Nasza sesja brzuszkowa

12 listopada 2017

sesja brzuszkowa

Pytaliście się o naszą sesję „brzuszkową”, więc postanowiliśmy pokazać Wam jeszcze kilka dodatkowych zdjęć, jakie zrobiła nam tego dnia nasza Pani Fotograf. Na taką sesję zdecydowaliśmy się, bo uznaliśmy, że to będzie miła pamiątka tego niezwykłego czasu w naszym życiu. I powiemy szczerze: nie żałujemy! Na takie rzeczy nie szkoda wydawać pieniędzy, bo to niesamowita przyjemność wracać potem do tych pięknych momentów uwiecznionych na zdjęciach. Będziemy mieli też co pokazać Małemu Monsieur jak już dorośnie. Pewnie będzie się dziwił, że rodzice byli kiedyś tacy młodzi 😉

Sesja brzuszkowa – kiedy ją zorganizować?

Po rozmowach i przeczytaniu porad na niezliczonych wręcz stronach artystów parających się tego rodzaju fotografią, zdecydowaliśmy się, że zrobimy sesję na początku III trymestru. Uznaliśmy, że to najlepszy czas – brzuszek jest już dostatecznie widoczny, ale jednocześnie jest duża szansa, że przyszła mama będzie czuła się nadal dobrze i że nie zmęczy się podczas robienia zdjęć. Jest to istotne zwłaszcza wtedy, gdy okres ten przypada na cieplejsze miesiące i na dworze może być gorąco. A wiadomo: jak jest gorąco, to i stopy, nogi, dłonie czy twarz mogą puchnąć w ciąży. Każda kobieta reaguje inaczej na upały, więc warto wybrać czas, gdy nie będzie gorąco.

Sesja brzuszkowa – studio czy plener?

Decydując się na miejsce sesji mogliśmy wybrać zdjęcia w studio lub zdecydować się na plener. W przypadku zdjęć w pracowni fotograficznej możemy pozwolić sobie na większą swobodę i wyeksponowanie brzuszka. Zdjęcia studyjne koncentrują się na modelce, a plenerowe pozwalają ukazać miejsca bliskie naszemu sercu. Dla nas plener był naturalnym wyborem, który uchwyci subtelne i romantyczne chwile odzwierciedlające naszą radość. Jasne i pastelowe fotografie są ponadczasowe i można je pokazywać przyjaciołom i rodzinie bez skrępowania.

Jak wybrać fotografa?

Poszukiwania zaczęliśmy od rozeznania w google – na stronach www i z portfolio fotografów. Jednak odnalezione propozycje nie odpowiadały naszym oczekiwaniom. W drugim etapie skupiliśmy się na sprawdzeniu fotografów na Instagramie. Raczej szukaliśmy klimatu zdjęć, a nie usługi realizacji konkretnie sesji brzuszkowej. Ograniczaliśmy się przy tym do osób, które realizują tego typu usługi w naszej okolicy (Warszawa), by nie podnosić kosztów. Ostatecznie zwróciliśmy się do fotografa z zapytaniem o sesje broszurkową, pomimo ze nie było jej stricte w ofercie.

Sesja brzuszkowa – jak się przygotować?

Fotograf może Wam podpowiedzieć jak się ubrać na taką sesję. My od początku wiedzieliśmy jak mniej więcej chcemy wyglądać. Sesja miała być utrzymana w jasnych barwach, więc założyliśmy jasne ubrania w neutralnych kolorach. Jedyną ekstrawagancją był wianek w stylu boho, który zamówiłam w kwiaciarni, która przygotowywał mi też ślubny bukiet. Sukienkę miałam kupioną już wcześniej i sporo w niej chodziłam w czasie wakacji, bo była super wygodna i świetnie się układała na zaokrąglonym brzuszku. Warto wybrać ubranie, w którym dobrze się czujemy, a nie zakładamy pierwszy raz na siebie. Monsieur z kolei postawił na białą koszulę i casualową marynarkę, którą w dalszej części zdjął i pozował w samej koszuli, by część zdjęć była bardziej na luzie.

