Konkurs z Fabryką Form

22 listopada 2012

Jako, że Święta i Mikołajki tuż tuż razem ze sklepem Fabryka Form zapraszam Was do udziału w przedświątecznym konkursie. Mam nadzieję, że zarówno formuła zabawy, jak i wybrane przeze mnie nagrody przypadną Wam do gustu.
Nagrody:
I miejscekarta prezentowa na zakupy w FF o wartości 150 zł

II miejscezestaw (2 szt.) foremek ceramicznych Le Creuset w kolorze płomień

III miejsceforma do muffinów Lékué

Regulamin Konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest Blog Madame Edith.
2. Partnerem konkursu i fundatorem nagród jest sklep Fabryka Form.
3. Konkurs organizowany jest na obszarze Polski w dniach od 22.11.2012 r. do 25.11.2012 r.
4. Konkurs skierowany jest do Czytelników, którzy posiadają adres korespondencyjny w Polsce.
5. Zadaniem Uczestników konkursu jest dodać pod niniejszym postem komentarz, w którym napiszecie co z całego asortymentu Fabryki Form chcielibyście dostać w prezencie mikołajkowym. 
6. W konkursie nagrodzeni zostaną trzej Uczestnicy, których uzasadnienie zostanie uznane za najciekawsze.
7. Nagrodą główną jest bon prezentowy o wartości 150 zł, który można zrealizować osobiście w sklepie FF w Warszawie lub poprzez sklep internetowy FF.
8. Nagrodami dodatkowymi jest zestaw (2 sztuki) foremek ceramicznych Le Creuset w kolorze wiśniowym oraz forma do muffinów Lékué.
9. Informacja o wynikach konkursu zostanie opublikowana na stronie Bloga Madame Edith najpóźniej 30.11.2012 r.
10. Warunkiem otrzymania przesyłki z Nagrodą jest przesłanie przez Laureatów Konkursu danych kontaktowych do wysyłki (imię, nazwisko i adres zamieszkania wraz z kodem pocztowym i numerem telefonu) w ciągu 5 dni roboczych od dnia opublikowania na blogu informacji o wynikach.

Podobne wpisy

Komentarze

58 odpowiedzi na “Konkurs z Fabryką Form”

  1. ola pisze:

    ten konkurs sprawił, że właśnie sobie zdałam sprawę z tego, że najbardziej chciałabym dostać zwykłą wagę kuchenną 🙂 teraz mam wagę w wyposażeniu mieszkania, ale zaraz się przeprowadzamy i jak ja będę piec?;) o, taką właśnie! http://fabrykaform.pl/Soehnle_waga_kuchenna_olympia-p11259.html

  2. Wiele pięknych gadżetów i akcesoriów do domu można znaleźć na stronie FF, ale mnie osobiści zachwyciła filiżanka ze spodkiem Nuance. Lubię minimalizm, który ten przedmiot prezentuje. Idealna na popołudniową kawkę z małą przekąską u boku. I, dodatkowo, świetny pomysł na prezent. Taka filiżanka z podstawką zawsze się przyda! I usprawiedliwiałaby moje potrzeby pieczenia – w końcu nie można nie położyć przy kawie małego ciasteczka lub babeczki. 😉

    Pozdrawiam!

  3. Mama Syna pisze:

    oj sama nie wiem co można byłoby wybrać, jest ich tyle. co jeden to lepszy, i każdy interesujący, taki który zastosowanie by znalazł. ale z racji że zbliżają się świeta i wypieków będzie więcej pomyślałam o Formie do ciasta Domek z piernika! który mogłabym potem zdobić razem z dziećmi. super pomysł.

  4. Katarzyna pisze:

    Wydawało mi się, że nie jestem gadżeciarą…WYDAWAŁO!!! od kiedy kilka miesięcy temu zobaczyłam w internecie naczynie do pieczenia chleba Bread Maker śni mi się po nocach. Kiedy po dwóch latach życiowych zawirowań wróciłam do domowej kuchni ogarnęła mnie obsesja znalezienia przepisu idealnego na chleb. Próbuję metod pieczenia już zapomnianych (np.chleb pławiony) i o których wcześniej nie słyszałam (pieczony w żeliwnym garnku). Taki prosty gadżet, nie powiem, bardzo by mi ułatwił życie! Nie trzeba myć blatu. kilku misek, foremki. Wszystko przygotowałabym w jednym naczyniu i do tego upiekła. I ta idealna skórka ZE WSZYSTKICH STRON !!! Chlebek śniadaniowy, żytni na zakwasie, pszenny z ziarenkami, strucla drożdżowa!
    I są różne kolory!…
    Serdecznie Pozdrawiam!

  5. Wiewióra pisze:

    Wspaniały to konkurs, który od rana uruchomił moją wyobraźnię. Fabryka form, klikam i wchodzę na stronę, i co? od razu widzę serię muminkową i nie klikam gdzie indziej! Muminki to moja ukochana książka. Taka do, której wracam i odkrywam zawsze na nowo. Odkąd pamiętam była obecna w moim życiu. Czytała nam ją mama (ehhh zapach tych starych książek…), pożerałam wszystkie tomy w każde wakacje kiedy byłam nastolatką, teraz ja czytam swoim dzieciom. I dlatego właśnie MARZĘ O KUBKACH, MISECZKACH I TALERZYKACH Z SERII ARABIA FINLAND! chciałabym zobaczyć te z moimi ulubionymi bohaterami, Małą Mi (zawsze uważałam, że jesteśmy podobne:), Włóczykijem i samotną Buką, w mojej kuchni na honorowym miejscu. Skądinąd świetnie by pasowały gdyż moja nowa, już prawie gotowa, kuchnia jest w stylu skandynawskim 🙂
    pozdrawiam cieplutko i miłego dnia ci życzę 🙂

