Uczulenie na hybrydę – na co uważać stosując lakiery hybrydowe

8 stycznia 2019

uczulenie na hybrydę

W styczniu bieżącego roku minęłyby 3 lata odkąd używałam lakierów hybrydowych. Minęłyby. Bowiem w sylwestrowe popołudnie dostałam na hybrydę uczulenia. Ot tak, po prostu. W dodatku zupełnie z zaskoczenia. Zupełnie nic nie zapowiadało takiej katastrofy!

uczulenie na hybrydę

Uczulenie na hybrydę – jak to się stało?

I co najciekawsze przez te niemal trzy lata używałam różnych produktów, o czym pisałam Wam we wpisie o hybrydzie. Nie trzymałam się jednej marki, bo nie każdy lakier mi pasował. W sumie przerobiłam aż 5 brandów i muszę przyznać, że nie było takiego, którego każdy produkt spodobał mi się w 100%. Jedne miały dobre lakiery, pędzelki, inne bazy lub topy. Czasami, dajmy na to, odcień czerwony jednej firmy był o niebo lepszy od kremowego tej samej marki. Różnice w konsystencji produktów potrafiły być ogromne, nawet w ramach jednej kolekcji lakierów.

Pierwsze sygnały o tym, że lakiery hybrydowe uczulają, dotarły do mnie rok temu. Nie przejęłam się nimi zbytnio, bo mi nic nie dolegało i nawet nic nie zapowiadało jakichkolwiek problemów. Dopiero w momencie, w którym dorwało mnie uczulenie zaczęłam dokładnie googlować temat. Okazało się, że problemy mogą być naprawdę poważne i że miałam dużo szczęścia.

uczulenie na hybrydę

Uczulenie na hybrydę – mój przypadek:

W moim przypadku objawy były w sumie nieduże i pojawiły się w ciągu jakiejś godziny od aplikacji bazy, dwóch warstw lakieru oraz warstwy topu. Było to jedynie mocne swędzenie, zwłaszcza na odcinku między paznokciem, a pierwszym stawem palca. Dodatkowo wał paznokciowy mi lekko spuchł, ale nie było to jakieś ogromne spuchnięcie, ale takie lekko wyczuwalne. Ponadto skóra w tym nieco opuchniętym miejscu stała się naprężona i lekko świecąca.

Swędzenie to niby nic takiego, ale powiem Wam, że to było takie swędzenie, że dość szybko nie mogłam myśleć o niczym innym. Czym prędzej postanowiłam zdjęć lakier. Po ściągnięciu hybrydy po 2-3h wszystko wróciło do normy. Wypiłam jeszcze w międzyczasie wapno i posmarowałam dłonie kremem z pantenolem. Pod paznokcie zakropliłam też olejek z drzewa herbacianego, który działa odkażająco. Nowy Rok przywitałam bez żadnego lakieru czy odżywki na paznokciach, ale też bez opuchlizny i okropnego swędzenia palców.

uczulenie na hybrydę

Uczulenie na hybrydę – czym to się może skończyć?

Niestety, takie uczulenie nie zawsze kończy się tylko swędzeniem i lekką opuchlizną. Często ma miejsce onycholiza, czyli cofanie się brzegu paznokcia, pękanie i odchodzenie skórek, stwardnienie skóry wokół paznokci, rozdwajanie się paznokci, łamanie itd. Dość przykre dolegliwości, sami przyznacie.

Generalnie, po przeczytaniu masy artykułów, opinii oraz wypowiedzi na forach i grupach dyskusyjnych, okazuje się, że uczulenie na hybrydę to coraz powszechniejszy problem. Dermatolodzy są już z nim obeznani.

uczulenie na hybrydę

Produkty, które były odpowiedzialne za moje uczulenie to:

  • baza NeoNail
  • lakier Chiodo Po
  • top Chiodo Pro

uczulenie na hybrydę

Z tego, co czytałam, we wpisach w sieci dziewczyny bardzo często za uczulenie winią produkty Semilac. Ja ich dawno nie używałam, ale nie jest wykluczone, że one by mnie też w końcu nie uczuliły. Być może jest tak, że popularność marki i duża liczba sprzedanych produktów przekłada się także na odsetek uczulonych osób, które głośno wyrażają swoją opinię w internecie i stąd jest ona po prostu widoczna. Nie wiem jak jest dokładnie, bo zakładam też, że nie dojdę który z ww. produktów mnie uczulił. A może była to kompilacja wszystkich trzech? Fakt jest taki, że tego zestawu używałam w zasadzie bez przerwy przez ponad 3 miesiące, więc naprawdę długo i dopiero po tym czasie pojawiła się reakcja alergiczna.

