fbpx

Andaluzja – co warto zobaczyć?

8 kwietnia 2016

Andaluzja co warto zobaczyć

Do tej pory o tym nie pisałam, ale w Andaluzji spędziłam spory fragment swojego dzieciństwa. I to właśnie z tym kawałkiem świata wiąże się najwięcej moich dziecięcych wspomnień. Jedzenie maciupeńkich rybek smażonych w całości, chodzenie na targ po świeże ryby czy zajadanie się smażonymi ziemniakami patatas fritas i jogurtem o smaku banana, o którym w tamtych czasach u nas nikt nie słyszał (próbowałam go i teraz: smak jogurtu nic a nic się nie zmienił!). W ubiegłym tygodniu, po ponad 20 latach, wróciłam do Malagi i spędziłam wraz z Monsieur wspaniałych kilka dni we wschodniej części Andaluzji. Pokazałam mu miejsca z mojego dzieciństwa, a także odwiedziliśmy hiszpańską rodzinę. Było przesympatycznie i bardzo pysznie. Takie powroty po latach są niesamowite i coś podobnego przeżyłam po raz pierwszy w życiu. Dlatego w dzisiejszym wpisie chciałabym pokazać Wam moją Andaluzję i powiedzieć co warto zobaczyć.

 Andaluzja – kiedy jechać?

Kwiecień i maj to świetny czas na wizytę w tym regionie. Jest ciepło, wiosennie, ale jeszcze nie ma upałów, które mogą dać solidnie w kość. Poprzednim razem na początku czerwca mieliśmy 38 stopni C w cieniu zwiedzając Sewillę i jak się możecie domyślać nie było to bardzo miłe doświadczenie pomimo tego, że miasto jest bajkowe. Jak na złość taka temperatura utrzymywała się przez cały pobyt i jedynie w Gibraltarze było chłodniej. Od czerwca zaczyna się bardzo gorący okres i miesiące letnie polecałabym w przypadku osób, które lubią się opalać i spędzać czas na plaży (ale uwaga na parzący stopy piasek!). Jesień jest także dobrym czasem na wizytę. We wrześniu ocean, jak i morze są bardzo ciepłe, dni są nadal długie, ale słońce już nie daje tak w kość jak latem. Zimą natomiast w górach Sierra Nevada można jeździć na nartach. Andaluzja to zdecydowanie region całoroczny!

Andaluzja – na jak długo pojechać?

Andaluzja to ogromny region i na jego zwiedzanie trzeba przeznaczyć co najmniej dwa, a najlepiej trzy tygodnie. Sama Sewilla, Malaga, Kordoba i Granada zajmą ok. tygodnia, nie wspominając o Kadyksie, Jerez de la Frontera, Rondzie czy nadmorskich, bardzo urokliwych kurortach. Wszystko zależy od planu zwiedzania i możecie skupić się tylko na wybranym fragmencie. Odległości między głównymi miastami są duże (np. z największego miasta na zachodzie – Huelvy do największego na wschodnim krańcu Andaluzji – Almerii jest 505 km) i choć region pokryty jest siecią autostrad, to są one często znacznie uczęszczane i nie sposób pokonać tych odcinków w zawrotnym tempie (na hiszpańskich autostradach obowiązuje zresztą ograniczenie 120 km/h).

Andaluzja – co warto zobaczyć?

Sewilla

Sewilla to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miast, jakie kiedykolwiek odwiedziłam. Jest monumentalna, dostojna, pełna pięknych budynków i pomarańczowych drzewek. Więcej na jej temat przeczytacie tu: “Sewilla – co warto zobaczyć?“.

Andaluzja_07

Andaluzja_59

Andaluzja_58

Andaluzja_17

Andaluzja_16

Malaga

Malaga łączy w sobie cechy wspaniałego miasta z twierdzą, pięknym centrum, wielkim portem morskim, jak i kurortu plażowego. To także miasto rodzinne Pablo Picassa i Antonio Banderasa. Przede wszystkim kojarzy mi się z długimi, szeroki arteriami hojnie obsadzonymi drzewami palmowymi oraz inną egzotyczną roślinnością. To dla mnie bardzo szczególne miejsce, któremu poświęciłam osobny wpis: “Malaga – miasto mojego dzieciństwa“.

Andaluzja 05

Andaluzja 04

Andaluzja 03

Andaluzja 02

Andaluzja 01

Granada

Granada ma ogromnie wiele uroku, ale słynie głównie z kompleksu pałacowego Alhambra. To dzięki niemu do miasta przyjeżdżają tłumy, ale na szczęście większość wycieczek nie zahacza o centrum i zwiedza tylko pałac. W mieście nie spotkacie zbyt wielu turystów i trzeba to wykorzystać, bo jest gdzie pospacerować i co zobaczyć. Zdecydowanie polecam wizytę na Plaza Nueva w jednym z tapas barów. Tylko w okolicach Granady do każdego zamówionego napoju (czy to woda, cola, tinto de verano czy piwo) dostaniecie bezpłatnie talerzyk z tapas. Miły zwyczaj. Więcej zdjęć zamieszczę w notce poświęconej temu miejscu, o ile uda mi się odzyskać z 32 Gb karty pamięci, która odmawia współpracy po powrocie.

granada 1

alhambra 3

alhambra 2

alhambra 1

Ronda

Kiedy poprzedni raz odwiedzałam Andaluzję ktoś z Was napisał, żebym koniecznie pojechała do Rondy, bo to najpiękniejsze miasto tego regionu. Niestety wtedy byłam zbyt daleko, ale miasto to udało mi się odwiedzić podczas ostatniego wyjazdu. Faktycznie, muszę przyznać, Ronda jest fenomenalna! Miasto zawieszone na skale z monumentalnym mostem o wysokości 160 metrów oraz fantastycznymi tarasami widokowymi po różnych stronach. Spędziliśmy tu dzień i miasteczko, choć niewielkie, zrobiło na nas kolosalne wrażenie. Dodatkową atrakcją jest malownicza droga prowadząca do Rondy, która mimo, iż wydaje się być niedaleko wybrzeża, to położona jest na wysokości 723 m n.p.m. Z tego też powodu należy bezwzględnie zabrać cieplejsze ubrania udając się tu z wizytą. Więcej zdjęć pokażę Wam w osobnym wpisie.

Andaluzja 07

Andaluzja 06

Andaluzja 19

Kadyks

Miasto, w którym się zakochałam! Jest piękny, czysty i bardzo schludny. Dodatkową atrakcją jest niesamowite położenie na półwyspie oraz fakt, że to najstarsze hiszpańskie miasto. Kadyks trzeba zobaczyć.

Andaluzja_22

Andaluzja_24

Kordoba

Kordoba z kolei około X w. była największym miastem na świecie i liczyła 1 mln mieszkańców. Z czasem straciła na znaczeniu i obecnie zamieszkuje ją 330 tys. ludzi. To miasto bardzo turystyczne, ale nie jest przez to męczące. W starej części jest tak wiele uliczek, w których można się schować przez tłumami, że odkrywanie miasta należy do przyjemności. Niestety, podobnie jak w przypadku Granady, nie mogę zgrać zdjęć z wizyty i póki co dodaję tyle te, które zapisałam w telefonie.

kordoba 2

andaluzja co warto zobaczyć

Jerez de la Frontera

To miasto słynnej na całym świecie sherry oraz stadniny koni krwi andaluzyjskiej. Warto tu zajechać i pospacerować po bardzo ładnym centrum, a także odwiedzić jednego z producentów trunku. Wizyta w winnicy trwa ponad 2 godziny. W tym czasie poznamy tajniki produkcji sherry.

andaluzja co warto zobaczyć

Andaluzja_20

Andaluzja_48

andaluzja co warto zobaczyć

Andaluzja_50

Andaluzja_51

Gibraltar

Gibraltar co prawda nie należy do Hiszpanii, a Wielkiej Brytanii, ale będąc w Andaluzji trzeba go zobaczyć. Według mnie nie jest to miejsce, do któregoś jakoś szczególnie chciałabym wracać, bo jedna wizyta jest wystarczająca, ale to z pewnością bardzo interesujące miejsce na jednodniową wycieczkę. O szczegółach przeczytacie we wpisie “Wycieczka na Gibraltar“.

