10 pięknych plaż na Krecie – każda inna!

20 października 2019
plaże na krecie

Plaże na Krecie są różne: raz z super miłego piasku, innym razem piaszczysto-żwirkowe, a kiedy indziej kamieniste. I nie ma zasady, że na północy jest piasek, a na południu żwirek i kamienie czy na odwrót. Pokażę Wam 10 plaży, które udało nam się odwiedzić i które wywarły na nas ogromne lub nieco mniejsze wrażenie.

Wszystkie opisane miejsca znajdują się w Krecie Zachodniej, każde jest inne, ale każde na swój sposób ciekawe. Postaram się opisać Wam sam dojazd, dojście oraz najważniejsze informacje. Tu znajdziecie mapkę e wszystkimi:

Na północnej stronie wyspy:

Balos

Nie będę się powtarzać i odsyłam Was do oddzielnego wpisu poświęconego tej najbardziej znanej plaży na Krecie. Znajdziecie tam wszystkie szczegóły.

Zorba’s Beach

Plaża znana z filmu o Zorbie. To tu kręcono sceny słynnego tańca. Jest o tyle charakterystyczna, że znajduje się nad zatoką i króluje nad nią wielka góra, która jest widoczna z wielu miejsc w regionie Chanii. Przy plaży i w okolicznych restauracjach znajdują się porozwieszane billboardy z kadrami z filmu. Jest też spore zaplecze gastronomiczne w postaci kilku dużych tawern.

Sunset Beach / Carreta Carreta Beach

Plaża leżąca 5 minut na piechotę od Zorby. Moim zdaniem ma ciekawszy krajobraz i jest znacznie spokojniejsza. Woda jednak jest tu znacznie bardziej wzburzona, gdyż plaża znajduje się przy odkrytym morzu. Plusem są naturalne baseny, jakie utworzyły się w ciekawych formy kamiennych.

Przy plaży znajduje się jeden bar, wypożyczalnia leżaków i oczywiście parking. Jak sama nazwa wskazuje można stąd podziwiać zachody słońca, gdyż miejsce położone jest w tym kierunku, a żółwie Carreta Carreta składają tu na początku sezony swoje jaja. Warta uwagi jest też niezwykła roślinność.

Seitan Limania

Plaża o niebywałym kolorze wody, ale też chyba największe wyzwanie. Przyznam, że nie zeszliśmy na dół, bo nie widzieliśmy końca ścieżki. Dzień był pochmurny i było po porannym deszczu, więc skały nadal były mokre. Na dole widzieliśmy tylko dwie, a potem cztery osoby i…kozy. Kóz tego dnia było w okolicach Seitan Limania więcej niż ludzi. Są one bardzo wścibskie. Od razu podchodzą do samochodu już na parkingu i bezceremonialnie pakują głowę do otwartego bagażnika. To samo robią na plaży, więc trzeba dobrze zabezpieczyć torby z jedzeniem, by czegoś nie wykradły.

Plaża Seitan Limania jest maleńka, bez żadnych udogodnień. Cały prowiant wraz z odpowiednią ilością napojów na czas plażowania trzeba zabrać z sobą.

Do plaży prowadzą dwie trasy: lewa i prawa. Lewa wydaje się być prosta, łagodna i szeroka, ale po pewnym odcinku okazuje się, że prowadzi pionowym klifem i trzeba się niemalże wspinać. Prawa, choć nie jest tak dobrze oznaczona i wydeptana, jest zdecydowanie łagodniejsza. Ponoć ostatni fragment, kilka metrów nad samą plażą, jest szczególnie niebezpieczny. Ale tak jak pisałam wcześniej: przy tej pogodzie, jaka była tamtego dnia nie zdecydowaliśmy się na zejście na sam dół, a tylko nieco zeszliśmy, by zrobić zdjęcia. Zresztą pogoda i tak nie była zbyt „plażowa” – był to jedyny tak pochmurny dzień podczas całego naszego wyjazdu.

Uwaga: do parkingu prowadzi asfaltowa i całkiem nowa droga. Jest ona jednak niebezpieczna, bo składa się z 5 bardzo ostrych serpentyn. Nie ma żadnych barierek zabezpieczających, a na drodze jest sporo kamieni i żwiru. Trzeba zjeżdżać bardzo ostrożnie. To najbardziej stroma trasa, jaką jechaliśmy na Krecie, a pokonaliśmy ich całkiem sporo.

Phalasarna

Przyjechaliśmy tu na zachód słońca, więc się nie kąpaliśmy. Nie trafiliśmy najlepiej, gdyż tego dnia słońce zamiast za nieosłoniętym horyzontem, postanowiło schować się za chmurami. No cóż.

Plaża jest w miarę szeroka i całkiem przyjemna. Nie zrobiła na nas jednak piorunującego wrażenia. Samochód zostawia się tuż przy plaży, więc zdecydowanie można powiedzieć, że ta plaża jest łatwo dostępna i zdecydowanie dla każdego. Warto obejrzeć z niej zachód słońca, choć wydaje mi się, że z trasy po drodze wyglądał on nawet ciekawiej (by dostać się na plażę trzeba pokonać kilka zawijasów i zjechać ze sporej góry).

