fbpx

Babette’s

12 czerwca 2012
 
Dziś zabiorę Was do przyjemnej księgarenki nieopodal Domu Secesji w Wiedniu, która mieści się przy zielonej ulicy Ab Hof, w klasycznej kamienicy. Nazywa się Babette’s – Spices & Books for Cooks.

Jest to doprawdy urocze miejsce. Znaleźć tu można mnóstwo książek kucharskich. Niestety w przeważającej większości po niemiecku. Jest też całkiem spory wybór książek angielskojęzycznych, ale wydaje mi się, że ceny w tym miejscu są nieco zawyżone, dlatego nie zdecydowałam się na zakup żadnej, mimo, że kilka wpadło mi w oko.
Apetyt na zakup książek hamowała również pojemność mojej małej kabinowej walizki, do której spakowałam się na tygodniową podróż do Wiednia 🙂

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.kochfilme.at/
W Babette’s znaleźć też można spory wybór przypraw. Ale “bez szału”. Są raczej te podstawowe w miłych dla oka puszkach. Ceny, jak widzicie na zdjęciach także do niskich raczej nie należą…

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://cdn0.shopikon.com/
Ciekawe jest za to menu w kawiarni / restauracji (?). A ceny jak na Wiedeń nie odstraszają.

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.viennaforbeginners.com/
Jednak, jako, że byliśmy już umówieni na ten wieczór w wiedeńskim heurigerze, odpuściliśmy sobie kosztowanie pyszności (dania i desery widzieliśmy na żywo i czuliśmy ich cudny zapach, gdyż kuchnia jest otwarta na sklep).

Zobaczywszy to miejsce i przypomniawszy sobie niesamowite recenzje w trip advisor pomyślałam, że były nieco przesadzone.
Wyszłam i poszłam parę kroków dalej (może jakieś 20 metrów) wzdłuż ulicy Schleifmühlgasse. Pod numerem 19 natrafiłam na cudny sklep, w którym zrobiłam pokaźne zakupy za bardzo niewielkie pieniądze (kupiłam m.in. oryginalną karafkę za 3 Euro, a do tego pięknie zapakowaną – wkrótce zobaczycie ją na zdjęciach w jakiejś letniej stylizacji).

Sklep ten nazywa się Sektcomptoir i specjalizuje się w sprzedaży wina, a także przesympatycznych akcesoriów do domu, jak i ekologicznych kosmetyków. Trochę dziwne połączenie, ale na mnie wywarł duże wrażenie, o czym może w wolnej chwili napiszę, jeśli jesteście zainteresowani tym tematem.

Robić zakupy należy z głową, bo jaki jest sens płacenia 14 Euro (ok. 62 zł) za puszkę zawierającą 60 gr czarnego pieprzu?

Zastanawiam się też czemu podobnych miejsc jest tak mało w Polsce? Przecież to znakomity koncept na biznes. A może znacie jakieś, o których nie słyszałam i do których nie dotarłam?

Piszcie w komentarzach 🙂

Do jutra Moi Drodzy!
E.

P.S.1.
Dziś mam dla Was kilka niespodzianek na moim Fan Page’u, więc zapraszam w gości!

Podobne wpisy

Komentarze

11 odpowiedzi na “Babette’s”

  1. Margo pisze:

    moje pierwsze skojarzenie cudny "kulinarny" film "Uczta Babett" , polecam!!! ps. bardzo lubię przeglądać, czytać tego bloga…recenzje miejsc są przydatne, zdjęcia potraw cudne, a opisy podróży rozbudzają pasję zwiedzania:) pozdrawiam!

  2. Laura pisze:

    W Warszawie na Inżynierskiej 1, w Cafe Melon, moje dziecko – Books for Cooks ma swój dom. Całą ścianę książek kucharskich i okołokulinarnych. Na moim blogu można o nich poczytać 🙂

  3. głodomorek pisze:

    Ile bym dała by nawet w pobliskim mieście pojawił się sklep tylko i wyłącznie z wyszukanymi i ciekawymi akcesoriami kuchennymi lub księgarnia kulinarna!

  4. bartoldzik pisze:

    Myślę, że problem tkwi w naszej świadomości kulinarnej, a raczej jej braku. Trochę w lenistwie ludzi – wolą podjechać do marketu i kupić wszystko za jednym zamachem. W braku kasy, bo jednak specjalizacja kosztuje przedsiębiorcę, a ten przerzuca koszt na konsumenta.
    I tu sprowadzamy się do pewnego problemu. W moim mieście, czy też Twoim takie wyspecjalizowane sklepy miałyby może rację bytu – pod jednym warunkiem. LOKALIZACJA! Sama dobre wiesz ile czasu zajmuje przemierzenie miasta, zrobienie zakupów. To musiałoby być miejsce gdzie wszystkim jest po drodze, a to kosztuje! Ostatecznie kosztuje nabywcę towaru 🙂 I okazuje się, ze robi się za drogo i interes upada…

    Za granicą nie widzę tego problemu. Tego typu wyspecjalizowane sklepu są praktycznie w każdym miejscu i w miejscowościach różnej wielkości. Sklepy specjalizujące się w serach, przekąskach, oliwach, musztardach, przyprawach. U nas tylko te ostatnie są na porządku dziennym i tylko w większych miastach.
    I za granicą ceny oczywiście też różnią się pomiędzy takimi sklepami, a Aldikiem. Ale ludzie chcą i ich stać na to, aby wydać 20 % więcej za to, że wiedzą co jedzą i czują różnicę w smaku.

    • Madame Edith pisze:

      A wiesz, dziś cały dzień męczył mnie ten temat. I wymyśliłam co najmniej jeden przykład na obalenie tezy, że w Polsce się takiego miejsca nie da stworzyć.
      Napiszę o tym w piątek na blogu, a w czwartek obiecana sangria!

      Z pozdrowieniami,
      E.

  5. Bon Appetit! pisze:

    Widać Edith, że sporo podróżujesz, dzięki czemu masz możliwość dzielenia się z nami tymi fantastycznymi recenzjami, a dzięki temu choć przez chwilkę możemy przenieść się w inne odległe miejsca!WIEN-może nie tak odległy)
    Jak tylko będę w Wiedniu postaram się odwiedzić Babette's, sprawia miłe wrażenie, no i te książki!Nie szkodzi, że po niemiecku, akurat dla mnie to nie problem.
    Miłego dnia!

  6. Madame Edith pisze:

    Lena,

    doskonale to ujęłaś!
    Ale zastanawiam się dlaczego nikt takich rzeczy u nas nie testuje. Skoro sprawdzają się w Wiedniu, czy Berlinie, to czemu nie miałyby "wypalić" w Warszawie, czy Poznaniu?

    Gdybym tylko miała dość kapitału, to bym się porwała na taki własny "interesik". Ale ceny byłyby oczywiście polskie, a nie "zachodnioeuropejskie" 🙂

    Z pozdrowieniami,
    E.

  7. Lena pisze:

    Byłam w Wiedniu dwa razy, ale do takich miejsc nie trafiałam. Czas nadrobić zaległości:)
    No właśnie – w Polsce mało jest takich sklepów o konkretnej specjalizacji np. sklepy tylko z serami, tylko z książkami kucharskimi czy tylko z makaronem. Chyba właściciele stawiają na ilość i dywersyfikację.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Babette’s


  Dziś zabiorę Was do przyjemnej księgarenki nieopodal Domu Secesji w Wiedniu, która mieści się przy zielonej ulicy Ab Hof, w klasycznej [...]
@MadameEdith on Instagram