Plaże na Bali – 6 zjawiskowych miejsc

28 września 2016

plaże na bali

Plaże na Bali to jeden z mocniejszych punktów wyspy. Są raczej wąskie, na południu jasne, a na północny ciemne i wulkaniczne. Cieszę się, że w ciągu naszego pobytu udało nam się odwiedzić kilka. Pokażę Wam te, które z czystym sumieniem mogę polecić – niektóre są bardziej zatłoczone, a na innych nie ma praktycznie żywego ducha. Na wielu można surfować, ale są też spokojne, przy których wejście do wody jest bezpieczne. Każda jest inna i urokliwa na swój sposób.

Ale jeszcze słowo wstępu…

Po poprzednim wpisie na Bali zwróciliście uwagę, że był mało optymistyczny („Ile kosztuje wyjazd na Bali?„). I tak dokładnie miało być! Wiele razy pisałam, ale napiszę to raz jeszcze: na blogu przedstawiam rzeczy takimi, jakimi je odbieram. Jeśli idę do restauracji i jest pełen zachwyt, to o tym piszę. Jeśli jest klapa, to też Was o tym poinformuję. Tak samo jest z wyjazdami. I choć przeważnie chwalę i piszę, że „warto pojechać” lub „trzeba koniecznie zobaczyć”, to czasami wspominam też o tych mniej fajnych i przyjemnych sprawach i pokazuję zdjęcia, które nie załapałyby się pewnie do katalogu biura podróży.

Przedstawiam Wam miejsca, o których prawdopodobnie nie przeczytalibyście na wielu blogach. Bo powiedzmy sobie szczerze: czasami trudno przyznać się przed samym sobą, a tym bardziej przez tysiącami Czytelników, że długo wyczekiwane wakacje się nie udały i że nie wszystko poszło po Waszej myśli. Lepiej i łatwiej pisze się w samych superlatywach. Czytając wpisy dotyczące Bali na innych blogach odniosłam wrażenie, że to wyspa mlekiem i miodem płynąca. Mało kto wspominał o niedbalstwie, dzikich wysypiskach śmieci czy naciągactwie, które jest tak powszechne, że aż trudno to opisać. Wielu autorów ubierało te rzeczy w płaszczyk i pisało np., że „trzeba się często targować” (to o nachalnych sprzedawcach i ludziach, którzy na każdym kroku chcą Was naciągnąć). Nie wszystko złoto co się świeci i zapewniam Was, że Bali ma wiele ciemnych stron. O tym jednak będzie niebawem. Dziś dla równowagi pokażę Wam piękne oblicze tej wyspy, jakim dla mnie są plaże.

Plaże to coś, co na Bali naprawdę może się spodobać i choć kartę ze zdjęciami mi skradziono, to kilka fotek zamieściłam wcześniej na Instagramie, więc pozwolicie, że je wykorzystam. Resztę pożyczył mi Monsieur, który kręcił filmiki – po prostu wyjęliśmy klatki z filmu i wykorzystaliśmy je jako zdjęcia. Jakość jest naturalnie nieco gorsza, ale zobaczycie mniej więcej to, co chcę Wam pokazać. Mam nadzieję, że miejsca te przypadną Wam do gustu.

Lovina

Najbardziej na północ wysunięta plaża i jedyna w tym zestawieniu z ciemnym piaskiem. Fale od strony Morza Balijskiego są spokojne, wejście do wody jest łagodne i raczej nie spotkacie tu dzikich tłumów, bo w okolicy nie ma wielu hoteli. To bardziej dzika część wyspy, choć nie można powiedzieć, że nie jest popularna. Balijczycy celowo zmienili nazwę miejscowości, by przyciągnąć turystów. Nie przyniosło to zamierzonych rezultaów, choć nazwa Lovina miała się dobrze kojarzyć. W tej okolicy można pokusić się o wypłynięcie łódką w poszukiwaniu delfinów. My nie płynęliśmy. Widzieliśmy już delfiny i wieloryby na Azorach i póki co nam starczy morskich atrakcji.