Być może pojawiłaby się niezależnie od marki, bo chyba wszystkie popularne marki dodają do swoich lakierów formaldehydy, które są głównym winowajcą uczuleń. Niby marki robią to zgodnie z unijnymi dyrektywami i w małych ilościach, ale mała ilość przez długi czas może w końcu spowodować, że nasz organizm się wkurzy i powie „dość!”.

uczulenie na hybrydę

Uczulenie na hybrydę – jeśli nie hybryda, to co?

Aktualnie, po ustąpieniu wszelkich objawów uczulenia i krótkiej przerwie wróciłam do już zapomnianych przeze mnie klasycznych lakierów i lakierów utwardzanych lampą led. Nie są to jednak hybrydy, bo ich trwałość jest krótsza i ściąga się je przez odklejenie z paznokcia (na płytce tworzą taką jakby grubą naklejkę). Póki co to rozwiązanie mnie nie uczula, ale zobaczymy co będzie za jakiś czas. Nie wiem jednak czy produkty Alessandro są nadal dostępne w Polsce, bo swoje kupowałam właśnie ok. 3 lat temu, więc dość dawno.

uczulenie na hybrydę

Poza lakierami-naklejkami i zwykłymi lakierami nic innego nie przychodzi mi do głowy. Przeczytałam, że ponoć nie uczulają hybrydy CDM Shellac, ale nie są one tak powszechne, a w dodatku są bardzo drogie. W internecie można znaleźć także hybrydy bez formaldehydów – trzeba jednak kupować je w ciemno, bo są dostępne tylko online, a wiadomo jak to jest z kolorami itd. Może macie jakieś sprawdzone i nieuczulające produkty? Będę bardzo wdzięczna za polecenie!

uczulenie na hybrydę

Uczulenie na hybrydę – podsumowanie:

To w zasadzie tyle. Chciałam Was po prostu ostrzec, że hybryda choć jest super produktem pod względem użyteczności, to niestety może okazać się wcale nie taka super dla zdrowia. Jeśli miałyście podobne doświadczenia, dajcie koniecznie znać w komentarzu. Napiszcie też czy wróciłyście do hybryd, a może właśnie wybrałyście jakieś zupełnie inne produkty, które miałyby zbliżoną trwałość?

Do przeczytania,

E.

uczulenie na hybrydę

uczulenie na hybrydę
Rachunek



Podobne wpisy

Komentarze

41 odpowiedzi na “Uczulenie na hybrydę – na co uważać stosując lakiery hybrydowe”

  1. Anita pisze:

    Madame Edith pisałaś ostatnio, że dużo chorowałaś i przyjmowałaś kuracje antybiotykowe. To mogło spowodować uszczerbek na Twojej odporności i produkty, które do tej pory nie uczulały zaczęły swoje działanie w taki właśnie sposób.

    • Madame Edith pisze:

      Anito, bardzo słuszna uwaga. Zupełnie o tym nie pomyślałam. Faktycznie, coś mogło być na rzeczy. Na wszelki wypadek doczekam z miesiąc i zrobię test hybrydy na 1 paznokciu.