  6. Ja jestem gorącą fanka wszystkich gadżecików kulinarnych, mogłabym siedzieć i wybierać. Miejsca w kuchni coraz mniej ale marzenia coraz to większe. Marzy mi się aby Mikołaj o mnie w tym roku nie zapomniał i a nóż trafił z moimi marzeniami, a są one garnkowe. Ot zestaw garnków, które mogłabym z dumą postawić w kuchni i z radością pozbyć się swoich starych skorup, już lekko zachodzące przy uszach rdzą. Ale to byłoby szczęśliwe świąteczne gotowanie 🙂

  7. Jako, że zaczynam dbać o formę;) Fabryka Form jest dla mnie inspiracją. Marzy mi się torba na zakupy Tasche, bo ma piekną formę i chodząc po bazarkach gdy tylko widzę ją u kogoś uśmiecham się pod nosem. A co, na zakupach też trzeba ładnie wyglądać. Uprasza się Fabrykę Form aby trzymała formę jak dotąd, bo urocze naczynia, gadżety kuchenne bardzo pomagają raz, że przyrządzić zdrowy i ładny posiłek a dwa, jak ładnie podane to człowiek mniej zje i jest zadowolony i forma się kształtuje 🙂 Z serdecznymi pozdrowieniami, Aśka (dość nieforemna jeszcze, ale trzymajcie kciuki :)))

  8. krystyna9 pisze:

    Tylko w Fabryce Form znalazłam idealny dla mnie obierak : Obierak Bistro Gadget Line marki Bodum. Nie wyobrażam sobie pracy w kuchni bez idealnego obieraka. A taki powinien być: pionowy, z ruchomym i bardzo ostrym, gładkim ostrzem. Ten właśnie spełnia moje wymagania. Dwa tygodnie temu zepsuł się mój poprzedni obierak i jestem z tego powodu bardzo biedna 🙁 Nie umiem obierać warzyw i owoców nożem. Męczarnia po prostu. Szukałam, szukałam i szukałam tego odpowiedniego. Aż wreszcie znalazłam go w Fabryce Form 🙂

  9. A ja chciałabym dostać od Świętego Mikołaja z Fabryki Form foremki do Timbale Il Tempo Della, ponieważ nigdy ich nie dostanę od mojego osobistego Mikołaja 🙂
    Mój osobisty Święty Mikołaj uważa, ze jest to zbyt zbyteczny gadżet kuchenny, a dodatkowo już słyszę "kochanie nie mamy szafek z gumy" Tak więc takim drobiazgiem mogłabym udowodnić iż nie jest on zbyteczny, a wręcz fantastyczny. Jak pięknie prezentowałyby się w tych kubistycznych foremkach zwykłe tymbaliki drobiowe :)A po drugie miałabym też okazję udowodnić, że szafki zmieszczą jeszcze taki piękny drobiazg:):):)

  10. bistro mama pisze:

    Ech… ja to mam ciągle tępe noże. Chciałabym komplet porządnych, ale będę szczęśliwa i z jednym ostrym. Nożem Kucharza Bistro, oczywiście 😉

  11. Danutka pisze:

    Bardzo chciałabym po prostu moździerz. Większość ludzi pewnie taki odziedziczyła po kimś z rodziny – u mnie się niestety nie uchowało coś takiego (A może nawet nigdy nie było? Nikt nie miał kulinarnego zacięcia). A mnie taki moździerz by się przydał. Do rozcierania miłych dla duszy i ciała ziół, do przygotowywania baz sosów, a przede wszystkim… zrobienia domowej przyprawy do piernika! A może bardziej przede wszystkim do pesto? Sama już nie wiem. Dodatkowo, wszystkie moździerze w Fabryce Form pasowałyby do mojej kuchni. Poza tym, już na pierwszy rzut oka widać, że mają cięższy niż zwykle ten "kij", którym się uciera, a to jest to, czego oczekuję od takiego sprzętu. Mikołaju, proszę, nie zapomnij o mnie!

  12. paula pisze:

    ja w tym roku juz napisałam list do mikołaja i na pierwszym miejscu jest waga kuchenna. póki co przed każdym pieczeniem siędze i przeliczam wszystko na moja miarke niezawodna czyli szklankę 🙂 fakt, mamtematyka ze szkoły się przydała, ale chcialabym w końcu móc cos po prostu wsypac w miske i zaważyć 🙂 idealna dla mnie i mojej malusieńkiej kuchni byłaby składana waga taka jak ta http://fabrykaform.pl/Joseph_Joseph_waga_triscale-p25143.html i w cudnym groszkowym kolorze 🙂 taki maly gadżet ale za to jaki przydatny i jak cieszy oko 🙂

  13. Małgosia pisze:

    A mi się marzy zaparzacz do kawy. Taki mały, zgrabny, który mógłby się wygodnie usadowić pomiędzy mikrofalą, a stertą bałaganu obok. Taki błyszczący, elegancki sprawiłby pewnie, że innym garnkom zrobiłoby się wstyd i w kuchni zapanowałby porządek 🙂

    Jak tu żyć bez dobrej kawy? Zapewne można, ale co to za życie? Co rano koszmar wstawania. A z zaparzaczem mój poranek wyglądałby tak: Wstaję jak zwykle pierwsza. Robię kawę. Jej aromat budzi i mnie i męża. Mąż wstaje bez szemrania i energicznie zabiera się za robienie śniadania. Potem pora na dzieciaki. One też czują tą energię emanującą z błyszczącego zaparzacza. Wstają, mleko, śniadanko, ubieranie i na koniec wychodzimy z domu bez pośpiechu, bo przecież mamy czas. Korki i nawiedzeni kierowcy mnie nie denerwują. Brzmi cudownie, prawda? To jak Święty Mikołaju? Może dla nas przyniósłbyś taki zaparzacz prosto z Fabryki Formy?

    Pozdrowienia, Małgosia.

  14. pees pisze:

    Ojj Edith, ja bym chciała karmnik dla ptaków!:) Mam tyle sikorek pod oknem, które sobie świetnie radzą zimą, ale nie ukrywajmy- jak będzie taka zima, co w zeszłym roku, i -20 na dworze, to nie wiem czy sobie dadzą radę, stąd pomysł na karmnik.
    http://fabrykaform.pl/Born_in_Sweden_karmnik_dla_ptakow_born_in_sweden-p16217.html
    albo ten
    http://fabrykaform.pl/Koziol_karmnik_dla_ptakow_pip-p15157.html

    Są śliczne i sikorki byłyby zachwycone!:) A ja miałabym okazję do robienia im zdjęć! Wszystkie strony byłyby zachwycone:)

  15. Edyta KN pisze:

    (nogawkuchni.blogspot.com) Oczarowała mnie forma do pieczenia ciasta w kształcie choinki (Nordic Ware). Uwielbiam Święta Bożego Narodzenia, wszelkie zwyczaje z nimi związane ogromnie mnie cieszą, entuzjastycznie je kultywuję, a potem z ciepłem na sercu i sentymentem wspominam. Planuję w tym roku zrobić świąteczne ciasto mandarynkowe z piernikową nutą, na które przepis dostałam od mojej przyjaciółki. Myślę, że cudnie by się prezentowało poprzez choinkowy kształt, co dawałoby mi większą satysfakcję z (mam nadzieję udanego)mojego wypieku.A ten akcent (choinkowa forma ciasta)jeszcze bardziej podkreśliłby świąteczną atmosferę, którą tak uwielbiam. Pozdrawiam w świątecznym nastroju zbliżającego się tegorocznego celebrowania Bożego Narodzenia.

  16. Anonimowy pisze:

    siostraherc Bardzo bym prosiła św.Mikołaja o szpatułkę do ciast i rękaw cukierniczy z różnymi końcówkami bo mój się ostatnio podarł w trakcie dekoracji kruchych babeczek, a jako mama trójki łasuchów często go używałam.Wiem że to nie są rzeczy które kosztują majątek ale już tak mam, że moje potrzeby schodzą na dalszy plan,więc pomyślałam sobie, że byłoby miło gdyby ktoś raz pomyślał o mnie, a przy okazji skorzystałyby i moje łasuchy,bo prezent byłby i tak troszkę i dla nich.

  17. Sia pisze:

    Tak … jest taka rzecz ,którą oglądam i sprawdzam,czy jeszcze jest w ofercie i marzę …chociaż moje marzenia wzbudzają pobłażliwe uśmiechy … no bo jak to ?!tyle myśli poświęcać formie do pieczenia??No tak , taka jestem !Kocham piec ,siedzieć przy piekarniku i patrzeć jak rośnie ciasto , ciastka … i tak siadamy z synem i jak inni przy kominku ,my przy kuchennym piekarniku cieszymy się widokiem i ciepłem i nadzieją na dobry smak …Jeszcze zanim pojawiły się okrągłe formy do ciasta Duo …wymyśliłam je sobie i zastanawiałam się jak to byłoby gdyby boki były przezroczyste … jak to wygląda podczas rośnięcia …jak się rumienią .A teraz one są … niemalże na wyciągnięcie ręki …ale nadal muszą zostać w sferze marzeń … a może nie ?

  18. Patyska pisze:

    Trudny wybór, z FF chciałabym wszystko 🙂 A najbardziej formę Savarin Il Tempo Della Festa. Dlaczego? Bo przygotowane w niej dania byłyby nie tylko ucztą dla podniebienia, ale i dla oczu. No i miny biesiadników – bezcenne 🙂

  19. NADIA pisze:

    Z grona tak wielu towarów dostępnych w asortymencie sklepu Fabryka Form najbardziej podoba mi się szybkowar: Szybkowar Sicomatic Econtrol czarny 6,5l. Jestem zdecydowaną zwolenniczką i popularyzatorką gotowania w szybkowarach, mój obecny niestety ogranicza mnie ilościowo (małe dania, dla małego grona – to zmniejsza moje możliwości nawiązywania szerokich relacji interpersonalnych :)), zależałoby mi zatem na większym, ładniejszym, ciemniejszym aby gaz go tak szybko nie niszczył. Niestety z gazem łupkowym chyba nadal u nas "ani widu, ani słychu", para poszła w gwizdek był bum, było fajnie przez chwilę pomarzyć, że być może nie będzie trzeba ograniczać gotowania, szukać inteligentnych form minimalizowania zużycia surowców energetycznych. Ekologiczniej tak żyłoby mi się z tym nowym, pięknym szybkowarkiem, czarnym jak BMW pośród sterty niedorównujących mu urodą, fasonem, jakością i kolorem garów.

  20. MałgosiaZ pisze:

    A ja bym chciała dostać tareczkę do parmezanu gdyż w większości kupuję parmezan starty ale to nie to samo, posypane nim danie nie wygląda apetycznie bo parmezan pod wpływem gorąca się topi co widać na moich makaronowych zdjęciach 🙁 Czasami używam noża by skrobnąć parmezanu w całości ale to tez nie to samo, nie ma to jak mieć tareczkę i po kłopocie 🙂

  21. Kasia pisze:

    Ja chciałabym dostać wagę kuchenną, bo czasem sięgam po przepisy, które muszą być precyzyjnie odmierzone, a mi pozostaje kombinowanie, żeby jak najdokładniej odmierzyć zalecaną porcję domowymi sposobami.

  22. a mi to się marz czajnik! tak czajnik 🙂 bo mój właśnie padł! miałam elektryczny ale czas na zmiany i bardzo bym chciała czajnik cottage – idealnie pasowałby do mojej kuchni w stylu wiejskim 🙂

  23. Nina pisze:

    widzę, że przed Gwiazdką więcej konkursów na blogach, bo i u mnie pojawił się wczoraj 🙂

    Chciałabym dostać lampę Lumiere 05 marki Foscarini, dlatego, że uwielbiam światło rozproszone na suficie, co daje nastrojowe oświetlenie. Taka lampa jest wprost stworzona do mojego salonu i stanowiłaby jego uzupełnienie 🙂

  24. godluf pisze:

