Drabina we wnętrzu – wiosenne inspiracje

16 marca 2017

drabina we wnętrzu

Wielkimi krokami zbliża się wiosna. Wiecie, że wiosną, jak i jesienią ogarnia mnie mania robienia porządków i dokonywania zmian w mieszkaniu. W tym roku zmiany zaczęłam wprowadzać już w styczniu i rozpoczęłam je od … zakupu drabiny. Drabina we wnętrzu to nie jest jakiś super hiper nowy motyw. Spotykałam się z nim już od dobrych 3, a może nawet i 4 lat. Kusiła mnie więc dość długo i w końcu się przełamałam. Ale potrzebny był pewien impuls!

 

Momentem przełomowym był styczniowy wyjazd do Barcelony. Tam, w jednym z hoteli, w których nocowaliśmy (patrzcie we wpisie: Hotele w Barcelonie) mieliśmy do swojej dyspozycji bambusową drabinkę na ręczniki w łazience. Ten patent mnie zachwycił i jakimś cudem, kilka dni po przyjeździe, trafiłam na niemal identyczną i w dodatku mocno przecenioną w jednym z warszawskich centrów handlowych. Po prostu opatrzność czuwała nade mną! I już teraz wiem, że właśnie tak miało być. Nie miałam jej kupić ani wcześniej, ani później, tylko właśnie po powrocie z Barcelony, gdzie sama mogłam ją wstępnie przetestować 🙂

human braiding hair

Monsieur, jak każdy facet, nie był zachwycony, gdy przytargałam ją do domu. W końcu wiadomo: kolejny szpargał do domowego gniazda, które już z lekka pęka w szwach od moich talerzyków, misek i masy sprzętu agd…. Ale umówmy się: wiadomo, że ostatecznie niewiele miał do powiedzenia w tym temacie. Drabina była i nie miałam zamiaru się z nią rozstać.

Najpierw stała w sypialni i zawiesiłam na niej pled oraz lampki. Potem powędrowała do salonu. I tu jej chyba jest nawet lepiej. Wiszą sobie na niej lampki rodem z USA (nie wiem skąd to skojarzenie, bo nigdy nie byłam w Stanach, ale pewnie oglądam za dużo amerykańskich seriali, w których bohaterowie organizują sobie pikniki lub romantyczne kolacje na dachu z widokiem na morze lub w najgorszym przypadku rozgwieżdżone niebo nad Manhattanem), a także odkładam na nią magazyny i książki, które aktualnie czytam. Bardzo mi się podoba ten gadżet. Poniższe i powyższe zdjęcia zrobiłam w lutym, gdy jeszcze światło było znacznie chłodniejsze, niż obecnie.

Drabina we wnętrzu

Ale oczywiście nie trzeba wcale kupować gotowej drabiny. Można przecież zaadoptować starą, która ostała się po remoncie lub zalega gdzieś w piwnicy czy na strychu. I tu z doprawdy nieocenioną pomocą przyszedł Pinterest. Znalazłam tam tak wiele inspiracji, że aż niektórym nie mogłam się nadziwić. Przygotowałam więc dla Was garść zdjęć z podziałem na pomieszczenia. Zobaczcie jak można wykorzystać taki błahy, jakby się wydawało, przedmiot jak drabina. Półka na buty, zdjęcia, książki, kwiaty, rośliny balkonowe, a może element do zamontowania oświetlania nad stołem? Z drabiną wszystko jest możliwe!

Drabina we wnętrzu: przedpokój

Drabina we wnętrzu

 

Drabina we wnętrzu: salon

Drabina we wnętrzu

Drabina we wnętrzu

Drabina we wnętrzu: kuchnia i jadalnia

Drabina we wnętrzu

Drabina we wnętrzu: łazienka

Drabina we wnętrzu

Drabina we wnętrzu: sypialnia

Drabina we wnętrzu

Drabina we wnętrzu: domowe biuro

Drabina we wnętrzu

Drabina we wnętrzu: balkon

prom dress online

Jeśli wpis podobał się Wam, podajcie go dalej!

Do przeczytania,

E.

Podobne wpisy

Komentarze

5 odpowiedzi na “Drabina we wnętrzu – wiosenne inspiracje”

  1. ania.pacuk pisze:

    omg! drabina nad toaletą! właśnie tego mi trzeba! uwielbiam takie inspiracje :)))

    Madame, śmiało mogłabyś robić też wpisy wnętrzarskie, Twoje mieszkanie jest genialne.

    • Madame Edith pisze:

      Aniu,
      wielkie dzięki! Nie czuję się zupełnie ekspertem w tych tematach, ale lubię poczytać wnętrzarskie pisma i od czasu do czasu coś pozmieniać w swoim mieszkaniu 😉

  2. WL pisze:

    Fajna drabina i drabinki 🙂 Madame ( wiem skąd się wzięła nazwa Twojego bloga 🙂 ), ale myślę iż wzorem Bialettiego ciekawe byłoby poznać, jakie urządzenia (roboty kuchenne – marka i model) aktualnie pomagają Tobie przygotowywać pyszne dania. Czy ”Pan Kiciuś” 🙂 jeszcze na chodzie? Pytam nie bez kozery, gdyż przy takim natężeniu bardzo różnorodnego gotowania i pieczenia muszą one być bardzo niezawodne. W opisach Twoich dań (i ich przygotowywaniu) w oczy rzuca się skrupulatność, o której wspomina Pan Jan Kuroń, z którym jesteś na fotce. Mówi on również o dietetyce i towaroznawstwie (jako cechach dobrego kucharza), co również przewija się przez Twój blog czyniąc go jeszcze bardziej atrakcyjnym – nie dziwi, że w roku 2016 na niego aż ponad milion wejść.

  3. M. pisze:

    Witam,
    koło drabiny ma Pani kabel z oprawkami na żarówki, gdzie można taki kupić?

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Drabina we wnętrzu – wiosenne inspiracje


Wielkimi krokami zbliża się wiosna. Wiecie, że wiosną, jak i jesienią ogarnia mnie mania robienia porządków i dokonywania zmian w mieszkaniu. W [...]
@MadameEdith on Instagram