Atelier

5 maja 2010

Kilka dni temu przydarzyła mi się rzecz niezwykła. Poszłam na jedną z głównych ulic Warszawy, weszłam w bramę, przeszłam przez podwórko, a drzwi tylnej oficyny otworzyła mi bardzo miła Angielka i zaprosiła do środka.
Weszłam i znalazłam się w miejscu niesamowitym, pachnącym historią i farbami olejnymi, które przez kilka dziesiątek lat były w tu używane do malowania obrazów… znalazłam się w atelier prawdziwego, nieżyjącego już Artysty.
Była to podróż mistyczna, a słuchanie opowieści o tym miejscu dało mi wiele. Nie zdradzę gdzie się owo miejsce znajduje, by pozostało nieodkryte.

Nieliczni i tak wiedzą jak się tam dostać, dla pozostałych mam kilka zdjęć, z których można czerpać inspiracje.

Przepraszam za jakość zdjęć, miałam przy sobie tylko aparat w starym telefonie…





Podobne wpisy

Komentarze

2 odpowiedzi na “Atelier”

  1. ula napisał(a):

    Pozazdrościć przygody,sama uwielbiam takie zbiegi okoliczności i również zachowuję w sekrecie detale typu adres czy dane,co by nie zmarnować wyjątkowego charakteru zdarzenia. To wnętrze zaś jakoś skojarzyło mi się z Biegunami Tokarczuk.. 🙂

    • Madame Edith napisał(a):

      Ula,

      Masz rację, takie zbiegi okoliczności są najfajniejsze! A to wnętrze "grało" nawet w filmach, m.in. jednym z Danielem Olbrychskim, ale nie pamiętam już teraz tytułu 🙂

      Pozdrawiam serdecznie,
      E.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Atelier


Kilka dni temu przydarzyła mi się rzecz niezwykła. Poszłam na jedną z głównych ulic Warszawy, weszłam w bramę, przeszłam przez podwórko, a drzwi [...]
@MadameEdith on Instagram