fbpx

Zmiany w salonie i jak zachować porządek przy dzieciach?

31 marca 2022
zmiany w salonie

Powoli się urządzamy i jesteśmy coraz bliżej skończenia salonu / dużego pokoju. W kuchni czekamy jeszcze na ostatnie elementy konstrukcyjne do półwyspu i też będę mogła ją Wam w końcu pokazać w pełnej krasie. Ale dziś czas na salon. Od ostatniego wpisu o naszych roślinach, sporo się w nim zmieniło.

Przede wszystkim pojawiła się sofa oraz dywan. Nowe elementy wymusiły zmianę aranżacji kwiatów, która jest już w miarę docelowa. Może jedynie fikus dębolistny oraz palma ze stołu zmienią swoje usytuowanie, gdy zaczniemy używać klimatyzacji. Kwiaty chyba jej nie lubią, ale zobaczymy jak to wyjdzie “w praniu”.

Za niecałe 3 miesiące zmienią się też krzesła przy stole. Nasze obecne powędrują do pokojów dzieci. Są już całkiem leciwe, bo mają ok. 16 lat, ale po zmianie tapicerki wciąż super się trzymają. Prawdę mówiąc wyglądają jak nowe i to po 4 latach od wizyty u tapicera. Czasami stare, poczciwe meble są na tyle porządne, że nie ma sensu ich wyrzucać. Warto dać im drugie życie.

zmiany w salonie

Wełniany dywan

Dywan był jedynym elementem, na który nie musieliśmy długo czekać. Przyszedł do nas w ciągu 5 dni. Jest ręcznie robiony i pochodzi z Indii. Wzory berberyjskie bardzo mi się podobają, są klasyczne i ponadczasowe. Nasz dywan ma specjalny certyfikat, który poświadcza, że fabryka, w której powstał nie zatrudnia dzieci (bo nie wiem czy wiecie, ale w Indiach niestety to jest ogromny problem i dzieci są zatrudniane w przemyśle tekstylnym). A wręcz jakaś część dochodu jest przekazywana na fundusz skierowany do kobiet tam pracujących. Można powiedzieć, że to dywan “fair trade”. Kupiłam go w ciemno online na stronie RugVista, ale miałam możliwość odesłać w ciągu 100 dni, gdyby nam jednak nie pasował.

Jedynym jego minusem jest to, że jeszcze przez jakiś czas będzie gubił włosie, gdyż w całości jest zrobiony z wełny. To jest przypadłość wełnianych dywanów, na którą trzeba być przygotowanym. Na początku jest to bardzo irytujące, bo tego włosia wychodzi bardzo dużo. Można odnieść wrażenie, że zaraz z dywanu nic nie zostanie. Na szczęście ten proces nie trwa długo – przeważnie do 3 miesięcy i z każdym tygodniem jest lepiej, tzn. włosia wychodzi zauważalnie mniej.

zmiany w salonie

Narożnik dla wielu gości

Mamy dużo miejsca w salonie, więc wiedziałam, że możemy pozwolić sobie na przestronny narożnik, który pomieści spokojnie 6 dorosłych osób. Wybór modelu był bardzo trudny, bo marka Micadoni, którą wypatrzyłam dość dawno temu na platformie Westwing, ma ich mnóstwo. Ich produkty mnie do siebie przekonały, bo są piękne, bardzo wygodne i są produkowane w Polsce. Ostatecznie postawiliśmy na model Marram. Pisaliście mi, że jest bardzo wygodna. Sama siedziałam tylko na modelu Mamaia, która jest przepiękna, ale ma głębsze pikowanie, którego ze względu na dzieci odrobinę się obawiałam. Na naszą sofę czekaliśmy 30 dni. Przyszła w dwóch paczkach i złożyliśmy ją w godzinę.

Narożnik jest obity wytrzymałą, wodoodporną tkaniną o delikatnej strukturze. Jeśli coś się na nią wyleje, ciecz gromadzi się tworząc kropelki na jej powierzchni – wystarczy je zebrać ręcznikiem papierowym. Zobaczcie na poniższym zdjęciu. Zależało mi na takim efekcie. Zamówiłam do domu próbki i wybrałam spośród 4 interesujących mnie odcieni (aktualnie dostępnych jest 6 kolorów). Nasza sofa jest w kolorze jasnoszarym.

Najfajniejsze w tym narożniku jest to, że można go spersonalizować i nie tylko wybrać kolor tkaniny. To od nas zależy czy szezlong będzie po prawej czy po lewej stronie, a nóżki złote lub czarne. Bardzo mi zależało na złotych nóżkach w sofach, a nie jest to wcale takie oczywiste. Większość producentów robi tylko czarne nogi lub ewentualnie drewniane. Złote nóżki bardzo pasują do innych złotych elementów we wnętrzu jak choćby żyrandol czy ramki na zdjęcia, uchwyty w części kuchennej itd.

