12 rzeczy, które trzeba zrobić w Ticino

29 czerwca 2018

ticino

Ticino to szwajcarski kanton, który od dawna bardzo chciałam odwiedzić. Pragnęłam zobaczyć na własne oczy te ogromne jeziora otoczone górami, palmy i tropikalną roślinność. Miałam ochotę na szwajcarską wersję risotto i lody, a także wino i herbatę z pierwszej na kontynencie europejskim plantacji herbaty. Niby jest to najbardziej na południe wysunięty szwajcarski kanton, a jednak można dostać się do niego piorunem dzięki otwartemu w 2016 tunelowi Gotarda, który jest najdłuższy na świecie!

Ticino zaskakuje krajobrazami, pogodą, a nawet językiem – w przeważającej części mieszkańcy mówią po włosku, a dokładniej po lombardzku. Zdecydowanie to nie są rzeczy, jakie przychodzą do głowy jako pierwsza myśl o Szwajcarii. Region ten oferuje mnóstwo ciekawych aktywności i fantastycznych miejsc do odwiedzenia. Sami zobaczcie co można tam robić, a to tylko niektóre z atrakcji tego miejsca.

12 rzeczy, które trzeba zrobić w Ticino:

Wykąpać się w jednym z jezior

Do wyboru są dwa, ale nie byle jakie, bo Lago Maggiore oraz Lago di Lugano. Oba należą w części do Szwajcarii i Włoch. Maggiore jest chłodniejsze, ale w Lugano woda potrafi przypominać niemalże zupę! W drugiej połowie czerwca temperatura wynosiła ok. 22 stopni, ale wraz z upływem wakacji wzrasta do 24 stopni, a miejscami ponoć nawet do 27! I co Wy na to? W Lugano są plaże i nawet na jednej wysypano mnóstwo pisku i zrobiono strzeżone kąpielisko. Wejście do wody jest łagodne. W innych miejscach bowiem po kilku metrach od brzegu jest nagły uskok, a głębokość może nawet przy brzegu przekraczać 200 metrów jak koło wioski Gandria. Jeziora polodowcowe mają to do siebie, że są bardzo głębokie już od samego brzegu, więc warto mieć to na uwadze jeśli nie jest się wytrawnym pływakiem lub po prostu najlepiej i najbezpieczniej wybierać strzeżone kąpieliska.

ticino

ticino

Odwiedzić plantację herbaty

W Asconie na Monte Verità znajduje się mała plantacja herbaty. Celowo nie napisałam, że warto napić się herbaty ze Szwajcarii, bo w zasadzie jest to niemożliwe. Z tutejszej plantacji powstaje w sezonie jedynie ok. 1-1,5 kg herbaty. Nie byłoby możliwości, by była w sprzedaży w tutejszym sklepie. Plantacja ta jest jednak o tyle niezwykła, że jest pierwszą założoną w kontynentalnej części Europy. Poświęcę temu miejscu jeszcze osobny wpis, ale pewnie pamiętacie, że plantacje w Europie występują od wielu lat na Azorach. Niedawno pojawiły się także zaczątki we Francji, Irlandii oraz w Niemczech.

ticino

Posmakować wina

Wino w Ticino uprawiane jest na stromych górskich zboczach. Zbiera się je w ponad 90% ręcznie, co wpływa na jego cenę. Warto jednak go spróbować, bo generalnie wina szwajcarskie są bardzo smaczne, a nie są praktycznie dostępne poza krajem swojego pochodzenia. Produkcja bowiem ledwo wystarcza na zaspokojenie popytu wewnętrznego.

ticino

Zobaczyć Gandrię

Gandria nazywana jest czasami „szwajcarskim Positano”. I chyba jest w tym sporo racji, bo to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie widziałam w życiu. Zabudowania wyrastają jakby z wody i przyklejone są jedne na drugich do stromej górskiej ściany otaczającej Lago di Lugano. Coś niesamowitego! Gandria to też ostatnia szwajcarska wioska przed granicą z Włochami. Z Lugano można dojechać tu drogą i zostawić samochód na parkingu przy trasie, a następnie zejść w dół lub też można przypłynąć tu tramwajem wodnym z Lugano. Podróż w zależności od połączenia i liczby przystanków zajmuje ok. 40 minut. Jednak właśnie z wody wioska prezentuje się najpiękniej.

ticino

Zjeść lody

Kuchnia Ticino całymi garściami czerpie z kuchni południowego sąsiada. Nie inaczej jest z lodami. „Gelato” z widokiem na jezioro i do tego w upalny dzień smakują wyjątkowo dobrze. Za dużą porcję lodów w Asconie w lodziarni kilka kroków od głównej promenady zapłaciłam 5 CHF (ok. 18,5 PLN) – w Warszawie za podobnej wielkości porcję płaci się ok. 15 zł, więc cena nie jest wygórowana.

ticino

Zjeść kolację w „grotto”

„Grotto” to nic innego jak piwnica wykuta w skale – skalna grota, w której kiedyś przechowywało się jedzenie, by się nie psuło. Dziś groty przekształcone są na restauracje. Każdy mieszkaniec Ticino ma swoją ulubioną grotę. Miałam okazję odwiedzić „Grotto America”, która zawdzięcza swoją nazwę temu, że w czasach wielkiego ubóstwa mieszkańcy Ticino gromadzili się w tym miejscu i oczekiwali na transport do Włoch, by dalej przedostać się do USA w poszukiwaniu pracy. Do dziś w Grotto America jest wiele amerykańskich akcentów. Najlepsze jest jednak to, że w grotach można poczuć się jak w lodówce, bo znajdują się tu specjalne komory, w których temperatura wynosi 10-12 stopni C przez cały rok. Dawno temu mieszkańcy odkryli ten ewenement i tak właśnie zrodził się pomysł na przechowywanie żywności w górze.

