fbpx

Jak zorganizować wyjazd na Azory?

13 kwietnia 2023
jak zorganizować wyjazd na Azory

Po kilku dotychczasowych wpisach o Azorach i już drugim wyjeździe na ten archipelag, dostałam od Was wiele maili oraz komentarzy, w których pytaliście jak tam się dostać, gdzie nocować i jakie są ceny. Dziś spróbuję doradzić Wam co zrobić, by wyjazd nie kosztował fortuny oraz z jakimi kosztami trzeba się zmierzyć na miejscu. Będzie więc krótko i na temat: jak zorganizować wyjazd na Azory?

 

Jak zorganizować wyjazd na Azory?

Jak dotrzeć?

Załóżmy dla uproszczenia, że chcecie odwiedzić główną wyspę archipelagu, czyli São Miguel. W stolicy – Ponta Delgada znajduje się spore międzynarodowe lotnisko im. Jana Pawła II. Kiedyś można na nie było dotrzeć lotem charterowym z Warszawy, obecnie niestety nie ma takiej możliwości. Pozostają loty z przesiadką liniami TAP (portugalskie linie lotnicze) na trasie: Warszawa – Lizbona, a następnie Lizbona – Ponta Delgada lub AirFrance (z przesiadką w Paryżu lub w Paryżu oraz Porto).

 

Bilet w obie strony kosztuje w wyższym sezonie (marzec-październik) ok. 2000 zł. Zimą dolecicie nawet za 600-1000 zł (bez bagażu głównego), bo zdarzają się i takie oferty. Generalnie im wczesniej kupicie bilet, tym bedzie taniej. Z rocznym wyprzedzeniem za bilet w sezonie też można zapłacić 1000-1500 zł. Niestety niektóre połączenia są mało korzystne, bo może się zdarzyć, że dolecicie do Lizbony późnym popołudniem, a lot na Azory będzie dopiero następnego dnia. Wszystko zależy, na którą wyspę będziecie lecieć. Może to wymagać wynajęcia pokoju w hotelu na jedną noc w Lizbonie, a to rodzi niestety dodatkowe koszty. Tak samo z lotem powrotnym. Samolot TAP wylatuje z Lizbony do Warszawy o 6:45. Nie dolecicie na niego tego samego dnia z Azorów, bo samoloty startują tam dopiero koło 9:00.

My mieliśmy trochę szczęścia. Pomimo opóźnienia podczas wylotu w Warszawie (spowodowanego strajkami kontrolerów lotów nad Francją) i w teorii spóźnienia się na przesiadkę, samolot do Ponta Delgada wciąż na nas czekał. Wylecieliśmy z Warszawy o 13:45 (planowo o 12:55) i o 20:00 byliśmy na Azorach! Oczywiście w międzyczasie zyskaliśmy 2h, bo tyle wynosi różnica czasu. Nawet gdybyśmy się spóźnili na ten lot, to TAP zabrałby nas kolejnym połączeniem o 22:30. Nawet w pewnym momencie dostaliśmy na maila nowe karty pokładowe ze zmienioną godziną lotu.

Jak zorganizować wyjazd na Azory?

Hotele

W 2013 roku trafiliśmy na ofertę Itaki – był to jedyny polski touroperator, który w 2013 roku, jak i w 2023 oferuje pobyt w tym odległym zakątku. Tak jak pisałam wcześniej: w 2013 roku najtańsze oferty (za 8 dni) w hotelach 3***-4**** zaczynały się od około 1650 zł, ale to już przeszłość i takie ceny się raczej nigdy nie powtórzą. Dodatkowo wybór hoteli był spory, bo na Sao Miguel, jak i na Terceirze było łącznie ok. 10-11 hoteli.

W 2023 roku wybór jest bardziej okrojony i dotyczy tylko Sao Miguel, ale biuro zadbało o wybór ładnych obiektów (polecam zwłaszcza Grand Hotel Acores Atlantico, w którym spaliśmy 10 lat temu i który przeszedł niesamowitą metamorfozę – teraz należy do sieci eleganckich hoteli Bensaude, które znamy też z innych wysp).

Grand Hotel Acores Atlantico w 2023

Najtańsze wyjazdy zorganizowane, wliczając hotel ze śniadaniem, kosztują od ok. 3800 zł, co jest bardzo dobrą ofertą. Powyższa cena zawiera przelot z Warszawy liniami AirFrance i od 6 noclegów w hotelu ze śniadaniami. W 2023 roku lecieliśmy z Itaką charterem, co było super wygodne. Mam nadzieję, że Azory zyskają na popularności i takie połączenia wrócą. Byłoby to duże ułatwienie.

Grand Hotel Acores Atlantico w 2013

Hotele – c.d.

Ceny indywidualnie organizowanych noclegów na miejscu też trzeba wziąć pod uwagę. Wahają się one od 60 do ponad 100 Euro za pokój dwuosobowy. Wszystko zależy od okresu, w którym się przyjeżdża. Na wiosnę za hotel płaciliśmy przeważnie 60-70 EUR za pokój ze śniadaniem dla 2 osób. Nocowaliśmy w sumie na pięciu różnych wyspach w czterech hotelach 4* i jednym hostelu, gdyż w Madalenie na Pico wybór hoteli jest bardzo ograniczony.

Na Azorach przeważają zresztą hotele *** i ****. Większość ma swoje lata, ale są zadbane i w miarę świeże – wyremontowane przeważnie kilka lat temu. Jest też trochę zupełnie nowych obiektów. Nie spodziewajcie się jednak luksusów – dopiero w 2012 roku otwarto tu pierwszy hotel pięciogwiazdkowy (na wyspie Terceira). Jest jednak duży wybór obiektów 4*, często ze SPA i basenem. Są też luksusowe hotele butikowe liczące dosłownie kilka pokoi, ale nie ma ich zbyt dużo.

Grobla między najpiękniejszymi jeziorami na Azorach – Lagoa Verde (po lewej) i Lagoa Azul. W słoneczne dni widać ich cudne zabarwienie – jedno jest zielone, a drugie niebieskie.

Jak zorganizować wyjazd na Azory?

Kiedy jechać?

Bez względu na porę roku, na Azorach nie oczekujcie tropikalnych temperatur. Nawet w lipcu można zmarznąć i trzeba chodzić w lekkiej kurtce, bo może zdarzyć się przelotny deszcz, ale z drugiej strony zdarzają się też dni, że można też się poopalać. To zależy na jaką pogodę się trafi. Najlepsze miesiące na podróż to czerwiec, lipiec i sierpień. Temperatura dochodzi wówczas do 25 stopni C, ale w cieniu jest tak koło 17, choć jak znikną chmury, to w ciągu 10 minut robi się gorąco. Wtedy wszyscy biegną na naturalne baseny, które ratują przed wyższą temperaturą.

Wiosną, która też jest polecana, temperatury są niższe – w marcu, kwietniu i maju od 15 do 20 stopni, może częściej padać, ale jest zdecydowanie mniej turystów, a ceny hoteli i przelotów są niższe.

Pogoda zależy też od części Azorów: najlepsza jest na Santa Maria (najbardziej na wschodzie), a najgorsza na Corvo (w zachodniej części archipelagu). Generalnie Azorczycy mają takie powiedzenie: „u nas możesz doświadczyć czterech pór roku w jeden dzień” i to jest prawda!

Bądźcie ostrożni z wyjazdami w miesiące zimowe, bo czytałam, że mimo, iż jest tu ciepło (ok. 12-15 stopni C), to pogoda jest bardzo kapryśna, a na oceanie często zdarzają się sztormy. Pogoda może sprawić, że wiele rejsów, zarówno samolotowych z wyspy na wyspę, jak i promowych jest odwoływana.

Jak zorganizować wyjazd na Azory?:

Zwiedzanie

Zarówno przyjeżdżając na Sao Miguel z Itaką, jak i teraz na własną rękę, po wyspach podróżowaliśmy sami wynajętym samochodem. Nie korzystaliśmy z żadnych wycieczek na miejscu. Jedynym wyjątkiem było oglądanie wielorybów i delfinów. W centrum informacji turystycznej, jak i wypożyczalniach dostaliśmy aktualną mapy dróg, kupiliśmy dodatkowy przewodnik w języku angielskim, zrobiliśmy wstępny plan co chcielibyśmy zobaczyć i wyruszyliśmy w trasę.

Vila Franca Do Campo

Codziennie jechaliśmy w innym kierunku i realizowaliśmy swój plan we własnym tempie. Średnio przejeżdżaliśmy około 200-250 km w ciągu dnia (wyspa ma 90 km długości i 8-15 szerokości). Takie rozwiązanie jest tańsze od oferowanych wycieczek na miejscu (ok. 100 Euro od osoby za dzień), a wyszłoby jeszcze taniej gdybyśmy np. wybrali się z przyjaciółmi i mogli podzielić się kosztami wynajmu auta i benzyny (ok. 1,68 Euro/litr w kwietniu 2023).

Vila Franca Do Campo

Co najważniejsze: mogliśmy zobaczyć to, co chcieliśmy, a nie tylko główne punkty polecane przez lokalnych przewodników.

Stary akwedukt

Jak zorganizować wyjazd na Azory?:

Wypożyczenie samochodu i transport

Niestety Wynajem samochodu na miejscu kosztuje od 30 do 60 EUR za dzień. Do tego trzeba doliczyć koszty pełnego ubezpieczenia w wysokości 10-25 EUR za dzień, jeśli się z niego korzysta. Warto robić rezerwację przez internet, bo zwykle jest taniej. O naszych doświadczeniach z azorskimi wypożyczalniami jeszcze Wam napiszę, bo to temat na oddzielny wpis.
 
Nasz „rumak” w całej okazałości pod zabytkowym kościółkiem w Vila Franca Do Campo, rok 2013.

Jeśli chcielibyście przyjechać tu na dłużej, to można zrobić sobie wycieczkę z wyspy na wyspę („Z Azora na Azora” – czyż to nie brzmi fajnie?). Trzeba jednak wówczas doliczyć koszty samolotu za przeloty wewnętrzne (ok. 91 EUR za lot w jedną stronę lokalnymi, portugalskimi liniami SATA) lub promu (np. 3,60 EUR z Faial na Pico lub 12,30 EUR z Pico na Sao Jorge w 2023 roku). To fantastyczne rozwiązanie, które również Wam polecam.

To samo miejsce, ale 10 lat później: wypożyczone auto w 2023

Jak zorganizować wyjazd na Azory?:

Ceny jedzenia

Owoce są droższe niż w Polsce. Tutejsze ananasy to wydatek około 6,0-7,0 Euro za kilogram. Podobnie (ok. 7 EUR) kosztuje marakuja, za to małe banany to koszt około 3 Eur.

Wizyta w restauracji to wydatek od 5 do 20 Euro za pojedyncze danie z menu. Kawa kosztuje zwykle 0,8-1,2 Euro (espresso/biała). Ciastka w cukierni są po ok. 1-1,5 Euro. Przeciętny obiad dla dwóch osób z napojami wynosił ok. 25 EUR. Dwa razy byliśmy na super kolacjach, ale o tym napiszę więcej, gdy zaktualizuję wpis „Jedzenie na Azorach„.

 

Jak zorganizować wyjazd na Azory?:

Ceny atrakcji

Zasadniczo, wszystkie atrakcje na Sao Miguel są bezpłatne i poza wypożyczeniem samochodu, największym wydatkiem była wycieczka statkiem/motorówką w poszukiwaniu delfinów i wielorybów (55 EUR w 2013 roku – w 2013 roku wycieczka wynosi ok. 70 EUR). To dużo jak za 3,5h bujania na oceanie, ale było warto!

Niektóre z popularnych gatunków wielorybów, jakie możemy tu spotkać

To niezapomniane przeżycie, ale… no właśnie jest jedno „ale”, mianowicie nigdy nie wiadomo czy pogoda będzie ładna, widoczność dobra i czy dzikie zwierzęta pozwolą się podejrzeć. My mieliśmy niebywałe szczęście. Widzieliśmy aż trzy gatunki delfinów, jeden gatunek wieloryba i dwa żółwie Caretta Caretta! Zresztą zobaczcie to krótkim filmiku – delfiny były na wyciągnięcie dłoni z katamaranu:

