Polędwiczki w sosie kurkowym

26 czerwca 2012
 polędwiczki w sosie kurkowym

Kurki już są mimo, że szczyt sezonu zdecydowanie przed nami! Kupiłam jak tylko się pojawiły, bo nie mogłam się oprzeć. Na początek sezonu kurkowego przygotowałam klasykę gatunku: polędwiczki wieprzowe w sosie kurkowym z koperkiem.

Do tego, ma się rozumieć, nic innego tylko chrupiące placki ziemniaczane. Pycha! Od razu dzień staje się lepszy, a zza chmur wychodzi słońce 🙂

Fakt, trzeba włożyć trochę wysiłku w oczyszczenie grzybków (mi to zajęło około 15 min, a miałam do czynienia z zaledwie 250-gramową porcją – dla swojego usprawiedliwienia dodam, że były maciupeńkie), ale warto … oj, warto!

kurki

Polędwiczki w sosie kurkowym – składniki:

  • 350 g polędwicy wieprzowej
  • 250 g kurek
  • 1 cebula
  • garść posiekanego koperku
  • 200 g śmietany 18%
  • 0,5 szklanki wody
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • olej do smażenia
Opcjonalnie:
  • 1 łyżka mąki pszennej
poledwiczki_w_sosie_kurkowym

Polędwiczki w sosie kurkowym – przygotowanie:

Na rozgrzany olej wrzucamy pokrojoną w plastry polędwiczkę wieprzową. Smażymy aż kawałki się lekko zrumienią. Przekładamy na talerz.

poledwiczki_w_sosie_kurkowym

Na tym samym tłuszczu przesmażamy cebulę. Kurki po oczyszczeniu (patrz wpis: „Jak oczyścić kurki?„) kroimy na mniejsze kawałki, dodajemy do cebuli, smażymy razem przez 10 minut aż grzyby puszczą sok, który częściowo odparuje. Zmniejszamy ogień, podlewamy wodą i dusimy pod przykryciem około 5 minut.

sos_kurkowy

Śmietanę mieszamy z kilkoma łyżkami wywaru z patelni (jeśli chcemy by sos był bardziej gęsty, to dodajemy w tym momencie także mąkę). Wlewamy stopniowo na patelnię. Podgrzewamy do zagotowania. Dodajemy mięso i jeszcze moment gotujemy. Na koniec wrzucamy posiekany koperek. Doprawiamy solą i pieprzem.

sos_kurkowy

Polędwiczki w sosie kurkowym – podanie:

Sos z polędwiczkami podałam w towarzystwie tradycyjnych placków ziemniaczanych. Jedyna nowość, to fakt, że przy ich smażeniu użyłam pierścieni / obręczy do gotowania, by nadać im niemal idealny okrągły kształt. Przepis na placki znajdziecie w poście „Placki ziemniaczane„.

placki_ziemniaczane

Udało się, całe danie wyszło perfekcyjnie!
Wam życzę tego samego gdy będziecie robić swój pierwszy (a może kolejny?) w tym sezonie sos kurkowy, albo grzybowy.

polędwiczki w sosie kurkowym

Polecam Wam także najlepszy sos kurkowy do kurczaka i zapraszam na Fanpage, gdzie na bieżąco informuję o nowych przepisach.

Udanego dnia!
Edith

polędwiczki w sosie kurkowym
Podobne wpisy

Komentarze

48 odpowiedzi na “Polędwiczki w sosie kurkowym”

  1. Maggie pisze:

    Pysznie! Mezczyzna by mnie ozlocil za taki obiad 🙂 Szkoda, ze tu o kurki nielatwo, a jak sa, to okropnie drogie.

  2. Madame Edith pisze:

    Maggie,
    Niestety w Polsce też do tanich nie należą, ale czasami można zaszaleć i sobie na nie pozwolić tym bardziej, że nie zjada się ich na kilogramy, a porcja 250g starcza spokojnie dla 4 osób 😉

    Z pozdrowieniami z deszczowej Warszawy,
    Edith

  3. Lena pisze:

    Polędwiczki w sosie kurkowym były daniem głównym na moim weselu – mam miłe wspomnienia z samego rana dzięki Tobie mimo tego okropnego deszczu:)

  4. Karmel-itka. pisze:

    wygląda obłędnie, jak w restauracji o wysokim poziomie!
    pysznie danie.

  5. Posiłek idealny. Moja mama uwielbia sos kurkowy do polędwiczek. Podoba mi się Twój dodatek koperku, który wręcz uwielbiam;)

    pozdrawiam

  6. bartoldzik pisze:

    O kurka!!! 🙂 Polędwiczki z kurkami to klasyka, ale ja nie mam nic przeciwko niej. Za to połączenie to ktoś Nobla wręcz powinien dostać.

    Ostatnio robiłem z grzybami leśnymi, bo miałem ostatki w zamrażalniku, ale świeżych kurek to nie pobije. Jeśli mogę coś doradzić to zamiast odkładania polędwiczek na talerz zawiń je w folię aluminiową. Nie stygną tak szybko i wilgoć w nich równomiernie się rozkłada.

    Pozdrawiam ciepło…

    PS. A placków ziemniaczanych z mięsem to już bardzo dawno nie jadłem. Normalnie jakieś nieporozumienie 🙂

  7. . pisze:

    Przypomniała mi się jesienna część mojego wpisu;) Kurczę, za kurki mogę dać się pokroić… Są genialne!
    Natalia

  8. Beatrice pisze:

    Jak tylko dostanę kurki – od razu robię! Niezwykle apetycznie wygląda! Połączenie idealne!

  9. Mienta pisze:

    danie prezentuje się przepysznie:D

  10. Bon Appetit! pisze:

    Bardzo piękne i eleganckie danie. Moje smaki, ja często podaję taki sos z tagiatelle. Dorzucam jeszcze jakieś prawdziwki dla wzmocnienia aromatu. No ale pyszne jest to co serwujesz, po prostu pyszne. Czuć to przez monitor i tyle km od Warszawy 🙂

  11. Ostatnio miałam w planach taki obiad, pycha 🙂

  12. Fuchsia pisze:

    Wspaniały obiad! Uwielbiam kurki, a w towarzystwie polędwiczek i placków musiały smakować wyśmienicie.
    Pozdrawiam serdecznie

  13. głodomorek pisze:

    Jak dawno nie jadłam tego sosu, a to tyle miłych wspomnień. Chyba muszę rozglądnąć się za kurkami!

  14. Hania-Kasia pisze:

    Bardzo mi się podobają takie placki uformowane przy pomocy obręczy – wyglądają bardzo wykwitnie, zanim nie przeczytałam opisu, nie poznałam, że to nasze poczciwe, dobrze znane placki ziemniaczane – myślałam, że to jakiś zupełnie nowy dodatek.

    Cieszę się, że są już kurki. Ja jeszcze nie jadłam takiego dania, muszę koniecznie to nadrobić.

    Pozdrawiam!

  15. onionchoco pisze:

    Ojjj warto Edith, warto, święta prawda! W tym roku pierwsze kurki są wyjątkowo smaczne. Ja akurat na początek postawiłam na kurki w wersji wege, ale polędwiczki i koperek są baaardzo kuszące. No właśnie, tylko to czyszczenie… 🙂

  16. Jacek pisze:

    Jak tylko pojadę w góry to ruszam na kurki, później przepis Edith znajdzie u mnie zastosowanie, podzielę się z Wami opinią i dam znać co i jak.

    Potrawa wygląda świetnie, brawo.

    • Madame Edith pisze:

      Dziękuję Jacku!
      Życzę Ci udanego wyjazdu w góry i czekam na Twoją opinę:)

      Pozdrawiam serdecznie,
      Edith

    • Jacek pisze:

      Mam jeszcze do Ciebie prośbę w kwestii placków co robisz, żeby wychodziły takie chrupiące bo u mnie to jest loteria.

    • Madame Edith pisze:

      Jacku,

      aby placki były chrupiące przygotowaną masę należy wkładać na mocno rozgrzany olej. Wtedy zawsze wychodzą chrupiące 🙂

      Dobrze jest też dodać pół łyżeczki proszku do pieczenia na około 1 kh ziemniaków, wtedy są delikatniejsze i bardziej pulchne.

      Dobrej nocy,
      Edith

  17. Ależ cudowna rozpusta 😀 Boskość nad boskościami 🙂

  18. Anonimowy pisze:

    Podasz przepis na placki ziemniaczane :)?

    • Madame Edith pisze:

      Drogi Czytelniku,

      Oczywiście, bo widzę, że temat placków Was zaciekawił.
      Przepis dodam w najbliższym czasie, bo nie robiłam szczegółowych zdjęć i muszę zrobić placki raz jeszcze by udokumentować poszczególne etapy przygotowania 🙂

      Z serdecznymi pozdrowieniami,
      Edith

  19. Anonimowy pisze:

    Pychota :)PILNE chce przepis na te placki 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Drogi Czytelniku,

      obiecuję, że przepis na placki pojawi się między 9-11 lipca, już po moim powrocie z wyjazdu – wcześniej nie dam rady przygotować wpisu ze zdjęciami.

      Dziękuję za komentarz!

      Do kolejnego przeczytania,
      Edith

  20. Anonimowy pisze:

    Mam świeże kurki i chciałabym dziś zrobić na obiad jednak nie wiem jak zrobić te placki ziemniaczane :/ Błagam o przepis,zdjęcia nie są mi potrzebne. Pozdrawiam Monika

    • Madame Edith pisze:

      Moniko,

      Składniki (na ok. 8 okrągłych placków o średnicy 8 cm):

      6-7 sporych ziemniaków
      4 łyżki mąki
      1 jajko
      pieprz i sól do smaku
      olej do pieczenia

      Ziemniaki obieramy i ścieramy na drobnej tarce. Z otrzymanej masy odciskamy płyn. Masę umieszczamy na sitku na parę minut, by woda odciekła. Masę mieszamy z wcześniej roztrzepanym jajkiem, mąką, przyprawami.
      Dobrze rozgrzewamy na patelni tłuszcz (tłuszcz musi być bardzo gorący, by placki były chrupiące)i za pomocą łyżki nakładamy porcję masy ziemniaczanej. Placki pieczemy z obu stron aż do zarumienienia.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Edith

      P.S. Nie dodaję do masy ziemniaczanej cebuli, bo ona szybko się spala i placki są wtedy ciemnobrązowe i jakby przypalone. Zeszkloną posiekaną drobniutko cebulę proponuję kłaść na usmażone placki.

