Warung Jakarta – egzotyka zawitała nad Wisłę!

13 stycznia 2017

warung jakarta

Warung Jakarta to miejsce, na które czekałam! Warung znaczy mniej więcej tyle co mała restauracja lub sklep. Tym mianem można też określić kawiarnię czy inną jadłodajnię. Wiele miejsc w Indonezji ma słowo „warung” w nazwie, co ma nawiązywać do ich rodzinnych tradycji. Mimo, że nasz pobyt na Bali wspominamy średnio, to o jedzeniu balijskim mogłabym pisać dużo i poświęcę mu osobny wpis już w kolejnym tygodniu. Zanim jednak to się stanie, zapraszam Was do spotkania z kuchnią indonezyjską w polskim wydaniu.

Restauracja Warung Jakarta otworzyła się w listopadzie. Z początku dałam jej kilka tygodni na rozruch, bo słyszałam, że się docierają i jeszcze nie wszystko działa jak należy. Po raz pierwszy poszliśmy tam tuż przed Bożym Narodzeniem. Z kolejną wizytą udaliśmy się w ostatni weekend. Lokal mieści się na ul. Pięknej, kilkadziesiąt metrów od Placu Konstytucji. Przycupnął na pierwszym piętrze MDM’owskiej kamienicy.

warung-jakarta-20

warung-jakarta-7

Wnętrze jest przestronne i raczej oszczędne. Dominują drewniane stoły zbite z palet i stylizowany na zniszczony tynk.

warung-jakarta-12

warung-jakarta-13

warung-jakarta-14

warung-jakarta-11

warung-jakarta-15

Menu jest krótkie i samemu można komponować różne dania. A więc najpierw wybiera się sos i rodzaj mięsa, a potem ryż (jaśminowy lub czerwony) lub warzywa. Następnie można dołożyć do całości dodatki. Powiem szczerze, że dopiero pisząc wpis i przypatrując się tej tablicy na zdjęciu dostrzegam, że jest kilka różnych opcji, o które nie zostaliśmy zapytani. Chodzi mi głównie o pkt. 3 oraz 4, czyli bonusowe warzywa i dodatki.

Poza tym w menu jest jedna zupa, dwie przystawki, sałatka i dwa desery. Krótko i na temat. Jako, że miejsce odwiedziliśmy dwa razy, spróbowaliśmy niemal wszystkich pozycji. W jednej z wizyt towarzyszył nam nasz przyjaciel M.

warung-jakarta-16

Lumpia vege to nic innego jak smażone sajgonki faszerowane warzywami (9 zł). Świetna rzecz i warta polecenia! To jedne z niewielu sajgonek w Warszawie, po których nie czułam smaku tłuszczu na końcu języka. Wbrew pozorom to lekka i naprawdę bardzo przyjemna propozycja. Idealny starter, jeśli lokal odwiedzacie w grupie 3 osób.

warung-jakarta-10

Druga przekąska to coś, co rzuciło nas na kolana: bakwan jagung (12 zł za 3 sztuki). To indonezyjskie placki zrobione z warzyw i kukurydzy. Będąc na Bali przez ponad 2 tygodnie jadłam je niemal codziennie na śniadanie. To był jeden z moich ulubionych elementów. Jakieś było moje zdziwienie, że placki podawane w Warung Jakarta smakowały jeszcze lepiej od i tak świetnego oryginału! Jak dla mnie to absolutne „must try”, jeśli zawitacie tu z wizytą. Zdaję sobie sprawę, że na zdjęciu wyglądają nieco dziwnie, ale zaufajcie mi – będziecie mi dziękować za to polecenie.

warung-jakarta-5

Soto ayam to z kolei indonezyjski rosół z kurczakiem, makaronem, kiełkami, warzywami i jajkiem na twardo. Serwowany jest z porcją ryżu, limonką oraz ostrą pastą sambal (18 zł). Warto wziąć to danie pod uwagę, gdyż jest równie znakomite, co dwaj poprzednicy. Soto ayam jak dla mnie może konkurować z japońskim ramenem. Jest równie pożywny i rozgrzewający. Dla miłośników rosołu po każdą postacią to pozycja obowiązkowa.

warung jakarta

W przeciwieństwie do wstępniaków mam lekki problem z daniami głównymi, bo są nierówne i zasadnicza uwaga: mało ostre, czego w przypadku kuchni indonezyjskiej raczej był się nie spodziewała.

