Solanka – fantastyczna zupa ze wschodu

28 sierpnia 2014
solanka
Solanka (lub: solianka, soljanka) to moje tegoroczne odkrycie. Według mnie to zupa-marzenie – sycąca, pożywna i bez dwóch zdań zaskakująca. Jak sama nazwa wskazuje jest lekko słona, ale i kwaśna zarazem. Dzięki połączeniu ogórków kiszonych, kaparów, cytryny i oliwek nabiera niesamowitego wyrazu. Jest bardzo „charkaterna”, jeśli można tak powiedzieć o zupie. Po raz pierwszy jadłam ją podczas zimowego wyjazdu do Supraśla i byłam bardzo zaskoczona jej obecnością w kuchni Podlasia. Okazało się jednak, że jest zapożyczeniem zza wschodniej granicy, gdzie cieszy się popularnością zarówno na Ukrainie, jak i Białorusi oraz Rosji.

Rozmyślałam o niej długi czas, ale nie odważyłam się jej przygotować w domu. To się zmieniło wraz z lipcową wizytą w Białowieży we wspaniałej Restauracji Carskiej. To tam jadłam ją po raz drugi i tym razem przepadłam z kretesem!
Czym prędzej podpytałam obsługę o składniki i postanowiłam zrobić ją po swojemu – w wersji bez mięsnego (tudzież rybnego, czy grzybowego) wywaru, za to na boczku i dobrej kiełbasie. Jak wiecie jest tylko kilka zup, które robię z dodatkiem mięsa, bo po prostu zupy na mięsnych wywarach mi na ogół nie smakują. W solance mięso jednak jest niezastąpione i należy użyć co najmniej 2 różnych rodzajów, by zupa miała głęboki aromat.
Moja solianka wyszła tak smakowicie, że pochłonęłam głęboką miseczkę ze zdjęcia zanim zdążyłam ukroić do niej kawałek chleba… Chyba powinno być mi wstyd, ale prawdę mówiąc nie jest, bo każdy na moim miejscu postąpiłby tak samo. Jest pyszna, sami spróbujcie. Na jesienne, chłodne i długie wieczory będzie jak znalazł!

Solanka – przepis:

/na ok. 8 porcji/

  • 1,5 l wody
  • 200 g kiełbasy (u mnie „myśliwska”)
  • 125 g wędzonego boczku
  • 2 duże marchewki
  • 1 duża cebula
  • 1 pietruszka
  • mały seler lub połowa dużego
  • por (jasna część)
  • 5 kiszonych ogórków
  • 1 łyżka masła
  • koncentrat pomidorowy (1 słoiczek – 200 g)
  • 100 g czarnych oliwek (mogą być też zielone lub wymieszane)
  • 1 czubata łyżka kaparów (ok. 35 g)
  • 5 zieli angielskich
  • 4 liści laurowych
  • 2 ząbki czosnku
  • ok. 1/2 małej łyżeczki soli
  • świeżo mielony pieprz do smaku

Do podania:

  • cytryna
  • koperek, natka pietruszki
  • śmietana 18%

Solanka – przygotowanie:

Kiełbasę kroimy w cienkie plasterki, a boczek w cienkie paski. Wrzucamy do dużego garnka i podsmażamy kilka minut aż tłuszczyk się wytopi.

Dodajemy łyżkę masła oraz posiekaną drobno cebulę. Podsmażamy co chwilę mieszając przez ok. 5 minut lub do momentu kiedy cebula się zeszkli.

Do garnka wrzucamy obrane i posiekane drobno warzywa: marchewkę, pietruszkę, pora i selera. Smażymy przez ok. 10 minut, by warzywa zmiękły.

Dodajemy pokrojone w plasterki ogórki, czubatą łyżkę kaparów, 100 g oliwek. Całość chwilę podsmażamy. Następnie dodajemy liście laurowe, ziela angielskie i 2 ząbki czosnku i zalewamy 1,5 l wody.

Do zupy dodajemy także koncentrat pomidorowy. Dokładanie mieszamy i doprowadzamy do wrzenia.

Gotujemy pod przykryciem na wolnym ogniu przez ok. 15 minut.

Następnie doprawiamy zupę solą i pieprzem. Zupa powinna być lekko słona i jednocześnie kwaśna. Jeśli Wasza zupa nie jest zbyt kwaśna możecie do niej dolać nieco wody z ogórków lub doprawić ją sokiem z cytryny.
Moja uwaga:
nie dodawajcie dużo soli do zupy, bo nawet przed dodaniem przypraw jest ona dość słona ze względu na dodatek kaparów i ogórków. U mnie wystarczyło mniej jak pół małej łyżeczki do kawy.

 

Solanka – podanie:

Solankę podajemy z kleksem tłustej śmietany, posypaną natką pietruszki lub koperkiem. Bardzo dobrze smakuje zarówno z chlebem, jak i sama, podana jedynie z plasterkiem cytryny, który zaostrza jej smak.
solianka

Mam nadzieję, że Wam posmakuje.

Trzymajcie się ciepło!
E.

solianka
Podobne wpisy

Komentarze

26 odpowiedzi na “Solanka – fantastyczna zupa ze wschodu”

  1. Edith,

    Muszę powiedzieć, że bardzo zaskoczyły mnie te ogórki kiszone w zupie:). Przepis brzmi ciekawie, a zupa wygląda smakowicie. Na jesień jak znalazł.