    Najbardziej chciałabym dostać kubek Aroma limonkowy. Codziennie wypijam litry herbaty z cytryną (tym bardziej zimą!), dlatego taki kubek o pojemności 400ml (!) byłby idealny. Tym bardziej, że obecnie posiadamy tylko jeden kubek o pojemności ok. 400ml (jakoś nigdy nie ma okazji, by kupić drugi) i prowadzimy o niego wielkie bitwy. Bywa tak, że około godz. 17 dostaję telefon: "Zaraz będę w domu, mam nadzieję, że już skończyłaś pić herbatę, bo zamawiam duży kubek". I nie ma dyskusji… 🙂

  25. Dorota+Darek pisze:

    W pierwszej chwili moje marzenia poszybowały daleko w gwiazdy..może zażyczyć sobie nietypową formę do pieczenia? Albo komplet noży albo młynek do przypraw lub moździerz…ale wtedy spojrzałam w dół (czego przy moim lęku wysokości nie powinno się robić będąc tak bardzo wysoko!!) i zobaczyłam smutną, samotną gąbkę do zmywania. Wyglądała jak kłębuszek nieszczęść: ciągle mokra, brudna, nieciekawie pachnąca, niekochana..i pomyślałam sobie "a może zrobimy coś dla tej małej, ale tak potrzebnej w każdym domu istotki?". Dlatego też najchętniej poprosiłabym Mikołaja o któryś z pięknych kolorowych uchwytów na gąbkę, który sprawiłby, że dla tego niepozornego mieszkańca kuchni świat stałby się piękniejszy 🙂

    Pozdrawiam,
    Dorota

  26. co tu wybrać, co tu wybrać 🙂 Mikołaj nie zna ograniczeń, marzy szeroko i obdarza hojnie: więc ja też zaszaleję:)))) Mam słabość do koloru; kolorowe garnki, patelnie, kubeczki, miseczki; świat ceramicznych cudów,które przyprawiają o zawrót głowy i podnoszą na duchu, nawet w najbardziej szary dzień :)) A więc: poproszę ceramiczne, żaroodporne miseczki do zapiekania zupy; naleję do nich esencjonalnej cebulowej na białym winie; przykryję grzanką, oprószę kozim serem. Usiądę potem pod piecem i będę czuć jak pachnie. Zjem, przytrzymując miseczkę lnianą szmatką. Ciepło zagości w żołądku, a pogoda ducha w duszy:) O , takie moje marzenie!!

  27. Generalnie to chciałabym kartę podarunkową żebym mogła ją komuś sprezentować;), ale jeśli ma być konkret to zdecydowanie fartuszek-kosmos dla mojego małego kucharza, który lepiąc ze mną pierogi zawsze jest cały w mące;) a przecież Święta za pasem i znowu będzie lepił pierogi/uszka 🙂 Fartuszek w związku z tym niezbędny 🙂

  28. Foremki ceramiczne – ach! Rozmarzyłam się ! Gdybym je miała to zrobiłabym po raz pierwszy Crème brûlée ! Bardzo mam ochotę na taki deser. Chciałabym sprawdzić jak smakuje! Oczy mówią, że jest pyszny! Brakuje mi tylko tych ognistych foremek i do dzieła! Czy marzenie się spełni??

  29. Sy pisze:

    Chociaż kuchenne pierwsze me kroki
    To raczej śmiechu tyle, że zrywać boki
    Kamienne ciasteczka i podejrzane kluski
    Skończyły jako w toalecie pluski
    Jednak motywacji wciąż nie ubywało
    Kuchennych eksperymentów nigdy za mało
    Teraz się cieszą wszyscy tłumnie
    A ja smakołyki mogę im gotować dumnie
    O zestawie do przekąsek Esto marzę
    żeby pokazać jak wielką miłością ich dażę
    Bo nie ma to lepszej taktyki
    Niż pełne uczucia kulinarne praktyki

  30. Mikołaj powinien dbać o dzieci, te duże również. Dlatego mi powinien przynieść porządne,silikonowe rękawice kuchenne i fartuszek. Taka pierdoła jak ja zawsze wsadzi gdzieś łapę, dotknie garnka, blachy albo zaleje się wrzątkiem… Także Mikołaju ratuj nim będzie za późno!

  31. cozerka pisze:

    Serio jedną rzecz. Zdecydowanie trudne pytanie….chciałabym móc się nie ograniczać, ale jak trzeba. To dokonuję wyboru praktyczno-kapryśnego 🙂

    Chciałabym dwa kubki Aroma To Go z pokrywką. Wśród papierów, dokumentów, książek, stawiając kubki w najróżniejszych miejscach marzę o właśnie takich kubkach. Domowych, nie podróżnych. Takich, które przytrzymują ciepło i aromaty i nie pozwalają by cokolwiek się wylało. Herbata czy kawa spokojnie i bezpiecznie czekała na kolejny łyk 🙂

  32. gruszka pisze:

    W moim domu tradycja nakazuje, by mikołajkowe prezenty były drobne, symboliczne i wiązały się ze świętami. Jako dziecko nie zawsze się z tą tradycją łatwo godziłam – ja marzyłam o nowych zabawkach, a w prezencie dostawałam torebkę pełną czekoladowych mikołajów, mandarynek i świątecznych ozdób. Teraz, gdy już jestem dorosła i Święty Mikołaj nie zawsze o mnie pamięta, ta tradycja nabrała dla mnie nowego, ważnego znaczenia. Dlatego ja w tym roku chciałabym dostać pojemnik świąteczny na ciastka, najlepiej wypchany po brzegi świątecznymi łakociami, które przypomną mi święta w rodzinnym domu 🙂 http://fabrykaform.pl/Holmegaard_pojemnik_swiateczny_na_ciastka_holmegaard-p24844.html

  33. o.O Zaparzacz do espresso <3 Nie miałam pojęcia o istnieniu elektrycznego zaparzacza! Świetny i taki dizajnerski 😀 Tak, zdecydowanie poprosiłabym Mikołaja o taki prezencik 😀

    Słodko pozdrawiam,
    Sweet Housewife

  34. Anonimowy pisze:

    O silikonowe foremki Mikołaju Cię proszę. Mogłabym upiec dużo muffinek i obdzielić nimi wiele osób. Muffinki, to super babeczki, które można wziąć dla dzieci i znajomych wiedząc, że się nie pokruszą w podróży.Taki prezent sprawiłby mi wiele radości, bo do tej pory podróż z kawałkami ciasta była problemem – ciasto czasem się pokruszyło i wyglądało nieestetycznie.
    Marysia

