Mini Monsieur – 3240 g i 56 cm szczęścia

16 lutego 2020

Jest mi ogromnie miło, że w końcu mogę się z Wami podzielić szczęśliwą nowiną: nasza rodzina już się powiększyła!

Zgodnie z oczekiwaniami na świat przyszedł nasz drugi syn, który dla nas jest idealny. W najśmielszych snach nie sądziłam, że będzie aż tak cudny! Jest spełnieniem naszych marzeń i wyczekanym braciszkiem dla Małego Monsieur. To taki mały aniołek, który tylko by się tulił, jadł i robił siusiu 🙂

Najpiękniejszy zapach

Jak każdy niemowlak pachnie przewspaniale i ten jego zapach jest wprost uzależniający. W szpitalu po porodzie leżał na mnie przez sześć godzin, a ja nie mogłam się go nawąchać. Pachnie nieco pączkami z serkiem homogenizowanym, które robiłam przed porodem i delikatnymi faworkami, których chciałam najeść się na zapas. Tak samo Mały Monsieur pachniał mi rogalami marcińskimi, gdy urodził się w listopadzie. Mam więc dwóch synów, można powiedzieć, że jednego marcińskiego, a drugiego tłustoczwartkowego!

Tuż po narodzinach

Jednak powiem Wam, że z drugim dzieckiem było zupełnie inaczej niż za pierwszym razem. Począwszy od tego, że wizytę w szpitalu traktowaliśmy raczej jak krótkie wakacje niż wielką niewiadomą, która bardzo stresowała nas za pierwszym razem. Wiadomo było mniej więcej czego się spodziewać, jak to będzie itd. Zastanawialiśmy się raczej jak to będzie, gdy bracia się poznają.

Z drugiej jednak strony nie towarzyszyło nam też przerażenie. Wiedzieliśmy bowiem jak przewinąć bobasa, jak go wykąpać, ubrać, jak go układać w łóżeczku. Dzięki temu nie paraliżował nas strach, że zrobimy mu krzywdę. Od razu ogarnęła nas wielka miłość i piękne było to, że nic tego uczucia nie zakłócało, co jednak miało miejsce za pierwszym razem. Wtedy stres sięgał zenitu i pamiętam do dziś jak mi się ręce trzęsły przy zmianie pieluszki czy pierwszej kąpieli. Byłam niemalże zlana potem! Teraz pieluszkę zmieniamy jedną ręką 😉

Jak dwie krople wody

Nasz synek jest bardzo podobny do starszego brata. Nie sądziłam, że podobieństwo będzie tak uderzające. Całą ciążę zastanawialiśmy się czy będą się różnić, ale póki co zdają się być niemalże identyczni, gdy porównujemy zdjęcia z kolejnych dni.

Jednocześnie widać, że młodszy charakter będzie miał zupełnie inny. Ma za to takie samo, bardzo wymowne i głębokie spojrzenie oraz wielkie i ciemne oczy. W przypadku Małego Monsieur z ciemnoszarych zmieniły się w niemal czarne, a przynajmniej intensywnie ciemnobrązowe. Zobaczymy czy drugi syn też będzie miał taki kolor za kilka miesięcy.

Mini Monsieur przyszedł na świat z bujną czupryną, nawet bujniejszą niż Mały Monsieur. Od razu można mu było czesać włosy i znowu został okrzyknięty „najbardziej włochatym noworodkiem na oddziale”. Uważam, że to super urocze, gdy dziecko rodzi się z takimi słodkimi włoskami. Potem oczywiście się one wycierają, ale w chwili urodzenia i jakiś miesiąc po wygląda bardzo dumnie i dostojnie.

I co zabawne: nawet wymiary ma bardzo zbliżone do brata, a wszyscy mi mówili, że kolejne dziecko będzie znacznie większe od pierwszego. Lekarze obstawiali na podstawie USG a to 3800, a to 3600… Tymczasem Mini ważył 40 gramów więcej i mierzył +2 cm. Też dostał 10 punktów w skali Apgar, co bardzo nas uszczęśliwiło.

Jestem w nim zakochana do szaleństwa, co oczywiście nie zmienia faktu, że równie mocno kocham naszego większego brzdąca.

Jak Mały Monsieur zareagował na zmiany?

Mały Monsieur chodzi dumny jak paw i bardzo poważnie traktuje nową rolę starszego brata. Pomaga nam we wszystkich obowiązkach związanych z opieką nad bobasem. Czasami stara się aż za bardzo i póki co musimy bardzo go pilnować, by przypadkiem nie uszkodził maleństwa. Ale liczę na to, że z biegiem czasu, gdy jeszcze trochę podrośnie, zrozumie, że maluch jest delikatny i trzeba się z nim należycie obchodzić.

Nie ma co się oszukiwać, że póki co nasz synek jest też odrobinę rozczarowany rodzeństwem. Liczył bowiem na to, że z maluszkiem będzie mógł się od razu bawić. Daje mu klocki, które niestety jeszcze nie są chwytane przez małe rączki i ze wspólnej zabawy wychodzą nici.

Bobas sprytnie zaskarbił sobie uczucia brata w bardzo prosty sposób: ze szpitala przyniósł mu klocki, które MM sobie wcześniej upatrzył i które bardzo mu się podobały. Z kolei MM podarował maleństwu małą przytulankę, by było sprawiedliwie i by pierwsze uprzejmości zostały należycie wymienione.

Staramy się poświęcać MM dużo uwagi, co chwilami jest trudne, ale na szczęście mamy bardzo dużą pomoc ze strony babć oraz dziadka, którzy otaczają go niewyobrażalną opieką. Dzięki temu ani przez chwilę nie czuje się odrzucony.

Co przyniesie przyszłość?

Już się nie mogę doczekać jak to będzie, gdy maluszek trochę podrośnie, zamieszka w pokoju z bratem, zacznie jeść normalne posiłki, a potem chodzić, pójdzie do żłobka i zacznie mówić. Jestem ogromnie ciekawa jak wszystko się potoczy.

Na razie jednak bardzo cieszymy się każdą wspólną chwilą i próbujemy łapać je jak motyle, bo wiemy, że się już więcej nie powtórzą. Mały Monsieur urósł nim zdążyłam się zorientować i zaczął w zasadzie żyć własnym życiem. Dlatego niesamowicie cieszę się na nadchodzące miesiące. Trzymanie ponownie na rękach pachnącego biszkoptami małego chłopca to więcej niż mogłam prosić.

Rośnij nam zdrowo, Maleńki!

Rodzice

Podobne wpisy

Komentarze

24 odpowiedzi na “Mini Monsieur – 3240 g i 56 cm szczęścia”

  1. Małgorzata pisze:

    Pani Edyto, najserdeczniejsze gratulacje dla całej Waszej Rodzinki. Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.

  2. Ala pisze:

    Moje gratulacje!! Rzeczywiście czuć z tego wpisu miłość i spokój, nie ma stresu jak przy pierwszym dziecku. Życzę zdrowia dla dzieci🙂

  3. Iwona pisze:

    Serdeczne Gratulacje! Dużo zdrowia dla całej rodziny 😁Pozdrawiam!

  4. Krystyna pisze:

    Pani Edytko! Dużo, dużo zdrowia dla maleństwa i Pani. Niech szczęśliwie i w miłości rośnie i niech Niebiańscy Aniołowie nad nim zawsze czuwają.

    • Madame Edith pisze:

      Pani Krystyno,
      bardzo dziękuję za piękne życzenia! Póki co mamy się naprawdę dobrze, znacznie lepiej niż za pierwszym razem. Ku naszemu wielkiemu zadowoleniu nasz synek pięknie zajada i bezproblemowo zyskuje na wadze, co niestety nie było tak oczywiste przy pierwszym dziecku i spędzało nam sen z powiek przez wiele tygodni. Jak się okazuje każde dziecko jest inne, a trudne momenty nie muszą się powtórzyć.

  5. Anna pisze:

    Serdeczne gratulacje!!!
    Wspaniała nowina, super, że wszystko poszło gładko i możecie się cieszyć rodzinnym szczęściem we czwórkę. Wszystkiego dobrego od wiernej czytelniczki 🙂

  6. Ewa pisze:

    Dużo radości i szczęścia

  7. Mariola pisze:

    Przepiękne słowa bezwarunkowej miłości❣ jaka płynie z serca mamy do jej dzieci. Cudowności życzę całej uroczej Rodzince❣

  8. Natalia pisze:

    Gratulacje — i zdrowia nieustającego dla wszystkich członków rodziny 🙂

  9. Ewa z Krk pisze:

    Pani Edyto, dzięki za piękną i wzruszającą relację. Każde Pani słowo jest przepełnione miłoscią i szczęściem.Z całego serca gratuluję i życzę całej Rodzinie dużo, dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności 😍

    • Madame Edith pisze:

      Pani Ewo, serdecznie dziękujemy! Początki nie są łatwe, ale z takimi życzeniami oraz wsparciem z pewnością damy radę 🙂

  10. Ania pisze:

    Cudowne! Niech się zdrowo chowa!!! Wszystkiego najlepszego!

  11. Halina pisze:

    Pani Edytko gratuluję ,pięknie opisując co Pani czuje ,ile ciepła i miłości mając w sobie ,życzę dużo zdrówka dla maluszka, oraz wspólnej radości rodzinnej 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Oj tak, radości teraz mamy bardzo dużo. Zwłaszcza, że trafił nam się mały aniołek, który naprawdę jest złotym chłopcem i nie sprawia większych trudności wychowawczych. To ogromne szczęście, bo dzięki temu starcza nam sił, by poświęcić czas także starszakowi, który teraz potrzebuje bardzo dużo uwagi.

  12. Ilona pisze:

    Ależ się wzruszyłam, czytając ten wpis…. Ile miłości, spokoju i szczęścia tu czuć 🙂 dzieciaczki to Skarby. Bardzo gratuluję kolejnego pięknego i zdrowego Maluszka. Z całego serca życzę Państwu mądrości w wychowaniu tych dwóch Dżentelmenów, żeby wyrośli na super facetów 🙂 niech będą Państwa dumą, niech czerpią z życia radość, a dla całej Rodziny dużo zdrowia, bo to ono jest w życiu najważniejsze 🙂 Ależ dużo radości dał mi ten wpis, dziękuję 🙂

  13. Aleksandra pisze:

    Bienvenue au Mini Monsieur! Gratulacje dla Rodzicow oraz dla Malego Monsieur devenu Grand frère!

  14. Urocza nowina. Dużo miłości dla Was i dobra. Przesyłam dobre myśli :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Mini Monsieur – 3240 g i 56 cm szczęścia


Jest mi ogromnie miło, że w końcu mogę się z Wami podzielić szczęśliwą nowiną: nasza rodzina już się powiększyła! Zgodnie z oczekiwaniami na [...]
@MadameEdith on Instagram