  2. Anna pisze:

    Dzień dobry Edith,
    bardzo dobry artykuł, jak zawsze zresztą.
    Jak większość kobiet lubię mieć zadbane paznokcie, nie jakieś tam drapieżne szpony ale średniej długości, opiłowane i schludnie wyglądające – to mój typ. 2 lata temu mąż kupił mi na Ali lampę uv led oraz mnóstwo kolorowych lakierów, różnych firm. Moją przygodę zaczęłam z marką Semilac, ale z powodu ceny tych produktów przerzuciłam się na chińskie.
    Wnioski ?
    Nic mnie nie uczuliło, ale z powodu kilkumiesięcznych zabaw z malowaniem i zdejmowaniem ( na początku nieumiejętnym ) bardzo, ale to bardzo zniszczyłam sobie płytkę paznokcia. Moje mocne i kształtne paznokcie przedstawiały obraz nędzy i rozpaczy. Cienkie, matowe, rozdwojone, nic się nie dało z nimi zrobić.
    Kolejną hybrydę wykonałam po roku czasu.
    Natomiast słów kilka o lakierach i odżywkach – moja znajoma również jest uczulona na hybrydy, a z kolei zaufana kosmetyczka w ogóle ich nie wykonuje. Ba, ostrzega, że odżywki typu „8 w jednym”, „9 w jednym” itp. to tak agresywna chemia, która wprost wypala dziury w paznokciach !!!
    Toksyczne substancje, w tym formaldehyd pobudzają płytkę do wzrostu w bardzo szybkim tempie, a nam się wydaje, że to cudowny produkt. Po dłuższym czasie stosowania rzeczywiście ta cała chemia robi więcej szkody, niż pożytku.
    Takie są moje przemyślenia. Na Święta miałam hybrydy, ale po ściągnięciu nie maluję niczym, żeby płytka paznokciowa się zregenerowała.
    Moja rada : hybryda tak, ale tylko okazjonalnie. Bez względu na markę produktów, skład, pochodzenie itp.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    • Madame Edith pisze:

      Anno, masz rację, te odżywki, s zwłaszcza jedna – Eveline, jest znana że swojej szkodliwości. Generalnie nigdy nie miałam żadnych większych problemów z paznokciami. Nawet po zdjęciu hybryd są w idealnym stanie, mocne itd., więc nigdy nie musiałam na szczęście sięgać po takie produkty. Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią!
      E.

  3. Ania pisze:

    Edith, ja ogólnie kocham hybrydy, robię sama, ale i tak jest to dość czasochłonne i czasami szkoda mi czasu. znalazłam alternatywę – lakier hybrydowy 3w1 (ja używam Neonail) – daje się tylko 2 warstwy lakieru, bez bazy i topu. są mniej trwałe niż tradycyjnie (u mnie tydzień max), no ale robi się szybciej i ściąga się też dużo łatwiej niż tradycyjnie.

    • Madame Edith pisze:

      Aniu,
      potwierdzam! Znam ten produkt i może właśnie do niego wrócę. Też lubię te lakiery 3w1. U mnie jest dokładnie tak samo: 7-10 dni to jest ich absolutne maksimum. Ale coś za coś 😉

  4. Kasia pisze:

    Ja hybrydy używałam przez jakieś pół roku i niestety wizyta, gdzie ściągałam nieszczęsną hybrydę była moją ostatnią. Fakt faktem ja dość długo przetrzymałam tą hybrydę na paznokciach (zaczęły się łamać i lakier zaczął odchodzić) ale Pani, która nakładała mi wtedy lakiery, niestety dość mocno zjechała mi płytkę polerką przed malowaniem. Efekt był taki, że paznokcie bardzo mnie bolały, każde mycie rąk to była masakra, a niektóre z paznokci stały się cienkie jak pergamin. Uratowało mnie wcieranie olejków w paznokcie. Póki co do hybryd nie wracam, bo się obawiam. Na stopy w okresie „sandałkowym” nakładam tzw. monofazę (takie 3 w 1, też utwardza się w lampie, ale można zmyć samemu zwykłym zmywaczem z acetonem).
    Pozdrawiam serdecznie z Krakowa:)

    • Madame Edith pisze:

      Kasiu, dziękuję za polecenie tej monofazy. Czy możesz napisać jakiej marki używasz? Jestem ciekawa czy to coś podobnego do tego lakieru Alessandro. Chociaż akurat jego nie trzeba zmywać, bo wręcz sam odpada po kilku dniach 😉

  5. Tea pisze:

    Dziewczyny a słyszałyście o lakierach 3free ? Te lakiery w swoim składzie nie mają tych popularnych szkodliwych substancji. Jestem na etapie szukania marki która ma w swojej ofercie takie lakiery, znalazłam 1 ale niestety, nie na wszystkich lakierach jest informacja „3free”.

    • Madame Edith pisze:

      Tea, ja słyszałam o lakierach hybrydowych Black Pearl – mają formułę 8-free i z tego, co piszą na stronie są właśnie bardzo delikatne. Ale ich nie próbowałam, choć zastanawiam się nad zamówieniem, podobnie zresztą jak i Shellac.

