Klopsiki w sosie pomidorowym

9 stycznia 2015
klopsiki w sosie pomidorowym

Klopsiki w sosie pomidorowym (najlepsze!) chodziły mi po głowie od kilku dni. Żeby uściślić to dokładnie od momentu ostatniej wizyty w szwedzkim sklepie, w którym poznałam je wiele lat temu. Po powrocie do domu Monsieur poprosił mnie bym zrobiła to danie. Argumentował, że przy okazji „będą na bloga”, choć prawdę powiedziawszy, to wcale nie musiał mnie długo przekonywać, bo sama miałam na domowe klopsy wielką ochotę. Jedyną trudnością było zdobycie smacznego mięsa. Potem wszystko poszło jak z płatka i w ciągu niecałej godziny zajadaliśmy klopsiki aż nam się uszy trzęsły.

Klopsiki w sosie pomidorowym – składniki:

/na ok. 30 sztuk/
  • 500 g mielonego mięsa np. z szynki lub łopatki
  • 500 g pomidorów w sosie pomidorowym lub przecieru pomidorowego
  • 1 cebula (ok. 150 g)
  • 1 jajko
  • 4 łyżki bułki tartej (użyłam bezglutenowej)
  • trochę wody (w przypadku bułki bezglutenowej ok. 8-10 łyżek, w przypadku zwykłej mniej)
Do smażenia:
  • masło
  • oliwa z oliwek
Przyprawy:
  • sól i pieprz
  • pół pęczka koperku

Klopsiki w sosie pomidorowym – przepis:

Bułkę tartą mieszamy z wodą, by nieco nasiąkła.
Cebulę kroimy bardzo drobno.
Podsmażamy na patelni na maśle z dodatkiem oliwy.

W dużej misce mieszamy mięso, podsmażoną cebulkę, jajko, sól i pieprz.

Dodajemy bułkę tartą wymieszaną z wodą.

Dokładnie łączymy wszystkie składniki.

Formujemy klopsiki. Aby mniej się kleiły do dłoni można zmoczyć ręce w zimnej wodzie.

Na tej samej patelni, na której smażyliśmy cebulę, rozgrzewamy ponownie oliwę i masło. Wrzucamy klopsiki.

Smażymy na średnim ogniu pod przykryciem z każdej strony.

Następnie przekładamy je do naczynia żaroodpornego i przygotowujemy sos.
Na tę samą patelnię co wcześniej wylewamy przecier pomidorowy z całymi pomidorami. Dodajemy sól, pieprz i posiekany koperek oraz trochę oliwy. Rozgniatamy pomidory na mniejsze kawałki. Doprowadzamy do wrzenia i od razu zmniejszamy ogień. Chwilę podgrzewamy i w miarę potrzeby redukujemy sos (odparowujemy wodę), ale nie za bardzo.

Klopsiki zalewamy przygotowanym sosem.
Wsadzamy je do piekarnika nagrzanego do temperatury 160 stopni C z termoobiegiem (lub 180 stopni C bez tej funkcji) na 30 minut bez przykrycia.

klopsiki w sosie pomidorowym

W między czasie gotujemy ziemniaki lub kaszę.

klopsiki w sosie pomidorowym

Klopsiki w sosie pomidorowym – podanie:

Klopsiki podajemy od razu z dowolnymi dodatkami – na naszym stole wylądowało ziemniaczane puree. Naczynie z klopsami można udekorować świeżymi ziołami. Jeśli chcecie poeksperymentować możecie posypać je startym Parmezanem lub Grana Padano.

klopsiki w sosie pomidorowym
klopsiki w sosie pomidorowym
Smacznego!
E.
Podobne wpisy

Komentarze

26 odpowiedzi na “Klopsiki w sosie pomidorowym”

  1. T napisał(a):

    Bardzo lubię klopsiki. Może mniej w sosie pomidorowym – jakoś mi on po prostu nie leży. Ale w większości innych sosów już tak 🙂 Jedne z lepszych klopsików jadłem w Szwecji 🙂

  2. Agata Broncel napisał(a):

    Super pomysł na smaczny, domowy obiad…

  3. Agnieszka Kuczyńska napisał(a):

    Moja mama do środka wkłada jeszcze koperek i pieczarki jak już robi raz na ruski rok a potem je gotuje. Sos pomidorowy – tak!

  4. W kuchni Uli napisał(a):

    boski obiadek!