lovina-8

lovina-7

lovina-6

lovina-5

lovina-4

lovina-3

lovina-2

plaże na Bali

Dreamland

Plaża – marzenie surferów!  Widziałam wiele w swoim życiu, ale fale na Dreamland przebijają wszystko. Po wejściu na plażę stałam z otwartą buzią i przez 5 minut powtarzałam: „Wow!”. Monsieur świadkiem. Mieliśmy szczęście i trafiliśmy na nieplażową (jak na Bali) pogodę. Ludzi było bardzo mało, a zwykle są tu dzikie tłumy. Cena leżaka wynosi wtedy 150 tys. rupii (ok. 45 zł)! Warto nadmienić, że droga prowadząca do Dreamland jest niezwykle malownicza. Jedzie się niemal pustą dwupasmowką obsadzoną szpalerami palm. Po drodze mija się też kilkanaście wielkich hoteli, które z jakiegoś powodu nie doczekały się otwarcia. W każdym razie warto tu przyjechać! Plaża i surferzy robiący cuda na grzbietach fal robią piorunujące wrażenie.

dreamland-1

plaże na Bali

dreamland-7

dreamland-6

dreamland-5

dreamland-4

plaże na Bali

Jimbaran

To jedna z najpopularniejszych, bo i najdłuższych plaż na Bali. W czasie przypływu jest wąska na kilka metrów i trzeba bardzo pilnować ręczników i innych rzeczy, bo nieokiełznany ocean może porwać nasze rzeczy.

Plaża w Jimbaran jest niezwykle malownicza, ma kształt podkowy – z jednej strony jest piękny, zielony półwysep z eleganckimi bungalowami, a z drugiej, na samiutkim końcu widać pas lotniska i startujące samoloty. Tutaj też można podejrzeć tradycyjne, balijskie łódki z dwiema płozami. Wzdłuż plaży jest masa restauracji, w których warto zjeść obiad lub kolację. Zachody słońca są podobne do tych w Kucie.

jimbaran-4

jimbaran-2

plaże na bali

Plaża Jimbaran: zobaczcie jak bywa wąska!

Kuta Beach

O Kucie napisano już tyle, że nie będę powtarzać. Trzeba jednak oddać honor jej plaży,  która jest bardzo szeroka (w czasie odpływu) i na której panują wymarzone warunki do nauki surfingu. W cieniu palm można wypić kokosa. Lubiliśmy tu przychodzić na cudne zachody słońca, które przyciągały prawdziwe tłumy (zdjęcie poniżej)!

kuta-beach-6

kuta-beach-5

Tuż przed zachodem słońca na plaży w Kucie…

plaże na Bali

Zachód słońca na Kuta Beach

Nusa Dua

To jedna ze spokojniejszych plaż na Bali. Fale w jednej części plaży, osłoniętej od otwartego oceanu, są niewysokie, a wejście do wody jest łagodne. Słowem: idealne warunki do kąpieli w ciepłym oceanie.

Obok plaży znajduje się kapitalny punkt widokowy – Waterblow, z którego można podziwiać ogromne fale rozbijające się o rafę koralową.

nusa-dua-6

nusa-dua-5

Waterblow

nusa-dua-4

plaże na bali

nusa-dua-2

plaże na Bali

Pandawa Beach

Plaża Pandawa została oficjalnie otwarta w 2012 roku. Znana jest też pod nazwą „Secret Beach”, a to dlatego, że musiano wybudować niezwykłą drogę przecinają wapienne skały, by móc tu dojechać. Wjazd na drogę kosztuje 30 tys. rupii (ok. 10 zł) od osoby. To jedyna płatna plaża, na której byliśmy. Jej ogromną zaletą było to, że była niemal pusta. Piasek, w przeciwieństwie do innych plaż na południu Bali, był tu grubszy, ale zupełnie nam to nie przeszkadzało. Fale były spore, ale można się było bez problemu wykąpać. Największe wrażenie robi droga dojazdowa i wykute w skale ogromne rzeźby. Według mnie to obowiązkowy punkt wizyty na Bali.

pandawa-1

Zdjęcie ze strony: http://balihellotravel.com/

 