  35. Kasia W. pisze:

    Ja zdecydowanie nie powinnam brać udziału w tym konkursie, bo wejście na stronę Fabryki Form za każdym razem skutkuje trudną do opanowania "chcicą" 😉 Wybór jednej tylko rzeczy z całej ogromnej oferty jest arcytrudny, ale bujając już w przedświątecznych klimatach wybrałabym chyba Dziadek do orzechów Drosselmeyer. Mając w pamięci ubiegłoroczne, bolesne zmagania z posiadanym, ponad 30-letnim sprzętem, który wymaga użycia duuużej siły, chętnie przesiadłabym się na to szwajcarskie cudo sztuki użytkowej. Z nim łupania orzechów do świątecznych wypieków z bolesnej konieczności zmieniłoby się wreszcie w przyjemność.

  36. imphotasy pisze:

    Strasznie trudno jest mi dokonać jakiegokolwiek wyboru, bo najchętniej wykupiłabym połowę asortymentu, ale produktem, który okazałby się najpraktyczniejszy i najpożyteczniejszy jest zdecydowanie Waga kuchenna Jacob Jensen, która urzekła mnie swoim niesamowitym wyglądem, jak i parametrami.
    Chciałabym po prostu – z gwarantowaną dokładnością do 1g – mierzyć każdą drobinę szczęścia, która składałaby się na najpiękniejszą jego formę: przygotowany z dbałością o każdy szczegół, smakowity wytwór moich rąk, którego magicznych właściwości uszczęśliwiania nie byłby w stanie zważyć nawet ten nieziemski, wymarzony sprzęt.
    Pozdrawiam.

  37. Becia pisze:

    Drogi Święty Mikołaju!
    W tym roku starałam się być bardzo grzeczna. Nie dokuczałam innym, odrabiałam lekcje i wykonywałam wszystkie inne obowiązki. Mam nadzieję, że zasłużyłam chociaż na malutki prezent, który umiliłby mi świąteczny czas…
    Jak pewnie wiesz (a Ty przecież wiesz wszystko!), kocham piec. Kuchnia jest moim rajem, czuję się w niej niczym czarodziejka, która posiada jakąś magiczną moc. Najpierw kuszę zapachami, a potem smakiem… Delikatna babka pokryta białym lukrem i posypana cukrowymi gwiazdkami czy ciemny, aromatyczny piernik podbiją przecież serca każdego!
    A może by tak zrobić krok na przód? Zamiast w zwykłej formie, zacząć piec ciasta w kształcie… domku z piernika? Jestem pewna, że prezentowałyby się jeszcze ciekawiej. A ile przy tym zabawy! Przecież taką chatkę można jeszcze ozdobić…!
    Tak Mikołaju, to właśnie taka forma byłaby spełnieniem moich marzeń. Podpowiem Ci, że możesz ją znaleźć w Fabryce Form, o tu: http://fabrykaform.pl/Nordic_Ware_forma_do_ciasta_domek_z_piernika-p25475.html (mam nadzieję, że tam w Laponii macie internet! 🙂 ) Byłaby idealna na zbliżającą się wigilię, prawda?
    No to teraz pozostaje mi tylko czekać i mieć nadzieję, że mnie wysłuchasz. Nawet nie wiesz, jak byłabym wdzięczna! Pewnie nie wyszłabym z kuchni, ciągle bym tylko piekła, i piekła, i piekła… Mikołaju, jeżeli spełni się moje marzenie, czuj się zaproszony na kawałek mojego drożdżowego, oczywiście upieczonego w nowej, mikołajkowej formie!
    Moc uścisków i całusów,
    Beata

  38. aleglodomorek pisze:

    Przyznam się szczerzę, że do fabryki form zaglądam dosyć często.

    Rzeczą, którą zażyczyłabym sobie od Świętego Mikołaja jest dzbanek 🙂 Dzbanek, który w sklepie pojawił się całkiem niedawno w ofercie sklepu, ale od razu podbił moje serduszko.
    Mam tu na myśli dzbanek z Muminkowej serii z Małą Mi. Zachwycił mnie piękną grafiką i umiarem, jednak głównym powodem dla którego pragnę by znalazł się w moim domu jest to, że po prostu uwielbiam tą postać.
    Sama bym się do niej troszkę porównała. Czasem była wstrętna, zawsze chciała być w centrum uwagi i przede wszystkim była mistrzynią dokazywania 🙂 Pisząc cała ja, przesadziłabym, ale wiem, że gdzieś w środku siedzi we mnie ten mały rudy (mimo wszystko sympatyczny) potworek!

    A tu mój wymarzony dzbanuszek http://fabrykaform.pl/Arabia_Finland_dzbanek_muminki_mala_mi-p25602.html

  39. Elficzna pisze:

    Weszłam na stronkę tego sklepu i…chyba z godzinę oglądałam te śliczności! o rety …zapragnęłam mieć chyba wszystko! Najbardziej spodobała mi się silikonowa forma do pieczenia w kształcie Ludzika piernikowego http://fabrykaform.pl/Lekue_forma_do_ciasta_gingerman-p18150.html 🙂 Na nadchodzące święta byłby idealnym prezentem…i na pewno upiekłabym kilka takich Gingermanów! Najbardziej ucieszyły by się dzieci z takiego wypieku 🙂 już widzę uśmiechnięte mordki! A ile radochy z ozdabianiem by było. Coś pięknego. Opcji jest bardzo dużo na przyozdobienie takiego chłopka. Myślę sobie też, że taki upieczony Gingerman to byłby idealny prezent dla najbliższych. Pięknie ozdobiony i starannie zapakowany w celofan ucieszył by nie jednego łasucha…czego chcieć więcej? 🙂 piękny, od serca i pyszny prezent dla najbliższych osób.
    pozdrawiam serdecznie
    elficzna
    http://elficzna.blogspot.com/

  40. buzunek pisze:

    Deski do krojenia w etui Index Advance
    To jest najlepszy prezent jaki mogłabym dostać na mikołajki, dzięki nim moje małżeństwo nie ulegnie dekonstrukcji. Od ponad 2 lat próbuję nauczyć męża korzystać z różnych desek do różnych potraw, bezskutecznie. Próbowałam wszystkiego, różnych materiałów, dobierania kolorów desek pod kolory produktów. Już nawet bałam się, że mąż jest prawdziwym daltonistą bo uparcie twierdził, że zielony kojarzy mu się z krową, a czerwony z pachnącym chlebem. Może jest w tym jakiś sens ale ja go nie widzę. Uważam więc, że rysunki umieszczone na deskach Index Advance rozwiązałyby problem raz na zawsze! 

