fbpx

Blat z konglomeratu kwarcowego – czy warto i ile kosztuje?

16 marca 2022
blat z konglomeratu

Odkąd pokazałam Wam po raz pierwszy próbki naszego blatu, zalała mnie fala pytań. Co to za materiał, ile kosztuje i najważniejsze: czy się sprawdza? Nasz blat z konglomeratu kwarcowego mamy już 2 miesiące, a korzystamy z niego intensywnie od półtora miesiąca, więc mieliśmy okazję do testów w różnych warunkach. Piszę więc Wam na świeżo moje obserwacje, jego wady i zalety. Poprzedni blat mieliśmy z drewna (we wpisie “Drewniany blat w kuchni – opinia po 10 latach” pisałam o nim więcej) i bardzo dobrze się nam sprawdzał. Teraz jednak kuchnia jest utrzymana w innym klimacie i chciałam bardzo mieć blat przypominający kamienny.

Czym jest konglomerat?

Konglomerat kwarcowy to połączenie składników naturalnych – sproszkowanego granitu z żywicą i pigmentami. Może zawierać też domieszki jak szkło, brokat itd., które wpływają na efekt końcowy. Konglomerat wyglądem bardzo przypomina naturalny kamień, niektóre wzory bazują na tych występujących naturalnie w przyrodzie i odwzorowują je 1:1. Różnicą pomiędzy konglomeratem i kamieniem naturalnym jest także to, że ten pierwszy ma dużo lepsze właściwości mechaniczne.

Blat z kwarcytu jest bardziej wytrzymały, nie jest tak kruchy jak kamienny właśnie dzięki dodatku kwarcu (piasku), jak i żywicy.

Kolory i wykończenie konglomeratu kwarcowego

Liczba kolorów to jedno, bo drugim aspektem jest rodzaj wykończenia. Wśród kolorów i wzorów znaleźć można takie odwzorowujące naturę, jak np. marmur calacatta, jak i takie, które zostały zaprojektowane przez producentów. Zanim jednak wybierzecie konkretny wzór, sprawdźcie czy występuje w interesującym Was wykończeniu. Nie zawsze bowiem każdy kolor występuje w całej palecie wykończeń.

Ze swojej strony polecam Wam wykończenie polerowane, które jest najłatwiejsze w utrzymaniu czystości. I nie musi to być wykończenie typu “tafla szkła”. To jest raczej półmat, który przyjemnie gra ze światłem. Nie daje on efektu lustra na blacie, który też nie byłby niczym fajnym i z pewnością widać byłoby na nim każdy okruszek.

blat z konglomeratu

Wykończenia matowe z kolei przypominają satynę, są miękkie i delikatne, ale już nieco trudniejsze w utrzymaniu czystości. Na rynku znajdziecie także wykończenia z większą strukturą np. “a la skóra” lub strukturą ziemi. Polecam wybrać się do showroomu lub do zakładu kamieniarskiego, który dysponuje próbnikami, bo warto zobaczyć je na żywo.

Ze swojej strony polecam Wam też poproszenie o próbkę i przetestowanie jej w domu. Niektórzy producenci jak Cosentino dają próbki bezpłatnie. U innych jak w Technistone istnieje możliwość wypożyczenia za kaucją. Sama wypożyczałam 3 próbki, co kosztowało 500 zł, ale pieniądze oczywiście mi oddano, w momencie zwrotu towaru do showroomu. Dzięki temu mogłam zobaczyć jak wybrane materiały zagrają kolorystycznie z naszymi płytkami na podłodze i co ważniejsze: na ścianie. Nie wybierajcie materiału w showroomie, bo tam często jest sztuczne oświetlenie i materiał wydaje się zupełnie inny.

Zalety i wady konglomeratu kwarcowego – na co trzeba uważać!