  6. Anna pisze:

    U mnie wystąpiło uczulenie na lakiery neonail 3w1. Wyżej jest informacja, że nie uczula. Nie mogę się zgodzić. Uważaj na ten produkt. Leczenie zajęło mi ponad miesiąc. Potem wypróbowałam jeszcze dwie firmy. Oba składy dużo lepsze ale uczulenie wyszło od razu i było silniejsze.
    Natomiast są lakiery hybrydowe shellac CND i tu już skład świetny. Nie uczula jest natomiast drogi. Lakier jest bardzo delikatny dla płytki paznokcia i schodzi z łatwością. Polecam.

    • Madame Edith pisze:

      Aniu, dzięki! Dlatego o nim wspomniałam. Tylko nigdy nie widziałam wzornika na żywo i boję się trochę zamawiać w ciemno lakier za 120 zł – widziałam, że tyle koszule przez internet. A jak są tańsze, to ponoć podróbki. To niestety marka premium i jej produkty kosztują sporo, więc zaczęli ją podrabiać :-/

  7. Magda pisze:

    Jestem laikiem w tych sprawach, ale porównując marki (okiem zwykłego konsumenta 🙂 które zdarzyło mi się mieć na paznokciach, Shellac wypada naprawdę super. Trzyma się długo, a w dodatku ściąga o wiele szybciej i łatwiej, a w dodatku zawsze mi się wydawało ze paznokcie po zdjęciu shellaca są nawet mocniejsze niż po innych lakierach 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Magdo, wielkie dzięki za opinię. Przekonałaś mnie! Zaryzykuję i zamówię na próbę jakiś kolor. Możesz napisać jak wypada ich wzornik? Czy kolory są w miarę porównywalne z tym, co pokazują na stronie i czy są mocno kryjące / mają dużo pigmentu?

  8. Ela pisze:

    Nie mam uczulenia na hybryde ale zawsze ruinuje mi paznokcie. Początkowo myślałam że trafiłam na niewłaściwy salon czy kosmetyczkę i jest źle położona lub zdjęta ale po próbie w 4 różnych lepszych salonach nadal to samo, także niestety produkt nie dla mnie 🙁 Natomiast warto wiedzieć że szkodliwość hybrydy to przede wszystkim naświetlanie UV, które może prowadzić do raka podpaznokciowego. Coraz więcej jest takich przypadków w związku z dużą popularnością hybrydy:-(

    • Madame Edith pisze:

      Elu, tak, masz rację – trzeba zwracać uwagę na to jaką lampą jest robiona hybryda. Czytałam, że lampy starego typu (na wymienne podłużne żarówki) właśnie mogły go powodować. Obecnie są one jednak raczej niespotykane, bo wyparły je lampy ledowe, które wg badań są bezpieczne, a do tego są znacznie mniejsze i praktyczne. Kilka miesięcy temu czytałam artykuł poświęcony temu zagadnieniu, bo to był dość głośny temat. Konkluzja była mniej więcej taka, że lampa led nie naraża nas na większe ryzyko, niż przebywanie na dworze bez kremu z filtrem. Ale pewnie jak na wszystko: trzeba po prostu uważać i nie można przesadzać z częstotliwością korzystania.

  9. Anna pisze:

    Nie warto oszczędzać. Leczenie jest nieprzyjemne stan zapalny bolesny. Ja kupiłam czerwony i wyszedł podobnie jak wzornik. Ale koszt całości bazy, kolor i top to kolo 180.

  10. Jus pisze:

    Być może dostałaś uczulenia od bazy Neonail, u mnie również po kilku aplikacjach to ona najwięcej nabroiła i obecnie kategorycznie muszę unikać ich bazy i topu, reakcje na kolory wciąż testuje na produktach, które są dla mnie (póki co) bezpieczne 🙂
    Bardzo polecam hybrydy Kabos serii gelike, bez formaldehydów i można obejrzeć na żywo stacjonarnie 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Jus, być może to ta baza. Choć z drugiej strony miałam ją ponad miesiące i używałam bez przerwy z różnymi lakierami, ale najczęściej właśnie z Chiodo. Pewnie się nie dowiem co było przyczyną.

  11. Anna pisze:

    Dziewczyny jest marka naprawdę nie uczulająca, to Kabos seria Gelike. Tylko podstawą po uczuleniu jest min. półroczny detoks. Na Facebooku jest nawet grupa. No i należy pamiętać, że nie tylko sama hybryda uczula, ale również aceton i cleaner.

