fbpx

Jak dbać o drewniane przybory kuchenne? Olejowanie drewna

10 stycznia 2021
Jak dbać o drewniane przybory kuchenne

Tuż przed Bożym Narodzeniem dostałam piękną drewnianą misę z Południowego Tyrolu. Jest zrobiona z niezabezpieczonego drewna sosnowego, więc od razu wiedziałam, że muszę ją zaolejować. Do tej pory olejowałam różne deski i robiłam to od tak dawna, że nie miałam okazji pokazać Wam żywego drewna i różnicy “przed” oraz “po”. Teraz nadarzyła się taka okazja!

Olejowanie drewna

Po co olejować drewno?

Jak pewnie wiecie mamy w kuchni drewniane blaty. Pisałam o nich dużo we wpisie poświęconym drewnianym blatom kuchennym. Zdecydowaliśmy się jednak na lakier przeznaczony do kontaktu z żywnością z praktycznych pobudek, choć pierwotnie były olejowane.

Jednak blaty to jedno, a zupełnie inną kwestią są deski, łyżki, szpatułki czy drewniane misy. Ich nie da się polakierować, bo są w ciągłym użyciu i lakier mógłby odpryskiwać etc. W przypadku mojej misy nie wchodziło w grę używanie jej na owoce bez olejowania. Sosna to bardzo jasne i delikatne drewno. Wystarczyłby jeden nadgniły owoc, który puściłby sok, by misa go wchłonęła, trwale odbarwiła się i może w przyszłości rozeschła (jest zrobiona z jednego kawałka drewna). Tak więc trzeba było ją zaolejować, by miała ładny odcień i by była bardziej odporna na wilgoć. Dzięki olejowaniu można zachować w dobrym stanie przez długi czas deski do krojenia czy inne kuchenne utensylia. Poza tym można zatuszować/wyrównać (także dzięki papierowi ściernemu) głębokie ślady, jakie na desce pozostawił nóż.

Olejowanie drewna

Olejowanie drewnianych akcesoriów mających styczność z jedzeniem

Na domowy użytek do olejowania niewielkiej liczby drewnianych akcesoriów wystarcza niewielkie opakowanie oleju. Ale trzeba pamiętać, że nie można wziąć pierwszego lepszego oleju! Tylko niektóre nadają się do tego celu.

Można też kupić specjalne oleje w marketach budowlanych. Jednak te wysokiej jakości i nadające się do kontaktu z żywnością są dość drogie. Za małą puszkę trzeba zapłacić nawet ok. 50-80 zł. Często mają też domieszkę wosku, na który lepiej uważać, bo wraz z upływem czasu się ściera i przedostaje do jedzenia.

Olejowanie – jakie oleje się nadają?

  • olej lniany – ale nie taki pierwszy lepszy ze sklepu spożywczego, a specjalny – przeznaczony do konserwacji drewna ze sprawdzonym składem (bez podejrzanych dodatków). Zwykły olej lniany będzie się wchłaniał niemalże tygodniami, ma specyficzny zapach i co najgorsze: może zjełczeć. Taki dla konserwatorów wchłania się szybciej, wnika bardzo głęboko i daje znacznie lepsze efekty. Według specjalistów to najlepszy wybór, ale wiąże się z wyższym kosztem zakupu.
  • olej kokosowy – według mnie najbardziej poręczny, niedrogi i łatwo dostępny. Do konserwacji kuchennych desek, łyżek czy misek nadaje się idealnie. Dodatkowo jest przezroczysty, dzięki czemu nie zmienia mocno koloru drewna. Do kupienia niemalże w każdym sklepie spożywczym. Olej kokosowy rafinowany (ma kolor biały) to jeden z najbardziej trwałych olejów, który w dodatku nie jełczeje.
  • olej z orzechów włoskich – ma ciemny kolor, przez co ładnie uwydatnia sęki i słoje drewna, ale je także przyciemnia.

Nie sięgajcie po klasyczne oleje do gotowania jak rzepakowy, słonecznikowy czy oliwa z oliwek. Zawierają one proteiny, które mogą rozkładać się w drewnie, a poza tym mogą zjełczeć i wydzielać brzydki zapach.

Olejowanie drewna

Olejowanie – jak przeprowadzić ten proces?

Wystarczy bawełniana szmatka i olej. Bierzemy odrobinę podgrzanego oleju (powinien być po prostu ciepły – podgrzanie do ok. 50 stopni C w zupełności wystarczy) i wcieramy w drewnianą miskę, łyżkę, deskę etc. Za pierwszym razem proces trzeba powtórzyć kilka razy. Swoją misę olejowałam 6 razy w ciągu 2 dni. Robiłam odstępy po ok. 6 h, by drewno miało czas wchłonąć olej.

Olejowanie drewna
Olejowanie drewna

Podgrzanie oleju przyspiesza cały proces – olej łatwiej się wchłania.

Dzięki takiemu 6-krotnemu olejowaniu moja misa nie przyjmuje żadnej wody. Rozchlapana woda po prostu w niej stoi. Gołe drewno jest zabezpieczone!

Oczywiście z czasem, wraz z myciem naczynia i jego użytkowaniem zajdzie potrzeba, by ten proces powtórzyć. Wtedy jednak wystarczą 2-3 warstwy, dosłownie kilka minut i naczynie znowu będzie jak nowe.

Do przeczytania!

E.

Olejowanie drewna
Podobne wpisy

Komentarze

4 odpowiedzi na “Jak dbać o drewniane przybory kuchenne? Olejowanie drewna”

  1. Palua pisze:

    A parafina? Gdzieś kiedyś przeczytałam, że najlepiej parafiną ciekłą z apteki. Do kilku przyborów użyłam i wydaje mi się, że jestem zadowolona z efektów 😉
    A olej kokosowy naprawdę nie jęłczeje? Myślałam, że to przypadłość wszystkich spożywczych olejów.

    • Madame Edith pisze:

      Palua, taki rafinowany nie jełczeje – bardzo długo zachowuje świeżość. Ten żółty (nierafinowany) za to bardzo szybko się psuje. O parafinie też słyszałam, ale nie próbowałam. Jednak wolę wybierać coś, co jest przeznaczone do jedzenia. Choć oczywiście parafina nie jest szkodliwa i jest bardzo popularnym dodatkiem do kosmetyków, które w siebie wcieramy. Może spróbuję w przyszłości 🙂

  2. Palua pisze:

    Parafina z apteki to “płyn doustny”, więc raczej powinna być bezpieczna 😉
    Naczytałam się za to teraz o oleju lnianym i jestem zachwycona! <3
    Madame Edith, polecasz jakieś konkretne marki (bo i olej lniany olejowi nierówny :P)?

    • Madame Edith pisze:

      Hej! Nie używam lnianego, tylko kokosowy ze względu na kolor. Lniany jest niestety ciemny, co ma wpływ na wybarwienie drewna. Parafina jest bezbarwna, więc może i do niej się przekonam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Jak dbać o drewniane przybory kuchenne? Olejowanie drewna


Tuż przed Bożym Narodzeniem dostałam piękną drewnianą misę z Południowego Tyrolu. Jest zrobiona z niezabezpieczonego drewna sosnowego, więc od [...]
@MadameEdith on Instagram