Mały Monsieur – 3200 g szczęścia

26 listopada 2017

Mały Monsieur jest od kilku dni z nami i już zdążył przewrócić nasze życie do góry nogami. Na początku nie mogliśmy się na niego napatrzeć. Był taki malutki i delikatny. Każda zmiana pieluchy czy przebieranie wzbudzała niesamowite emocje i lekki strach, by go nie uszkodzić…Najgorsze były kąpiele! Pierwszą obserwowałam z boku, a położna uczyła Monsieur jak kąpać takiego malca. Od jego płaczu i wrzasków aż bolało mnie serce. Wizja codziennego mycia z lekka mnie przerażała, ale okazało się, że MM polubił wodę. Po kilku razach przyzwyczaił się do kąpieli i życia w czystości 😉

Mały Monsieur

Wymiary

Mały Monsieur po urodzeniu dostał 10 punktów w skali Apgar, ważył całe 3200 gramów i mierzył aż 54 cm. Do tej pory zastanawiam się jak on się w ogóle zmieścił w moim brzuchu, który według wszystkich spotykanych osób, był nader małych rozmiarów aż do samego końca ciąży. Przez tych 9 miesięcy nie kupiłam żadnego ciążowego ubrania i nawet mieściłam się w jesienny i zimowy płaszcz! Jedyne co, to w trenczu nie mogłam dopiąć ostatniego guzika.

Uśmiech

Bąbelek jest prześliczny. Jak wszyscy rodzice uważamy, że nasz synek jest najpiękniejszy na świecie i nic tego nie zmieni. Ma moje palce u rąk i kształt paznokci. Po Monsieur za to odziedziczył palce u stóp, czyli natura jest sprawiedliwa i każdy ma „swoją” część ciała. Zobaczymy do kogo będzie bardziej podobny jak już podrośnie. Póki co jest super słodkim dzieckiem. Zwłaszcza jak się zamyśla, stroi miny lub się uśmiecha.

Pierwszy uśmiech zarezerwował do pierwszego profesjonalnego zdjęcia, jakie zrobił mu szpitalny pan fotograf w drugiej dobie życia. Bardzo to było zabawne. Pan fotograf ledwo wyjął aparat z kabury, ustawił łóżeczko pod oknem, a Maluch uśmiechnął się i można było zakończyć sesję. Wszyscy byliśmy bardzo zaskoczeni, a fotograf stwierdził, że pierwszy raz udało mu się uchwycić uśmiech na fotografii takiej kruszynki.

Zapach

Przez całą ciążę zastanawiałam się jak pachnie noworodek i to było odkrycie! On naprawdę cudnie pachnie! Raz wydawało mi się, że biszkoptami, innym razem, że pachnie kremówką papieską, a jeszcze innym razem stwierdziłam, że jego zapach to czysty karmel. Wącham go codziennie podczas karmienia i nie mogę się nadziwić. Mam nadzieję, że ten zapach będzie mu towarzyszył jeszcze długi czas, bo jest przepiękny, wręcz uzależniający.

Fryzura

Miał najbujniejszą fryzurę na oddziale neonatologicznym. Wszystkie położne, pielęgniarki oraz lekarze wpadali mimochodem z wizytą, by go zobaczyć. Od momentu pojawienia się na świecie jego czupryna już urosła i zaczęłam się śmiać, że jak tak dalej pójdzie, to będziemy musieli umówić mu wizytę u fryzjera. Pewnie jego włosy wkrótce się wytrą, ale mam wielką radość z ich czesania po kąpieli super delikatną szczotką. On to uwielbia i głaskanie po główce bardzo go relaksuje.

Charakter

Mamy ogromne szczęście, że nasz Maluszek jest bardzo spokojnym bobasem. Ma apetyt i pięknie śpi. Dbamy o regularne posiłki, więc często nawet nie zdąży zapłakać, że jest głodny czy że ma mokro. Wydaje się jednak, że jak na skorpiona przystało będzie miał charakterek, bo już pokazuje, że lubi, gdy różne rzeczy przebiegają po jego myśli. Codziennie zastanawiamy się kim zostanie w przyszłości, jaki będzie i jak potoczy się jego życie.