Zacznę od wołowiny w lekko słodkim, korzennym sosie (zapłaciłam 30 zł i taka kwota widnieje na moim rachunku, choć w menu jest 25 zł – prawdopodobnie nastąpiła pomyłka, ale zorientowałam się długo po fakcie). Danie było tylko poprawne. Zjadłam, bo byłam głodna, ale drugi raz bym go nie zamówiła. Było jak dla mnie zbyt mdłe, niedosmaczone, a dwa kawałki mięsa nie dały się pogryźć – były po prostu twarde i okropnie żylaste.

warung-jakarta-3

Kurczak Monsieur – ayam balado (20 zł) był zdecydowanie bardziej wyrazisty i konkretny. Lepiej też się prezentował. Jednak ponawiam moją uwagę: był tylko minimalnie ostry, a po opisie „w pikantnym sosie z chili i pomidorów” można byłoby się spodziewać czegoś zgoła innego.

warung-jakarta-4

Podczas pierwszej wizyty trafiliśmy za to dużo lepiej:

warung-jakarta-9

Pikantny gulasz wołowy z przyprawami (30 zł) był wyśmienity pod każdym względem. Miał bardzo głęboki i wyrazisty smak. Wszystko w punkt, włącznie z mięciutkim i rozpływającym się mięsem.

warung-jakarta-18

Nic także nie można zarzucić było indonezyjskiemu klasykowi nasi goreng ayam (24 zł), czyli smażonemu ryżowi z sadzonym jajkiem. To danie raczej słodkie i bardzo delikatne w smaku. Można je za to łatwo podkręcić dzięki paście sambal, której w Warung Jakarta nie brakuje.

warung-jakarta-19

W trakcie ostatniej wizyty na dania główne musieliśmy czekać blisko 45 minut. Na szczęście nie spieszyło się nam i w między czasie dostaliśmy pyszne kukurydziane placki, a nie zostaliśmy uprzedzeni o tak długim czasie oczekiwania. Kolega Monsieur, siedzący przy innym stoliku, na swoje jedzenie czekał także niekrótko, bo aż 25 minut.

W zamian za zwłokę dostaliśmy w gratisie po naleśniku z nadzieniem kokosowym , który dzięki dodatkowi pandanu ma unikalny, bladozielony kolor. Standardowo w menu kosztuje 7 zł i wierzcie mi: wart jest uwagi. Nadzienie jest pyszne, a dość specyficzny słodko-mdlący smak pandanu nie zdominował deseru. Jeśli nie próbowaliście pandanu, to bardzo polecam, z kokosem komponuje się świetnie.

warung-jakarta-2

warung jakarta

Warung Jakarta – podsumowanie:

W trakcie obu wizyt miejsce notowało raczej umiarkowane obłożenie, a i tak przełożyło się na długi czas oczekiwania. Jest to zdecydowany minus, ale jak się Wam bardzo nie spieszy, to warto poczekać, bo serwowane tu jedzenie nie dość, że jest interesujące, to jeszcze fajnie podane. Tak samo jak w Indonezji wszystkie dania nakładane są do koszyków wyłożonych liściem bananowca. Fajny pomysł, można się poczuć jak w Indonezji. Lokal jest praktycznie samoobsługowy, bo zamawia i płaci się przy barze, a obsługa przynosi jedzenie do stolika, co idealnie pasuje do nazwy i klimatu indonezyjskich warungów. Poza drobnymi niedociągnięciami miejsce oceniam na solidną „4”. Miło, że nareszcie tak smaczna i, według mnie niedoceniana jeszcze przez świat, kuchnia zawitała nad Wisłę.

Warung Jakarta – jak trafić:

Rachunki

Podobne wpisy

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Warung Jakarta – egzotyka zawitała nad Wisłę!”

  1. Gustavo Woltmann napisał(a):

    Na pewno się wybiorę! Po prostu uwielbiam kuchnię indonezyjską, moim zdaniem jest jedną z lepszych na świecie. Fajnie, że coraz więcej w stolicy lokali serwujących przysmaki z przeróżnych zakątków świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Warung Jakarta
Moja ocena [1]: 4
Rodzaj kuchni: indonezyjska
Przedział‚ cenowy: 10-30 zł
Piękna 28/34, 00-001 Warszawa
Zobacz na Mapach Google
@MadameEdith on Instagram