fbpx

15 minut w kuchni – Jamie Oliver

5 listopada 2012

Po rekordowym sukcesie “30 minut w kuchni”, która w Wielkiej Brytanii osiągnęła status najpopularniejszej książki kucharskiej wszech czasów, Jamie Oliver przybywa z nowymi pomysłami na dania, których przygotowanie, według niego, nie zajmie więcej niż “15 minut”.

Ta książka jest zbiorem już nie tak prostych przepisów, bo w większości zarówno lista składników, jak i liczba czynności, które trzeba wykonać jest całkiem długa. Choć trzeba przyznać, że niektóre pomysły są faktycznie szybkie. Co najważniejsze: większość jest zdecydowanie smaczna i pożywna. To przepisy na jedzenie, które można jeść codziennie i które z pewnością szybko nam się nie znudzi.

Książka składa się z kilku części. Na początku jest oczywiście wstęp, a także opis potrzebnych przyborów kuchennych, jak i niezbędnych urządzeń, które w każdej kuchni powinny się znaleźć.

Potem zaczynają się przepisy. Jest ich mnóstwo na kurczaka, wołowinę, wieprzowinę, jagnięcinę, ryby, makarony, zupy i kanapki, a także dania warzywne. 
Jest też kilka ultra szybkich przepisów na śniadania np. w formie koktajli, ale co najbardziej mnie urzekło to fakt, że pod koniec książki na dwóch stronach zebrano wszystkie przepisy z podanymi wartościami energetycznymi. Z czymś podobnym jeszcze się nie spotkałam!
A już zupełnie rozbawiły mnie  ostatnie strony, na których widać back-stage produkcji programu TV, jak i przygotowywania zdjęć do książki. Są ujęcia na których widać jak ekipa czeka z talerzami w dłoni i patrzy pożądliwym wzrokiem na pięknie udekorowany półmisek z fotografowanym jedzeniem 🙂

Zdjęcia powaliły mnie na kolana. W porównaniu do skromnej “Nigellissimy” w książce Jamiego jest pełne szaleństwo! Są kolory, dekoracje, wzory! Jest bosko! Podoba mi się to, że większość ujęć zrobiono z góry na suto zastawione stoły z jedzeniem dla zdecydowanie więcej, niż tylko jednej osoby.

Nie łudźcie się jednak, większości z potraw przedstawionych w tej publikacji nie da się zrobić w kwadrans. To chwyt marketingowy.
Jak widzicie po tych kilku zdjęciach zawartości książki, większość dań wygląda pysznie, ale też każdy z opisanych posiłków składa się z więcej niż tylko jednej potrawy. Samo przeczytanie przepisu zajmuje dłuższą chwilę, a co dopiero zabranie się do gotowania i przygotowanie wszystkich niezbędnych składników.

Nie zmienia to jednak faktu, że przepisy są bardzo urozmaicone. Jamie (a raczej ktoś, kto pisał książkę – przypominam wpis “Autor widmo – kto napisał te książki?“) sięgnął po przyprawy i składniki z wielu kuchni. W zasadzie nie ma tu przepisu, który by nie kusił. Wypróbowałam już kilka i absolutnie zakochałam się w kanapkach. Można powiedzieć, że coś tak prostego odkryłam na nowo właśnie dzięki tej książce.

Oczywiście swoją opinię opierałam na wersji oryginalnej, bo polska wersja językowa jeszcze się nie ukazała i nie znalazłam nigdzie informacji kiedy zostanie wydana. Mam jednak nadzieję, że jak wyjdzie będzie wyglądała równie pięknie, co oryginał, który ma klasyczną obwolutę i wstążkę, która się bardzo przydaje.
15-minutowego Jamiego ogromnie Wam polecam. To książka, która, jestem przekonana, podbije Wasze serca! Myślę, że o ile zostanie wydana przed Świętami, zawalczy o Waszą uwagę. Kto wie, pewnie nawet wygra z Nigellissimą, gdyż wygląda bardziej zachęcająco.
Udanego poniedziałku!
E.

P.S.
Polski tytuł książki jeszcze nie jest znany, ale sądząc po “30 minutach w kuchni” (tytuł oryginalny” “Jamie’s 30-minute meals”) zostanie przetłumaczony właśnie tak jak w tytule posta, czyli “15 minut w kuchni”.

Podobne wpisy

Komentarze

27 odpowiedzi na “15 minut w kuchni – Jamie Oliver”

  1. Vanilla flat pisze:

    Ciekawa recenzja, jednak sama książka mnie nie urzekła. Mam już kilka książek Jamiego i myślę że kolejnej już nie kupię. Lubię jego styl, połączenia smaków, ale 15 minut jak dla mnie jest już powieleniem dobrze znanych schematów. Niemniej jednak zrobiłaś jej taką reklamę, że gdybym jej nie oglądała wcześniej od razu poleciałabym jej szukać w księgarni :))
    Pozdrawiam!