Sesja brzuszkowa – cena:

Sesje brzuszkowe znajdziecie już od 400-500 zł, ale najczęściej wiążą się z kosztem ok. 600-700 zł. Czasami fotografowie oferują pakiet np. za 1000-1100 zł możecie mieć zarówno sesję z brzuskiem, jak i kolejną z maluszkiem. W cenie przeważnie są odbitki np. 10-50 sztuk. Dodatkowo wybrane zdjęcia dostajecie nagrane na pendrive. My zapłaciliśmy 600 zł i dostaliśmy 45 zdjęć, ale każdy fotograf ma własną ofertę, więc tak duża liczba zdjęć nie jest regułą. Czasami płaci się mniej, ale dostaje się tylko 10 zdjęć i za każde kolejne trzeba dopłacać np. 30 zł. Warto porównać zatem nie tylko stylistykę zdjęć, ale i oferowane pakiety.

Sesja brzuszkowa – nasze wrażenia:

Chyba nie mogliśmy wybrać lepiej! Bo fotografie, na których uwieczniła nas Pani Fotograf od razu nam się ogromnie spodobały, jeszcze na małym ekranie aparatu. Od pierwszej chwili wiedzieliśmy, że jesteśmy w dobrych rękach. Podobnie zresztą, miało to miejsce kilka lat temu, gdy stanęliśmy w obiektywie znajomego, który realizował naszą sesję ślubną. Od pierwszych minut byliśmy pewni, że będziemy zadowoleni z efektów.

Na tło naszej sesji wybraliśmy Łazienki, bo to miejsce, do którego poszliśmy wiele lat tamu na naszą pierwszą randkę. Sesja miała trwać do 3 godzin, a uwinęliśmy się w 1,5 godziny, bo pozowało nam się świetnie i Pani Fotograf była z nas bardzo zadowolona.

Na koniec, po niedługim okresie oczekiwania, otrzymaliśmy 45 odbitek i zdjęć cyfrowych, które wybraliśmy z większej liczby zaproponowanych fotografii.

Obok zdjęć z USG to najfajniejsza pamiątka, jaką można sobie sprawić w tym szczególnym czasie. Niedługo czeka nas kolejna sesja. Tym razem noworodkowa. Odbędzie się ona już jednak w specjalnym studiu fotograficznym przystosowanym do tego rodzaju zdjęć.

Zostawiamy Was z kilkoma fotkami i gorąco namawiamy, by w ciąży zdecydować się na taką sesję lub by podarować voucher na taką przygodę komuś bliskiemu. Nie znam osób, które by żałowały takiej decyzji! Za to znam wiele, które o takiej pamiątce nie pomyślały zawczasu i ze smutkiem przyznawały, że było to duże niedopatrzenie.

Do przeczytania!

E.

 

sesja brzuszkowa

Fot: Magda Mizera

Podobne wpisy

Komentarze

8 odpowiedzi na “Nasza sesja brzuszkowa”

  1. Beata napisał(a):

    Wow, cudownie wyglądacie! Cała rodzina będzie mieć wspaniałą pamiątkę. Jak się domyślam, rozwiązanie już blisko…Dużo zdrowia i pozytywnej energii Wam życzę. Odpoczywajcie, leniuchujcie i wysypiajcie się, póki to możliwe. Choć to ostatnie przychodziło mi pod koniec każdej z 3 ciąż z trudem, wstawałam w nocy na siku co dwie godziny…
    Trzymam kciuki za całą trójkę.
    PS. Pierwsze święta z Maluszkiem to dosłownie odjazd. Będzie bosko!

    • Madame Edith napisał(a):

      Beata, ogromnie dziękujemy za tyle miłych słów. Na Boże Narodzenie planujemy już świeżą choinkę. Myślę, że będzie pięknie 🙂

  2. Drycha napisał(a):

    Od razu wiedziałam, że to fotografie zrobione przez Magdę 😀 Pięknie!

  3. Gosia napisał(a):

    Przepiękne zdjęcia! Taka kobieca i delikatna 🙂 Nie przekonują mnie zdjęcia ciążowe z brzuchem na wierzchu gdy mamusia jest przewiązana tiulem 😉

  4. Paula napisał(a):

    Na ostatnim zdjęciu wyglądasz jak Kate Winslet. Pięknie! Absolutna klasa!

    • Madame Edith napisał(a):

      Paula, ogromnie dziękuję za tak miłe porównanie. Piękne ujęcia to zasługa naszej Pani Fotograf, która ma naprawdę świetne oko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Nasza sesja brzuszkowa


Pytaliście się o naszą sesję „brzuszkową”, więc postanowiliśmy pokazać Wam jeszcze kilka dodatkowych zdjęć, jakie zrobiła nam tego [...]
@MadameEdith on Instagram