fbpx

Remont i nasze tegoroczne wakacje

1 czerwca 2021

To będą prawdopodobnie jedne z najtrudniejszych wakacji w naszym życiu. Z pewnością nie będziemy się nudzić! Czeka nas bowiem remont i życie “na dwa mieszkania”. Pomimo tego, że nasza architektka robi dla nas projekt w wersji “pod klucz”, to i tak zamierzamy wszystkiego sami dopilnować w najdrobniejszych detalach. Oznacza to nie mniej nie więcej tyle, że każdego dnia będziemy odwiedzać budowę. Powoli zamawiamy już wszystkie materiały i lada moment zaczynamy. Już na tym etapie nie odbyło się bez kilku zaskoczeń.

Zmiany aranżacyjne w kuchni

Zrezygnowaliśmy z lodówki z kostkarką, zwaną też side by side. Ostatecznie doszliśmy do wniosku, że jednak jej nie potrzebujemy i postawimy na taką standardową, może tylko szerszą – o szerokości 70 cm, zamiast 60 cm. Inna możliwość to lodówka znacznie wyższa, około dwumetrowa. Teraz jest sporo ciekawych rozwiązań do kuchni i można wybierać spośród nawet dość klasycznych lodówek, które jednak mają dużą pojemność. Side by side to nie jest jedyna opcja.

Mniej przyjemne zaskoczenia miały za to miejsce na budowie, gdzie niektóre rozwiązania zostały zrobione “po swojemu” przez dewelopera. Nie są to na szczęście duże zmiany, poza jedną – w kuchni. Tu niestety czekała na nas niemiła niespodzianka związana z rurą wentylacyjną. Nie wyobrażam sobie nie mieć porządnego wyciągu w kuchni z podłączeniem do wentylacji. Niestety przy naszym, bardzo niefortunnym układzie będzie to wiązało się z dobudowaniem jakiegoś “schodka” pod sufitem, w którym ukryjemy tę rurę. Nie damy rady schować jej za meblami. Akurat dziś będziemy mieć spotkanie w tej sprawie z projektantem naszej kuchni. Zobaczymy jak to wyjdzie. Niestety będzie to miało wpływ na wygląd, ale trudno – nie chcę zdać się tylko na pochłaniacz. Porządny okap musi być zainstalowany i podłączony tam, gdzie trzeba!

Podłoga

Na przykład w tym tygodniu dowiedzieliśmy się, że możemy dostać większy rozmiar desek na podłogę w tej samej cenie. Bardzo się ucieszyłam, bo większy rozmiar zawsze wiąże się z wyższą ceną! Takie rozwiązanie zaproponował sam producent, który akurat ma zamówienie na większe deski i zapytał się nas czy i my przypadkiem byśmy takich nie chcieli. Super opcja! Zdecydowaliśmy się na podłogi, a konkretnie parkiet francuski, z litego drewna dębowego. Złożyliśmy zamówienie jeszcze w styczniu, bo dostaliśmy informację, że od lutego ceny idą w górę… i poszły! Dzięki temu mamy gwarantowaną dostawę w odpowiednim momencie i ceny jak z 2020 roku. Na parkiet francuski z litego drewna czeka się ok. 3 miesięcy, bo nie jest to produkt bardzo popularny. Teraz królują deski dwu- lub trzywarstwowe, a także wszelkiej maści panele. Po prostu lite deski, które trzeba cyklinować i lakierować układa się rzadko ze względu na koszty i czas niezbędny do montażu. Ale my jesteśmy w tej materii tradycjonalistami i dodatkowy miesiąc oczekiwania na efekt finalny nie robi nam różnicy.