  12. Edyta pisze:

    Istnieje gruoa na Fb , uczuleni na hybryde. Sama jestem po uczuleniu, ale niestety tym silniejszym. I o dziwo stosowalam semillac, nn, ness.. wszystko bylo dobrze . Ale w momencie gdy uzylam Chiodo wystąpiła reakcja alergiczna. Od ponad roku uzywam Kabos z serii Gelike, jak dla mnie bomba . Polecam serdecznie

  13. Karolina pisze:

    Bardzo ciekawe tematy zawsze poruszasz, z przyjemnością czytam. Niestety temat alergii po lakierach hybrydowych, paznokciach żelowych i akrylowych (niestety uleglam modzie) jest mi bardzo dobrze znany. Ja nie zdejmowalam lakierów, czy mas paznokci owych uznając, że to przejdzie. Jednak, gdy problem się powtórzył było już za późno. Rany jakie miałam na palcach goily się dość długo. Bardzo wdtydzilam się moich rąk. Nikt nie był mi w stanie pomóc. Sama wyleczylam kupujac żel z aloesu bez dodatków oraz natluszczajacy krem Neutrogena, który kosztował dość dużo za mała tubke. Chyba 15ml?!🙄 Moja zaprzyjaźniona stylistka od paznokci robiła zdjęcia moim rękom, aby pokazać na szkoleniach, że takie uczulenia również się zdarzają. Teraz mam ładne swoje naturalne. Odżywiam skrzypovita robiąc miesięczna kuracje oraz nakładam odżywki pod lakiery. Na tym koniec mojej przygody z hybrydami lub tego typu innymi historiami. Pozdrawiam

  14. U innych bardzo podobają mi się takie paznokcie kolorowe długie na których można czarowac co się chce. tworzyć, dobierać i zmieniać 🙂 ale mnie osobiście by to męczyło cenię sobie wygodę i naturalność brak ograniczeń. podziwiam zdjęcia i paznokcie 😉
    p.s A uchylonym niestety można być na wszystko.
    dobranoc asia

  15. Paulina pisze:

    Przez pół roku używałam NeoNail, i tylko tej firmy, zanim dostałam uczulenia. Teraz od długiego już czasu stosuję lakiery Kabos z serii Gelike i wszystko jest ok. Polecam spróbować, tylko najpierw trzeba przejść detoks – odczekać aż wszystko się zagoi i paznokcie odrosną.

  16. Karolina pisze:

    Ja niestety też dostałam uczulenia. Próbowałam różnych opcji, różnych firm, shellac też. Wszystko uczulalo. Alergia wystąpiła po roku czasu. Nie jestem typem alergika, nigdy nie miałam problemów ze zmianami skórnymi, więc byłam zaskoczona. U mojej mamy też wystąpila alergia, minęło 1,5 roku i nie może stosować nawet klasycznych lakierów. Ja już nie wracam do hybrydy.

  17. Ola pisze:

    Madame Edith, gorąco polecam Black Pearl, to jedyne hybrydy które nie niszczą mi paznokci. Ponadto, moja koleżanka, która w szczytowym momencie miała okropne uczulenie na wszelkie neonail i semilac, jedynie po użyciu Black Pearl mogła normalnie funkcjonować. Wybor kolorów maja bardzo duzy, wiec można coś znaleźć dla siebie 🙂 pozdrawiam z KrakowA

  18. Edi pisze:

    Witaj 🙂
    od 2 lat z dużymi przerwami kosmetyczka nakłada Shellac. Nigdy nie uczulił, trzyma się 3 tygodnie, w sumie wytrzymałby i dłużej, ale odrost paznokcia jest już dość mocno widoczny.
    Robię kilkumiesięczne przerwy, by dać odpocząć paznokciom i w tym czasie 1x na miesiąc w salonie kosmetycznym nakładam manicure japoński, który świetnie regeneruje, wzmacnia paznokcie i skórki. Moje paznokcie nigdy nie należały do najmocniejszych, a japoński zdziałał cuda 🙂 polecam może zatem wyprobować Shellaca na zmianę z japońskim 🙂
    Pozdrawiam serdecznie, Edyta 😉

    • Madame Edith pisze:

      Edi,
      bardzo dziękuję za Twoje spostrzeżenia i opinię. Też bardzo dużo dobrego słyszałam o manicure japońskim. Generalnie mam bardzo mocne paznokcie i 3 lata z hybrydą mi je wręcz wzmocniły. Ale teraz, w tak zwanym międzyczasie, chyba pokuszę się właśnie o japoński, a potem spróbuję Shellac, Black Pearl lub Kabos 🙂

  19. Sylwia pisze:

    Prawie od 12stu lat pracuje jako stylistka paznokci. Cześć moich stałych klientek to panie, które już na początku mojej działalności do mnie zawitały i tak już zostały 😁 nie maja problemu z paznokciami czy uczuleniem na produkty, wg mnie to kwestia prawidłowego wykonania stylizacji i przede wszystkim odpowiednich produktów 🙂
    Marki semilac i neonail to jedna fabryka, bardzo często zgłaszają sie do mnie klientki które w zaciszu domowym nakładały sobie hybrydy w/w firm i nabawiły sie uczulenia.
    Z czystym sumieniem polecam manicure przy użyciu lakierow hybrydowych SPN, Nailac ale tez indigo i PerfectBeauty. Przed cały okres mojej pracy nie zdarzyły sie uczulnia na te produkty.
    Natomiast jeśli chodzi o szkodliwość lamp, które utwardzają hybrydy to polecam poczytać artykuły pisane przez kogoś kto na prawdę zna sie na rzeczy i jest w stanie podeprzeć sie realnymi badaniami. Nierzadko spotykam sie z mało profesjonalnymi wypocinami na ten temat, takie „byle by cos napisać”… W kręgu moich znajomych z branży i ich klientów nie ma nikogo kto nabawił sie nowotworu z racji regularnego manicure z wykorzystaniem lampy uv, nawet tych z wymienianymi świetlówkami.
    Pozdrawiam 🙂

  20. Sylwia Grad pisze:

    Ja również pół roku temu odkryłam u siebie uczulenie na hybrydy po 3 latach użytkowania. Objawy u mnie były bardziej drastyczne i nie od razu wpadłam na to że to hybryda, doszło do onycholizy, swędzenia i łuszczenia się skóry dłoni. Dzisiaj wiem ( odkryłam to metodą prób i błędów), że była to właśnie baza i top no wipe NeoNail które uczulały mnie przy każdej próbie użycia, natomiast lakiery kolorowe tej firmy mnie nie uczulają. Od kilku miesięcy maluję paznokcie bazą i topem firmy Pierre Rene, które kupiłam właśnie z uwagi na skład nie zawierający uczulających substancji, a kolor używam nadal NeoNail, a po uczuleniu ani śladu 🙂

  21. Mia pisze:

    Nigdy nie rozumialam fascynacji kobiet hybrydami. Wyglada to tandetnie, szczegolnie na bardzo dlugich paznokciach i gdy zaczyna odrastac. Lakier sie wtedy zmywa i calosc wyglada elegancko, hybrydy aie trzyma „do konca”, bo „tyle czasu na to poswiecilam”. O uczuleniu slyszlam juz od kilku kobiet. Tylko o takich bardziej drastycznhch przypadkach niz swedzenie. Na waszym miejscu nigdy w zyciu juz bym hybrydy nie nalozyla, no ale decyzje trzeba podjac samemu. Z dobrym lakierem podkladowym i topem zwykle lakiery sie trzymaja 5 dni, wiecej nie trzeba nikomu, bo paznokiec odrasta i wyglada to naprawde bardzo nieladnie. Dbajcie o swe zdrowie!

  22. Karolina pisze:

    U mnie też po długim czasie pojawiły się problemy, ale jest jeden myk, lampa się wypala i w pewnym momencie przestaje dobrze utwardzać, tak mi powiedziała pewna kosmetyczka. Zrobiłam więc i niej na próbę jeden paznokieć i problem się nie pojawił, więc rozważam kupienie nowej lampy, a może zanim kupię, zrobię u niej wszystkie paznokcie, albo pożyczę lampę od kogoś. Może warto też taka opcje sprawdzic.

  23. Anka pisze:

    To trochę przerażające, że organizm cały czas walczy z kosmetykiem, który na siebie nakładamy a jak jest mniejsza odporność to już sobie z tym nie radzi.

