Muszki owocówki – jak się ich pozbyć?

10 sierpnia 2018

Znacie pewnie ten schemat: wracacie z zakupów owocowo-warzywnych w środku lata. Myślicie sobie, że zaraz będziecie gotować i jeść pyszne rzeczy, a tu się nie zdążycie odwrócić do lodówki, jak zza rogu, zupełnie nie wiadomo skąd, pojawia się cała chmara muszek owocówek. Obsiadają każdy kąt, w którym macie żywność. Szczególnie owoce i warzywa pozostawione luzem na wierzchu. Muszki nie pogardzą też garnkami czy chlebakiem, słoikami z przeworami, a także myjką do mycia naczyń. Miałam się z Wami podzielić tymi patentami na walkę z nimi w ubiegłym roku, ale jakoś umknęło to mojej uwadze. Dziś nadrabiam i pokazuję jak skutecznie pozbyć się tych denerwujących owadów.

Muszki owocówki – skąd się biorą?

Pewnie tak jak i ja zastanawialiście się skąd do diaska te muszki się biorą. W pewnym momencie naprawdę sądziłam już, że biorą się … z powietrza 😉 Niestety rozmnażają się tak szybko, że w ciągu tygodnia może ich się namnożyć kilkaset. Wystarczy, że każda z muszek złoży po kilkadziesiąt jajeczek, z których po kilkunastu godzinach wyklują się larwy. Po 4 dniach będą już dorosłymi osobnikami! Rozmnażają się niemalże z prędkością światła.

Jaja owocówek zwykle przynosimy ze sklepu wraz z zakupami. Doskonale kojarzycie, że w supermarketach jest ich naprawdę sporo. Czasami, pudełko z lekko nadgnitymi brzoskwiniami lub śliwkami niemalże się rusza. I nie ma tu znaczenia czy robimy zakupy w dyskoncie, osiedlowym sklepiku czy wielkim markecie. Z owocówkami jeszcze żaden sklep nie wygrał.

Poza tym owady te są bardzo sprytne i bardzo szybko wyczuwają, że mamy w kuchni coś, co może je zainteresować. Wtedy wlatują przez otwarte okna i zapraszają całe swoje rodziny na darmową ucztę, bo żywią się drożdżami, które powstają na psujących się produktach. Maliny – jakże owocówki je lubią! To dlatego zawsze dokładnie myję maliny przed robieniem konfitur.

muszki owocówki

Co robić, aby muszki owocówki nie pojawiły się w domu?

Co więc robić, by się w naszych domach nie pojawiły? Wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad:

  • Regularnie przecierać blaty, by się nie lepiły od resztek jedzenia, a zwłaszcza od owocowego soku, pozostałości konfitury, miodu itd.
  • Sprawdzać czy przypadkiem nie mamy żadnych resztek w sitku w zlewozmywaku.
  • Należy najlepiej każdego dnia opróżniać śmietnik, bo owocówki bardzo lubią także nieumyte opakowania po jogurtach, nie mówiąc o odpadkach organicznych jak skórki z owoców czy ogryzki.
  • Jeśli zauważymy, że owoce zaczynają się psuć, należy je od razu zużyć.
  • Idealnie byłoby przechowywać wszystkie owoce i warzywa w lodówce, ale jak pewnie pamiętacie pomidory czy ananasa lepiej nie chować do lodówki (patrz: „12 produktów, których nie należy przechowywać w lodówce„). Najlepiej więc nie kupować dużych ilości warzyw, owoców oraz ograniczyć do kupowania tych spożywanych na bieżąco. Im więcej takich zapasów, tym większa szansa, że coś się zepsuje i pojawią się muszki.
  • Owocówki lubią też soki oraz nieumyte naczynia. Spotkać je możecie przez to także w niedomkniętej zmywarce. Dlatego warto pamiętać o częstszym przeczyszczaniu dolnego zbiornika z odpadkami w zmywarce w porze letniej, bo nawet przy pustej i z pozoru czystej zmywarce muszki mogą się pojawić w naszej kuchni skuszone jej wonią.
  • Posadźcie miętę na kuchennym parapecie, a najlepiej dużo mięty! Jej zapach odstrasza muszki.
  • W oknach można zainstalować moskitiery o dostatecznie małych oczkach (owocówki mają 2-3 mm długości).

Jak się pozbyć muszek owocówek?

Szklana pułapka

Wystarczy miseczka, folia spożywcza i wykałaczka. Do miseczki wlewamy trochę octu winnego, owijamy szczelnie folią spożywczą i robimy kilka dziurek. Owocówki wpadną i już nie wylecą.