Wakacje i wyjazd do…

Jak przy każdym remoncie, czeka nas mnóstwo pracy, a we wrześniu przeprowadzka! Stąd wakacje w tym roku będą mieć głównie nasi chłopcy, bo w związku z przerwą w przedszkolu i żłobku pojadą do dziadków na cały lipiec. Ale my także chcielibyśmy mieć przynajmniej odrobinę od życia. Dlatego w sierpniu spakujemy torby i walizki i pojedziemy całą rodziną do Turcji! Uznaliśmy, że tak będzie optymalnie – zarówno pod względem kosztów, jak i bezpieczeństwa. Nie chcielibyśmy utknąć z dziećmi gdzieś daleko, a jednak z biurem jest większa szansa na zorganizowany powrót, nawet gdyby sytuacja się nagle pogorszyła. Byliśmy już raz w Turcji z Małym Monsieur i to był świetny wyjazd. Turcja to najlepszy kraj na wakacje z małymi dziećmi, gdyż ma znakomitą bazę, nowe hotele i upusty cenowe – za dziecko do 12 roku życia płaci się tylko połowę. Nikt inny nie ma takiej promocji na stałe.

Szukaliśmy różnych opcji w kraju, jak i m.in. w Grecji czy Hiszpanii i ceny w tym roku są kosmiczne! Duży wpływ na to ma kilka czynników, głównie to, że hotelarze mogą zapełnić co drugi pokój. Ale ma to wpływ także na ceny lotów. Na przykład lot na Kretę, na którą mieliśmy lecieć w ubiegłym roku w maju, wyniósłby nas 4,5-5,5 tys. zł (min. 1,5-1,8 tys. za osobę) i to we wrześniu! Rok temu ta sama konfiguracja kosztowała 2,4 tys. zł.

side

W Grecji przynajmniej hotele są w relatywnie dobrych cenach w przeciwieństwie do noclegów w Polsce. Ale skoro takie są stawki, więc pewnie chętnych nie brakuje. Ubiegły rok był wyjątkiem i śmiejemy się, że chyba tylko wtedy stać nas było na wyjazdy w Polsce. Teraz stawki wróciły do normalności, a nawet tę normalność przebiły. Może uda nam się wyskoczyć w październiku na jakiś weekend nad nasze morze, bo kocham Bałtyk jesienią – taki bez tłumów i z nieco bardziej normalnymi cenami.

Napiszcie gdzie Wy się wybieracie w tym roku!

E.

Podobne wpisy

Komentarze

11 odpowiedzi na “Remont i nasze tegoroczne wakacje”

  1. Joanna pisze:

    Nam pediatra odradziła wyjazd do Turcji z małym dzieckiem, ze względu na inną florę bakteryjną. Jak sobie z tym radzicie? Nie wydaje mi się, abym była w stanie pilnować malucha na tyle, aby nie wypił nic z miejscowej wody.

    • Madame Edith pisze:

      Joanno,
      byliśmy tam ponad dwa lata temu, starszy syn miał równo rok i 4 miesiące i zaczynał chodzić. Jedzenie strasznie mu smakowało, jadł umyte owoce i nic mu nie było. Nam zresztą też. Spokojnie, to nie Egipt. W Turcji nie ma “klątwy faraona” i tak odmiennych bakterii, by powodowały przeboje żołądkowe. Młody pił sok wyciskany z pomarańczy wiele razy na deptakach, jedliśmy jakieś przekąski, lody itp. Chodziliśmy do restauracji na rybę czy kebaba. Było idealnie! Dla dzieci świetną opcją były też zupy podawane do każdego z posiłków, nawet na śniadanie były dwie do wyboru i zawsze jedna to zupa-krem, więc dla takiego malucha super sprawa. W Grecji, gdy miał 10 miesięcy, czy w Hiszpanii, gdy miał 9 miesięcy było nam trudniej, bo nie było takiego wyboru jedzenia, a byliśmy w świetnych hotelach. Ze swojej strony bardzo polecam Turcję z bobasem. Ważne tylko, by hotel był do 1h drogi od lotniska, by się nie zmęczyć dojazdem.

  2. Anna Margo pisze:

    Takie ceny jak mówisz za lot na Kretę były długo, ale co najmniej od tej środy Lot obniżył ceny- dorosły ok.778 zł w obie stromy, dziecko 2-12 lat ok.619 zł. Kupowaliśmy w piątek . Wyszło nam taniej niż rok temu.
    W cenie biletu bagaż rejestrowy 23 kg i podręczny 8kg. Z Warszawy.