Miłość

O Małym Monsieur mówię, że to nasz „Słoneczny Chłopiec”, bo już zdążył wprowadzić do naszego życia wiele miłości, szczęścia i wewnętrznego blasku, który rozświetlił szare listopadowe dni. Wiem, że niektórzy rodzice muszą uczyć się miłości do niemowlaka i nie na każdego spada ona w momencie narodzin. W naszym przypadku miłość do dziecka była jeszcze zanim nasz maluszek się pojawił, a tylko przybrała na sile w chwili przejścia na drugą stronę brzucha. To było tak naturalne i piękne uczucie, że aż brak słów, by je opisać.

Mamy nadzieję, że Małemu Monsieur będzie z nami dobrze. Będziemy robić wszystko, co w naszej mocy, by być dobrymi rodzicami. I choć z pewnością nie uda nam się wyeliminować błędów, to będziemy robić wszystko, by było ich jak najmniej i by żyło nam się po prostu fajnie, byśmy mieli fajne relacje, nawet gdy Mały Monsieur przestanie być taki mały.

Póki co cieszymy się każdą spędzoną wspólnie chwilą. Okres noworodkowy jest momentami trudny. Czasami chciałoby się zasnąć na stojąco, ale wiemy, że on się już nie powtórzy i czerpiemy z niego garściami. Bardzo doceniamy to, że przytrafiło nam się takie małe wielkie szczęście ważące 3200 gramów. To prawdziwy cud!

Witaj na świecie, Synku! <3

Rodzice

Podobne wpisy

Komentarze

58 odpowiedzi na “Mały Monsieur – 3200 g szczęścia”

  1. Anika napisał(a):

    Wspaniale! Gratuluję! To piękny czas:)
    Niech Maleństwo będzie zdrowe i szczęśliwe!
    Moja Z. urodziła się z taką czupryną, że jak miała dwa miesiące musiałam jej obciąć włoski, bo było jej za gorąco. Włosy nigdy się nie wytarły. Dzisiaj też ma przepiękne.

    • Madame Edith napisał(a):

      Anika,
      Bardzo dziękujemy! Po cichu liczę, że jemu te włosy też się tak zupełnie nie wytrą. Na zimę takie dodatkowe owłosienie byłoby nawet wskazane 😉

  2. Aleksandra napisał(a):

    Przepiekny wpis ! Zycze wiele szczescia Waszej trojce !

  3. Marta napisał(a):

    Ale przyjemnie było czytać ten wpis, mimo, że sama jeszcze nie jestem mamą. Widać miłość przelewającą się z każdego słowa, którym opisujesz synka – jest to niezwykle wzruszające. Wszystkiego dobrego i dużo zdrowia :)!

    • Madame Edith napisał(a):

      Marto,
      wielkie dzięki za Twój komentarz. Wspaniale jest mieć takiego małego Bąbelka koło siebie. Bycie rodzicem jest naprawdę super 🙂

  4. ania napisał(a):

    właśnie karmię moje szczęście i wzruszyłam się czytając Twój wpis – bardzo podobne emocje towarzyszyły mi zaledwie 7 tygodni temu 😍 powiem Ci Edith, że dalej nie możemy się napatrzeć na naszą kruszynkę i wciąż pięknie pachnie 🙂 oby to wszystko trwało jak najdłużej 😊

    • Madame Edith napisał(a):

      Aniu,
      serdeczne gratulacje!!!
      To super wiadomość, że ten zapach nie kończy się wraz z okresem noworodkowym i że będzie trwał dłużej 😀
      Serdeczności!
      E.

