone w głębokim tłuszczu. To popularny przysmak w Andaluzji, ale tylko w Maladze zjecie te ryki w wielkości XXS. W innych miastach są smacznie większe – wielkością przypominać mogą nawet sardynki, a te malageńskie nie mają więcej niż 4 cm! Genialna przekąska, można je jeść i jeść… Kiedy byłam mała ich połów i sprzedaż bywały zakazane ze względu na duży popyt i spadającą populację. Można je jednak było kupić na zaprzyjaźnionych stoiskach rybnych. Jeden z moich smaków dzieciństwa. Koniecznie spróbujcie!

Malaga 36

Boquerones – to świeże anchois, obtaczane w delikatnej panierce, smażone i podawane z sosem aioli i cytryną. Bardzo smaczne i pożywne danie zawierające dużo wapnia.

Malaga 65

Grillowane sardynki – to bardzo tradycyjna potrawa. Zobaczycie je niemal w każdej nadmorskiej restauracji. Zwłaszcza w tych z dostępem do plaży. Wielkie otwarte grille, przeważnie w kształcie łódek, są wypakowane żarzącym się węglem drzewnym. Kucharze wbijają w takie podłoże ostro zakończone kawałki bambusa kształtem przypominające noże. Na każdym jest co najmniej kilka sardynek, które zajada się rękoma. Odrywa głowę i wyjada mięso z jednej i drugiej strony. Zostaje tylko ogon i kręgosłup. Uwaga: danie jest pyszne, ale bardzo słone i dlatego porcja zwykle liczy tylko kilka sztuk.

20160328_152856-01

Sopa malagueña – czyli zupa malageńska – to zupa rybna o bardzo subtelnym smaku, dodaje się do niej omułki, kawałki ryby, krewetki, pomidory, cebulę, papryki, ziemniaki. Może być podawana z makaronem, a doprawiona jest szafranem i pietruszką. Z wyglądu przypomina polski rosół z dodatkiem śmietany, ale w środku skrywa całe bogactwo smaków i dodatków.

Malaga

Oliwki – hiszpańskie oliwki chyba nigdzie nie smakują tak dobrze jak w Andaluzji. Często podawane są na przekąskę i „czekadełko”.

Malaga 35

Sałatka szefa – na wybrzeżu Costa del Sol to przeważnie zawsze doskonały wybór. Sałatka podana jest na wielkim półmisku i kosztuje przeważnie 5-7 EUR. Na talerzu znajdziecie pomidory, oliwki, kukurydzę, cebulę, kapary, serca karczochów, jajko gotowane na twardo itp. Najfajniejsze jest to, że sałatkę dostaje się bez sosu i doprawia samodzielnie solą, pieprzem, oliwą i octem winnym.

Malaga 37

Desery – w Maladze skosztujecie też bardzo smacznych deserów – od tych typowo hiszpańskich jak ryż na mleku z cynamonem czy natillas (coś na kształt delikatnego budyniu z ciasteczkiem na wierzchu), aż po pyszne ciasta i słodkości w lokalnych cukierniach.

20160328_155914-01

Ryż na mleku z dodatkiem cynamonu i kawa z mlekiem.

Malaga

Wypieki w La Canasta

Malaga 44

Malaga 43

Malaga 02

Malaga – polecane adresy:

La Campana Playa – restauracja przy plaży odsunięta kawałek od centrum (jest czynna do późnych godzin wieczornych), w której dostaniecie genialne jedzenie za bardzo rozsądne pieniądze. Przed wejściem jest charakterystyczny grill w kształcie łódki, który obracany jes na jednej nodze w zależności od kierunku wiatru.

Lokal ten poleciła mi ciocia, która mieszka w Maladze od urodzenia. Jadłam tam dwukrotnie i za każdym razem byłam zachwycona (cena za danie – np. jeden talerz ryb lub sałatkę: ok. 5-6 EUR). Za obfitą kolację dla 2 osób zapłaciliśmy 25 EUR, a za duży obiad z deserem i kawą dla 3 osób ok. 50 EUR, ale wszystkiego nie zjedliśmy, bo zamówiliśmy za dużo.

Uwaga: w porze obiadu dostaniecie tu pyszny ryż z owocami morza robiony na wielkiej patelni. Wieczorem jest niedostępny.

Malaga 39

Malaga 38

Antigua Casa de Guardia – miejsce z klimatem, to jeden z najstarszych lokali serwujących malageńskie wina … na stojąco 😉

Malaga 40

Malaga 41

Malaga 42

La Canasta – to sieć bardzo smacznych kawiarni i małych restauracji podających słodkości, ale też tapasy i dania na słono. Jeden z lokali znajduje się na przeciwko hali targowej.

Malaga 45

Hala targowa (Mercado Central Atarazanas) – mieści się przy Calle Atarazanas i znajduje się w zabytkowym budynku zbudowanym w 1879 r. Kupić tu można ryby, mięso, warzywa, ser, owoce i przyprawy (jest podzielona jak większość tego typu obiektów na sekcję z mięsem, rybami oraz owocami/warzywami). Wizyta na targu jest niesamowita! Można tu także zjeść świeże tapasy przygotowywane na oczach gości. Hala zamykana jest w porze obiadu.

