Eliksir (Gdańsk) – restauracja, którą trzeba odwiedzić!

31 października 2016

eliksir-7

Przed miesiącem odwiedziliśmy Gdańsk. Jak Wam niedawno wspominałam nasze kulinarne przygody tym razem przypomały sinusoidę. Raz byliśmy zachwyceni ciastkami serwowanymi w UMAM, a po chwili przychodziło gorzkie rozczarowanie niby prostym i nieprzekombinowanym jedzeniem (patrz: Pobite gary). Na szczęście Eliksir, znajdujący się w gdańskim Garnizonie, wpisał się w tę pierwszą falę i kompletnie nas zaskoczył. Miało być dobrze i było. Przyszliśmy tu z Waszego polecenia, a wiadomo tyle osób raczej rzadko się myli. Polecaliście szczególnie drinki, ale tak się złożyło, że byliśmy samochodem i musieliśmy zadowolić się gorącą herbatą. Żeby sobie to odbić, nadrobialiśmy próbując kilku dań z kuchni. I był to bardzo dobry ruch z naszej strony!

UMAM

Eliksir znajduje się w tym samym budynku co cukiernia UMAM

Wizyta z początku przebiegała w miłej atmosferze. Przyszliśmy wczesnym popołudniem, usiedliśmy na zewnątrz, bo w środku było strasznie ciemno i od razu z Magdą stwierdziłyśmy, że żadne zdjęcia tam nie wyjdą. Monsieur się dostosował 😉
Szybko i sprawnie na nasz stół wjechało amuse bouche na jeden kęs. Posmakowało nam i od razu chcieliśmy więcej!

eliksir-3

Niestety na to „więcej” przyszło nam czekać ponad 40 minut. Wtedy na stół wkroczyło zarówno ciepłe pieczywo z dwoma rodzajami masła (solone i z dodatkiem karmelizowanej czerwonej cebuli), jak i nasze dania. Wszystko na raz. Byliśmy tym faktem nieco zaskoczeni. Przyszliśmy tu dość głodni i z nadzieję, że w pustym lokalu dostaniemy jedzenie niemalże od ręki. Okazało się jednak, że coś im się w kuchni popsuło i dlatego tyle to trwało. Szkoda, że obsługa nie poinformowała nas o komplikacjach i wydłużonym czasie oczekiwania. Szkoda też, że nikt nie zadał sobie trudnu i nie pomyślał, żeby choć to pieczywo, swoją drogą znakomite, podać wcześniej. Tak na zabicie pierwszego głodu.

eliksir-9

Nic to. Był wrzesień, a w karcie trochę dań z lata, a trochę już jesiennych. W sumie to można byłoby uznać za minus, ale tak nie było tym razem.

Krem z palonego kalafiora (12 zł) z wędzonym pstrągiem, kaszą jaglaną i solidną porcją zieleniny był znakomity. Delinatny, kremowy, ale przyjemnie przełamany dodatkami, które zgrały się z nim świetnie.

eliksir-1

Chłodnik ze świeżym koperkiem i jajkiem przepiórczym (14 zł) prezentował się spektakulatnie. Cała nasza trójka nie mogła oderwać oczu od tego granatowego talerza i różowej zupy. Aż żal było jeść i psuć tę kompozycję. Chłodnik bronił się jednak nie tylko wyglądem, ale i smakiem. Jedynym minusem były ogórki – niestety nieco zbyt octowe. Gryzły się z delikatną zupą i trzeba je było umiejętnie dozować, by nie zdominowały smaku na łyżce.

eliksir-11

eliksir-8

Prawdziwą petardą były tez dania główne.

Kopytka nadziewane musem grzybowym (29 zł) szczodrze polane śmietanowo-grzybowym sosem, przykryte z dachówkami zapieczonego Parmezanu aż prosiły się o to, by zamówić dokładkę lub zabrać druga porcję na wynos, na kolację. Genialne, mięciutkie ziemniaczane kluski, bardzo drobne i zgrabne tworzyły kompozycję domową, a jednocześnie wykwintną i zdecydowanie jesienną. Coś wspaniałego!

eliksir-2

Perliczka (55 zł) podana na kapuście i czipsach z jarmużu była kolejnym strzałem w 10. Mięso znakomite, wilgotne, pełne smaku. Kapusta i sosy też w punkt. Do tego puree – bardzo tłuściutkie i ultra maślane. Magda Gessler byłaby zadowolona 😉 My zresztą też byliśmy, bo trudno byłoby wyobrazić sobie lepszą ucztę.

eliksir

Eliksir Gdańsk – podsumowanie:

Eliksir przedstawia się jako coctail bar połączony z restauracją. Osobiście na pierwszym miejscu stawiałabym na restaurację, bo kuchnia Pawła Wątora jest zbyt dobra, by chować ją za barem. Co prawda ponoć świetnym, bo już od wielu osób słyszałam, że podają tam doskonałe drinki, ale jednak bar to bar.

W podanych nam daniach nie było czego się szczególnie przyczepić i gdyby nie fakt, że za rogiem w tym samym budynku jest cukiernia UMAM, to zjedlibyśmy tu też pewnie ze smakiem desery. Mam tylko nadzieję, że nie musielibyśmy na nie czekać kolejnych 40 minut… choć w sumie po obfitych daniach byliśmy już najedzeni, więc może wcale tego czasu oczekiwania nie mielibyśmy obsłudze za złe.

Eliksir Gdańsk – jak trafić:

Rachunek

Podobne wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Eliksir
Moja ocena [1]: 4
Rodzaj kuchni:
Przedział‚ cenowy: 20-50
Mariana Hemara 1, 80-280 Gdańsk
Zobacz na Mapach Google
@MadameEdith on Instagram