Andaluzja_28

Andaluzja_27

Andaluzja_26

Marbella i Puerto Banus

Zabytkowa starówka Marbelli urzeknie każdego, natomiast położone kilka kilometrów dalej Puerto Banus to najbardziej luksusowa przystań w tej części Morza Śródziemnego i idealne miejsce na popołudniowy czy wieczorny spacer. Można podziwiać nie tylko wspaniałe katamarany i łodzie, ale także najnowsze modele luksusowych aut zaparkowanych przy marinie. Do tego rzędy luksusowych butików światowych projektantów. To robi wrażenie! Zwłaszcza, że miejsce zaprojektowane jest w sposób bardzo dyskretny i zrównoważony. Najważniejsze jest morze, a budynki je otaczające są bardzo skromne pomimo tego, że skrywają w swoich wnętrzach drogie sklepy.

Andaluzja 08

andaluzja co warto zobaczyć

Andaluzja 10

Andaluzja 12

Andaluzja 11

Andaluzja 13

Nerja

Jeden z najpiękniejszych kurortów na Costa del Sol. Nerja, w przeciwieństwie do np. Torremolinos, jest miasteczkiem bardzo przyjaznym, z pięknym deptakiem, mnóstwem restauracyjek i cudnymi klifowymi widokami. Plaże tu są mniejsze niż gdzie indziej i często kończą się i zaczynają klifami. To niezwykle malownicza miejscowość.

nerja 1

Sierra Nevada

To największe pasmo górskie na południu Hiszpanii. Najwyższy szczytem jest Mulhacén (3478 m n.p.m.), który jest także najwyższym szczytem Półwyspu Iberyjskiego i europejskiej części Hiszpanii (najwyższym szczytem w całej Hiszpanii jest Teide – o wycieczce na wulkan przeczytacie we wpisie “Wycieczka na Teide“). Jego nazwa oznacza “góry śnieżne” i praktycznie przez cały rok, górskie szczyty są ośnieżone. Sezon narciarski trwa tu do końca kwietnia, a więc bardzo długo. W ciągu godziny można dojechać stąd nad morze i połączyć odpoczynek w górach z tym nad wodą. Osobiście sprawdziłam najpiękniejszą trasę trekkingową w tym rejonie “Cahorros” przy miejscowości Monahil. Napiszę o tym więcej w osobnym wpisie.

Andaluzja 18

Andaluzja 17

Andaluzja 16

Andaluzja 15

Na zakończenie powiem Wam jedno: żałuję, że do Andaluzji wróciłam po tak długiej przerwie i że nie nastąpiło to wcześniej. Tegoroczny, jak i poprzedni wyjazd dały mi bardzo dużo. Odwiedziłam wiele miejsc, które zapamiętałam będąc dzieckiem. Jak się możecie domyślać z perspektywy osoby dorosłej wyglądają zupełnie inaczej. I to jest chyba najbardziej fascynujące. Na przykład: mieszkanie mojej cioci niegdyś wydawało mi się przepastne. Sądziłam, że nie ma końca i z łatwością można się było w nim zgubić. Dziś uznałam, że jest po prostu duże 🙂 Zmienił się też widok za oknem. Wycięto bananowca, którego owoce podziwiałam z okna pokoju. Obecnie w tym miejscu rośnie drzewo liściaste, które swoją koroną sięga już drugiego piętra. Czas leci nieubłaganie, na szczęście wspomnienia pozostają 🙂

Andaluzję, którą traktuję niemal jak drugi dom, polecam Wam z całego serca.

Do przeczytania niebawem,

E.



Podobne wpisy

Komentarze

31 odpowiedzi na “Andaluzja – co warto zobaczyć?”

  1. Adam pisze:

    Świetny przewodnik, w tym roku wybieram się z żoną do Andaluzji, teraz już wiem co zobaczyć 🙂

  2. Marta pisze:

    Fantastyczny blog, który śledzę już od ponad roku a na który natrafiłam nie przez podróże a wyszukując przepisu 😉 na bodajże sernik na Wielkanoc. I bardzo miło mnie zaskoczyła i treść (bardzo rzeczowa) i zdjęcia oraz aktywność i odpowiedzi czytelników. Chcę się pochwalić że to właśnie wpis o Andaluzji zachęcił mnie do wakacji na południu Hiszpanii. Lot do i z Malagi Norwegianem, noclegi na bookingu. Zachwyciły mnie szczególnie dwie lokalizacje opisane przez Panią: Jerez de la Frontera (z racji prowadzenia sklepu z winami) oraz Ronda. W związku z dużymi odległościami między miastami i chęcią oszczędzenia czasu wybraliśmy polecaną opcję zwiedzania autem a nie autobusami czy pociągami, który udało nam się wynająć bez karty kredytowej i depozytu gotówkowego w polskiej wypożyczalni. W Andaluzji pozytywnie zaskoczyły nas bezpłatne autostrady i negatywnie bardzo drogie parkingi publiczne. Pani rady o oszczednym parkowaniu były bardzo przydatne. Dziękuję za inspiracje i te podróżnicze i kulinarne.

    • Madame Edith pisze:

      Marto,

      aaaaale mi miło! Bardzo dziękuję za Twój komentarz. Cieszę się, że moje wskazówki okazały się pomocne 🙂

      Serdecznie pozdrawiam
      E.

  3. Ania pisze:

    Hej, świeny blog 🙂
    Gdzie najlepiej polecieć, żeby zacząć wycieczkę? Myślimy o “zjechaniu” andaluzji i przejechaniu przez granice do Lizbony i powrocie stamtąd, ale nie wiemy gdzie zaczac w Hiszpanii, żeby nie wykosztować się na bilet.

  4. Darek pisze:

    Witam. Kolejny blog, dzięki któremu, nie jestem na miejscu, a wiem, jak się poruszać;) Podobnie miałem na Malcie. Bardzo przydatne informacje. Gratuluję.
    Wybieramy się z żona i synem w ferie w styczniu, nie na narty, a zwiedzanie Andaluzji. Proszę o informację, jak wygląda w tym okresie dostępność miejsc turystycznych, czy może nas coś zaskoczyć? Pogoda?
    Będąc tak blisko Maroko, na naszej trasie będzie również Gibraltar, dobrze byłoby przepłynąć z Tarify do Tanger i zanurzyć się w cudownej marokańskiej kuchni. Jak wygląda możliwość transportu ( prom wiem ), auta wynajętego na terenie Hiszpanii promem do Maroka na dzień lub dwa? Czy miałaś taką sytuację? Pozdrawiam Darek

    • Madame Edith pisze:

      Darku,
      w kwestii Maroka, Ceuty, Mellili czy Tangeru niestety Ci nie podpowiem, bo nigdy tam nie byłam. W Andaluzji jest tyle do zobaczenia, że jeszcze wszystkich miejsc nie udało nam się odwiedzić, ale zamorskie terytoria mamy w planach w przypadku kolejnych wyjazdów 🙂

  5. Kuba pisze:

    Cześć. Bardzo fajny blog i zdjęcia ! Chciałem się poradzić czy w ten region jest sens jechać w lutym. Tak żeby pozwiedzać okolice samochodem, w wiosennej pogodzie. Byłem w zeszłym roku z żoną w okolicach Malagi (styczeń) i przez połowę tygodniowego pobytu było dość chłodno (wiatr), przez drugą połowę przyjemnie ciepło, taki polski maj – czerwiec. Nie lubimy upałów a ferie zimowe to jedyny okres kiedy by nam pasowało.

    • Madame Edith pisze:

      Andaluzja wg mnie ma zawsze dobrą pogodę. Zima, a już zwłaszcza wiosna są najlepsze na zwiedzanie. Wg mnie kwiecień jest idealny, ale oczywiście rozumiem kwestię ferii 😉

  6. Ewelina pisze:

    Edith droga, proszę pomóż 🙂 Naszą okrągłą rocznicę ślubu chcemy świętować w Hiszpanii, w której nigdy jeszcze nie byliśmy. Będziemy mieć 4-5 dni. Jakie miejsce najlepiej wybrać: Malaga, Sewilla czy Barcelona?

    • Madame Edith pisze:

      Wszystkie są piękne i trudno wybrać 1 miejsce. Moim zdaniem.sama Sewilla na 4-5 może być zbyt nudna (choc oczywiście to piękne miasto). Osobiście wybrałbym Barcelonę lub Malagę. Barcelona jest wspaniała i jest tam mnóstwo atrakcji nawet na 2-3 tygodnie. W Maladze za to jest cała masa urokliwych miasteczek dookoła. Jeśli zimą, to ja bym jechała do Malagi, bo jest cieplej 😉 Jeśli latem, to omijałabym wszystkie te miasta i wybrałabym Kraj Basków, bo w szczycie sezonu w Andaluzji i Barcelonie nie jest zbyt sympatycznie.

      P.S. Sama jadę do Malagi za miesiąc, więc z pewnością będą kolejne wpisy.

  7. Julka pisze:

    Dziękuję za wszystkie Twoje wpisy o Andaluzji! Wybieram się tam w sobotę, więc wszystkie Twoje rady na pewno się przydadzą:) Pozdrawiam ciepło!

  8. Łukasz pisze:

    Cześć,
    a jak wygląda kwestia noclegów? Polecasz jakąś stronę gdzie można coś tanio zarezerwować?
    Oraz jeśli masz rozeznanie to napisz jak wygląda kwestia parkingów. Czy można znaleźć darmowe miejsca w największych miastach Andaluzji? Czy parkingi są drogie?

    Dziękuję,
    Łukasz

    • Madame Edith pisze:

      Łukaszu,
      w kwestii noclegów, to praktycznie zawsze korzystamy z Booking.com. Co do parkingów, to są płatne i to raczej słono. W dużych miastach parkujemy często przy dużych centrach handlowych np. w El Corte Ingles, bo te sklepy mają świetne lokalizacje i przeważnie parking nie kosztuje dużo, znacznie mniej niż na mieście w parkometrze. Czasami niektóe centra handlowe mają w ogóle bezpłatne parkingi, trzeba co najwyżej kawałek dojść, ale coś za coś.
      Serdecznie pozdrawiam
      E.

  9. Michał pisze:

    Cześć
    Ekstra się czyta, twój blog, można dzięki niemu lepiej zaplanować swoją podróż 🙂 W lipcu lecę wraz z dziewczyną do Sewilli na 4 pełne dni + jeden wieczór (przylatujemy około godziny 16) + jeden poranek (wylatujemy około 15). Jak rozplanować swoje zwiedzanie? Niestety, nie będziemy mieć samochodu, ale myślimy o jakiś wycieczkach 1-dniowych do pobliskich miast. Myślałem by ten poranek i wieczór w dzień przylotu i wylotu oczywiście spędzić w Sewilli, do tego 2 pełne dni, a na pozostałe 2 dni, pojechać na jeden dzień do Rondy i drugi dzień gdzieś indziej. Jak myślisz? jest to dobry plan? czy lepiej poświęcić więcej czasu w Sewilli i np. jechać tylko do Rondy?? A jeśli nie to jakie miasto polecasz na 1-dniową wycieczkę? Myślimy nad Kordobą (chociaż ja osobiście raz już byłem, ale tylko na 1 niecały dzień), ale zastanawiam się czy na Kordobę lepiej nie poświęcić więcej czasu innym razem. Które miasta najlepiej się nadają na 1 dniowy wypad lub na 2 dniowy? (wtedy ewentualnie byśmy pojechali na 2 dni do jednego miasta)

    • Madame Edith pisze:

      Michale, nie wiem jak wyglądają połączenia z Sewilli do Rondy czy innych miast, ale niestety odległości są dość spore. 2-3 dni na Sewillę to super czas. Zrobiłbym jedną wycieczkę gdzieś dalej w zależności od połączenia, by nie stracić dużo czasu na podróż. Samochodem moglibyście pewnie więcej opcji, a tak zostaje Kadyks, Jerez, Ronda, Kordoba lub ewentualnie Gibraltar.

  10. S.K. pisze:

    Wspaniały, praktyczny i rzeczowy przewodnik. Wbrew pozorom mało jest rzetelnych i konkretnych w Internecie. Czytając ten tekst ułożyłem sobie „plan na Andaluzję”. Zatem wielkie dzięki!!!
    Jeśli to nie sprawi Pani kłopotu będę niezwykle zobowiązany za podpowiedzi i sugestie w następujących kwestiach:

    1. Czy mając do dyspozycji 2 tygodnie warto podzielić pobyt na 2 lokalizacje? Np. jeden tydzień ze stałą bazą na Costa del Sol i wówczas zwiedzenie Granady, Kordoby, El Caminito del Rey w El Chorro, a drugi tydzień z bazą na Costa de la Luz i wówczas: Kadyks, Jerez de la Frontera i Sewilla? Czy też może przy takim wymiarze czasowym skupić się tylko na Costa del Sol (wydaje mi się ciekawsze niż Costa de la Luz… ale nie byłem, więc może mylę się?). Jedziemy z dziećmi więc poza zwiedzaniem konieczne jest spędzenie jakiegoś czasu na relaks nad wodą (czy to basenową czy morską).

    2.Zawsze szukamy noclegu (jeśli to nie jest jakiś tranzyt) w małych klimatycznych miejscowościach, a nie tzw. kombinatach turystycznych. Czy zatem trzymając się tych założeń Nerja byłaby dobrym wyborem (wiem, że urokliwa i „kombinatem” pewnie nie jest, ale nie mam pewności czy jednak nie za duża… może tylko wyskoczyć tam raz czy dwa na kolację, a zatrzymać się gdzieś indziej?) czy jednak lepiej w jakiejś mniejszej miejscowości? W jakiej?

    3.To samo pytanie mam jeśli chodzi o ewentualny pobyt na Costa de la Luz: w jakiej miejscowości szukać tzw. stałej bazy?

    Będę wdzięczny za info w powyższych sprawach.

    Pozdrawiam serdecznie i gratuluję bloga 🙂

    • Madame Edith pisze:

      S.K.
      odpowiadając na Twoje pytania:
      1. Zdecydowanie tak, warto wybrać 2 miejsca, skąd będziecie robili wypady na zwiedzanie. Andaluzja jest ogromna i trudno zaliczyć najważniejsze miejsca będąc w jednej miejscowości.
      2. Nerja to spore i mocno turystyczna miejscowość. Na spokój raczej nie ma tam co liczyć. Ostatnio nocowaliśmy w hotelu La Vinuela nad malowniczym jeziorem w górach – było super kameralnie, ale to miejsce tylko dla dorosłych. Niestety poza tym miejscem, Malagą i Nerją nigdzie więcej nie nocowałam w tej części Andaluzji, więc nie polecę czegoś przetestowanego.
      3. W Costa de la Luz nocowaliśmy w okolicach Huelvy, w Punta Umbria, ale nie było to nic wyjątkowego i zdecydowanie nie polecam tego miejsca. Poza piękną plażą i wydmami miasteczko jest bardzo mało hiszpańskie i nie czuć tam za grosz klimatu. Myślę, że na bazę wypadową okolice Kadyksu byłyby najlepsze.

  11. Iwona pisze:

    Dziękuję za odpowiedź. Chodziło mi o to że będziemy tydzień czasu w jednym z kurortów i chcielibyśmy pojeździć i pozwiedzać. Myślałam o jednodniowych wypadach do kazdego z tych miast. 270 km w jedna stronę to rzeczywiście daleko. Pozdrawiam!

    • Madame Edith pisze:

      Niestety w ciągu 1 tygodnia nie obskoczycie całej Andaluzji, bo to wyjątkowo rozległy region. Żeby zobaczyć Sewillę polecam zatrzymać się w regionie Costa de la Luz, czyli na Wybrzeżu Światła. Z Costa del Sol za to łatwo jest zrobić wypad do Malagi, Granady czy Kordoby. Do Gibraltaru odległości będą podobne z obu rejonów, choć to oczywiście zależy w którym dokładnie miejscu będziecie mieć hotel.