  5. Justyna napisał(a):

    Wszystkiego dobrego,dużo zdrowia dla Maluszka i Mamy oraz ogrom szczęścia dla całej Rodzinki:)

  6. Agnieszka P napisał(a):

    Gratulacje dla całej rodziny i całuski dla najmniejszego człowieczka 🙂 niech się zdrowo chowa 🙂 pozdrawiamy…. my 13 miesięczne bliźniaki i 27 miesięczna Basia 🙂

  7. Agnieszka napisał(a):

    Pięknie napisane. Wszystkiego dobrego 🙂 Ja mam rocznego synka i jeszcze niedawno był tali malutki… Pozdrawiam

    • Madame Edith napisał(a):

      Agnieszko,
      tego się chyba najbardziej obawiam, że dzieci tak szybko rosną i potem będziemy niemiłosiernie tęsknić za tym czasem. Nawet za tymi nieprzespanymi czy zarwanymi nocami 😉

  8. Anna napisał(a):

    Gratuluje! Wszystkiego dobrego w nowym cudownym etapie życia 🙂 i w miarę przespanych nocy 🙂

  9. Halszka napisał(a):

    Gratuluję!!! Piękny bobasek☺A dzięki mądrym i kochającym rodzicom jak WY , niech Wam rośnie na pociechę !!!Pozdrowionka i duźo zdrówka dla Was!!!

  10. Fiolka napisał(a):

    Kochani! Zdrówka i wszystkiego dobrego dla Ciebie Monsieur i Małego Monsieur :* trzymajcie się cieplutko!

  11. Joanna napisał(a):

    Jaki cudny! Ma wiecej wlosow niz moj 14 miesieczny synek😂
    Gratulacje! Duzo szczescia i powodzenia👶🍼

    • Madame Edith napisał(a):

      Joanno,
      o włosach u noworodków, niemowlaków i maluchów to my się już tyle naczytaliśmy i wiemy, że wszystko jest możliwe. Jednym włoski wycierają się zaraz po narodzinach, a innym rosną grube dopiero przed 2 rokiem życia. Na każdego malucha przychodzi właściwy czas jak widać 🙂

  12. Natka napisał(a):

    Gratuluję Wam mocno i zazdroszczę, że macie Go już obok ❤ Cudowne ma te włoski! 😊

  13. Kasia napisał(a):

    Piękny tekst, wydaje się Pani taka wrażliwa i dobra ☺ Serdeczne gratulacje. Niech Mały Monsieur dobrze się chowa i rozjaśnia Wasze dni! Ciepłe pozdrowienia! ☺

  14. ania_cieri napisał(a):

    Wzruszajacy post. Moc usciskow i gratulacje!

  15. Ania_S napisał(a):

    Dzidziuś jest cudny, myślę, że będzie miał z Wami cudowne życie – tego Wam życzę – wszystkiego najlepszego dla całej rodziny 😉
    A włosy może mu się nie wytrą, wyglądają na mocne 😀 Mama mi mówiła, że ja też urodziłam się kudłata i włosy pozostały na swoim miejscu (dopiero jak miałam 3 miesiące, to w szpitalu mi wycięli sporo z boku, co mamę przeraziło, bo na ciemnych bardzo było widać stratę ;/) – na zimę byłoby to wskazane 😉

    • Madame Edith napisał(a):

      Aniu,
      wielkie dzięki! Liczę, że włosy będą coraz bardziej gęste i że małe zakola, z którymi się urodził pokryją się także gęstą czupryną. Zresztą już powoli rosną mu tam włoski, więc zapowiada się nieźle 😀

  16. Kamila napisał(a):

    Najlepszego dla Was!

  17. Katarzyna napisał(a):

    Wszystkiego co najpiękniejsze, a przede wszystkim zdrówka.

  18. sweet cherimoya napisał(a):

    O rany, ale przywołałaś wspomnienia. Ten zapach niemowlaka, to zapach miłości, w czystej postaci. A ze skorpionkiem będziecie mieli wesoło. Jeśli tylko w to wierzyć, to charakterek skorpiony mają silny i nie da się z nimi nudzić. Powodzenia!