ticino

Spróbować risotto

Mam wrażenie, że risotto to sztandarowe danie Ticino i jest to świetne miejsce dla osób, które je lubią. A jako, że sama przepadam za risotto, to w Ticino było mi bardzo dobrze. Próbowałam risotto z przegrzebkami, z cukinią oraz klasycznego białego – tylko na bazie wina, z pieprzem i masłem. Wszystkie były doskonałe! W oddzielnym wpisie pokażę Wam dokładnie jak się robi idealne risotto wg przepisu z Ticino.

ticino

Pospacerować po Lugano i zrobić zakupy w delikatesach Gabbani

Lugano to przecudnej urody miasto. Wydaje się ogromne, ale mieszka tu tylko ok. 67 tys. mieszkańców. Wszystko przez niskie budynki i malownicze góry otaczające miasto, na których usytuowane są rozległe osiedla. Do tego dochodzi malownicze jezioro z wystającą ponad taflę „Głową Cukru”, przypominającą tę z Rio. Rzadko tak mam, ale w Lugano poczułam, że to miasto, w którym mogłabym mieszkać.

No i crème de la crème: mają tu delikatesy Gabbani, które oferują prawdziwe cuda, mniam!

ticino

Zagrać w golfa

Pole golfowe w Asconie ma kapitalną lokalizację i sama już nie wiem co jest większą atrakcją: sama gra w golfa czy widoki. Pole może obejść spacerkiem dookoła i jest to świetny sposób na poznanie panoramy okolicy. Z jednej strony dochodzi praktycznie do samego Locarno, a z drugiej jest stąd już bardzo blisko do samego centrum Ascony.

Zobaczyć kolorową Asconę

Ascona to niewielka miejscowość tuż obok Locarno. Położona jest nad jeziorem Maggiore i przykuwa uwagę kolorową promenadą oraz prześlicznej urody starówką. W gąszczu uliczek odnaleźć można wiele sklepików, butików projektantów, cukierni czy kawiarni, o restauracjach nie wspominając.

ticino

Przejechać tunelem Gotarda

Tunel bazowy Świętego Gotarda (Gotthard Base Tunnel), bo tak brzmi jego pełna nazwa, został oddany do użytku komercyjnego w grudniu 2016 roku i jest najdłuższym do tej pory zbudowanym tunelem na świecie – liczy aż 57 km długości (dotychczas użytkowany tunel kolejowy Świętego Gotarda, zbudowany pod koniec XIX w, liczy tylko 15 km). Odcinek ten pociąg pokonuje w ok. 17 minut. Dzięki tunelowi czas przejazdu z Zurychu do Mediolanu skrócił się niemal o połowę.

Copyright by: Alp Transit Gotthard AG/Swiss Travel System By-line: swiss-image.ch/Maurus Huwyler

Wybrać się na wycieczkę Ekspresem Palmowym

Palm Express wyjeżdża z Lugano i jedzie do Sankt Moritz. Większa część jego trasy wiedzie przez Włochy, wzdłuż jeziora Como. Ale cały ten odcinek jest niezwykle malowniczy. Podróż trwa ok. 3 h 45 min, z czego 30 minut to przerwa w połowie trasy we włoskiej miejscowości Chiavenna. W tym czasie ekspres pokonuje ogromną różnicę wysokości i z ok. 300 m n.p.m. wznosi nas na niemal 1800 m n.p.m. Trzeba o tym pamiętać i zabrać cieplejsze ubrania, bo gdy w Lugano jest 30 stopni C, w St. Moritz może być poniżej 15.

Fot: swiss-image.ch

W niedługim czasie napiszę Wam więcej o Asconie, plantacji herbaty, Lugano i oczywiście o smakach tego regionu. Tymczasem już teraz możecie poczytać o innych miejscach w Szwajcarii odwiedzając sekcję SZWAJCARIA.

Do przeczytania!

E.

Podobne wpisy

Komentarze

6 odpowiedzi na “12 rzeczy, które trzeba zrobić w Ticino”

  1. Anonim napisał(a):

    Edyta, najpierw „przez Ciebie” napaliłam się na Tinos, a teraz już zaczynam łapać bakcyla na Szwajcarię – o dziwo tam nam jeszcze nie było, a widzę, że świetny kierunek jeśli chodzi o zwiedzanie i różne lokalne „smaczki”.

    • Madame Edith napisał(a):

      Zdecydowanie! Szwajcaria jest kapitalna o każdej porze roku. Tam jest tyle pięknych miejsc i przeróżnych aktywności. Co kanton to inny klimat i inna kuchnia, nie mówiąc nawet o języku. Po prostu warto!

  2. Małgorzata napisał(a):

    Edytko, czy wolnej chwili mogłabyś dorzucić trochę praktycznych informacji, jak samemu zorganizować taki wyjazd do Szwajcarii ? Pozdrawiam serdecznie Małgosia

  3. Małgorzata napisał(a):

    Bardzo dziękuję 😊. Zainspirowalas nas tym wpisem do wyjazdu, te widoki są przecudne. Pozdrawiam serdecznie

  4. Ola napisał(a):

    No i kurczę no…. siedzę teraz w pracy i ciągle myślę jak to zrobić, żeby tam pojechać! ;D
    Będzie mi się teraz śniło po nocach 🙂
    pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

12 rzeczy, które trzeba zrobić w Ticino


Ticino to szwajcarski kanton, który od dawna bardzo chciałam odwiedzić. Pragnęłam zobaczyć na własne oczy te ogromne jeziora otoczone górami, [...]
@MadameEdith on Instagram