Malaga 10

Malaga 11

Atarazanas

Malaga 05

Malaga 06

Malaga

Malaga 08

Malaga 09

El Corte Ingles – w podziemiach tego słynnego hiszpańskiego domu handlowego znajdziecie wielkie delikatesy. Warto tam zajrzeć, bo mają świetne produkty. Można tu kupić znakomite kulinarne pamiątki. Ceny są wyższe niż w dyskontach, ale jakość jest zawsze na wysokim poziomie. Dodatkowo można zrobić zakupy ubraniowe i zaopatrzyć się w niecodzienne dodatki. Szczególnie polecam Wam hiszpańskie np. Adolfo Dominguez czy Purificacion Garcia.

Uwaga: jeśli chcecie kupić sobie ubrania, buty, jakieś elementy biżuterii czy niektóre kosmetyki, to warto wyrobić sobie w „Informacji” zniżkową kartę turystyczną. Wystarczy pokazać dowód lub paszport. Podczas zakupów okazuje się kartę i odkłada się na niej 10% wartości towaru. Te pieniądze możemy odzyskać już przy kolejnej transakcji. Co ważne: nie ma wymogu dolnego limitu towaru, czyli jeśli kupicie coś za 100 EUR, to na karcie dostaniecie 10 EUR. Następnie idziecie kupić coś za np. 11 EUR, to płacicie tylko 1 EUR i kolejne pieniądze w wysokości 1,1 EUR znowu macie na karcie 🙂 W ciągu roku można wyrobić 5 kart, każda jest ważna przez 5 dni. Sklepy El Corte Ingles znajdziecie w wielu miastach w całej Andaluzji, ale także Hiszpanii, a nawet w Portugalii.

Malaga

Do zobaczenia wkrótce w Granadzie!

E.

Podobne wpisy

Komentarze

10 odpowiedzi na “Malaga – miasto mojego dzieciństwa”

  1. Vela napisał(a):

    Z nieukrywaną zazdrością spoglądam na te obrazki, widoki są zapierające dech. 🙂

  2. Alicja napisał(a):

    Świetny artykuł, piękne zdjęcia, wycieczka – marzenie!

  3. Agnieszka napisał(a):

    Ciocia ma rację! Restauracja przy plaży fenomenalna. Pierwszego dnia naszego pobytu w Maladze poszliśmy przed siebie, w stronę morza. I tak trafiliśmy na to miejsce. Wracając (grubo po północy) zaliczyliśmy jeszcze z córką karuzelę na wychodzącym w morze cyplu i lody. Magiczna noc w świetle księżyca :).
    Malaga była tylko przystankiem w naszej podróży, ale nie chciałam z niej wyjeżdżać. Zaliczyliśmy wszystkie opisane punkty i zgadzam się, że przyjemnie byłoby tak zwyczajnie pospacerować, bo to miasto stworzone do snucia się i przysiadania w knajpkach.

    • Madame Edith napisał(a):

      Agnieszko,
      bardzo się cieszę, że trafiliście do tego miejsca i że również Wam smakowało. My wręcz nie mogliśmy się nadziwić jakie mają wspaniałe i świeże dania w ofercie. Było pysznie!
      Moc pozdrowień
      E.

  4. Weronika napisał(a):

    Niesamowite, dopiero co odkryłam tego bloga (który bardzo mi się podoba :)) i akurat musiałam natknąć się na wpis o Maladze, którą kocham tak bardzo, bardzo, baaardzo! Mieszkałam blisko Malagi przez dwa lata i to były chyba najlepsze lata mojego życia, chciałabym tam wrócić i zostać już na zawsze <3
    PS Piękne zdjęcia!

  5. Ślubna Herbata napisał(a):

    Po raz kolejny podróżowałam do tego samego miejsca, co Ty 🙂 Malagę zwiedzałam kilka lat temu, świetnie wspominam to miejsce i kojarzę wszystkie miejsca, o których piszesz 🙂

  6. Rafał napisał(a):

    Witam, czy są dzielnice w Maladze, których należy unikać? Miejsca niezbyt przychylne turyście:)
    Gdzie lepiej się nie kręcić i nie wynajmować lokum na czas letniego wypadu?

    • Madame Edith napisał(a):

      Teraz cała Malaga jest ucywilizowana i praktycznie wszędzie jest bezpieczne. Wiadomo, jak w każdym mieście im bardziej na obrzeżach tym dzielnice są biedniejsze. Warto spać w centrum, bo tam kwitnie nocne życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Malaga – miasto mojego dzieciństwa


Malaga – rodzinne miasto Pabla Picassa i Antonio Banderasa, może pochwalić się cudowną plażą i ogromnym portem, a także nietypowym [...]
@MadameEdith on Instagram