I tu zatrzymam się na chwilę, bo gdy poczytacie to, co piszą producenci, to możecie pomyśleć, że to najlepszy materiał na blat, jaki obecnie jest na rynku. I nie przeczę, tak może być. ALE musicie być świadomi także jego wad i wybrać świadomie. Mnie jedna rzecz zaskoczyła podczas użytkowania i trochę się zdenerwowałam w pierwszej chwili…

blat z konglomeratu

Zalety konglomeratu kwarcowego:

  • wysoka wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne – blaty z konglomeratu są bardziej trwałe od tych ze spieku ceramicznego, który jest bardzo kruchy, są też bardziej odporne niż te marmurowe czy granitowe
  • materiał jest plamoodporny, mniej chłonie niż kamień naturalny – to niby prawda, ale nie do końca. Bo nie każdy kolor reaguje tak samo na plamy. Im bielszy konglomerat, tym łatwiej się niestety brudzi. O ile sama testowałam konglomeraty dwóch producentów pod kątem koncentratu z buraka, wina, ketchupu, kawy, soku z cytrusów czy kurkumy, to nie sprawdziłam ich pod kątem czarnej herbaty. Okazało się, że jest ona bardzo trudna do usunięcia i woda z mydłem czy płynem do mycia naczyń nie wystarczy. Plamy wokół kubka czy czajniczka usunie dopiero gąbka do mycia naczyń z cifem. Trzeba trochę potrzeć, ale wszystko schodzi. Na początku jednak nieco się przestraszyłam, że kółko od kubka zostanie na zawsze i to w takim miejscu bez wzorków, gdzie byłoby bardzo widoczne.
  • konglomerat kwarcytowy jest przystosowany do kontaktu z żywnością
  • jest odporny na działanie wysokich temperatur – możecie krótko mówiąc postawić gorący garnek z zupą, ale już niekoniecznie żeliwny garnek nagrzany do 280 stopni C – wszystko zależy od konkretnego producenta i wybranego materiału
  • długa żywotność i gwarancja
  • wzór występuje na całej grubości materiału – dla nas było to bardzo ważne, bo dzięki temu nie trzeba doklejać brzegu, jak w przypadku spieku kwarcowego, by uzyskać blat o grubości 3 cm
  • mało widoczne łączenia – są wykonane z żywicy, która dorównuje trwałością blatowi i występuje w wielu kolorach
  • duży wybór kolorów i wzorów
  • lżejszy o ok. 20% od kamienia naturalnego – nie trzeba robić dodatkowej podbudowy pod meble
  • możliwość wykonania rowków, ociekaczy, podwieszanego zlewu itd.
  • ponad 90% naturalnych komponentów
  • jest higieniczny i antybakteryjny
  • cieplejszy w dotyku od blatów kamiennych

Wady konglomeratu kwarcowego:

  • przy jasnych kolorach trzeba uważać na plamy z herbaty i inne – nie można zostawić np. rozlanego wina na 24h czy roztartej pasty curry z kurkumą, bo nawet po mocnym szorowaniu może zostać lekka plama. Co prawda kurkuma się utlenia i po kilku dniach jej już prawie nie widać, ale trzeba mieć to na uwadze.
  • niższa wytrzymałość na temperatury w porównaniu spiekami ceramicznymi
  • nie można stosować na zewnątrz
  • grubość płyty maksymalnie 3 cm
  • jest chłodniejszy w dotyku od blatu drewnianego
  • wysoka cena

Konglomerat kwarcytowy a spieki kwarcowe / spieki ceramiczne

Początkowo, gdy zastanawialiśmy się nad materiałem na blat, rozważaliśmy spiek ceramiczny marki Laminam. Upatrzyliśmy sobie 2 wzory w showroomie i byliśmy prawie pewni, że to właśnie będzie to! Jednak nie spodobało nam się fakt, że blat będzie miał ostre brzegi, bo przy grubości 3 cm, brzeg musiałby być doklejany i łączony żywicą. Nie jest to specjalnie estetyczne. Dodatkowo takie brzegi są bardzo delikatne i jedno mocniejsze stuknięcie garnka i mogą pęknąć. Nikt nie da Wam na to gwarancji, trzeba mieć to na uwadze.

Standardowe spieki mają 12 mm grubości (mogą mieć też 3 mm – takie cienkie spieki wykorzystuje się do wykończenia przestrzeni między szafkami i blatem) i z takiego “slaba” (“slaby” to takie wielkie kawałki kamienia / spieku / konglomeratu mające wymiary ok. 150-160 x 300-320 cm) można zrobić blat. Może on mieć zatem 12 mm grubości, ale u nas nie wchodził w grę, bo nam się takie cienkie blaty po prostu nie podobają.