    Pozdrawiam

    Ania

    • Madame Edith pisze:

      Aniu,
      A mnie w niej najbardziej zaskoczyły oliwki i kapary. Zwłaszcza, że poznałam ją na Podlasiu! Nawet jak się dowiedziałam skąd pochodzi, to i tak te składniki jakoś mi nie pasowały. Najważniejsze jednak, że dzięku nim smakuje odlotowo 🙂

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  2. m. pisze:

    Jestem mega ciekawa smaku tej zupy, jutro gotuję! 🙂

  3. Jadłam różne soljanki i przyznam, że dotychczas nie znalazłam w nich oliwek i kaparów, tylko kapustę i ogórki kiszone, kiełbasę, boczek. Uwielbiam tę zupę!

  4. Johana pisze:

    W naszej rodzinie solanka jest na kilku rodzajach miesa, ktore sie potem wkraja do zupy. Dodajemy tez kwasu chlebowego. Ogorki powinno sie zetrzec na tarce jak do ogorkowej i wczesniej podsmazyc.

    • Madame Edith pisze:

      Johano,

      To prawda zupę można zrobić na wywarze z różnych rodzajów mięsa, które potem odrywa się od kości dodaje do zupy. Można ją także przygotować na wywarze rybnym lub grzybowym. Tak naprawdę przepisów jest wiele i chyba, jak w przypadku choćby rosołu, nie ma jednego właściwego.

      Osobiście spotkałam się z ogórkami dodawanymi w plasterkach, jak i startymi. Wolę tę pierwszą wersję i dlatego też tak ją zaprezentowałam, ale to zawsze kwestia indywidualnych upodobań 🙂

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  5. Anonimowy pisze:

    Czy posiada Pani przepis na Zopf ?

  6. Ewelinka pisze:

    Zupa jest genialna! Dziś ją zrobiłam, wszyscy się zachwycali. Trochę może nie do końca zastosowałam się do przepisu. Np nie miałam kiełbasy śląskiej i dałam białą surową. Ale było i tak ok. A w lodówce chłodzi się właśnie ciasto na szarlotkę z antonówek. Pozdrawiam.

  7. Tatiana Fert pisze:

    Absolutnie wspaniała! I dowiedziałam się jak smakują kapary – cudownie! Dzięki jak nie wiem co!

  8. Kawowa Lady pisze:

    W weekend byłam w Kaliningradzie i tam spróbowałam po raz pierwszy w życiu solankę – dziś robię ją sama – mam nadzieję, że się uda 🙂

  9. Anonimowy pisze:

    Jadłem tę zupę w Oberży pod złotym prosiakiem – rewelacja
    ps teraz zrobię na żony imieniny

  10. kamila pisze:

    Czy jeśli zrezygnuję z kaparów smak solanki bardzo ucierpi?

  11. Paulina pisze:

    Kapary i oliwki w zupie? Ale numer:) Wygląda przepysznie i w ten dzisiejszy, deszczowy dzień zrobiłabym ją natychmiast. Niestety, jestem na białej diecie przez 2 tygodnie (zęby), więc na razie wrzucam link w ulubione i będę się ślinić do września:)

  12. Martuszka pisze:

    Jeszcze nigdy nie widzialam solianki z kaparami czy oliwkami… a zna pani przepis na solianke z rybami? Jest pyszna tylko ja nie umiem jej ugotowac…

  13. Karolina pisze:

    Edith!
    No i jak zwykle mnie zachwyciłaś 🙂 Do solianki przymierzałam się już od dłuższego czasu z czystej ciekawości smaku, tylko jakoś ten wywar mięsny mi nie leżał. Wchodzę dzisiaj na fb i co widzę? Przepis bez wywaru mięsnego 😀 No z nieba mi spadłaś, właśnie zupa mi się gotuje i jestem już jej niezmiernie ciekawa 🙂 Dziękuję za kolejny przepis, który coś czuję wejdzie do mojej kuchni na stałe 🙂

    Pozdrowienia w ten mroźny dzień Ci ślę! 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Karolino,
      To się znakomicie składa!
      U mnie wszystkie zupy (poza rosołem i flaczkami oczywiście 😉 ) są na bazie warzyw. W zupach od zawsze przeszkał mi ten mięsny posmak i dlatego sama gotuję je „na wodzie”, jak to określa moja Mama 😉
      Daj znać jak Ci smakowała solanka!
      Serdeczności
      E.

      • Karolina pisze:

        Edith, właśnie skończyłam jeść 😀 Zupa jest obłędna, zrobiłam może ciut zbyt kwaśną, ale mnie właśnie taka zachwyciła. Mój mąż szczęśliwy specjalnie nie był, ale co tam, dzięki temu zostało mi jeszcze na dzisiaj 😛 Już wiem, że będzie u mnie gościła często, szczególnie zimą 🙂 (a mężowi zrobiłam dzisiaj pierogi z kapustą i grzybami, też według Twojego przepisu i muszę Ci powiedzieć, że pierwszy raz w życiu miałam tak fajne, elastyczne ciasto i w dodatku jakie cieniutkie! a myślałam, że jedyne co umiem z pierogami to je jeść :D)

        Pozdrawiam Cię gorąco! 🙂

      • Madame Edith pisze:

        Wspaniale! Bardzo się cieszę 🙂

  14. Paulina pisze:

    Jadłam kiedyś tę zupę będąc we Lwowie i faktycznie smak jest bardzo charakterny i taki nietypowy. Chętnie wypróbuję Pani przepis. Ale czy zamiast koncentratu można dodać przecier? Czy to już nie będzie ten sam smak?

    • Madame Edith pisze:

      Paulino, polecam koncentrat, bo dla uzyskania ładnego koloru można dać go mniej. Przecier jest trochę zbyt rozwodniony, ale też może być, jeśli da się go odpowiednio więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Solanka – fantastyczna zupa ze wschodu

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram