Wycieczka na Górę Fudżi

25 czerwca 2015
 
Podczas wizyty w Japonii nie mogliśmy ominąć jej symbolu – Fuji, która nie tylko zdobi pocztówki, znaczki i magnesy, ale jest także traktowana jako święte miejsce wyznawców shinto, do którego udają się pielgrzymki. Zorganizowaliśmy sobie jednodniową wycieczkę na Górę Fudżi, która przy dobrej pogodzie i przejrzystym powietrzu jest znakomicie widoczna z Tokio oraz Jokohamy…

Zdarza się to jednak niezwykle rzadko i jak twierdzą Japończycy jedynie kilka razy w roku można zrobić podobne zdjęcie do poniższego. Góra oddalona jest przysłowiowy „rzut beretem” od stolicy Japonii, ale jest sprytna i wstydliwa – chowa się w chmurach i…smogu. A czyste powietrze w Tokio i okolicach niestety nie zdarza się często, dlatego trzeba mieć dużo szczęścia by móc doświadczyć takiego widoku.
qD80b6p

Źródło: http://i.imgur.com/qD80b6p.jpg

Może się Wam wydawać, że zdjęcie to jest fotomontażem, ale zapewniam Was, że to nie jest prawda. Fuji znajduje się zaledwie 95 km od centrum Tokio, a z Jokohamy jest jeszcze bliżej, ale że ma 3776 m n.p.m., to można ją dostrzec z tak odległych miejsc. Widok na to samo miejsce (z budynku Yokohama Landmark Tower) podczas naszej wizyty w Jokohamie prezentował się niestety mniej zachęcająco. Góry ani śladu, za to sporo smogu…

Tak, czy inaczej sama Fudżi nawet obserwowana z bliska potrafi się schować. Nie mam pojęcia jak ona to robi, bo przecież jest taaaaka wielka. Ale to pewnie dlatego, że jest święta, a święci potrafią więcej 😉
Przed wybraniem się na wycieczkę należy śledzić prognozy pogody i sprawdzić kiedy zachmurzenie w Hakone (rejon Fuji) nie będzie zbyt duże. Wówczas szanse na dobre widoki zdecydowanie rosną.
Sezon wspinaczkowy trwa tylko przez dwa miesiące (lipiec i sierpień), poza wyznaczoną porą wspinaczka jest bardzo niebezpieczna, a schroniska są nieczynne.

Wycieczka na Górę Fudżi (Fuji) – jak ją zorganizować?

Z Tokio kursuje wiele pociągów w rejon Hakone i Pięciu Jezior, tzw. Fuji-goko. Jeśli posiadacie Japan Rail Pass, możecie dojechać znaczny kawałek w ramach tego biletu. I to nawet Shinkansenem!
Podróż i wycieczka po rejonie Hakone składa się z kilku odcinków (można ją robić także w odwrotnej, niż podana, kolejności – my wybraliśmy tę, gdyż podobno jest mniej ludzi).
1. Najpierw dojeżdżamy do miasta Odawara za pośrednictwem Japan Railway. Do Odawary można dotrzeć z Tokio, Shinagawy i dworca Shin-Yokohama pociągiem Tokaido Shinkansen (my nim jechaliśmy ze stacji głównej w Tokio – czas przejazdu to ok. 35-40 minut). Inna opcja to np. pociąg „Super View Odoriko” z Jokohamy lub pociąg z Shinjuku.

2. Z Odowary (108 m n.p.m.) trzeba następnie wziąć pociąg Hakone Tozan Railway (to jedyny górski pociąg w Japonii), który zawiezie nas do miejsca o nazwie Gora (553 m n.p.m.). Biletu na ten pociąg nie pokrywa już Japan Rail Pass i trzeba go dodatkowo kupić w kasie. Koszt to ok. 670 JPY, czyli ok. 21 PLN. My mieliśmy dodatkowo szczęście i przy kasie spotkaliśmy bardzo miły personel kolei, który pomógł nam w wyborze biletu, wytłumaczył co i jak, dał mapę oraz bardzo ładny komplet pałeczek z Górą Fuji 🙂 Podróż pociągiem trwała 35 minut i była bardzo malownicza.

3.W Gora przesiadamy się w Hakone Tozan Cablecar (kolejka szynowa, jak na Gubałówkę) i jedziemy 10 minut do Sounzan, gdzie wsiadamy w kolejkę górską.
Hakone Tozan Cablecar
4. Kolejka górska zabierze nas do najwyżej położonego punktu wycieczki – na wysokość 2300 m n.p.m. Stąd, przy dobrej pogodzie, świetnie widać Fudżi, jak i wiele gorących źródeł. Z różnych szczelin bucha para, a w powietrzu czuć siarkę. W tym miejscu najbardziej odczuwalne jest to, że pod nogami ma się żywy wulkan. W Owakudani należy przesiąść się w drugą kolejkę, która tym razem zamiast do góry, biegnie na dół i zjeżdża nad jezioro.
Uwaga: 
od maja 2015 r. do chwili obecnej rejon Owakudani jest zamknięty dla zwiedzających, a kolejka nie działa. W zamian chodzą autobusy. Wszystko przez fakt, że rejon ten jest ostatnio aktywny sejsmicznie i mogą nastąpić niespodziewane erupcje.


5. W Togendai, nad jeziorem, wsiadamy na … statek piracki. Zupełnie nie wiem o co chodzi, ale po jeziorze u podnóża Fuji pływa właśnie statek piracki z kapitanem przebranym za pirata! Japończycy podczas rejsu robią sobie z nim zdjęcia. Ot, taka atrakcja. Zdawało nam się, że nawet większa od góry Fudżi w tle…
Zupełnym przypadkiem wraz z Monsieur staliśmy się także maskotką rejsu i młodsza część pasażerów chciała mieć koniecznie z nami zdjęcie. W przeciwieństwie do kapitana nie pobieraliśmy opłaty za pozowanie. Teraz sobie myślę, że to był duży błąd 😉

 

 

 

6. Po rejsie, który trwa około 30 minut wysiadamy w Hakone-machi. Z tego miejsca z całego serca polecam Wam niesamowity spacer do Moto-Hakone (na dworzec). Trasa tylko początkowo biegnie wzdłuż ulicy, ale szybko wchodzi się w las i zaczyna się robić bardzo malowniczo, gdyż po drodze mija się piękną marinę oraz niesamowity punkt widokowy. Zdecydowanie nie warto brać autobusu na ten odcinek!

 

 

 

 

 

Kamienne schody prowadzą na punkt widokowy na cypelku nad jeziorem

 

wycieczka na górę fudżi
wycieczka na górę fudżi

7. Wsiadamy w autobus do Hakone-Yumoto, skąd pociągiem w kilka minut dojedziemy do Odawary. Stamtąd superszybki Shinkansen w 40 minut zabierze nas do Tokio.

wycieczka na górę fudżi
Malownicza stacja kolejowa w Hakone-Yumoto

Wycieczka, przy pomyślnych wiatrach, zajmie łącznie około 6-7 godzin. Jeśli wyjedziecie rano, to popołudnie możecie spędzić w Jokohamie lub Tokio. Można też poświęcić więcej czasu na rejon Hakone i wybrać jedno z wielu muzeów lub wód termalnych i zażyć tam kąpieli.

Wycieczka na górę Fudżi – podsumowanie:

Ze swojej strony bardzo polecam wycieczkę w rejon Pięciu Jezior Fudżi oraz Hakone. Może wydawać Wam się nieco skomplikowana, ale to bułka z masłem. Jak chyba w całej Japonii, wszystko jest świetnie opisane na mapkach, które są rozdawane na stacjach i podczas zakupu biletów. Nie sposób się zgubić. Wystarczy iść za tłumem Japończyków, którzy przecież znają drogę 😉
Widoki są niezwykłe, ale śledźcie prognozy, bo byłoby bez sensu stracić takie widoki. Przy gęstych chmurach góra się schowa i nie będzie najmniejszej szansy by ją zobaczyć.
Do przeczytania!
E.
Follow Madame Edith on Instagram
Podobne wpisy

Komentarze

6 odpowiedzi na “Wycieczka na Górę Fudżi”

  1. Vela pisze:

    Przepiękne zdjęcia, tyle pięknych widoków i wrażeń… 🙂 Chciałabym kiedyś poznać bliżej kulturę Bliskiego Wschodu. Statek piracki natomiast jest świetny! 😀

  2. Natalia Catte pisze:

    Wygląda, jakby latała XD Piękne zdjęcia, muszę się tam kiedyś wybrać!

  3. Anonimowy pisze:

    Piekne zdjecia. Mam kolezakne Japonke pochodzaca z Tokio. Jesli moge zapyt. czy do Japoni wybraliscie sie z jakas zorganizowana grupa czy samodzielnie kupowaliscie loty, noclegi itd
    Aneta

  4. Anonimowy pisze:

    Kolejny świetny wpis!:) mam nadzieję, że to nie koniec wpisów z Kraju Kwitnącej Wiśni:) również marzą mi się takie podróże, myślę, że kiedyś się spełnią:) powiem szczerze, że na bloga trafiłam niedawno i już się zakochałam – nie tylko w wpisach z Japonii, ale i innych – bardzo ciekawe przepisy oraz relacje podróżnicze:) naprawdę dobra robota:)
    Pozdrawiam serdecznie z upalnego Krakowa:)
    Kasia

  5. Bogna pisze:

    Super, że udało Wam się z pogodą. My niestety nie mieliśmy tyle szczęścia i Fuji udało nam się zobaczyc jedynie przez moment, przez okno Shinkansena w drodze powrotnej. Możliwe, że jest to znak, żeby któregoś dnia wrócic do Japonii…;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Wycieczka na Górę Fudżi


  Podczas wizyty w Japonii nie mogliśmy ominąć jej symbolu – Fuji, która nie tylko zdobi pocztówki, znaczki i magnesy, ale jest także [...]
@MadameEdith on Instagram