To co nas jeszcze zniechęciło do spieku to wzór: nawet na najnowszych spiekach, po prostu widać piksele. Bo spieki to takie płyty, na których ten wzór jest nanoszony, niejako “nadrukowywany” i to po prostu rzuca się w oczy, gdy siedzi się blisko. Wzór nie przechodzi przez całą grubość płyty i to był dla nas największy minus takiego blatu.

W spieku nie można zrobić ociekacza, a sam materiał jest trochę droższy od konglomeratu. Choć w naszym przypadku stawka za oba blaty była zbliżona. Różnica wynosiła ok. 2 tys. zł.

Według moich testów, spieki są bardziej odporne na plamy z herbaty, chociaż też nieco trudniej się je zmywa, bo mają nierówną powierzchnię – a przynajmniej taką miały te, które wybrałam do testów.

blat z konglomeratu

Jak dbać o powierzchnie z konglomeratu kwarcowego?

Do codziennej pielęgnacji blatów polecana jest woda z mydłem lub płynem do mycia naczyń. Konglomeraty można impregnować. My tego jeszcze nie robiliśmy, bo nie jest to wymagane, ale mamy w planach za jakiś czas. Chcemy sprawdzić czy to ułatwi codzienną konserwację.

Blat z konglomeratu kwarcowego – cena

Szczerze Wam powiem, że nie mam pojęcia ile kosztował nasz materiał za metr kwadratowy. Gdy pojechałam do showroomu z konglomeratami, nie podano mi takiej stawki. Zostałam poinformowana, że cenę znają tylko kamieniarze, nie jest ujawniana klientom. A firma kamieniarska z kolei wyceniła mi cały blat, nie rozbijając stawki na cenę kamienia i cenę robocizny. Wiem też, że wszyscy producenci w okresie październik-grudzień 2021r. podnieśli ceny o 10-15% za materiał. My mieliśmy cenę z września i dlatego cały blat z obróbką wyniósł nas nieco ponad 20 tys. zł. Teraz pewnie zapłacilibyśmy co najmniej 4 tysiące więcej.

Ważna była przy tym obróbka – nasza wyniosła nas bodajże 120 zł za metr bieżący. Pierwotna, z której jednak zrezygnowaliśmy, tzw. “ćwierćwałek z uskokiem”, kosztowałby drwa razy tyle. Podstawowa obróbka, z lekko ściętymi krawędziami byłaby za to bez dodatkowych kosztów. A wbrew pozorom metrów bieżących do obrobienia w naszym przypadku było blisko 20, więc sam jej rodzaj może podnieść koszt blatu o kilka tysięcy złotych. Trzeba mieć to na uwadze.

Dodatkowo kosztowne jest wiercenie otworów (na dozownik do płynu do mycia naczyń, mydła, jak i płytę indukcyjną) i obróbka pod zlewozmywak.

Finalna cena zależy też od grubości wybranego materiału, bo możecie spotkać blaty 20 mm, 30 mm, a niektóre wzory także w wersji 12 mm – ta ostatnia grubość jest wykorzystywana najczęściej do wykładania przestrzeni między szafkami kuchennymi i blatem. My zdecydowaliśmy się na blat o grubości 30 mm.

blat z konglomeratu

Blat z konglomeratu kwarcowego – moja opinia:

Nie żałuję wybrania blatu z konglomeratu kwarcowego, sprawdza się bardzo dobrze. Zaskoczyła mnie tylko ta nieszczęsna herbata, ale teraz już wiem jak doczyścić takie plamy. Decydując się na taki blat trzeba mieć świadomość, że jest przy nim mniej pracy niż przy blacie z kamienia naturalnego, ale nie jest to produkt zupełnie bezobsługowy. W naszym przypadku blat z granitu, spieku i konglomeratu był wyceniany w podobnych granicach. Różnice wynosiły 2-3 tysiące, więc nie będę Wam pisać, że to najtańsza czy najdroższa opcja, bo tak nie jest. Nie da się tego jednoznacznie stwierdzić, bo każda wycena zależy od rozmiaru blatu i dodatkowych składowych jak np. liczba otworów czy rodzaj wykończenia.

