Rower miejski – wady i zalety

3 maja 2021
Rower miejski

Dokładnie rok temu w majówkę przesiadłam się z roweru górskiego na rower miejski. Czy to był dobry wybór? Zdecydowanie! Ale nie jest tak, że rowery miejskie nie są pozbawione wad. Mają ich całkiem sporo. Chcę Wam opowiedzieć o plusach i minusach tego środka transportu.

Rowery miejskie – słowem wstępu:

Damskie rowery miejskie od kilku lat zyskują na popularności. W kwietniu ubiegłego roku miałam ogromny problem z zakupem roweru, a nawet ze znalezieniem sklepu, w którym mogłabym ten sprzęt obejrzeć czy się nim przejechać! Pandemia spowodowała, że każdy chciał mieć nowy rower i w związku z przerwaniem dostaw z Chin, rowerów było bardzo mało. W końcu jednak udało mi się namierzyć jeden z modeli, który mi się podobał i pojechałam na Powiśle na jazdę próbną. Na miejscu okazało się, że model się nie do końca zgadza (był z poprzedniego roku, a dodatkowo bez amortyzatorów i z innym wyposażeniem), jak i kolor (był seledynowy zamiast białego). Jednak przejechałam się kawałek i już wiedziałam w jakim kierunku muszę iść.

Szukałam kilka dni aż w końcu udało mi się zarezerwować ostatni egzemplarz na Mokotowie. Ten model kupiłam w ciemno, bo różnił się od tego, którym jeździłam na Powiślu. Wybrałam Lille 7 z rocznika 2020, który aktualnie już nie jest dostępny. Niestety modele zmieniają się co rok. W sumie nie wiem dlaczego.

Po roku muszę stwierdzić, że jestem z tego zakupu zadowolona, choć ma pewne wady, o których zaraz Wam napiszę. Mój syn także przyzwyczaił się do jazdy na swoim kosmicznym siedzisku Thule. Z początku nie było to takie oczywiste, ale w miarę szybko nie chciał podróżować do żłobka w żaden inny sposób. Jedyny minus tego roweru to fakt, że zaraz po zakupie musiałam reklamować mocowanie kosza, bo się zsuwał z kierownicy. W ciągu 2 tygodni dostałam element do podmiany, ale i tak Monsieur musiał użyć dodatkowo specjalnej taśmy, by koszyk był stabilny.

Decydując się na rower miejski trzeba być świadomym jego wad, jak i zalet. Oto najważniejsze:

Rowery miejskie – zalety:

  • Ładny wygląd. Nie będę ukrywała, że to nie ma znaczenia, bo ma i to duże, przynajmniej dla mnie. Rowery miejskie są śliczne, bardzo kobiece, często są dostępne w bardzo ładnych zestawieniach kolorystycznych. Można znaleźć marki, które je składają na zamówienie i wtedy w grę wchodzi pełna personalizacja. Sama za późno się zorientowałam, bo na taki rower czekałabym nawet trzy miesiące, jak i koszt jego byłby większy. Niemniej, postarałam się dokupić do swojego roweru estetyczne dodatki pod kolor: kask oraz rękawiczki.
  • Wygoda podczas jazdy – przesiadłam się na rower miejski, bo na górskim bolał mnie kręgosłup przez wymuszoną pozycję.
  • Bez problemu można zamocować siedzenia dla dziecka, czego nie mogłam zrobić w moim górskim.
  • Dodatkowe wyposażenie jak bagażnik czy koszyk na zakupy są często w zestawie. Ponadto rowery miejskie mają zwykle błotniki, osłonę na łańcuch, oświetlenie, klasyczny dzwonek czy nóżkę. Takie akcesoria w rowerach górskich są przeważnie dodatkowo płatne i nawet nie są zawsze dostępne czy nie zawsze można je zamontować. Jedyne co można dokupić to licznik rowerowy.
  • Rowery miejskie mają bardzo wygodne, szerokie siodełka. Przejechanie 10-20 km po mieście nie kończy się bólem pupy 😉
  • Niska rama, dzięki której łatwo się wsiada. Można spokojnie jeździć nawet w spódnicy czy sukience.
  • Koszyk na zakupy dzięki któremu można przewieźć do 5 kilogramów zakupów.
  • Prosta konstrukcja – mój rower ma tylko pięć przerzutek i to w jednej manetce. W rowerze górskim te przerzutki ciągle mi się psuły i sprawiały problem, a tu wszystko chodzi jak w zegarku.
  • Duże koła ułatwiają jazdę po miejskich nierównościach.

Rowery miejskie – wady:

  • Waga – są one ciężkie i nierzadko ważą ponad 20 kg. O ile podczas jazdy tego się jakoś bardzo nie odczuwa, to przy wnoszeniu roweru po schodach, chowaniu go do rowerowni itd. ten ciężar po prostu czuć. Dlatego moim zdaniem warto dopłacić i kupić model z ramą aluminiową, który będzie o kilka kilogramów lżejszy niż stalowy.
  • Rower miejski stawia większy opór przez wyprostowaną pozycję ciała.
  • Brak lub niewielka amortyzacja – rowery miejskie bardzo często nie posiadają amortyzacji. A jeśli ją posiadają, to są wtedy jeszcze cięższe, bo amortyzatory swoje ważą.
  • Wszystkie dodatki jak błotniki, koszyk, bagażnik, oświetlenie itd. podnoszą wagę roweru. Coś za coś.

Rower miejski – jakie ma zastosowanie?

Rower miejski kupiłam na początku pandemii, gdy bardzo bałam się transportu zbiorowego. Jeździłam nim wszędzie: po zakupy, aby pozałatwiać jakieś sprawy w obrębie mojej dzielnicy, odwoziłam i przywoziłam syna ze żłobka, zabierałam go na przejażdżki do lasu itd. Pozwoliło mi to nie tylko uniknąć korzystania z autobusu, ale także nie miałam konieczności korzystania z samochodu. Jest to więc dodatkowo bardzo ekologiczne rozwiązanie. I przy okazji można się poruszać dla zdrowia.

Najbardziej w moim rowerze denerwuje mnie jego waga (19 kg i to przy aluminiowej ramie!), ale niewiele mogę z tym zrobić. Poza tym bardzo go lubię i stale używam.

Rower miejski – podsumowanie:

Jeśli zastanawiacie się nad takim rowerem, to osobiście mogę polecić. Przestał mnie boleć kręgosłup po jeździe, mogę zapakować zakupy do koszyka, zabrać syna, jak i pozałatwiać sprawy. Do przemieszczania się po dzielnicy nie ma lepszego i bardziej ekologicznego rozwiązania! Przed zakupem rozważałam także rower elektryczny, ale zniechęciła mnie jego waga, znacznie wyższa cena, jak i mniej udany wygląd. Taki rower byłby też lepszy na dłuższe dystanse lub gdy trzeba podjechać pod górkę itd., a ja nie mam w zasięgu takich tras – moja dzielnica jest raczej płaska.

Pamiętajcie tylko, by do roweru dokupić porządną blokadę! Bardzo się przydaje, gdy chcemy zostawić rower przed sklepem. Moja jest stalowa, z przegubami i jest mocowane na ramie, co jest super rozwiązaniem.

Do przeczytania!

E.

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 1

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

13 odpowiedzi do “Rower miejski – wady i zalety”

  1. Krzysztof pisze:

    Fajnie, że ktoś w końcu mówi o tych wadach rowerów miejskich bo często tylko plusy wychwalają a zapominają o problemach. Ten odcinek z zamawianiem i reklamacją to prawdziwa akcja, bo nie zawsze jest tak łatwo.

  2. Kamil pisze:

    Troche się zastanawiam czy te modele co rok się zmienia bo to trochę dziwne jak coś na pewno jeszcze dobre jest. Ale na pewno rower miejski spoko do jazdy po mieście, tylko trzeba uważać na te dodatki.

    • Madame Edith pisze:

      Mój model jest prawie niezmieniony od kilku dobrych lat. Tym bym się nie przejmowała 🙂

  3. Kala pisze:

    Ja korzystam z takiego odnowionego 60-sięcio latka 🙂 Wszędzie nim jeżdżę,wszędzie się wcisnę,wszędzie zaparkuję – same plusy-jestem bardzo zadowolona.Pozdrawiam!

  4. Anna Margo pisze:

    Do roweru górskiego nie ma problemu z montażem fotelika rowerowego. Tylko zazwyczaj trzeba wybrać fotelik montowany do ramy, a nie do bagażnika, więc montaż tego konkretnego model Thule ze zdjęcia mógłby być niemożliwy , ale jest bardzo dużo modeli montowanych do ramy (w tym Thule). Poza tym wg opinii w internecie montowany do ramy jest bezpieczniejszy dla młodszych dzieci , bo lepiej amortyzuje wstrząsy, np.przy podjazdach pod krawężniki i jeździe po nierównościach.

    • Madame Edith pisze:

      Jasne, można do „górala” zamontować fotelik dla dziecka. W moim wypadku to nie jednak był czynnik decydujący o zmianie roweru, bo były nim bóle kręgosłupa, o czym pisałam na początku wpisu.

  5. Martynosia pisze:

    Co to jest „mocowanie”? Chodzi o blokadę?

  6. Kasia pisze:

    Tak, tak, dokładnie o to pytałam, i nie wiedziałam, że takie coś jest… I dzięki za info odnośnie rozmiaru roweru, na razie rozglądałam się sama (bez pytań fachowców po sklepach) i wszędzie są duże rowery (z kołami 28 cali) – twój wygląda zgrabnie, ale nie zwróciłam uwagi, że jesteś wysoka:) a 28 cali mam wrażenie, że dla mnie są za duże, przy czym mąż właśnie mnie uświadomił, że są i rozmiary ram:D temat do głębszego zbadania, dziękuję za wskazówki, pozdrawiam

    • Madame Edith pisze:

      Kasiu, dokładnie! Dla tego modelu akurat „L” miał rozmiar ramy 19 cali, a „M” 17 cali. Można dobrać pod swój wzrost i potem dostosować jeszcze wysokość kierowniczy czy siedziska. Dzięki temu rower może być bardzo wygodny 🙂

  7. Kasia pisze:

    Rower super i wizualnie nie przeraża wielkością, co odstrasza mnie w rowerach miejskich. Jakiej wielkości ma koła twój rower? I co to jest to mocowanie (jestem totalną ignorantką w kwestiach technicznych rowerów:))? Pozdrawiam, Kasia

    • Madame Edith pisze:

      Kasiu,
      kupiłam wersję roweru „L” (dla osób mających powyżej 170 czy 175 cm wzrostu) z kołami 28 cali.
      To mocowanie to jest taka stalowa, składana blokada rowerowa, która łączy funkcjonalność zapięć łańcuchowych (łatwych do przecięcia kombinerkami) oraz wytrzymałość blokad typu U-Lock (które można przeciąć tylko piłą lub specjalistycznym sprzętem do ciecia metalu). Generalnie nie zostawiam roweru w jakichś podejrzanych miejscach i na długo, ale ponoć przy łańcuchowych wystarczy moment i można je przeciąć małymi kombinerkami. Pan w sklepie rowerowym powiedział, że takie składane zabezpieczenie jest najlepsze obok U-lock, które jednak jest mało poręczne. Nie znam się na tym, ale to co mówił, miało sens i takie kupiłam 😉

      Pozdrawiam serdecznie
      E.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Rower miejski – wady i zalety


Dokładnie rok temu w majówkę przesiadłam się z roweru górskiego na rower miejski. Czy to był dobry wybór? Zdecydowanie! Ale nie jest tak, że [...]
@MadameEdith on Instagram