Zdjęcie ze strony: http://balihellotravel.com/

Zdjęcie ze strony: http://balihellotravel.com/

Sanur

Jeśli zachody słońca warto oglądać w Kucie, to wschody tylko w Sanur. Warto wstać wcześniej, by zobaczyć ten spektakl. Sanur to bardziej zaspana miejscowość od Kuty czy Jimbaran, a k e jej ogromną zaletą są super knajpki przy promenadzie, spokojniejsze morze i cudne wschody słońca. Dodatkowo w okolicy można podziwiać latawce, bo to najlepsze miejsce na wyspie do ich puszczania.

sanur-5

sanur-4

sanur-3

sanur-2

plaże na Bali

Plaże na Bali – podsumowanie:

Plaż na Bali jest mnóstwo. Niektóre są prywatne i trudno się na nie dostać inną drogą niż przez luksusowe resorty. Na głównym zdjęciu widać malutką plażę Ayana Resort w okolicy Uluwatu. Aż chciałoby się tam spędzić cały urlop i nie opuszczać terenu hotelu!

Na szczęście ogólnodostępne też dają wiele możliwości do wypoczynku – zarówno tego bardziej aktywnego (kite, surfing), jak i pasywnego 😉

Do przeczytania,

E.

Podobne wpisy

Komentarze

9 odpowiedzi na “Plaże na Bali – 6 zjawiskowych miejsc”

  1. Beata napisał(a):

    Potwierdzam,, Dreamland zapiera dech w piersiach!
    Sanur darzę szczególną sympatią, gdyż mieszkaliśmy w hotelu na jej zachodnim krańcu.
    Nusa Dua całkiem przyjemna , Kuta bardzo nam nie przypadła do gustu,tak plaża jak i miasto.
    Ja zachwyciłam się niemal pustą White Sand Beach, chociaż określenie biały piasek to lekka przesada.
    Edyto, ale pomijając natrętnych sprzedawców, chyba jesteście zadowoleni z wakacji na Bali? My wręcz zachwyciliśmy się wyspą. Wprawdzie do mojej ukochanej Tajlandii trochę jej brakuje, ale dla nas to i tak jeden z ciekawszych kierunków w Azji.
    Zdjęcia i tak śliczne 🙂

    • Madame Edith napisał(a):

      Beato,
      powiem szczerze, że nie jesteśmy zadowoleni. Spodziewaliśmy się czegoś innego. Naciągacze skutecznie popsuli nam pobyt i powiem szczerze, że właśnie pobyt w Kucie wspominam najlepiej. Mieliśmy hotel blisko plaży, a Monsieur uczył się tu surfingu – właśnie z tego powodu wybraliśmy to miejsce i rewelacyjnie się sprawdziło. Pod względem kulinarnym Kuta to raj! Jedzenie bardzo nam tu smakowało, a wybór lokali był przeogromny. No i jeszcze zachody słońca – super sprawa. Dodatkowo była to nasza baza wypadowa na wszystkie plaże na Półwyspie Bukit, więc ogólnie naprawdę ok.
      Ale wiemy, że na Bali raczej nie wrócimy, bo to nie „nasze” miejsce.
      Serdeczności!
      E.

  2. Asia napisał(a):

    Miło jest wrócić na Bali dzięki Twoim wpisom. Bardzo się cieszę i cenię to, że tak dokładnie opisujesz swoje odczucia na temat podróży. Również miałam przyjemność odwiedzić Bali tego lata i mam trochę inne odczucia. Przed wyjazdem dużo czytałam na jej temat i sama nie byłam pewna czego się spodziewać. Dotarłam zarówno do relacji osób zakochanych w Bali, jak i tych dostrzegających jej „zepsucie turystyczne”. Byłam bardzo wyczulona na to i ku mojemu zdziwieniu sama nie dostrzegłam takiego zjawiska. Wręcz przeciwnie- dla mnie Bali okazało się być miejscem w którym świetnie się czułam, nikt nie próbował mnie specjalnie oszukać, a zachowanie sprzedawców nie było aż tak męczące. Ich życzliwość wydawała się być szczera i tak właśnie pamiętam Bali, na które bardzo chciałabym wrócić. Obawiałam się trochę, że Bali wypadnie trochę blado przy ukochanej Tajlandii, ale w tej chwili chyba ją nawet wyprzedziło w moim osobistym rankingu (za wyjątkiem kwestii jedzenia 😉 Niestety nie odwiedziłam wszystkich plaż, które wymieniasz, ale z własnego doświadczenia polecam Nusa Dua, szczególnie na odpoczynek po zwiedzaniu i poznaniu prawdziwego oblicza wyspy. Hotele w tej okolicy są piękne, a niektóre fragmenty plaży naprawdę ładne, no i ta cisza i spokój… Nie miałam okazji być w Kucie, ale plaża w pobliskim Seminyaku jest też całkiem sympatyczna, szczególnie do spacerowania i oglądania zachodów słońca. Serdecznie pozdrawiam, Asia.

