Sałatka ziemniaczana

27 października 2014
sałatka ziemniaczana

Sałatkę ziemniaczaną miałam zrobić już od kilku dobrych miesięcy. Ciągle jednak jakoś nie było mi z nią po drodze… Kilka tygodni temu uczestniczyłam jednak w jednych z najfajniejszych warsztatach kulinarnych w tym roku. W Akademii Kulinarnej po raz kolejny spotkałam się z Grześkiem Łapanowskim i jego świetną ekipą, by przygotować potrawy w sam raz na jesień. Jedną z przystawek była właśnie rzeczona sałatka z ziemniaków. Ale jak na prowadzącego przystało nie była to zwykła sałatka, jaką możecie znać z Niemiec, czy Austrii. Sałatka Grzegorza jest zdecydowanie smaczniejsza i mogę to napisać z całą odpowiedzialnością, że ta propozycja bije na głowę wszystkie „pyrowe” sałatki, które kiedykolwiek próbowałam. Jest po prostu mistrzowska!

Sałatka ziemniaczana – składniki:

/Przepis z warsztatów prowadzonych przez Grzegorza Łapanowskiego/

  • 500 g ziemniaków (u mnie ok. 650 g)
  • 1 żółtko
  • 200 ml oleju rzepakowego (do swojego majonezu dałam ok. 150 ml)
  • łyżeczka musztardy
  • 5 łyżek kaparów
  • 250 g wędzonego w całości pstrąga (użyłam 125 g gotowych, wędzonych filetów)
  • 1 czerwona cebula (u mnie 2 małe)
  • 100 ml białego octu winnego
  • 100 ml wody
  • 2 łyżki cukru
  • sól i pieprz, 
  • pół pęczka szczypiorku

Sałatka ziemniaczana – przygotowanie:

Ziemniaki dokładnie myjemy pod bieżącą wodą przy użyciu szczoteczki. W zależności od skórki: albo obieramy abo nie i gotujemy w lekko osolonej wodzie. Następnie kroimy w kostkę.

Do dużej miski przekładamy żółtko i musztardę.

Mieszamy rózgą i bardzo powoli dodajemy olej rzepakowy.

Ubijamy tak długo, aż powstanie gęsty majonez. Doprawiamy go morską solą i świeżo mielonym pieprzem.

Czerwoną cebulę obieramy i kroimy w piórka.
Przygotowujemy 2 miski: pierwszą, do której wkładamy cebulę i drugą – wypełnioną zimna wodą z kostkami lodu.
Cebulę zalewamy wrzątkiem i odcedzamy po 30 sekundach, a następnie szybko przekładamy do lodowatej wody – dzięki temu nie straci koloru.

Do rondelka wlewamy wodę oraz ocet i cukier. Całość doprowadzamy do wrzenia i ściągamy z ognia. Do octowej zalewy dodajemy ostudzoną zblanszowaną cebulę. Trzymamy ją w niej co najmniej 15 minut i następnie odcedzamy.

Chłodne ziemniaki mieszamy z majonezem, kaparami oraz częścią posiekanego szczypiorku.

Sałatka ziemniaczana – podanie:

Sałatkę przekładamy do salaterki. Dekorujemy ją kawałkami pstrąga, szczypiorkiem oraz piklowaną cebulą.

sałatka ziemniaczana

Zjadamy od razu lub przechowujemy w lodówce, by dokończyć kolejnego dnia.

sałatka ziemniaczana

Jeśli obawiacie się, że taka ilość czerwonej cebuli może zabić skutecznie Wasz świeży oddech lub smak całej sałatki, to zupełnie wyrzućcie ten problem z głowy. Czerwona cebula pomimo swej ostrości dzięki zblanszowaniu, a także wsadzeniu do octowej zalewy jest lekko słodka i bardzo delikatna.

sałatka ziemniaczana

Jestem przekonana, że Wam posmakuje i sprawdzi się także podczas Świąt.

Smacznego,
E.
Follow Madame Edith on Instagram

sałatka ziemniaczana
P.S. 
Mam jeszcze Wam do pokazania kilka zdjęć z samych warsztatów:

Podobne wpisy

Komentarze

16 odpowiedzi na “Sałatka ziemniaczana”

  1. Inspirowane Smakiem napisał(a):

    Co prawda pozostanę wierną fanką klasycznej ziemniaczanej sałatki, bo po prostu ją uwielbiam i nierozerwalnie kojarzy mi się z domem i świętami (które uwielbiam jeszcze bardziej), ale ta sałatka wygląda jak świetna alternatywa. I cebula zupełnie mnie nie odstrasza. :))

    Ps. A jest szansa na odtworzenie pozycji: Pierś z kaczki z konfiturą cebulową oraz salsą cytrusową? :)) Zaintrygowała mnie. 😉

  2. Opalanka napisał(a):

    Och, cudo. Zrobić trzeba koniecznie:)

  3. Anonimowy napisał(a):

    Wygląda wspaniale, na pewno wypróbuję, zwłaszcza że jej konsystencja nie przypomina tradycyjnej paciaji (którą nawiasem mówiąc też lubie:)
    Jestem stałą czytelniczką bloga, chociaż rzadko kiedy komentuję, to muszę napisać, że Pani blog ma klasę. Inaczej tego nie umiem ująć. Język, sposób opisu taka subtelna elegancja we wszystkim od przepisów po opis podróży. Naprawdę pisze to Madamme. (jak z Libery:)
    Gratuluję stylu.
    Kamila

  4. Wiewióra napisał(a):

    warsztaty z Grześkiem to zawsze świetne przeżycie kulinarne i nie tylko 🙂 a sałatka bombowa!

  5. Antenka napisał(a):

    kocham wszelkie sałatki ziemniaczane:) muszę zrobią i tą! wygląda pysznie!

  6. agatus napisał(a):

    U mnie króluje dziś właśnie ta salatka, z wędzonym dorszem <3

  7. Anonimowy napisał(a):

    Fantastycznie musi smakować, jeszcze to połączenie z wędzonym pstrągiem..
    Mam uczulenie na musztardę i majonez. Czy ten element można zamienić na coś innego czy pominąć?

    M.

  8. Anonimowy napisał(a):

    Czy ocet ryżowy mogę zastąpić normalnym? Jeśli tak, w jakiej proporcji go dodać?
    Kinga

    • Madame Edith napisał(a):

      Kingo,
      w przepisie jest "100 ml białego octu winnego", więc domyślam się, że masz na myśli ocet winny, a nie ryżowy 😉
      Oczywiście możesz użyć zwykłego octu spożywczego – dałabym go ok. 50 ml na 150 ml wody, gdyż ten 10% jest ok. 2 razy mocniejszy od winnego (który zwykle ma 5-6% kwasu octowego).

      Serdecznie pozdrawiam i życzę smacznego!
      E.

  9. Anonimowy napisał(a):

    Na jaką mniej więcej ilość osób są te ilości składników?

  10. Anonimowy napisał(a):

    Pyszna sałatka, właśnie zrobiłam, wyśmienita. Pani bloga wyróżnia to, że za każdym razem jestem zadowolona ze smaku potraw, które przygotowuję za Panią. Mogę to powiedzieć tylko o nielicznych blogerach. Pozdrawiam. Stała czytelniczka, Magda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Sałatka ziemniaczana

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram