Reid’s Palace: 5 o’clock tea

16 stycznia 2016

Reid's Palace

Ogromnie lubię herbatę, a odkąd trzy lat temu odwiedziłam jej dwie plantacje na Azorach mam do niej jeszcze większy szacunek. To niezwykle wymagający i szlachetny napój, który wymaga ogromnego trudu włożonego w jego przygotowanie. I nie mam tu na myśli samego zaparzania herbaty, a a przede wszystkim jej uprawę i produkcję. Herbatę dawno temu docenili Anglicy wystawiając na piedestał i wytyczając dla niej porę dnia i tworząc zwyczaj podwieczorku, tzw. „5 o’clock tea”, z nią w roli głównej. Zwyczaj ten kontynuowany jest w wielu hotelach, m.in. w zlokalizowanym w Funchal, stolicy Madery, Reid’s Palace należącym do sieci Belmond.

Popołudniowa herbata była serwowana około 5. po południu, stąd jej nazwa. Ten brytyjski zwyczaj zawdzięczamy księciu Charles’owi II i jego portugalskiej żonie Catherine de Braganza, dzięki której Anglia w posagu otrzymała prawa do korzystania z portugalskich portów w zamorskich koloniach. To dzięki temu małżeństwu w XVII w. na angielskich stołach pojawiła się herbata, w której rozsmakowały się wyższe sfery. Pozostałe grupy społeczne szybko poszły w ich ślady, a herbata stała się szybko ulubionym angielskim napojem. Jednak zwyczaj popołudniowej herbaty spopularyzowała Księżna Bedford – Anna Maria Stanhope. Było to latem 1840 roku. Podwieczorek z herbatą i przekąskami miał być posiłkiem konsumowanym w czasie między śniadaniem, a jedzoną późno, bo dopiero około godziny 20. obfitą kolacją. Księżna zapraszała swoich przyjaciół do letniej rezydencji Belvoir Castle, by towarzyszyli jej podczas tego nowego, popołudniowego posiłku. W ten sposób zwyczaj ten stał się popularny najpierw w wyższych sferach, a potem szybko zdobył popularność wśród niższych grup społecznych.

Podczas pobytu na Maderze wiedzieliśmy, że musimy pójść na 5 o’clock tea do Belmonds Reid’s Palace – najbardziej angielskiego spośród hoteli na wyspie, w którym obyczaj ten cieszy się ogromną popularnością. Podczas pierwszego pobytu na Maderze nie udało nam się zdobyć stolika z dnia na dzień, sugeruję zatem robić rezerwację online na co najmniej tydzień lub dwa przed przyjazdem na wyspę.

Hotel usytuowany jest na klifie około 1,5 km od centrum Funchal. Od ulicy jego wygląd nie powala na kolana, dopiero od strony oceanu widać jak pięknie jest wkomponowany w wybrzeże.

blemond reids palace 19

blemond reids palace 20

Popołudniowa herbata zaczyna się tu o 15:00 i trwa do 17:30. Niektórzy goście robią rezerwację na 15, a inni przychodzą dopiero o 16:30. Nie ma reguły. W każdym razie polecam zajęcie miejsca wcześniej i delektowanie się przepięknym widokiem i pyszną herbatą jak najdłużej. Tym bardziej, że na fortepianie w salonie co chwilę przygrywa jazzowy pianista – zobaczcie na filmie:

Wejście do salonu herbacianego połączonego z zewnętrznym tarasem jest usytuowane od ulicy i nie sposób go przegapić.

blemond reids palace 16

Zimą może się zdarzyć, że herbata będzie podawana w salonie, ale zasadniczo przeważnie jest serwowana na balkonie. Stoliki dwuosobowe ustawione są przy barierce, a większe przy ścianie. Zasiada się na wiklinowych fotelach wykonanych w Camachy – mieście słynącym z wikliniarstwa.

blemond reids palace 11

blemond reids palace 1 blemond reids palace 15 blemond reids palace 14 blemond reids palace 12

Przychodząc na popołudniową herbatę do Reid’s Palace wybieracie tylko rodzaj naparu (można także poprosić o kawę), przekąski są ustalone z góry. My zdecydowaliśmy zacząć od herbaty czarnej i zielonej. Wybrałam bardzo charakterystyczną, portugalską herbatę „Hysson” z Azorów – pochodzącą z plantacji Gorreana. Monsieur zaś zdecydował się na herbatę cejlońską. W drugiej turze zamówił natomiast mieszankę firmową Reid’s, a ja wybrałam chińską jaśminową.

Reid's Palace

Tradycyjnie herbata jest podawana w dzbanku oraz nalewana do porcelanowych filiżanek wykonanych z wysokogatunkowej porcelany, często jest to „bone china” (tzw. porcelana kostna). Obowiązkowymi dodatkami jest mleko oraz cukier, z których my nie skorzystaliśmy.

blemond reids palace 6

„Na ząb” pododaje się koktajlowe kanapki, gorące scones i ciastka. Kanapki podawane są z krewetkami, awokado, łososiem, pastą jajeczną i serkiem z ogórkiem – każdy znajdzie jakiś smak dla siebie, którego potem może się trzymać, bo dla chętnych przewidziane są dokładki.

blemond reids palace 8

Scones natomiast serwowane są z maderyjskimi konfiturami, masłem oraz „clotted cream” – śmietaną, która w smaku i konsystencji przypomina mascarpone.

Reids Palace

Reid's Palace

Na deser dostaje się selekcję ciastek, która zmienia się w zależności od dnia. Na naszym talerzyku znaleźliśmy makaronika z przepysznym czekoladowym nadzieniem z dodatkiem maderyjskiego rumu, eklerkę z nadzieniem z marakui, babeczkę migdałową słodzoną syropem z trzciny cukrowej oraz kilka bardziej przyziemnych smakołyków. Wszystkie były znakomite.

Reids Palace

5 o’clock tea w Reid’s Palace – dla kogo?

Przede wszystkim dla miłośników herbaty i popołudniowych przekąsek. Przychodzi tu wielu Anglików, którzy bardzo chętnie przyjeżdżają na Maderę. Nie jest wymagany elegancki strój (widziałam osoby przychodzące w trampkach i japonkach), ale sugerowałabym jednak ubrać się stosownie do wnętrz z historią 😉

Reid's Palace

5 o’clock tea w Reid’s Palace – podsumowanie:

Całkowity koszt takiej przyjemności to 34,5 Eur (od osoby), co wg mnie nie jest kwotą wysoką i myślę, że wszyscy którzy odwiedzili to miejsce zgodzą się ze mną. Obsługa jest znakomita, mówi nienaganną angielszczyzną i jest ubrana jak z innej epoki. Rzadko można spotkać tak eleganckich kelnerów w muszkach i marynarkach w kolorze kości słoniowej. Przekąski są pięknie wyeksponowane na talerzach marki Wedgwood, a obsługa bardzo dba o gości regularnie proponując nowy dzbanek herbaty oraz dokładki kanapek, scones lub dodatków. To była prawdziwa uczta dla oka i dla podniebienia. Jeśli tylko będę miała okazję wrócić do Funchal, to z całą pewnością skuszę się na 5 o’clock tea w Reid’s Hotel raz jeszcze.

Belmond Reid’s Palace – jak dojechać?

Do przeczytania!

E.

Podobne wpisy

Komentarze

10 odpowiedzi na “Reid’s Palace: 5 o’clock tea”

  1. Maria pisze:

    Wymarzone miejsce na popołudniową herbatę, w takim wnętrzu można myślami przenieść w czasie o sto lat:) a widok z hotelu od strony morza zapiera dech. Miło, że oprócz zdjęć zamieściłaś także film, można dzięki temu lepiej poczuć klimat miejsca.

    • Madame Edith pisze:

      Mario,
      wszystkie filmiki z naszych podróży kręci Monsieur i potem pożycz mi je do wpisów (o ile tylko zdecydujemy, że coś nowego wnoszą). Myślę, że w kolejnych notkach pojawią się kolejne 🙂
      Serdecznie pozdrawiam
      E.

  2. anja_cieri pisze:

    Uwielbiam takie miejsca. Wspanialy pomysl z mini filmem.

  3. Ania_S pisze:

    Zachwycające miejsce 🙂 Ostatnio też się staram bardziej doceniać herbatę (kiedyś nie piłam jej wcale), ale muszę przyznać, że te wszystkie przekąski najbardziej mnie zachwyciły i podejrzewam, że przyćmiły by mi smak herbaty, która z pewnością była wyśmienita 😉
    Miło popatrzeć na takie śliczne zdjęcia 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Aniu,
      wszystkie przekąski były świetne, ale przyznam, że kanapki podane w Barze Kolumnowym Hotelu Bristol do popołudniowej herbaty są jeszcze lepsze niż te w Reid’s 😉 Niedługo napiszę o popołudniowej herbacie w polskim wydaniu.
      Pozdrawiam ciepło
      E.

  4. Vela pisze:

    Widoki są zjawiskowe. Jako miłośniczka kawy i herbaty to zdecydowanie post dla mnie. 🙂 Sama uwielbiam rozkoszowanie się ich smakami i aromatami i dla mnie jest to niczym rytuał. 🙂

  5. Cotakpachnie? pisze:

    Kolejne cudowne miejsce, które warto odwiedzić. 🙂 Dziękujemy za kolejny cudowny post 🙂 a pomysł z filmikiem super 🙂

  6. GYM pisze:

    Ahhhh, czy to raj? Pięknie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza


Moja ocena [1]:
Rodzaj kuchni:
Przedział‚ cenowy:
, Funchal, Madera
Zobacz na Mapach Google
@MadameEdith on Instagram