Model Marram się nie rozkłada, ale i tak siedzisko jest na tyle szerokie, że po zdjęciu poduszek, spokojnie mogą się na niej przespać 2 dorosłe osoby. Podoba mi się w nim także to, że ma dużo poduszek – te duże mają zdejmowane pokrowce, więc można je uprać. Bardzo lubię poduszki, więc dodałam nawet trzy dodatkowe w stylu boho (dwie jasne kupiłam w H&M Home, a tę kolorową na targach wnętrzarskich – jest hiszpańskiej marki Calma House), by nieco przełamać elegancki styl narożnika. Pikowanie jest subtelne, więc w zagłębieniach nie będzie gromadził się brud czy kurz.

Dzięki współpracy z Micadoni z kodem MadameEdith10 dostaniecie 10% zniżki na wszystkie meble na ich stronie (kod jest ważny do końca września 2022 r.).  

Jak zachować porządek przy dzieciach?

Często dostaję od Was pytania: jak przy dwójce dzieci zachowujemy w domu porządek? Otóż pod sofą stacjonuje nasz odkurzacz autonomiczny, gdyż narożnik jest na tyle wysoki, że spokojnie się pod nim mieści i bez problemu pod nim się przemieszcza sprzątając podłogę na sucho lub mokro. To był też jeden z ważnych dla mnie aspektów, by znaleźć sofę, pod którą wjedzie odkurzacz. Sprzątanie pod łóżkiem czy sofą to zawsze trudna sztuka. Zawsze gromadzą się tam “koty” z kurzu.

Kupując meble na nóżkach i mając odkurzacz autonomiczny, możemy nie martwić się o sprzątanie w tych trudniej dostępnych miejscach. Każdego dnia nasz odkurzacz o określonej porze sprząta na sucho, a dwa razy w tygodniu Monsieur podłącza końcówkę do mopowania i sprząta też na mokro. Odkurzacz autonomiczny mamy już 4,5 roku i to jest nasz drugi, ulepszony model (więcej przeczytanie o nim we wpisie Xiaomi Dreame).

Poza tym nasi synowie mają zakaz zostawiania zabawek czy książeczek w salonie. Jeśli przynoszą różne zabawki i bawią się na dywanie, po skończonej zabawie muszą odnieść rzeczy do swojego pokoju. Dokładnie jak w żłobku lub przedszkolu – tam dzieci też odkładają zabawki na swoje miejsca. Inaczej do akcji wchodzi Monsieur z wielkim czarnym workiem, zabiera pozostawione zabawki i konfiskuje je na kilka dni. Jedna prosta zasada, którą komunikowaliśmy dzieciom od małego, potrafi zdziałać cuda. Polecam!

Na stole położyliśmy matę zabezpieczającą. Możne nie wygląda jakoś rewelacyjnie, bo mocno odbija światło, ale nasi synowie dużo rysują i często zdarzało się, że wbijali kredki w blat stołu. A że nasz stół jest nam bardzo bliski i chcielibyśmy, by cieszył oczy jak najdłużej, kupiliśmy na allegro taką grubszą folię. Jest super ochroną przed pisakami i kredkami.

A gdzie telewizor?

Pytanie o telewizor pojawia się za każdym razem, gdy przychodzą do nas tzw. fachowcy. Dla większości osób brak telewizora jest czymś zupełnie abstrakcyjnym. A my pozbyliśmy się go już 10 lat temu. Oglądamy seriale czy filmy online. Nasi synowie bajki także oglądają na komputerze. Łatwiej jest nam to kontrolować, bo przy telewizorze taki program dla dzieci mógłby lecieć bez przerwy, a tak umawiamy się na oglądanie jednego odcinka i telewizor nie gra bez umiaru.

Zresztą włączony telewizor nas bardzo męczy. Wolimy ciszę lub cichą muzykę sączącą się z głośnika. Dzieci też są spokojniejsze, gdy nie spędzają czasu przed TV i mają więcej chęci do przebywania na dworze. Brak telewizora wychodzi bardzo na zdrowie całej rodzinie. Polecam Wam pójście pod prąd i przełamywanie utartych schematów. Naprawdę nie w każdym domu musi być telewizor.

Do przeczytania!

E.

P.S. Partnerem wpisu jest marka Micadoni.

Podobne wpisy

Komentarze

2 odpowiedzi na “Zmiany w salonie i jak zachować porządek przy dzieciach?”

  1. Ella pisze:

    Gdzie kupiła Pani mały stolik?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Zmiany w salonie i jak zachować porządek przy dzieciach?


Powoli się urządzamy i jesteśmy coraz bliżej skończenia salonu / dużego pokoju. W kuchni czekamy jeszcze na ostatnie elementy konstrukcyjne do [...]
@MadameEdith on Instagram