  41. Młoda ze mnie kuchareczka,
    po kuchni w fartuszku często się przemieszczam.
    Mą miłość do niej od lat najmłodszych pamiętam.
    Foremki, akcesoria to jeszcze większa zachęta,
    do pieczenia, kucharzenia, piekarnika bezlitosnego męczenia.
    Nie pieniądze się jednak głównie liczą w tej całej zabawie,
    a pasja i miłość w serwowanej potrawie ♥

    Fabryka form już długo w tym pomaga,
    w czym inna firma nie domaga;
    pomysły są świeże, aż sama nie wierzę,
    jak mogłam żyć wcześniej bez wyciskarki nowoczesnej ?!

    Marzeniem na prezent mikołajkowy,
    jest coś, co uczyni me życie zdrowym,
    chodzi o dozownik do płatków śniadaniowych !

    Podróżować kocham, ponad życie całe,
    a w hotelach zawsze dozownik ten zastaję,
    stąd też prośba moja,
    do tego na biegunie,
    daj mi tylko jeden, za resztę
    DZIĘKUJĘ !

    Zebrało mi się tego wieczora na rymy 😉
    Pozdrawiam, sofii14 (sofii14@o2.pl)

  42. teaspoon.lady pisze:

    Cześć, mam na imię Agata i jestem filiżankoholiczką.

    Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać tylko tyle, że jestem nią od niedawna. Przez wiele lat byłam wierna idei kubka. Kubek do herbaty, kubek do kawy, kubek do shake'a, kubek do mleka… Nie rozumiałam sensu picia kawy w filiżance, skoro wystarczą dwa łyki a ulubiony napój zniknie jak za sprawą czarodziejskiej różdżki 🙁
    Pewnego dnia wybrałam się do sklepu celem kupna – a jakże! – kubka. Cel był jednak zmodyfikowany, bowiem miał byc to – uwaga! – MAŁY kubek. Od pierwszego wejrzenia zakochałam się w 150ml czarnej filiżance z białym wzorem i dużym uszkiem. Przez kolejny tydzień piłam z niej namiętnie. Kiedy po pewnym czasie zapragnęłam mieć drugą taką samą filiżankę – nie zastałam jej już w sklepie… Kupiłam więc inną, podobną wielkością. Później sponatnicznie kupiłam jeszcze parę i kiedy zorientowałam się, że duże kubki powędrowały na półkę wyżej, a honorowe miejsce zajęły filiżanki – zachciało mi się wreszcie kupić coś do kompletu. Niestety, nie znalazłam ani jednej takiej, jaką już miałam zatem stały się one na zawsze niepowtarzalne… Przechodząc obok mojego ulubionego sklepu przeważnie wchodziłam "tylko popatrzeć" i wychodziłam z nowym milusińskim nabytkiem filiżankowym 🙂 O zgrozo! Nawet dzisiaj! Nie mogłam się wprost oprzeć widząc cudną, pofalowaną powierzchnię smukłej filiżanki z malutkim uszkiem…

    Zatem drogi Mikołaju – uratuj mój honor – chcę mieć wreszcie chociaż jedną PARĘ filiżanek. Takich samych, identycznych. Które mogłabym podać sobie i gościowi, bez zadawania mu przedtem pytań w stylu: "w której filiżance Ci zrobić? chodź, wybierz sobie, mam ich dużo" 🙂

    Otworzyłam podaną stronę www, bez wstępów zagłębiłam się we wiadomej kategorii, i wybór padł na nie: http://fabrykaform.pl/Officina_Alessi_2_filizanki_do_espresso_tulip-p11899.html

    Pozdrawiam Autorkę bloga! 🙂

  43. Najbardziej na świecie w ostatnim czasie marze o pewnym dodatku. Taki drobny a jak by wszytko zmienił. Wyobraźcie sobie że bardzo długo mieszkałam z siostrą, a gdy dostałam swój pokój, nie mógł być w moim stylu. Teraz gdy w końcu nadeszła ta chwila chce by był moim spełnieniem marzeń, miejscem gdzie jednocześnie będę miała gdzie usiąść, ze spokojem powspominać, odpocząć, poczuć się bezpiecznie, pouczyć się. Taki pokój jest usposobieniem mojego charakteru, jest zielony, ale też brązowy, ciepły po prostu. Jestem też z charakteru jak się zawsze nazywałam modliszką lub ważką. Po prostu mam skrzydła, uwielbiam wolność i swobodę, takie poczucie że mogę "wzlecieć" jeśli tylko chcę. Ostatnio stała się modna pewna ozdoba ścienna na którą mnie nie stać, a byłaby to jedna z niewielu ozdób w moim pokoju która doskonale by wyrażała mnie. Są to ważki które się przykleja na ścianę i znalazłam je właśnie w ofercie Fabryki Form(Dekoracja ścienna Wallflutter). Wiem, że to nie kuchenny dodatek, bo kocham gotować, ale ja mam wszytko w kuchni co potrzebuje, bo dla mnie starcza mi to co mam i tak spełniam swoje kuchenne ambicje, ale mój pokój to mój azyl i dlatego wybrałam ten produkt <3