Po południowej stronie Krety:

Elafonisi

Mój największy zawód na Krecie. To słynna „plaża z różowym piaskiem”, którego niestety nie uświadczyliśmy na własne oczy. Nie wiem co się stało, ale było go tam jak na lekarstwo. Zdecydowanie więcej było go na Balos, które przecież z niego wcale nie słynie.

W każdym razie to piękna, szeroka i bardzo okazała plaża znajdująca się przy lagunie. Woda jest płytka i bardzo ciepła. Piasek milutki, a dojście z parkingu dostosowane nawet dla wózków. Idealne miejsce dla rodzin z dziećmi, bo jest zaplecze: wc oraz prysznice, a także kilka barów z jedzeniem i piciem. Najbardziej zorganizowana plaża, na jakiej byliśmy na Krecie.

Kedrodrassos

Jeden z moich faworytów. Oprócz nas było tu tylko 12 osób! Plaża znajduje się tylko ok. 2 km od Elafonisi, ale nie spotkacie tu takich tłumów. Jest trochę kamieni, ale generalnie plaża ma fantastyczny piasek. Jest szeroka, z pięknymi widokami oraz okazałymi wydmami. Prowadzą na nią dwa zejścia – po jednym z każdego z dwóch parkingów. Trasa prowadząca z pierwszego parkingu, gdy jedziecie od strony Elafonisi jest łatwiejsza. Ta druga to zejście po niezbyt stromym klifie porośniętym roślinnością. My zeszliśmy z drugiego parkingu, ale potem wchodziliśmy od strony pierwszego. Odległość między parkingami to tylko ok. 200 metrów, więc bez problemu można ją pokonać w moment. Droga prowadząca na plaże wiedzie między wielkimi szklarniami.

Marmara

Plaża marmurowa, bo faktycznie skały, które ją otaczają to marmur w czystej postaci. Plaża jest kamienista, ale są to dość drobne kamienie i bez większych problemów można wejść do wody nawet bez specjalnych butów. Przy plaży jest kilka małych jaskiń, do których można podpłynąć. Znajduje się tu też bardzo dobra tawerna. Na tę plażę można dostać się tylko tramwajem wodnym z Chora Sfakion lub prywatną łódką, ale warto! Kąpiel w tej wodzie była jednym z najfajniejszych doświadczeń na Krecie. Cudna sprawa.

Uwaga: woda dość szybko robi się głęboka, więc polecam to miejsce zdecydowanie osobom, które potrafią pływać. Ci, którzy nie czują się pewnie powinni wybrać Balos lub Elafonisi, bo tam woda jest płytka przez długi czas i nie ma fal.

Loutro

Kolejne miejsce, do którego nie dojedziecie samochodem. Można się tu, podobnie jak do plaży Marmara, dostać tramwajem wodnym lub wynajętą łódką. Plaża jest wąska i kamienista, ale woda ma cudny kolor. Dookoła jest sporo tawern, więc można zorganizować sobie wycieczkę na cały dzień. Miasteczko Loutro jest przepiękne i napiszę Wam o nim więcej.

Sweetwater Beach / Glyka Nera Beach

Ciekawostką jest jednak to, że woda tu jest słodko-słona, gdyż słodka woda wypływa podziemnymi kanałami/rzekami z gór i zasila morze. To dlatego plaża ma taką nazwę.

Jest to jedna z najtrudniej dostępnych plaż spośród wyżej opisanych. Aby się do niej dostać należy jechać drogą prowadzącą z Chora Sfakion w kierunku Anopoli. Samochód zostawia się przy zakręcie i dalej trzeba podążać wyznaczoną ścieżką w dół. To jednak trudna trasa i nie można mieć lęku wysokości czy przestrzeni, gdyż ścieżka prowadzi klifem. Podpłynęliśmy łódką i widziałam z dość bliska ludzi, którzy ją pokonywali. Przyznam, że nie dałabym rady. Bałabym się, że mi się zakręci w głowie, bo to nie są małe wysokości. Widziałam też trasę z góry, od strony drogi i zdecydowanie polecam opcję z łódką i dopłynięcie na samo miejsce.

Uwaga: woda przy plaży jest ponoć dość zimna ze względu na fakt, że słodkowodne źródła mają niską temperaturę.

Plaże na Krecie: 10 wspaniałych miejsc – podsumowanie:

W kolejnych latach bardzo chętnie wrócimy na Kretę, by zobaczyć jej środkową, jak i wschodnią część. Tam też są podobno wspaniałe plaże. A jeśli macie dodatkowe pytania do wyżej wspomnianych, piszcie w komentarzach.

A jeśli wpis Wam się spodobał, to poślijcie go dalej w świat!

Do przeczytania,

E.

Podobne wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

10 pięknych plaż na Krecie – każda inna!


Plaże na Krecie są różne: raz z super miłego piasku, innym razem piaszczysto-żwirkowe, a kiedy indziej kamieniste. I nie ma zasady, że na północy [...]
@MadameEdith on Instagram