  24. Małgosia pisze:

    Myślę, że nie ma co demonizować hybryd jako takich. Na moich paznokciach bardzo dobrze sprawdzały się lakiery hybrydowe Shellaca, a od niedawna także rewelacyjnej polskiej marki Słowianka. Semilac ma piękną i różnorodną paletę barw, ale nie przepadam za jego konsystencją – mam wrażenie, że nawet profesjonalnie nałożony tworzy dość grube warstwy. Warto dać paznokciom odpocząć od hybrydy np. wykonując manicure japoński, manicure masłem shea bądź nakładając odżywkę lub olejki. Olejek z drzewa herbacianego od czasu do czasu to u mnie konieczność. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Olejek herbaciany jest doskonały! Zrobiłam przerwę 3 tygodnie i spróbowałam lakierów Kabos – póki co jestem bardzo zadowolona.

  25. Ewa pisze:

    Rok temu przechodziłam tą samą drogę. Początki uczulenia, po zdjęciu hybryd (tak wiem mój błąd robiłam je praktycznie bez przerw, przecież to taka wygoda..) okazało się, że oprócz uczulenia jest jeszcze onycholiza. Zaczęłam więc czytać i myśleć:).
    Polecam Candymonę i jej delikatne, nieinwazyjne podejście do paznokci. Właściwie dzięki jej poradom mam dziś zdrowe paznokcie.
    Na początku postawiłam na pielęgnację (codziennie przed spaniem olejek herbaciany pod paznokieć a olejek rycynowy wokół paznokcia-sam herbaciany na dłuższą metę wysusza, dlatego ważne aby stosować również olejek nawilżający, rycynowy jest naprawdę dobry a do tego tani).
    Jeśli chodzi o Kabos to nie dość, że ich hybrydy są super (seria Gelike) to jeszcze mają świetną pielęgnację (polecam magiczny olejek, odżywkę keratynową do wcierania i nails regenerator).
    Cosmetics Zone też nie uczula natomiast tu jakość jest słabsza, tzn. trzeba nałożyć 1-2 warstw więcej niż w innych, ale z drugiej strony ich ceny są bardzo niskie. Często duża pigmentacja i krycie powodują, że kolor słabiej się utwardza co też może przyczynić się do uczulenia, może więc warto nałożyć więcej warstw, a cienkich i dobrze utwardzonych.
    Shellac używałam ale nie zachwyciły mnie, cena zresztą też.
    Żadna z tych marek mnie nie uczuliła, choć wiem, że to kwestia indywidualna.
    Black Pearl wygląda zachęcająco, właśnie zamówiłam ich top matowy bo wygląda na naprawdę matowy.
    Teraz robię przerwy pomiędzy hybrydami najlepiej bez niczego, tylko pielęgnacja, ewentualnie zwykły lakier. Nie wycinam też skórek, tylko odsuwam, wcześniej to było nie do pomyślenia, ale one naprawdę przestają po ok. 2 tygodniach narastać, są zdrowe i zadbane. Mam nadzieję, że komuś pomogłam.

    • Madame Edith pisze:

      Ewo, bardzo dziękuję, że podzieliłaś się swoim doświadczeniem. Póki co kupiłam 2 lakiery Kabos, bazę i top. Nic mnie nie uczuliło i jestem zadowolona. Miesięczna kuracja odżywcza (maska na noc, przez tydzień olejek herbaciany) też mi pomogły wyciszyć stan zapalny. Dawno nie miałam tak zadbanych i mocnych paznokci.

  26. Kasia pisze:

    A mnie właśnie Black Pearl uczulił.robie teraz próby na przedramieniu żeby zobaczyć który lakier nie uczuli.poki co Kabos Gelike.jeszcze może skuszeni się na shellack.

  27. Paula pisze:

    Trzy lata używałam hybrydy Semilac i Neo Nail – zawsze wszystko ( baza, kolor i top ) jednej marki… i pewnego feralnego dnia dostałam uczulenia. Podobnie jak Ty, okropne swędzenie, zaczerwienienie i bąble. Odstawiłam hybrydę na ok 5 miesięcy i dziś przyszedł mi zestaw z firmy Chiodo. Zrobiłam hybrydę na jednym palcu, jak narazie wszystko ok ( minęło 5 h ). Może to będzie ratunek dla mnie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Uczulenie na hybrydę – na co uważać stosując lakiery hybrydowe


W styczniu bieżącego roku minęłyby 3 lata odkąd używałam lakierów hybrydowych. Minęłyby. Bowiem w sylwestrowe popołudnie dostałam na hybrydę [...]
@MadameEdith on Instagram