    • Madame Edith pisze:

      Anno,
      wow, to rzeczywiście znaczna obniżka. My już zrobiliśmy rezerwację i już jej raczej nie będziemy zmieniać. Grecję odwiedzimy z wielką przyjemnością za rok 😉
      Udanego wypoczynku!
      E.

  3. Kasia pisze:

    Powodzenia z remontem i przeprowadzką! Co do wakacji, to my jednak w Polsce. Niestety, dla nas opcja Turcji w związku z rezimem Erdogana jest absolutnie na nie, choc piękny kraj.

    • Madame Edith pisze:

      Kasiu,
      bardzo dziękuję! Też o tym myśleliśmy po naszym poprzednim pobycie w Turcji. Z jednej strony nie chcemy wspierać reżimu, ale z drugiej serdeczność Turków jest tak ogromna, że wracamy tam z przyjemnością ze względu głównie na dzieci, bo one tam są dosłownie noszone na rękach. W żadnym innym kraju do tej pory nie spotkałam się z takim niesamowitym stosunkiem do maluchów. Dla rodzin z małymi urwisami Turcja to po prostu urlopowy raj.

  4. Agata pisze:

    My chcieliśmy polecieć kolejny raz do Gruzji, ale w marcu, gdy ceny biletów były bardzo niskie jeszcze nie było wiadomo co z procedurami i szczepionkami. Wybraliśmy Gdańsk…też śmiejemy się, że stać nas w końcu na wakacje w Polsce, bo zawsze zagranica była bardziej atrakcyjna i zazwyczaj tańsza. Ale powtórka Gruzji marzy nam się od dawna, bo tam też uwielbiają dzieci, nawet wesołe miasteczko dla dzieci do 7 r.ż. jest za darmo! No i jedzenie takie, że subiektywnie uważam, iż Włosi powinni Gruzinom czyścić garnki 😉 Pozdrawiam serdecznie.

    • Madame Edith pisze:

      Agato,
      też od kilku lat marzy mi się Gruzja. Wciąż czekam na dobrą okazję 🙂
      Udanych wakacji nad polskim morzem!
      E.

  5. Sylwia pisze:

    Wakacje w tym roku to trudny temat.Zgadzam się jednak,że najlepsza dla dzieci jest Turcja- zawsze powtarzam, że tam najlepiej dba się o małych gości.Duże wrażenia robiły dla mnie baseny dla milusińskich ,nad którymi rozwieszane były białe płócienne daszki ,atrakcyjne posiłki i sprzyjający klimat. Pamiętam wycieczkę do Kapadocji i lot balonem o świcie.Szukałabym jednak tych hoteli 4 i 5 gwiazdkowych, tam inaczej pojmowane są ,,gwiazdki”.

    • Madame Edith pisze:

      Sylwio,
      zdecydowanie! Jeśli Turcja to tylko 4,5-5*. Wtedy ma się pewność super obsługi, zadbanego wnętrza i dobrego jedzenia. Hotele 3,5-4* też bywają ok, ale raczej trzeba podpytać kogoś, kto w nich był i zna temat.

  6. Sylwia pisze:

    Wakacje w tym roku to trudny temat.Zgadzam się jednak,że najlepsza dla dzieci jest Turcja- zawsze powtarzam, że tam najlepiej dba się o małych gości.Duże wrażenia robiły dla mnie baseny dla milusińskich ,nad którymi rozwieszane były białe płócienne daszki ,atrakcyjne posiłki i sprzyjający klimat. Pamiętam wycieczkę do Kapadocji i lot balonem o świcie.Szukałabym jednak tych hoteli 4 i 5 gwiazdkowych, tam inaczej pojmowane są ,,gwiazdki”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Remont i nasze tegoroczne wakacje


To będą prawdopodobnie jedne z najtrudniejszych wakacji w naszym życiu. Z pewnością nie będziemy się nudzić! Czeka nas bowiem remont i życie [...]
@MadameEdith on Instagram