    • Madame Edith napisał(a):

      Asiu,
      to prawda plaża w Seminyak, jak i Legian, to w zasadzie przedłużenie plaży w Kucie i widoki są niemal identyczne w każdej jej części. Mi osobiście jedzenie bardzo smakowało i odkryłam nową kuchnię, która bardzo mi się podoba. Niestety od pierwszego dnia po ostatni czuliśmy się oszukiwani na każdym kroku, co studziło nasz zapał w stosunku do wyspy, która bez wątpienia jest piękna i bardzo malownicza 🙂
      Serdecznie pozdrawiam
      E.

  3. Beata napisał(a):

    Asiu, widzę, że mamy podobne odczucia względem Bali. Mnie też bardzo się podobało, prawie jak w Tajlandii, tylko jedzenie nie tak pyszne.
    My też nie byliśmy jakoś szczególnie atakowani przez natrętnych sprzedawców i w ogole było bosko, jakoś tak sielsko i spokojnie. Pozdrawiam

  4. Magi napisał(a):

    Chciałbym Cie zapytać, bo właśnie wybieram się na Bali, która polecasz miejscowość do wypoczynku Kuta, czy Nusa Dua. Wiem, że Kuta rozrywkowa a Nusa Dua rekreacyjna ale obawiam się, żeby nie było nudno i można było gdzieś wyjść i coś zjeść na zewnątrz niż w hotelu, czego nie brakuje w Kucie. Albo może jakaś inna miejscowość ? Będę wdzięczna za podpowiedź☺

    • Madame Edith napisał(a):

      Magi,
      Nusa Dua wydała mi się miejscowością „dla bogaczy”, wszystko jest tam znacznie droższe niż w Kucie czy Sanur – jedzenie w restauracjach, usługi itd. Generalnie Kuta nam się podobała (mieszkaliśmy jednak ponad kilometr od ścisłego centrum – w stronę Legian). Jest głośno i hałaśliwie, ale jeśli hotel jest gdzieś w głębi, to jest ok. Plusem jest duży wybór jedzenia, gabinetów masaży i sklepów. I oczywiście fajna plaża (ale docenią ją raczej ludzie nastawieni na surfing, bo często jest czerwona flaga i nie powinno się wchodzić do wody). Gdybym miała jechać ponownie, to zastanawiałabym się jeszcze między Jimbaran oraz Sanur – to są też bardzo fajne miejscówki. Można zawsze zamieszkać w dżungli – w okolicach Ubud. Ponoć fajne wrażenie, ale osobiście nie próbowałam. Samo miasteczko mnie nie zachwyciło, ale są różne opinie 🙂
      Udanego wyjazdu!
      E.

  5. Gosia napisał(a):

    Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam o pobycie Bali, miedzy innymi ze w przyszłym roku wybieram sie z przyjaciolka .
    Jestem wlasnie na etapie poważnych przemyśleń czy jednak wybrać sie w podroz .
    W tym roku byłyśmy w Indiach poludnie w ośrodku Ayuverda wróciliśmy zachwycone ,ta podroz spowodował aby wybrać jeszcze dalej.
    Prosze podaj miejscowosc gdzie najlepiej i jaki jest koszt hotelu średni standard . Pozdawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Plaże na Bali – 6 zjawiskowych miejsc


Plaże na Bali to jeden z mocniejszych punktów wyspy. Są raczej wąskie, na południu jasne, a na północny ciemne i wulkaniczne. Cieszę się, że w [...]
@MadameEdith on Instagram