    • Madame Edith napisał(a):

      Haha, dziękujemy! Trochę się już naczytaliśmy o tym znaku zodiaku, więc jesteśmy tym bardziej ciekawi jak to będzie. Lew, skorpion i baran – takie połączenie pod jednym dachem może skutkować prawdziwą mieszanką wybuchową 😉

  19. Monsieur napisał(a):

    Bardzo dziękujemy za wszystkie miłe słowa 🙂

  20. Karolina napisał(a):

    Serdecznie gratuluję i życzę powodzenia.
    Powiedzenie, że dzieci szybko rosną sprawdzą się dopiero gdy ma się własne, więc korzystajcie ile to tylko możliwe 😀

  21. Edyta napisał(a):

    Witaj Edith, serdeczne gratulacje z powodu narodzin synka. Jest taki piękny, ze chciałabym go przytulić. Marze o kolejnym dzidziusiu i mam nadzieje, ze moje marzenie sie spełni? Wesołych Swiat! Kochajmy sie i radujmy!

  22. Marta napisał(a):

    Droga Madame,
    jestem stałą czytelniczką Twojego bloga, choć nigdy nie skomentowałam żadnego wpisu. Ten tekst mnie jednak tak bardzo poruszył, że wręcz muszę napisać klika słów. Bardzo, bardzo Ci gratuluję i życzę wszystkiego dobrego, a w szczególności zdrówka dla całej rodziny! Wspaniały czas przed Tobą 🙂
    Pozdrawiam serdecznie
    M.

  23. Wiesia napisał(a):

    Oby pięknie Wam było razem – zawsze!
    Pozdrawiam,
    Wiesia

  24. ewcia napisał(a):

    Serdeczne gratulacje:) Słodziak z Waszego M:) Dzieci tak szybko rosną. Moja córcia ma 5 lat i czasami mówię jej, że pachnie jak dzidziuś:) Niech Wam się zdrowo chowa:) Pozdrawiam

  25. alucha napisał(a):

    To prawda, to prawdziwy cud!
    Ogromne gratulacje 🙂

  26. Barbara napisał(a):

    Madame Kochana – Boze jaki Wasz Maly Monsieur jest sliczny – zycze Wam duzo zdrowka w Tym nowym zyciu – nie ma wiekszej milosci jak milosc do dziecka. pozdrawiam wierna czytelniczka Basia.

  27. Ella Kuszyk napisał(a):

    Włosy się wytrą 🙂
    Gratulację Edith – ściskam Was wszystkich – a Maluszka całuję w nosek 🙂

  28. camomilla napisał(a):

    Gratulacje!:)

    zawsze zastanawiałam się skąd bierze Pani siły i czas na komponowanie tych cudnych potraw. Życzę dużo zdrówka dla maluszka i rodziców:) mój synek był równie mocno obdarzony włoskami i nie zauważyłam nawet momentu przetarcia tyle ich miał dopiero po zdjęciach zauważyłam, że coś się zadziało. p.s Pani omletami na wszelkie sposoby zamęczyłam rodzinę ;P mam nadzieję zrehabilitować się kukułówką 😉 pozdrawiam : )

  29. Przepiękny wpis ♥️ Gratuluję z całego serca i wszelkiej szczęśliwości życzę!

  30. Lech napisał(a):

    Ogromne gratulacje Edytko ! Dopiero teraz się dowiedziałem. W końcu nic tak jak dzieci nie cieszy i nic nie jest większym szczęściem. Gratuluję i Cieszę się !
    Ja już dzieci mam dorosłe a najstarsza córka obdarowała nas wnukami ( 5 lat dziewczynka i 2 lata chłopiec).
    To całe moje największe szczęście. Tak więc rozumiem i podzielam Waszą radość.

  31. Agata napisał(a):

    Gratulacje, pięknie opowiedziałaś o Bąbelku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Mały Monsieur – 3200 g szczęścia


Mały Monsieur jest od kilku dni z nami i już zdążył przewrócić nasze życie do góry nogami. Na początku nie mogliśmy się na niego napatrzeć. Był [...]
@MadameEdith on Instagram