  2. Misia. pisze:

    Uwielbiam Twoje recenzje! Zawsze przed zakupem kolejnej książki sprawdzam, czy przypadkiem nie zamieściłaś na blogu jej recenzji:-) Teraz już wiem, że skuszę się na Jamiego (Nigella musi w tym momencie jeszcze poczekać;-))
    p
    Pozdrawiam Cię gorąco!

  3. Veronica pisze:

    zdjęcia bardzo mnie zachęcają, jestem 100% wzrokowcem i jeśli coś ładnie wygląda to już mi się podoba:)

  4. duzo sole pisze:

    Bardzo przystępna recenzja, Lubie Jamiego ale przyznam ze nie mam zadnej z jego ksiazek 🙂

  5. Madame Edith pisze:

    Super, czekam z niecierpliwością! 🙂

    P.S. A bloggerem się nie przejmuj, czasami ma takie dni, że różne rzeczy znikają 😉

  6. Agnieszka pisze:

    AAAAA przepraszam,ale nie wiem dlaczego mój komentarz się usunął.

    Oto on:Muszę się przyznać,że od kilku miesięcy na bieżąco czytam Twojego bloga 🙂 Tak mnie zachęciły Twoje recenzje,że właśnie zamówiłam sobie Nigellisima i Jamie's 15 Minute Meals w oryginale bo nie mogłam już dłużej czekać.

    PS:Jak skorzystam z książek to na pewno odezwę się jak mi poszło! 🙂

  7. Madame Edith pisze:

    Agnieszko,

    to dla mnie bardzo duży komplement – dziękuję!
    Mam nadzieję, że książki dojdą do Ciebie szybko i będziesz z nich zadowolona.

    Serdeczne pozdrowienia,
    E.

  8. MartynCia ^^ pisze:

    hm, moim zdaniem co pierwsze to lepsze.. więc '30min w kuchni" wydaje mi się lepsze, mimo że nie mialam okazji mieć w rękach wersji "15min..". Niemniej jednak fajna recenzja, i te zdjęcia w książce są naprawde świetne! 😉

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie;)

  9. bistro mama pisze:

    Jeszcze nie mam żadnej książki Jamiego. Błąd 🙂 To zmieni się wkrótce!

  10. dybek pisze:

    Oh yeah! Bardzo lubię 30minutowe pomysły Jamiego, chociaż u mnie trwają trochę dłużej 🙂 Nie szkodzi.

    Tej książki też jestem ciekawa! A jeszcze Ty narobiłaś mi dodatkowego apetytu! 🙂

    Pozdrowionka

  11. Betty L. pisze:

    uwielbiam programy Jamiego 😉 ma genialne i szybkie dania i poczucie humoru też mu dopisuje 😉

  12. Kasia S, pisze:

    Już dawno napisałam list do Mikołaja 🙂

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

  13. Wygląda na to, że dzięki Twej recenzji Edith, nasza kolekcja Jamiego znów się rozrośnie 🙂

  14. Domi w kuchni pisze:

    Bardzo fajna recenzja 🙂 Prawdę mówiąc, mam 6 książek Jamie'go i ta… podoba mi się najmniej 🙁 nie wiem, być może muszę nad nią posiedzieć trochę dłużej, ale zafascynowana "30 minut w kuchni" poczułam się jak uderzona obuchem, kiedy otworzyłam tę książkę 😉

  15. Wiewióra pisze:

    oj kusi, kusi tak jak większość książek Jamiego 🙂

  16. Jo pisze:

    pewnie dla samych ilustracji warto 🙂

  17. Maggie pisze:

    Faktycznie swietne zdjecia. A i ksiazka kusi 🙂

  18. Jestem bardzo ciekawa tej pozycji. A kto jest autorem zdjęć?

  19. Marzena pisze:

    Edith, ja czekam na te kanapki:-))Dziękuję za recenzję, na pewno do niej zajrzę.

  20. majka pisze:

    Wreszcie sie doczekalam 🙂 Kupilam te ksiazke juz jakis tydzien temu i musze przyznac, ze mam podobne odczucia jak Ty. Ksiazka bardzo mi sie podoba, zdjecia sa fajne, przepisow jeszcze nie wyprobowalam wiec nie moge nic na ten temat powiedziec. Jedno co mnie zdziwilo, to fakt, ze nie ma w ksiazce dzialu poswieconego slodkosciom…tego troche mi w niej brakuje… 🙂

    Pozdrowienia.

  21. 🙂 Lubie Twoje recenzje!:)… PS. Czyli na Święta Bożego Narodzenia pewnie jednak Nigellissima… a Jamies 15 min na Wielkanoc;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

15 minut w kuchni – Jamie Oliver


Po rekordowym sukcesie “30 minut w kuchni”, która w Wielkiej Brytanii osiągnęła status najpopularniejszej książki kucharskiej wszech [...]
@MadameEdith on Instagram