  5. Martynosia napisał(a):

    Też, akurat wczoraj robiłam podobne pulpeciki, tylko z mięsa z indyka, a sos pomidorowy, mimo że dietetyczny, to troszkę bardziej przyprawiony 😉

  6. Anonimowy napisał(a):

    mozna gotowac od razu w sosie, spawdzone. no i eliminuje niezdrowe smazenie. polecam

  7. Edyta Dka napisał(a):

    Jutro je robię 🙂 Tylko zamiast je podsmażać, obgotuje je 🙂

  8. Anonimowy napisał(a):

    A jakiej firmy uzywalas Madame Edith pomidorów w sosie pomidorowym?

    • Madame Edith napisał(a):

      Nie pamiętam, zupełnie tego nie zanotowałam. Kupowałam je w Lidlu, były w biało-zielonej puszce. To chyba nie była żadna marka własna, ale nie jestem w 100% pewna. W każdym razie były bardzo dobre, więc mogę polecić, ale nie wiem czy są w stałej ofercie, czy tylko tak na nie trafiłam, bo nie robię tam bardzo regularnie zakupów.

  9. Anonimowy napisał(a):

    Popieram brak mąki i śmietany w sosie pomidorowym. Pr zypadkiem znów trafiłam n a Pani blog – super blog. – Widzę że i innych też się tu dowiedziałam . – Myślę o filmach ( serialach ) – ale gdzie się ogląda te filmy ? na HBO2 ? Basia

  10. Elle napisał(a):

    Zrobiłam, pyyyszne!

  11. Anonimowy napisał(a):

    Też takie robie,ale bez smażenia,duszą się w sosiku ,są pyszne.

  12. Anonimowy napisał(a):

    Oj,nie podpisałam się-Karolina.

  13. Anonimowy napisał(a):

    A jeżeli chciałabym przygotować je dzień wcześniej na jutrzejszy obiad to jak je najlepiej podgrzać?

    • Madame Edith napisał(a):

      W piekarniku, na patelni lub w ostateczności w mikrofalówce. Na drugi dzień warto dodać do sosu trochę wody, bo sos zgęstnieje po nocy spędzonej w lodówce.

  14. Roksana napisał(a):

    Kolejny przepis który chciałabym zrealizować:) tylko mam pytanie czy pieczenie na końcu w piekarniku jest konieczne??? czy dodaje to smaku czy poprostu służy to zredukowaniu sosu???:) pozdrawiam i dziękuje za inspiracje!!! Prawie codziennie oglądam Twojego bloga!!!I najcenniejsze to to iż przepisy są bardzo dobre…sprawdzone:) zawsze wychodzą!!! I cudowne zdjęcia!!!miłego dnia

    • Madame Edith napisał(a):

      Roksano,
      Bardzo dziękuję za Twój komentarz. Jest mi ogromnie miło.
      Pieczenie ma na celu kilka rzeczy:
      1. Klopsy nie będą w środku surowe.
      2. Sos ulegnie redukcji i będzie bardziej intensywny.
      3. Smaki się połączą.
      Serdecznie pozdrawiam
      E.

  15. Mags napisał(a):

    Przepis świetny-szybki,łatwy i przyjemny.Klopsiki przepyszne.Nie byłabym jednak sobą,gdybym nie dodała pół łyżki posiekanej chilli w oliwie.Pycha.Kolejny przepis do powtórzenia.Dzięki!!!

  16. Regina Piątek napisał(a):

    Zrobiłam 😃Wszystkim bardzo smakowaly👍🌺

  17. ali napisał(a):

    Najbardziej podoba mi sie ta bułka bezglutenowa! Może jeszcze mięso mielone beztłuszczowe i oliwa light i bądzie dopiero zdrowe żarcie!

    • Madame Edith napisał(a):

      Zupełnie nie wiem co jest takiego zabawnego w bułce bezglutenowej. Gdybyś sam/sama był/była na diecie bezglutenowej, to pewnie nie byłoby Ci do śmiechu. Na przyszłość życzę więcej taktu i zrozumienia dla chorób innych ludzi. I dla Twojej wiadomości: jeśli ktoś choruje na celiakię, to po zjedzeniu zwykłej tartej bułki nie może się często ruszyć z bólu przez wiele godzin. Z różnych rzeczy można się śmiać, ale z choroby nigdy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Klopsiki w sosie pomidorowym

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram