Bułgaria – 5 miejsc do pokochania

6 lipca 2018

bułgaria

Bułgaria w czasach PRL była obiektem pożądania każdego Polaka pragnącego spędzić wakacje za granicą i wypocząć nad ciepłym morzem. To tu znajdowały się przecież światowej klasy kurorty nad Morzem Czarnym: Słoneczny Brzeg czy Warna. Mimo że czasy komunizmu należą już do przeszłości, to jadąc do Bułgarii musicie wiedzieć, że to wciąż biedny kraj. I choć nadmorskie miejscowości wyglądają bardzo współcześnie, to odwiedzając przeciętne miasta zobaczycie jak wyglądają bloki, ulice czy całe osiedla. Jednak warto tu przyjechać, bo kraj ten ma, poza kuchnią o której pisałam, do zaoferowania naprawdę sporo ciekawych miejsc. Dziś pokażę Wam te, które zrobiły na mnie duże wrażenie.

Bułgaria – 5 miejsc do pokochania:

Dolina Róż

Bułgaria jest największym producentem olejku różanego na świecie. Aktualnie jego cena wynosi 9 tys. EUR za 1 litr! Ale żeby wyprodukować taką ilość najpierw trzeba zebrać nawet 5 ton kwiatów. Stolicą Doliny Róż jest Kazanłyk. Najlepiej przyjechać tu od początku maja do połowy czerwca, choć jak pokazał nasz przykład około 10 czerwca nie było w zasadzie czego zbierać. Tegoroczne różane plony były bowiem znacznie mniejsze, niż w poprzednich latach. Dlatego zbiory zakończyły się wcześniej. Na szczęście różane pola to nie wszystko co tu można zobaczyć.

Największą atrakcją jest obiekt o nazwie „Damascena” (wstęp kosztuje 12 BGN, czyli ok. 25 PLN) – tu można zobaczyć jak wytwarza się dumę Bułgarii, czyli olejek różany. Nie jest to muzeum, a raczej duży obiekt, w którym można doszukać się elementów edukacyjnych, podpatrzeć jak rosną róże, nasycić wzrok niezwykłymi gatunkami kwiatów. Można tu też zjeść obiad i zrobić zakupy w fabrycznym sklepie. To bardzo ładne i fotogeniczne miejsce.

Dolina Róż – jak dojechać?

Droga z wybrzeża jest długa i dość monotonna. Najpierw z Burgas trzeba się kierować na autostradę w kierunku Sofii, a potem zjechać na Kazanłyk. Lojalnie uprzedzam: na mapie może wydawać się Wam, że odległości nie są wielkie, ale pokonanie 100 km w Bułgarii to nie jest przejechanie tej trasy w Polsce. Tam się jedzie naprawdę znacznie wolniej ze względu na jakość nawierzchni, brak pobocza itd. Planując podróż weźcie pod uwagę zapas czasu, jak i to, że liczba stacji benzynowych też jest mniejsza niż w naszej części Europy.

dolina róż

 

dolina róż

Płowdiw

To drugie po Sofii pod względem liczby mieszkańców miasto Bułgarii (liczy ponad 300 tys. mieszkańców) i jednocześnie prawdopodobnie najstarsze miasto Europy, gdyż pierwsze dowody osadnictwa na terenie miasta sięgają aż 6000 r. p.n.e. W 2019 będzie Europejską Stolicą Kultury. Na pierwszy rzut oka miasto jest tylko ładne: budynki, deptak, pergola, fontanna z nocną grą świateł, mnóstwo sklepów i restauracji. Dookoła sześć wzgórz (było siedem, ale jedno zostało zrównane z ziemią, by powstało centrum miasta). Ot, w sumie nic specjalnego.

Wrażenie robi dopiero część bliżej starego miasta z odkopanym amfiteatrem na czele. Plany są takie, by cały deptak pokryć przeszklonym chodnikiem, a kilkusetmetrową część trybun odsłonić, by piesi mieli wrażenie, że chodzą nad amfiteatrem. Kapitalna myśl! Póki co przy amfiteatrze zrobiono podziemną restaurację, co wygląda mało przekonywująco. Zaraz obok amfiteatru stoi wielki Meczet Piątkowy, a za nim chodnik biegnie powoli do góry – na Starówkę.

Makieta biegnącego pod deptakiem amfiteatru:

A tu odkopany fragment:

I to dopiero tutaj dzieje się magia! Bo płowdiwska starówka jest bezkonkurencyjna. Domki, domeczki i cudne zabudowania. Perełka stoi obok perełki. Nie wiadomo na co się patrzeć i w którą stronę kierować obiektyw aparatu. Ukoronowaniem spaceru po tej części miasta może być wizyta na punkcie widokowym na jednym z wzgórz. Stąd finalnie widać piękno tego miasta. Dopiero po wizycie na Starówce można stwierdzić, to to absolutne cacko i miejsce do obowiązkowego odwiedzenia podczas pobytu w Bułgarii. Duże wow!

P.S. Dodam jeszcze, że w mieście jest mnóstwo okazałych murali oraz przecudnej urody park miejski z altanami i wspaniałą roślinnością.

Płowdiw – jak dojechać?

Do Płowdiwu z Burgas dojedziemy autostradą. Nie jest jakiejś super jakości, ale dwa pasy w każdą stronę są.

bułgaria

 

płowdiw

Nesebyr

Temu niezwykłemu miejscu poświęciłam już osobny wpis – patrz: „Nesebyr – prawdopodobnie najpiękniejsze miejsce w Bułgarii„.

nesebyr

Sozopol

Niektórzy uważają, że jest piękniejszy od Nesebyru. Moim zdaniem jest nieco podobny przez zabudowania (domy z murowanym parterem i nadwieszonym pierwszym piętrem), ale na tym podobieństwa się kończą. Sozopol położony jest na półwyspie i są tu fantastyczne widoki na klifową zatokę z usadowionymi na szczytach skał licznymi hotelami. Gdy moi rodzice oglądali te zdjęcia stwierdzili, że w latach 80-tych nie było ani jednego z tych budynków. Sozopol i jego okolice to dobre miejsce na bazę wypadową, bo jest stąd wszędzie blisko.

Sozopol – jak dojechać?

Z Burgas dojedziemy tu w mniej niż 30 minut.

sozopol

sozopol

 

Plaże

Nie wymienię jednej konkretnej, bo mam wrażenie, że każda ma swój urok: i mała w zatoczce w Łozenec, jak i szeroka i ciągnąca się na wiele setek metrów w Obzorze. Nawet ta w Złotych Piaskach może go mieć, jeśli traficie tam na 5 minut przed sezonem. Morze Czarne kojarzyło mi się z plażami na Krymie – z ogromnymi, jak pięść lub nawet dwie, kamieniami, które robiły za plażę lub żwirkiem o mniejszej lub większej średnicy. Dlatego plaże w Bułgarii z miejsca mnie zachwyciły: szerokie, jasne, czyste, z relatywnie łagodnym wejściem do morza. Po prostu bajka, nic tylko wskakiwać do wody!

Kto z Was był lub wybiera się w tym roku na wakacje do Bułgarii? Więcej wpisów z tego kraju znajdziecie w sekcji Bułgaria.

E.

P.S. Bułgarię zwiedzałam na zaproszenie bułgarskiej restauracji Ruza Roza, która mieści się przy ul. Francuskiej 3 na Saskiej Kępie.

Podobne wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Bułgaria – 5 miejsc do pokochania


Bułgaria w czasach PRL była obiektem pożądania każdego Polaka pragnącego spędzić wakacje za granicą i wypocząć nad ciepłym morzem. To tu [...]
@MadameEdith on Instagram