Płyn do mycia naczyń

Do miseczki wlewamy płyn do mycia naczyń (ok. 5-10 mm) i tyle samo octu winnego. Tak przygotowana pułapka skutecznie zwabi i unieruchomi owocówki. Pułapkę zostawiamy na noc. Rano powinno być już w miarę po kłopocie. Dla podtrzymania efektu warto pułapkę nastawić 3-4 dni pod rząd, by żadne owocówka się nie uchowała.

Lepy
Możecie zrobić je sami np. smarując talerzyk lub kawałek tektury miodem lub syropem klonowym. Można też udać się do sklepu ogrodniczego i kupić gotowy lep. Lepy mają jednak dla mnie coś odstraszającego i kojarzą mi się z czasami dzieciństwa, gdy w sklepach mięsnych nie było jeszcze tych lamp świecących światłem UV, które „zabija zarazki i owady na śmierć”. Wyglądało to przerażająco! Generalnie lep to dla mnie takie smutne cmentarzysko muszek, które zdecydowanie nie wygląda zachęcająco i, co tu dużo mówić, odbiera apetyt. Zwłaszcza w kuchni.

Odkurzacz

Najmniej mi się ten pomysł podoba, ale jest to jakieś wyjście w ostateczności. Problem w tym, że odkurzaczem trudno wyłapać wszystkie muszki i często jedna czy dwie się ostaną, a stąd tylko krok do rozwoju kolejnej kolonii…i to w ciągu 4-5 dni.

Środki chemiczne – czy to bezpieczne?

O ile jakiś czas temu rozprawiłam się z rybikami cukrowymi za pomocą chemicznych środków, o tyle dziś już bym się na taki krok raczej nie zdecydowała ze względu na syna, który raczkuje po podłodze, wszędzie wkłada małe paluszki, a potem je oblizuje. A środki na owady są mocne. Aerozole na owocówki szczególnie, bo nie wystarczy spryskać miejscowo łazienki czy spiżarki. Tu trzeba działać na całą kuchnię. A środek osadza się na meblach, blatach i potem trzeba wszystko bardzo dokładnie umyć i trzeba dokładnie zabezpieczyć jedzenie, co w kuchni łatwe nie jest, bo przecież jedzenie jest niemal w każdej szafce.

Tak czy siak wybór należy do Was. Osobiście najbardziej polecam Wam wersję z octem i płynem do naczyń, bo jest prosta i bardzo skuteczna.

Do przeczytania!

E.

Podobne wpisy

Komentarze

7 odpowiedzi na “Muszki owocówki – jak się ich pozbyć?”

  1. Natalia napisał(a):

    Ja ich nie cierpię, ale w tym roku nie mam ich.

  2. Ania_S napisał(a):

    U mnie niedawno się pojawiły niestety. I chyba za dobrze im w mojej „krainie owoców”, bo ocet z płynem do naczyń mało ich interesuje ;/ Mam specjalny kosz na odpadki i tam najbardziej lubią przebywać, więc jak wyrzucam te śmieci to wychodzę z całym koszem na zewnątrz, więc zawsze trochę wyleci. Część owoców trzymam w lodówce, ale nie lubię zimnych owoców, więc na noc muszę wyjąć z lodówki te na rano. Wczoraj przykryłam naczynka z owocami ręcznikiem papierowym i zawiązałam to recepturką i muchy się do nich nie przedostały 😉 A wieczorem zazwyczaj urządzam polowanie na muszki czyhające na szafkach kuchennych.
    Ale i tak wolę życie z muszkami i sezon na owoce niż zimę :))

    • Madame Edith napisał(a):

      Aniu, ja także decydowanie wolę lato. A muszki choć się czasami trafiają, to szybko topią się w roztworze ocet/płyn do mycia naczyń. U mnie nawet sam ocet zdaje egzamin 🙂

  3. Anna napisał(a):

    Proponuje rozlozyc liscie laurowe,dodać je na spod polmiska z owocami.u mnie sie sprawdza.

  4. Isa napisał(a):

    Mogą być suszone liście laurowe ale mam wrażenie że one szybko tracą zapach i przestają działać

  5. Kasia napisał(a):

    Do listy koniecznie trzeba dopisać jeden z moich zdaniem najlepszych sposobów, bo można go stosować samodzielnie, tudzież wraz z octem – trzeba mieć kota :)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Muszki owocówki – jak się ich pozbyć?


Znacie pewnie ten schemat: wracacie z zakupów owocowo-warzywnych w środku lata. Myślicie sobie, że zaraz będziecie gotować i jeść pyszne rzeczy, [...]
@MadameEdith on Instagram