Dziś też wybrałabym konglomerat. Pewnie za rok lub dwa wrócę do tego wpisu i dopiszę moje kolejne obserwacje. Póki co jestem z niego bardzo zadowolona i mogę polecić, ale z opisanymi wyżej zastrzeżeniami. Weźcie je pod uwagę.

Blat z konglomeratu kwarcowego – PRO tip:

I koniecznie, ale to koniecznie, wyślijcie zapytania o wykonanie takie blatu do kilku zakładów kamieniarskich. Najlepiej jeszcze w kilku różnych lokalizacjach, które mogą do Was taki blat dostarczyć z montażem. U nas różnice dochodziły do kilku tys. zł i ostatecznie blat zamawialiśmy w Lublinie.

Jeśli macie pytania, piszcie śmiało w komentarzu. Chętnie też poczytam o Waszych doświadczeniach z blatami kuchennymi.

Do przeczytania,

E.

blat z konglomeratu
blat z konglomeratu

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 5

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

21 odpowiedzi na “Blat z konglomeratu kwarcowego – czy warto i ile kosztuje?”

  1. Patrycja pisze:

    Dzień dobry,
    Orientuje się Pani czy szafki pod takie blaty z konglomeratu tez musza być jakieś specjalne, mocniejsze? Czy wystarcza szafki z sieciówki?
    Pozdrowienia

    PS. Piękna kuchnia!!

    • Madame Edith pisze:

      Patrycjo,
      Bardzo dziękuję! Pod szafkami mamy mocniejsze nóżki – wytrzymują większy nacisk niż takie klasyczne. Ale co do budowy, to szafki są standardowe. Nie wiem jednak czy różnią się czymś od takich z sieciówki. Polecam zapytać się o to w sklepie z szafkami, jak i u kamieniarza – oni z pewnością doradzą. Proszę pamiętać, by upewnić się i dopytać w konkretnym sklepie czy ich szafki wytrzymają takie obciążenie, by potem ewentualnie nie odrzucili potencjalnej reklamacji.

  2. Ralf pisze:

    Widzę że jednak zgłoszenie do UOKIK nie jest bezpodstawne…

    • Madame Edith pisze:

      Gdybyś czytał mojego bloga, to byś wiedział, że wpisy sponsorowane są zawsze oznaczane. A ten wpis wynika z mojego doświadczenia, którym chciałam się podzielić z odbiorcami, bo o blat było najwięcej pytań. Nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby mogła współpracować przy tym temacie z producentem mojego kamienia. Ale nikt mi takiej współpracy nie zaproponował. Na szczęście mogłam sobie pozwolić na zakup tego blatu z własnych pieniędzy. Gdyby to była współpraca, to bym to jasno zaznaczyła w tym wpisie, bo nie mam problemu z oznaczaniem współprac. Nie nam w zwyczaju pisać, że TO NIE JEST WPIS SPONSOROWANY, bo moi czytelnicy to po prostu wiedzą. Oznaczam tylko wpisy sponsorowane, pozostałych nie.

  3. Ralf pisze:

    czy te komentarze są sponsorowane? jednoznacznie wskazują na jednego tylko dostawcę a weryfikując cenę i dostępność to wcale tak kolorowo nie jest….

    • Madame Edith pisze:

      Dlaczego miałyby być sponsorowane? Nie wiem jak aktualnie wyglądają ceny czy dostępność, bo jak pisałam wyżej: blat kupowałam w ubiegłym roku. Teraz jest ciężko ze wszystkim, co dotyczy remontu domu.

  4. Natalia pisze:

    Dzień dobry, a można wiedzieć jaka to firma z Lublina? Chciałabym, aby mi zrobili wycenę.
    Pozdrawiam!

  5. Maciej pisze:

    Dziękuję za podanie modelu. Na stronie Technistone zauważyłem, że dostępny jest Crystal Calacatta Silva. Czy u Pani również jest ten “crystal”? Na zdjęciach wygląda on na bardziej beżowy, niż ten w Pani kuchni.