  21. Ewa Kornecka pisze:

    przyrzadziłam to na moją rocznice z chlopakiem powiedzial ze za takie obiadki to pierścionek zareczynowy szybko zobacze hihi 🙂

  22. Anonimowy pisze:

    Maryla
    A ja do placków nie daję jajka i są wtedy super chrupiące,polecam.

  23. Asia pisze:

    A ja mam pytanie apropos śmietany – to ma byc 18% w kubeczku, takiej lejącej się i słodkiej? Czy raczej kwaśnej?
    Z góry dziekuję za odpowiedź.

  24. Asia pisze:

    Madame Edith, a jaka ma być ta śmietana 18%? Słodka czy kwaśna? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie!

    • Madame Edith pisze:

      Asiu,
      Śmietana 18% powinna być kwaśna. Taka standardowa jak do zupy. Można równie dobrze użyć zwykłej 12%, to zależy od upodobań. Ja je używam naprzemiennie i różnica w smaku jest w zasadzie niezauważalna 😉

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  25. Anonimowy pisze:

    Mam pytanie : czy z polędwiczkami cielęcymi będzie równie smaczne ? i czy mogę dodać śmietanę 30 % ( czy sos wtedy będzie bardziej delikatniejszy ? )

    Pozdrawiam serdecznie,

    zofka

    • Madame Edith pisze:

      Zofka,
      Polędwiczki cielęce oczywiście mogą być 🙂
      Natomiast śmietana 30% ma słodki posmak, więc zdecydowanie proponuję dodać 18%(lub jeśli wolisz 12%), bo jest kwaśna i po prostu lepiej pasuje do mięsa.

      Przesyłam pozdrowienia,
      E.

  26. Anonimowy pisze:

    Dzięki serdeczne za szybką odpowiedź 🙂

    Bardzoooo fajny blog!!! będę zaglądać częściej !

    Pozdrawiam,

    zofka

  27. Anonimowy pisze:

    Dziś robiłam – po prostu bomba ! Przepyszny obiad, mąż zachwycony 🙂
    Ania

  28. Marysia pisze:

    Zrobiłam na rodzinny obiad i wyszło naprawdę pyszne! Poprzednim razem robiłam polędwiczki w sosie kurkowym z innego przepisu i niestety nie były zbyt dobre, bo w przepisie wykorzystano śmietankę 30% – zgadzam się, że do mięsa nie za bardzo pasuje.

  29. Agata pisze:

    A ja zrobiłam dokładnie wg Twojego przepisu i wyszło takie bez głębi. Mięso trochę bez smaku, nie trzeba go wcześniej posolić, popieprzyć? Sos dobry ale chyba dodałam za dużo śmietany, bo wydaje mi się że wyszedł zbyt kwaśny i rzadki. Próbowałam odparować ale się nie udało. Jakieś wskazówki? Pozdrawiam, Agata

    • Madame Edith pisze:

      Agato,
      Po nocy w lodówce sos sam zgęstnieje. Można też dodać odrobinę mąki tak jak pisałam wyżej.
      Mięsa zwykle nie solę przed smażeniem, a dopiero po usmażeniu doprawiam całość. Są różne szkoły w kwestii solenia. Osobiście trzymam się tej, że sól zamyka pory w mięsie i mięsi posolone przed smażeniem/gotowaniem staje się bardziej twarde. Walory smakowe sosu bardzo poprawia koperek. Mam nadzieję, że sos po tym jak zgęstnieje będzie Ci bardziej smakował.

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  30. Anonimowy pisze:

    Edith, mam pytanie. Chciałabym zrobić to danie na chrzest no i moje dylematy, czy mogę do niego podać kluski ślaskie lub młode ziemniaczki? No i ile kurek i polędwiczki przygotować dla 10 dorosłych osób?
    Proszę pomóż!

    • Madame Edith pisze:

      Droga Czytelniczko,

      zrób z potrójnej porcji, a uzyskasz 10 sporych porcji (najlepiej gotuj wszystko na 2 dużych patelniach, bo w garnku będzie trudniej). Do sosu kurkowego świetnie sprawdzą się kluski śląskie. Ziemniaczki też będą ok, ale jednak do tego sosu kluski jakoś bardziej mi pasują 😉

      Mam nadzieję, że Twoi goście będą zadowoleni i najedzeni 🙂
      Pozdrawiam ciepło,
      E.

  31. Anonimowy pisze:

    Serdecznie dziekuje za podpowiedź, mam mega stres przed tym pichceniem by czegos nie zepsuć 😉 a goście myam nadzieję,ze będą zadowoleni i najedzeni 😛

  32. Justyna Żak pisze:

    z chęcią zjadłabym takie danie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Polędwiczki w sosie kurkowym

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram