Hotel Costa Lindia Resort na Rodos – na rodzinne wakacje

Ostatnio mieliśmy okazję spędzić cudowny czas na Rodos, a naszym domem na te kilka dni stał się uroczy hotel Costa Lindia Resort w spokojnej miejscowości Lardos. Dziś zabieramy Was na wirtualny spacer po tym miejscu. Jeśli szukacie inspiracji na kolejne wakacje i uwielbiacie łączyć leniwy wypoczynek z kulinarnymi odkryciami, usiądźcie wygodnie z filiżanką kawy (lub mrożonego frappe) i czytajcie dalej.

Costa Lindia Resort – opis hotelu
Grecka architektura
Costa Lindia Resort 5* to obiekt, który z założenia ma przypominać tradycyjną grecką wioskę – małe mioasteczko. Jasne, niemal śnieżnobiałe budynki pięknie kontrastują z błękitem nieba i kaskadowymi basenami, które wiją się przez cały kompleks niczym leniwa rzeka. Spacerując po tutejszych kamiennych ścieżkach, można natychmiast poczuć ten niesamowity, powolny grecki rytm siga-siga.
Plaża
Hotel ma bezpośredni dostęp do piaszczysto-żwirowej plaży w Lardos, odznaczonej Błękitną Flagą. Jest ogromnym plusem dla każdego miłośnika kąpieli w Morzu Śródziemnym. Co prawda w połowie maja woda w morzu była jeszcze chłodna i korzystaliśmy z basenów, które oferowały wyższy komfort termiczny. Jednak ani jednego dnia, pomimo pełnego obłożenia hotelu, nie mieliśmy problemu ze znalezieniem parasoli i leżaków czy to na plaży, czy nad basenami.

Pokój
Zatrzymaliśmy się w jednym z pokoi rodzinnych typu superior, z bocznym widokiem na morze. Hotel nie oferuje pokoi z bezpośrednim widokiem na morze, bo jego budynki są zbudowane prostopadle do plaży. Wnętrza są przestronne, utrzymane w klasycznym, śródziemnomorskim stylu z dodatkiem ciemnego drewna i jasnych tkanin oraz boho dodatków. Design jest nowoczesny i bardzo przyjemny, gdyż hotel niedawno przechodził remont. Czekało na nas wygodne łóżko, dwa łóżka dla chłopców oraz balkon z bocznym widokiem na morze poniżej którego ciągnęły się baseny.
W pokoju była lodówka z uzupełnianymi zapasami w postaci soków, wody, greckiego piwa i napojów gazowanych oraz ekspres na kapsułki.


Jedynym minusem była bardzo mała i niewygodna łazienka. Choć nowa, to było widać, że została wykonana w sposób dość niedbały (nierówno położone płytki, miejscami brakowało fugi itp.). Generalnie pokojowi dałabym 3*, ale cały pobyt w obiekcie oceniam bardzo wysoko.
Niektóre pokoje mają dostęp do basenów, ale nie polecam ich, bo są przeważnie bardzo ciemne i położne jakby w suterenie, poniżej głównych chodników. Moim zdaniem lepiej mieć klasyczny pokój z balkonem na piętrze, który też gwarantuje większą prywatność, bo nikt do niego nie podpływa i nie zagląda w okna.


Restauracje
W hotelu działa bardzo przestronna restauracja główna, jak i trzy restauracje tematyczne oraz kilka barów. Restauracja główna oferuje szeroki wybór dań, które są stałe podczas śniadań, ale zmieniają się w czasie obiadów oraz kolacji. Bufety obfitują w niesamowicie świeże, lokalne produkty. Nigdy nie odnotowałam tu kolejek, choć podczas całego naszego pobytu hotel miał pełne obłożenie. Nie mieliśmy też problemu z wolnymi stolikami, co w wielu hotelach w Turcji jest niemiłym standardem.
Zawsze do wyboru była świetna sałatka grecka, ogromny wybór oliw oraz oliwek i przypraw, co najmniej dwa rodzaje ryby oraz mięs oraz grillowane warzywa, sałatki, jak i pojedyncze składniki, z których można było skomponować własną. Oprócz tego do wyboru były wyśmienity, gęsty sos tzatziki, regularnie pojawiała się świetnie doprawiona musaka i robione na bieżąco ryby i mięsa z grilla. Na śniadanie można było się napić kawy z tradycyjnego tygielka, choć i zwykła przelewowa była znakomita! Desery, wśród królowały monoporcje, wyglądały pięknie i w większości były bardzo smaczne.








Największą zaletą była jednak przesympatyczna obsługa. Takiego serwisu nie doświadczyłam dawno! Coś niebywałego. Ogromnym plusem były też restauracje tematyczne. Udało nam się skorzystać z każdej i największe wrażenie zrobiła na nas restauracja ze stekami zlokalizowana przy plaży. Ma przepiękny wystrój w stylu japandi pomieszanym z boho. Wybór steków jest bardzo szeroki, jak również dodatków do nich i sosów domowej produkcji. Do tego cukierniczka składała desery na żywo obok naszego stolika, można było prosić o zmianę dodatków i na bieżąco brać udział w tworzeniu deseru. Super sprawa!










Restauracja grecka oferowała przepyszne tradycyjne przystawki i dania, w tym przysmaki kuchni rodyjskiej jak pieczony kurczak, który rozpływał się w ustach.









Natomiast restauracja azjatycka zaskoczyła nas wysoką jakością dań, której (mówiąc szczerze) się nie spodziewaliśmy. Przeważnie restauracje azjatyckie w hotelach są najsłabsze. A tu niespodzianka. Zarówno wygląd, dopracowane detale, jak i jedzenie było na wysokim poziomie.





Baseny i strefa relaksu
Dla osób, które cenią relaks nad wodą, resort oferuje mnóstwo zakamarków z leżakami oraz świetny basen ze swim-up barem. Można w nim zamówić orzeźwiającego drinka lub sok w ogóle nie wychodząc z wody. Do barów nigdy nie było długich kolejek i można w nich było zamówić świetną frappe, jak i dowolne napoje oraz drinki bezalkoholowe, jak i z procentami (niektóre lokalne, inne importowane). W barach były dostępne przez cały dzień paczkowane orzeszki czy owoce. Myślę, że nikt nie mógł narzekać.


Są tam w sumie aż 3 duże baseny tylko dla dorosłych, jeden ze zjeżdżalniami i atrakcjami dla małych dzieci oraz kilka innych dla wszystkich, w tym dwa z wodospadami oraz dwa bardzo długie, bo ciągnące się przez całą wioskę. Działał też mini klubik i dwa razy nasi chłopcy skorzystali z zabaw i prac plastycznych pod opieką przemiłej Polki.



Costa Lindia Resort – podsumowanie:
Costa Lindia Resort na Rodos to miejsce o ogromnym uroku i wspaniałym, wakacyjnym klimacie. Urzekła nas wioskowa architektura, bliskość plaży i naprawdę smaczne, lokalne akcenty w menu. Nie jest to butikowy hotel dla osób szukających luksusu w najdrobniejszym detalu, ale z nawiązką nadrabia to fantastyczną, beztroską atmosferą i prawdziwą grecką gościnnością. To bardzo dobry przystań na oderwanie się od codzienności i świetny punkt startowy do wycieczek. To był świetny wybór na krótkie greckie wakacje z dziećmi.


Costa Lindia Resort w pigułce:
- Lokalizacja: Lardos, malownicza zatoka na południowym wschodzie Rodos, tuż przy plaży odznaczonej Błękitną Flagą.
- Dla kogo: dla par oraz rodzin z większymi dziećmi, lubiących tradycyjną grecką architekturę.
- Plusy: Piękna architektura w stylu greckiej wioski, duży kompleks basenów ze strefami relaksu, pyszne lokalne produkty od śniadania, przez obiad, jak i kolacje, niezwykle przyjazna obsługa. Wysokiej jakości restauracje tematyczne.
- Minusy: bardzo mała i niewygodna łazienka w pokoju. Piaszczysto-żwirowa plaża wymaga zabrania butów do wody. Baseny nie są ogrzewane. Podczas naszego pobytu woda była ok, ale pewnie po kolejnych dwóch tygodniach nagrzewania się od słońca byłaby bardziej komfortowa. Duża ilość stopni i schodów w obiekcie – trzeba być na to przygotowanym. Dlatego nie polecam tego obiektu osobom z dziećmi w wózkach.
Czy polecam? Zdecydowanie tak! Jeśli marzą Wam się leniwe wakacje, ten resort z pewnością spełni Wasze oczekiwania. Warto przejechać się do centrum Lardos, by je zobaczyć i poczuć lokalny klimat. Położony niedaleko Akropol w Lindos to największa atrakcja na wyspie, zobaczcie go koniecznie! Samochód można wypożyczyć w recepcji, jak i w wypożyczalniach przy ulicy, tuż obok hotelu.
Więcej o atrakcjach na Rodos napiszę niebawem. Dotychczasowe znajdziecie w zakładce: RODOS.
Do przeczytania!
E.




Podobne wpisy
Komentarze
Autor: Madame Edith
Ostatnio mieliśmy okazję spędzić cudowny czas na Rodos, a naszym domem na te kilka dni stał się uroczy hotel Costa Lindia Resort w spokojnej [...]





Dodaj komentarz