  12. Iwona pisze:

    Czy będąc w Maladze bądź w jednym z kurortów np. Nerji będziemy w stanie w ciągu jednego dnia np. pojechać i zwiedzić Sewilę, bądź Granadę lub/i Kordobę? Czy odległości np. pomiędzy Nerją a Sewilą są za duże? Czy najlepiej jest wynająć samochód czy może przemieszczać się pociągiem bądź autobusami? Z góry dziękuję za ewentualne podpowiedzi.

    • Madame Edith pisze:

      W ciągu 1 dnia można zobaczyć tylko jedno z tych miast i to raczej tylko Granadę lub Kordobę, bo odległości są znaczne. Z Nerji do Sewilli jest jeszcze dalej, bo jakieś 270 km, i zważywszy na korki i trudności w parkowaniu nie polecałabym takiej podróży na 1 dzień, a zdecydowanie na dwudniowy wypad. Osobiście polecam samochód, nigdy nie podróżowałam po Andaluzji innymi środkami komunikacji, więc w tym temacie nic nie doradzę.

  13. Ewelina pisze:

    Właśnie we wrześniu wybieramy się na urlop do Andaluzji (naszej upragnionej, wymarzonej!) i Twój wpis jest bardzo pomocny 🙂 Przepiękne zdjęcia, trafne wskazówki. Dzięki!

  14. Agata pisze:

    Urlop w tym roku w Andaluzji dziękuję za cudowne zdjęcia i przyjemny przewodnik. Będziemy korzystać z podpowiedzi. Pozdrawiam Agata

  15. aniaa43 pisze:

    Polecam wszystkim ten piękny region Hiszpanii.

  16. Ania pisze:

    Jak cudownie, że wybieram się tam w czerwcu. Plan mam ambitny i mam nadzieję że uda mi się zobaczyć wszystko, a przy okazji posmakować jakiś nowych smaków. Dzięki za artykuł o Maladze, już wiem co zjem 🙂

  17. Edith,
    bardzo ciekawe, a akurat się wybieramy!
    Czy możesz jeszcze napisać słowo o cenach.. Takich zwykłych, sklepowych, w stylu butelka wody i o tych wyjściowych, lunch itp.
    Planuję właśnie długość pobytu i budżet i to będzie dla mnie duża pomoc, a dawno nie byłam w Hiszpanii więc nie wiem jak to teraz wygląda…
    Pozdrawiam i czekam na więcej 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Małgosiu,
      Ceny w spożywczym podobne do polskich – max 10-20% drożej, ale to w dużej mierze zależy od aktualnego kursu Euro. Generalnie bardzo podobnie – duża woda mineralna kosztuje 50 centów, bagietka 50-60 centów.
      W restauracjach można zjeść dobry obiad za 10 Euro (2 dania, deser i napój), ale dla bezpieczeństwa liczyłabym koszt średnio 15 Euro, bo np. w bardziej luksusowych miejscach jest drożej (np. Marbella, Puerto Banus).

      Moc pozdrowień!
      E.

  18. Ania_S pisze:

    Cudowne miejsca i może uda mi się tam wybrać w przyszłym roku 🙂
    Aż miło popatrzeć na takie magiczne krajobrazy, gdy pogoda za oknem nie nastraja optymistycznie 🙂

  19. Vela pisze:

    Jak przeczytałam tytuł i ,,Andaluzja – co warto zobaczyć?” To pomyślałam sobie: chciałabym zobaczyć cokolwiek! 😀 Mówiąc jednak serio: fantastyczny przewodnik, piękne zdjęcia. Jestem pewna, że wybrałaś najlepsze perełki i teraz tylko życzę sobie, abym kiedyś mogła wrócić do tego postu i wraz z nim przemierzać Andaluzję. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Andaluzja – co warto zobaczyć?


Do tej pory o tym nie pisałam, ale w Andaluzji spędziłam spory fragment swojego dzieciństwa. I to właśnie z tym kawałkiem świata wiąże się [...]
@MadameEdith on Instagram