    • Madame Edith pisze:

      Tak, to ten sam. Proszę koniecznie go zobaczyć na żywo. Te zdjęcia na stronach producentów bardzo mocno przekłamują kolory i w przypadku tego materiału on wygląda na nich na bardzo mocno beżowy, ale taki nie jest w rzeczywistości. Nie wiem w sumie dlaczego są aż takie przekłamania. Te żyłki są beżowe i szare, ładnie się przenikają, beżowych jest jednak więcej. Choć ten beż też jest bardzo subtelny i wpadający nieco w szarość. Na moich zdjęciach faktycznie wygląda bardziej na szary, ale z bliska widać, że jest sporo beżu. Moim zdaniem trzeba go koniecznie zobaczyć na żywo, w świetle dziennym i dodatkowo zabrać próbkę do domu i tam też sprawdzić kolor.

  6. Maciej pisze:

    Witam. Szukam dokładnie takiego samego wzoru jak u Pani – wygląda super. Czy mógłbym prosić o więcej szczegółów na temat modelu?

  7. Wioletta pisze:

    Dlatego pisałam pod jednym z postów na fb, to firmy pośredniczące odpowiedzialne za magazynowanie materiału przyczyniają się do, za spiek kwarcowy calacatta wyceniono mi na 16k za ~5m ze ścianą. W końcu zdecydowałam się na konglomerat calacatta firmy kamieniarskiej, są producentem materiału i wykonawcą blatów, więc można było dostać produkt wysokiej jakości za połowę ceny idealnie dopasowany. Jeżeli spodobałby mi się wyjątkowo jakiś inny wzór to może bym się zdecydowała zapłacić więcej, ale szkoda mi było płacić 500 od metra właścicielowi magazynu. Wiem to wszystko, bo wykonałam kilka telefonów.

  8. Pola pisze:

    A skąd ten śliczny stojak na książki? Ale by mi się przydał taki gadżet 🙂

  9. Agnieszka pisze:

    Ceny w Poznaniu zbliżone, u mnie za konglomerat Technistone niestety najdroższy wyszło 35tys. (blat i okładzina ścienna). Znalazłam pod Warszawą za połowę ceny i wykonanie super. A więc naprawdę opłaca się szukać.

    • Madame Edith pisze:

      Agnieszko,
      ależ różnica! I paradoksalnie to firma spod Warszawy dała tak dużo lepszą stawkę. Super, że udało Ci się ich znaleźć! U nas wyceny warszawskie i z okolic były bardzo zbliżone, wygrał Lublin także obsługą klienta.

  10. Jolanta pisze:

    Mam od 1,5 roku i to był strzał w 10! Piękny, łatwy w utrzymaniu, nawet plamy z kurkumy,której często używam schodzą łatwo. Polecam

    • Madame Edith pisze:

      Dobrze to słyszeć. Kurkuma szybko się utlenia, chyba najgorzej byłoby z czerwonym winem, gdyby zostało na dłuuuugo na blacie.

  11. Ola pisze:

    Mam jasny blat z konglomeratu kwarcowego od 3 lat, w domu 3 dzieci, nie ma czasu na przecieranie każdej plamki natychmiast. A jednak wygląda jak w dniu montażu, wszystkiego plamy są do usunięcia lub same się po pewnym czasie utleniają. Plamy z herbaty schodzą przetarte połówką cytryny.

    • Madame Edith pisze:

      Olu,
      dziękuję za podpowiedź! Super patent. Ja wpadłam na pomysł z cifem i też wszystko schodzi, ale cytryna to zdecydowanie lepsza opcja. Póki co tylko ta herbata mnie nieco wytrąciła z równowagi, ale na szczęście i na to są sposoby. Mam nadzieję, że już nic innego mnie nie zaskoczy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Blat z konglomeratu kwarcowego – czy warto i ile kosztuje?


Odkąd pokazałam Wam po raz pierwszy próbki naszego blatu, zalała mnie fala pytań. Co to za materiał, ile kosztuje i najważniejsze: czy się [...]
@MadameEdith on Instagram