  44. Anonimowy pisze:

    Bardzo spodobał mi się młynek do przypraw King Chin. Młynek ten byłby piękną ozdobą mojej kuchni i stołu. Myślę, że sprawiłby, iż moje dzieci jeszcze chętniej pomagałby mi w kuchni i otwierałyby się na nowe smaki. Ten młynek to naprawdę piękna rzecz.
    Pozdrawiam, justek

  45. Chciałabym dostać taki zestaw do ciasteczek: http://fabrykaform.pl/Alessi_foremki_do_ciastek_progiotti_6_szt-p25029.html
    Najbardziej podoba mi się to, że są w stylu retro. Takie słodkie i klimatyczne ; ) Uwielbiam ! Teraz, szczególnie przydadzą mi produkty do domu. Od nowego roku, wyprowadzam się od rodziców i zaczynam całkiem nowe życie. Całkiem sama : )

  46. Paula Rogóż pisze:

    Mi bardzo spodobał się http://fabrykaform.pl/Lekue_zestaw_do_pieczenia_babeczek_kit_cupcake-p24274.html . Rewelacyjna rzecz . Możemy upiec babeczki i dowolnie udekorować! Dobra żartowałam . Wiadomo , po to ten zestaw . Ale co tak naprawdę mi się podoba? To że są to żywe kolory , formy są silikonowe , nie potrzebujemy tłuszczu . Zmieszczą się w najmniejszy zakamarek i nic się z nimi nie stanie . No i babeczki będą miały po bokach wzorek . 🙂 Wydaje mi się że gdybym miała dzieci , a liczę że będę miała za hm… 10 lat? Nie wcześniej, bo uważam że skoro mam 13 lat to nie wyobrażam sobie tego. . . To chciałabym aby mi pomagały . Ja najbardziej lubię dekorować więc myślę że miały by coś po mnie . 🙂 W sumie lubię piec no ale dekorowanie jest najlepsze i nic go nie pobije! 😛
    Pozdrawiam , Paula
    nutinka112@gmail.com

  47. Anonimowy pisze:

    Mnie wystarczyłyby klucze do magazynu 🙂 Chyba musiałaby wynająć ciężarówkę, żeby zabrać wszystko co mi się podoba. Ale skoro wolno mi wybrać tylko jedną rzecz – to byłby to garnek żeliwny do pieczenia chleba. Połknęłam bakcyla i piekę samodzielnie chleb na zakwasie i na drożdżach. Słyszałam, że z takiej brytfanny wychodzą wspaniałe chleby – zawsze się udają. Mikołaju – pamiętaj o mnie. Nie musisz pchać się przez komin. Zapukaj – na pewno otworzę 😉
    Joka
    jolek_r@tlen.pl

  48. Agata pisze:

    To ja też przyznam szczerze, że do Fabryki Form.. nie zaglądnęłam nigdy?
    Nie wiem jakim cudem, ale dopiero teraz dowiaduję się o jej istnieniu!

    Właściwie na stronie są dziesiątki rzeczy, które przydałyby mi się w kuchni.
    Niestety jest ona malutka i wypchana po brzegi różnymi rzeczami..
    Tak czy inaczej bardzo chciałabym mieć ostre noże.. może wreszcie przy krojeniu cebuli nie ześlizgiwałyby mi się i nie kończyłabym z pociętymi paluchami..
    Ale tak najbardziej, najbardziej chciałabym mieć dobrą wagę kuchenną.
    Mam taką kupioną kiedyś za pare złotych na allegro, ale za każdym razem jak ją włączam to wariuje, muszę jej 2 razy przywalić (dosłownie) wtedy pokazuje liczbę w przedziale 1297-1299, po czym można ją wyzerować i normalnie użyć.

    Waga (stety lub nie) jest w moim dietetycznym życiu bardzo istotna i pomaga mi kontrolować porcje oraz dokładnie opisywać moje przepisy.
    Używam jej co najmniej 2 razy dziennie więc fajnie by było mieć mniej szwankującego przyjaciela w kuchni 🙂

    Bardzo chciałabym też posiadać te mini kokilki do zapiekania pysznych mini porcji różnych pomysłowych dań, więc nagroda dodatkowa też się do mnie uśmiecha!

    Pozdrawiam ciepło
    Agata
    dietetyczniewkuchni@gmail.com

  49. Olka pisze:

    Już tak mam, że bardzo lubię drobiazgi na prezenty. Takie nieduże, fajne "przydasie", których samemu sobie człowiek nie kupi, bo to żal kasy. W Fabryce Form wypatrzyłam idealną rzecz dla mnie, która się wpisuje w tą charakterystykę – Miarka do Spaghetti Norman. Mimo, że jestem wielką miłośniczką makaronu, to akurat spaghetti gotuję najrzadziej, bo Mąż marudzi, że niewygodne, żebym używała fusilli albo penne. No i jak w końcu od czasu do czasu postawię na swoim i gotuję spaghetti (a jest to bardzo rzadko), to nie mam wprawy, żeby ugotować "na oko", tak jak z innymi rodzajami makaronu. No i do tego przydałaby mi się ta miarka 🙂

    Aczkolwiek to jest tylko przykład, ponieważ sklepy z akcesoriami kuchennymi są dla mnie bardzo kuszące i tak naprawdę marzę o jeszcze przynajmniej kilku innych rzeczach z tego sklepu 😉

    Pozdrawiam serdecznie,
    Olka
    napady.olki@gmail.com

  50. Anonimowy pisze:

    Klik, klik, ehh, klik, szur, klik, ooo, klik, klik… Mama w końcu nie wytrzymała… Co ty tak klikasz w tym komputerze i wzdychasz?! To nie takie proste wybrać jedną rzecz z tak szerokiego i atrakcyjnego asortymentu. Jednak nagłe olśnienie! Idealna foremka do ciastek w kształcie prezentów http://fabrykaform.pl/Nordic_Ware_forma_do_ciastek_prezenty-p25478.html. Dzięki niej każdy z gości mógłby dostać chociaż mały słodki prezencik z niespodzianką w środku. Wszak najwięcej radości sprawia obdarowywanie innych:)

