
Ostatnio w naszym domu pojawiło się pięć artykułów gospodarstwa domowego, które zmieniły nasze życie. Dosłownie! Nie kupujemy często nowych gadżetów czy sprzętów do kuchni czy domu. Nasze wybory są bardzo przemyślane, by nie dokonywać niepotrzebnych zakupów. Przeważnie jak coś wybierzemy, to jest to strzał w 10 i tak było i tym razem.
5 nowych AGD w naszej kuchni
Timemore Chestnut CS3 Nano Pro
Od dawna chciałam mieć dobry młynek ręczny do kawy. Podkreślam dobry, bo kiedyś dostałam młynek Hario, który był kiepski i nie potrafiłam z niego korzystać, bo nie byłam w stanie zrobić nawet dwóch obrotów – tak ciężko chodził. Jako że regularnie parzymy kawę w Moccamsterze, potrzebowaliśmy młynka pod metody przelewowe. I tak nasz wybór padł na „Chestnut C3 Pro” firmy TIMEMORE.
Ten młynek jest solidny, zrobiony z aluminium (korpus) oraz stali nierdzewnej (korba). Ma składaną rączkę, dzięki której nie zajmuje dużo miejsca i się nie przewraca. Czytałam, że znawcy kawy bardzo wysoko oceniają żarna tej marki, które w tym modelu zostały jeszcze bardziej dopracowane. Młynek mieli kawę bardzo równo i zaskakująco łatwo (na różne ustawienia od espresso czy moki po kawę przelewową i French press). Nie trzeba się specjalnie „namachać”. Jednocześnie cenowo też wychodzi całkiem w porządku, bo zapłaciłam za niego 270 zł (w promocji, normalnie kosztuje blisko 400 zł). Może jednorazowo zmielić nawet do 25 gramów kawy. Używamy go od miesiąca i oboje uważamy, że jest super. Oczywiście miejcie świadomość, że to młynek raczej dla początkujących. Jeśli chcielibyście zainwestować w bardziej profesjonalny sprzęt, to pewnie trzeba sięgnąć po, wychwalany przez zawodowych baristów, Comandante. Ale on kosztuje jakieś 3-4 razy więcej.


Suszarka dreame Pocket Glory
Odkąd mam krótsze włosy podbijam ich naturalny skręt za pomocą kosmetyków, a od niedawna także dzięki składanej suszarce dreame. Ma końcówkę do wygładzania, jak i robienia loków dzięki efektowi Coandy (suszarka wytwarza wir powietrza wokół końcówki, która delikatnie przyciąga włosy, tworząc loki i fale). Dodatkowo ma oczywiście jonizator, więc włosy się nie puszą. Można jej używać w trzech trybach: na ciepłe powietrze, zimne lub w trybie mieszanym. Jestem zachwycona, bo efekt lokówek Dysona mam w przenośnym opakowaniu i dodatkowo za ułamek ceny (kosztowała ok. 350 zł).


Ryżowar Xiaomi MFB090-1
Przez około 10 lat mieliśmy ryżowar Russel Hobbs. Sprawował się całkiem nieźle do momentu, w którym nie zaczął notorycznie przypalać ryżu. Efekt był taki, że trzeba było niemal non stop mieszać zawartość garnka, by w ryżowarze nie powstała gruba na ok. 2 centymetry warstwa przypalonego ryżu… Nowy ryżowar chcieliśmy kupić już jakieś 2 lata temu. Znajoma polecała mi model Xiaomi. Więc intensywnie go poszukiwaliśmy. Jednak bez skutku, gdyż przez bardzo długi czas ryżowary były niedostępne na naszym rynku. Oglądałam i nawet myślałam o ryżowarze topowej japońskiej marki Zojirushi, ale kosztował 2 tys.! W czerwcu, zupełnym przypadkiem, Monsieur zawitał do Galerii Młociny. I z wielkim zaskoczeniem odkrył, że w sklepie Xiaomi są dostępne aż trzy różne modele ryżowarów. Od razu wybrał jeden i przywiózł go do domu. Potem przez tydzień jedliśmy tylko ryż i kasze testując różne ustawienia 🙂
Ten sprzęt jest fenomenalny! Nic nie przywiera, urządzenie jest szczelnie zamknięte, więc para wodna nie leci na kuchnię (jak w naszym poprzednim). Ma kilka dodatkowych akcesoriów. Uważam go za zmieniający życie, jeśli gotujecie dużo ryżu czy kasz. W promocji kosztował ok. 200 zł. Są też oczywiście dostępne online w różnych sklepach.


Sage The Barista Touch Impress
W naszej kuchni pojawił się, dzięki współpracy z marką Sage, nowy ekspres do kawy. Opiszę go niebawem w oddzielnym wpisie. To już drugi model Sage, który możemy testować. Poprzednim byłam zachwycona, a ten oferuje jeszcze więcej ułatwień i dodatkowych wrażeń dla domowego baristy. Jest znakomicie wykonany, ma piękną stylistykę i parzy kawę jak w najlepszej kawiarni. I piszę to z pełnym przekonaniem. Testujemy różne ziarna, różne ustawienia i powoli dochodzimy do perfekcji w przygotowaniu czarnego napoju. Ekspresy tej marki dają kontrolę nad procesem parzenia, jakiego nie doświadczycie w automatycznych sprzętach. Ten model kosztuje ok. 4,5 tys. i występuje w kilku kolorach.


AirFryer Xiaomi Mi Smart
Bardzo długo broniłam się przez airfryerem. Myślałam, że to kolejne duże urządzenie, które tylko zabiera miejsce w kuchni, uruchomi się je dwa razy i potem zajmie pół kuchennej szafki. Po kilku rozmowach z różnymi osobami, które airfyer kupiły, postanowiłam jedbak samej też spróbować. Kupiliśmy nieduży model, by w razie czego nie zajmował dużo miejsca. I wiecie co? Korzystamy z niego średnio co drugi dzień. Robię w nim pyszne tosty, pinsę, rybę w cieście, stripsy z indyka dla chłopców, „smażę” tofu, cukinię, przygotowuję w nim zapiekanki, pieczone jabłka czy frytki. Nie próbowałam jeszcze nic piec, bo nasze urządzenie jest dość kompaktowe, ale słyszałam, że efekty w airfryerach są super. Jestem bardzo zadowolona, że się przekonałam. To jest sprzęt, który zmienia życie – jedzenie robi się praktycznie samo, a efekty są jak z patelni. Z taką różnicą, że zużywamy mniej tłuszczu i nie czuć smażenia w całym mieszkaniu. Genialne! Nasz model kosztował ok. 350 zł.


Do przeczytania!
E.
Podobne wpisy
Komentarze
12 odpowiedzi do “5 nowych AGD, które zmieniają życie”
Dodaj komentarz
Autor: Madame Edith
Ostatnio w naszym domu pojawiło się pięć artykułów gospodarstwa domowego, które zmieniły nasze życie. Dosłownie! Nie kupujemy często nowych [...]





Pani Edyto,
Jaki jest model tego konkretnego modelu AirFryer-a?
Pozdrawiam
Aga
Dzień dobry,
to jest Air Fryer Xiaomi Mi Smart – na fakturze był dopisek „Xiaomi Smart Air Fryer Pro 4L EU 1600W”. On niestety nie ma żadnego konkretnego numeru, a tylko pojemność 4 litry. Wydaje mi się, że teraz robią większe z okienkiem i że w tym rozmiarze są obecnie bez okienka. Myślę, że wszystkie są podobne 🙂 Mi zależało na okienku, by móc podglądać proces pieczenia. Wtedy też ten model był chyba największy.
Serdeczności!
E.
Pani Edyto, jaka jest pojemność tego konkretnego modelu AirFryer-a?
dziękuję z góry!
Na fakturze było napisane, że ma 4 litry, ale nie jestem pewna, bo wygląda tak samo jak obecne, które mają po 4,5 l. Widzę, że teraz w sklepie są już nieco inne modele i tego mojego już nie widzę.
Czekam az pojawi sie jakis model ekspresu, który sie nie psuje non stop
Poprzedni Sage mi się nie zepsuł przez 2 lata. Nivonę też użytkowałam prawi 2 lata i działała bez zarzutu. Ale o ekspres trzeba dbać. Każdy się popsuje, jeśli nie będzie należycie konserwowany.
Nivonę, jak na automat przystało, co tydzień myłam w każdym zakamarku i czyściłam sprężonym powietrzem.
Sage jako ekspres na kolbę, jest łatwiejszy w czyszczeniu. Co drugi dzień myję tackę ociekową, a kiedy sygnalizuje, przeczyszczam dyszę pary, element zaparzający itd.
Zgadzam się. U mnie reklam jest 7, w dodatku powtarzają się, są duże i wyświetlają kilkanaście urządzeń AGD, o których mowa w tekście. Reklama jest tuż pod zdjęciem blogowym sprzętu, więc na pierwszy rzut oka nawet nie wiedziałam na co patrzeć 🙂 do poprawy zdecydowanie, cierpi na tym czytelność posta.
Aniu,
Dziękuję za feedback. Już to zgłosiłam do firmy, która zajmuje się powierzchnią reklamową.
Pozdrawiam
E.
Dzieki za wpis. Przekonałam się do kupna AirFryera i strzał w 10!
Polecam! Jesteśmy bardzo zadowoleni i żałujemy, że kupiliśmy go tak późno.
Ilość wyskakujących reklam uniemożliwia ogarnięcie co pokazujesz i o czym piszesz. Coś strasznego.
Aniu,
dziękuję za komentarz. Wydaje mi się jednak, że 4 reklamy na stronie to nie tak znowu dużo.
Na zagranicznych blogach jest ich zwykle paręnaście. Bez reklam duże blogi by istniały, bo dochód z nich pokrywa opłaty stałe za serwer, domenę czy wsparcie IT.
Pozdrawiam
E.