    Pozdrawiam,
    Ania
    chatkaani@wp.pl

  51. Co chciałabym otrzymać?? 99% asortymentu przydałoby się 😉 ale mam wybrać jedną rzecz… wybrałabym oryginalny, nowoczesny zegar ścienny, na którego poluję już od dawna (nawet moje logo jest podobne;)). Powiesiłabym go w kuchni, na wprost jadalni. Korzyści z niego byłyby podwójne.
    Po pierwsze wyrzuciłabym mały budzik, który pomaga mi w pieczeniu ale jednocześnie szpeci kuchnię, a taki zegar zapewne budziłby zachwyt gości a mi na co dzień dostarczał pięknych wrażeń wizualnych.
    Po drugie często teściowa przychodzi w odwiedziny i lubi się zasiedzieć, a gdybym powiesiła zegar na widoku, będzie mogła na niego do woli spoglądać i kontrolować czas ;)).
    (link do zegara http://fabrykaform.pl/NeXtime_zegar_scienny_plug_inn-p2272.html)

  52. Anonimowy pisze:

    Mam już kilka przepisów na muffinki, babeczki i tak bardzo chciałabym je w końcu upiec, więc taka forma do muffinów by się przydała.
    Mikołaju taki prezent byłby fajny, bo upieczone muffinki pięknie zapakuję i obdaruję moją rodzinę i znajomych.
    marysiag53@wp.pl

  53. Ola pisze:

    Oj, wiele rzeczy z Fabryki Form przydałoby się w mojej kuchni. Ale z tych wszystkich cudownych akcesoriów najbardziej chciałabym na Mikołajki dostać komplet garnków. Mogłyby być jakiekolwiek, choć moją uwagę przykuł 4-częściowy komplet Nobile z rondlem. Dlaczego akurat garnki? Z prostego powodu. Bez garnków nie jestem w stanie ugotować posiłku, a muszę zadowolić się jedynie małymi garnkami w których nie mieszczą się takie potrawy jak bigos, gołąbki czy rosół. Miałam ostatnio dwa nieprzyjemne zdarzenia z moimi starymi, słabej jakości garnkami. Jednemu odpadła rączka kiedy własnie przenosiłam zupę kalafiorową z palnika na blat w celu jej zmiksowania. Zupa rozlała się na podłogę, podciekając pod szafki i parząc mi nogi 🙁 Bardzo nieprzyjemne zdarzenie…ale pomyślałam ok. Mam jeszcze jeden większy garnek i może się nie rozleci w najbliższym czasie. Nie minął tydzień jak w trakcie gotowania niedzielnego rosołu zorientowałam się, że mam zalaną całą kuchenkę 🙁 Okazało się, że w garnku zrobiła się maleńka dziurka, przez którą rosół wypływała na palnik 🙁 Z tego też powodu jestem zmuszona czekać na łaskawego Świętego Mikołaja, który obdaruje mnie kompletem pięknych, porządnych garnków 🙂
    olusia23@poczta.onet.pl

  54. Anonimowy pisze:

    Przeglądając asortyment doszłam do wniosku, że wiele pozornie zwykłych rzeczy codziennego użytku mogłoby sprawić mi radość 🙂 Jednak dziś zauważyłam w mojej kuchni brak czegoś niezbędnego. Robiłam sernik cappuccino, miał być idealny, wyjątkowy, bo dla wyjątkowej osoby i… o zgrozo! Kiedy już miałam gotową masę do wylania na blachę okazało się, że zapomniałam o jednym szczególe. Kilka tygodni temu wyrzuciłam bardzo starą i bardzo zniszczoną tortownicę. Teraz mój sernik jest kwadratowy, ale jeśli chodzi o prezent, to Mikołaja poproszę właśnie o tortownicę 🙂

    Pozdrawiam cieplutko!
    ola.m14@o2.pl

  55. Anonimowy pisze:

    Moje serce oszalało, gdy na stronie FabrykaForm się znalazło.
    Te przedmioty powalają, nie dość że pięknie wyglądają
    to i komfort życia poprawiają.
    Lecz w konkursie Madame Edith jest takie zadanie by wyłonić faworyta moi kochani…
    Długo myślałam
    o rade męża pytałam.
    Lecz się w końcu zdecydowałam i stojak na butelki wybrałam.
    Drogi Mikołaju grzeczna byłam niesłychanie i tak sobie pomyślałam że piękną ozdobą byłby stojąc w jadalni nad komodą.

    aneta24071@wp.pl

  56. Jestem osobą mało wybredną, cieszę się z każdego najmniejszego prezenciku, choć szczerze przyznam, że wole ludzi obdarowywać prezentami niż sama dostawać, po prostu sprawia mi to wielką radość 🙂 Od fabryki form jako prezent świąteczny chciała bym chyba najbardziej dostać Kosz D. Dog. Bardzo mnie urzekł wygląd i forma tego projektu. Uważam, że idealnie by się komponował z moimi dodatkami w pokoju, a po za tym był by bardzo przydatny na drobne śmieci produkowane w moim pokoju np kartki itp 🙂 Nie tylko wygląd ale też zamiłowanie do zwierząt spowodowało moją miłość do tego kosza, który jest na prawdę niezwykły! Sądzę, że to by był świetny prezent, z zastosowaniem na lata 😀 A gdybym już go dostała to na pewno piesek nie chodził by głodny bo bym karmiła go codziennie śmieciami, i wyprowadzała go siusiu w postaci wynoszenia śmieci 🙂 Więc drogi mikołaju nie obrażę się jak do mnie wpadniesz z takim gadżetem do pokoju 😀

  57. Madame Edith pisze:

    Bardzo Wam dziękuję za udział w Konkursie.
    Wyniki zostaną opublikowane najpóźniej w piątek – 30-go listopada.

    Pozdrawiam Was ciepło,
    E.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Konkurs z Fabryką Form


Jako, że Święta i Mikołajki tuż tuż razem ze sklepem Fabryka Form zapraszam Was do udziału w przedświątecznym konkursie. Mam nadzieję, że [...]
@MadameEdith on Instagram