Przykładowo grupa Polaków, która płynęła innego dnia z rezydentem widziała tylko jeden gatunek delfina i żadnego wieloryba. Tak więc można zapłacić sporo i niestety nie do końca skorzystać z tej morskiej wyprawy. Tylko w przypadku gdy nie zobaczy się żadnego wodnego stwora, firma daje darmowy bilet na kolejne rejs.
W tyle katamaran, którym płynęliśmy, a na pierwszym planie łódka typu „zodiac”

Bilety wstępu

Uwaga: bilety należny wykupić (zwłaszcza w sezonie) z co najmniej dwudniowym wyprzedzeniem, bo może się okazać, że jeśli przyjdziemy „ad hoc” kwadrans przed wypłynięciem, to wszystkie bilety na konkretny rejs będą sprzedane. Ważne jest to, że odbywa się tylko jeden lub dwa rejsy dziennie (np. o 9:00 i 13:00), a jeśli chcemy płynąć szybkim i w miarę wygodnym (nie trzęsie i nie buja aż tak bardzo) katamaranem, to w ciągu tygodnia mamy np. dwie lub trzy szansy, by się na niego załapać, bo w inne dni pływają małe łódki typu „zodiac” (bardzo w nich rzuca, trzeba nosić kapok i trudno jest robić zdjęcia):

Motorówka – ponton „zodiac”
Dodatkowo wejście na baseny termalne w Furnas kosztuje 8 EUR, baseny „San Pedro” w Ponta Delgada 3 EUR (cena z 2013 roku, w 2023 baseny w kwietniu były jeszcze nieczynne), wejście do skalnych grot 8 EUR w Ponta Delgada i 10 EUR na Terceirze, wejście do ogrodów rządowych to wydatek 2,50 EUR. Znacznie więcej na bilety wstępów raczej nie wydacie, bo po prostu nie ma gdzie. Największe atrakcje są za darmo, co najwyżej trzeba do nich kawałek dojść od parkingu.
Po ok. 20 minutach trekkingu po szczytach wulkanicznych stożków można dotrzeć do punktu widokowego przy jeziorze Lagoa do Canario

Ceny w sklepach spożywczych są tylko nieco wyższe niż w Polsce, dokładnie takie, jak w Portugalii, choć jedzenie w restauracjach jest tu zdecydowanie tańsze niż np. w Lizbonie.

Lagoa Azul i Lagoa Verde – pomiędzy jeziorami jest most, po którym można przejechać samochodem. Bywa jednak zamykany w przypadku podniesionego poziomu wód.

Jak zorganizować wyjazd na Azory? – podsumowanie:

Jeśli jeszcze zastanawiacie się czy jechać, to powiem krótko: jechać! Bo naprawdę warto. Po pięciu wyspach (Sao Miguel, Faial, Pico, San Jorge i Terceirze) marzą nam się kolejne: Graciosa, Corvo, Flores i Santa Maria.

 

Z góry wygląda bajecznie, jak taki wielki „patchwork” z klifowym brzegiem i co ciekawe: widać z niej wyspę Pico – w kształcie stożka wulkanicznego wyłaniającego się z oceanu. Cudny widok, zupełnie zaskakujący, wulkan na środku oceanu!

 

Do kolejnego przeczytania,
E.

P.S. Jeśli jeszcze o czymś zapomniałam i coś Was szczególnie ciekawi, to napiszcie proszę w komentarzu swoje pytania. Postaram się odpowiedzieć. Jeśli zaś macie ochotę przeczytać i zobaczyć inne wpisy z podróży na wyspę São Miguel zajrzyjcie do poniższych wpisów. Niebawem napiszę też o pozostałych wyspach: Faial, Pico, Terceirze oraz São  Jorge.

Niniejszy artykuł został pierwotnie opublikowany 5 listopada 2013 roku i zaktualizowany 13 kwietnia 2023 roku, po kolejnym wyjeździe na Azory.

Wpis zawiera linki afiliacyjne.

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 4.6 / 5. Liczba głosów: 22

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

44 odpowiedzi na “Jak zorganizować wyjazd na Azory?”

  1. Tomigun pisze:

    Lagoa das Sete Cidades- tylko samochodem, zresztą jak cała wyspa… Często chmury i mgła, dlatego warto mieć auto. Można dobrać pogodę do poznawanego miejsca.

  2. Tomek pisze:

    Witam serdecznie
    Przyznam, że przeczytałem wszystkie wpisy na tym forum nt Azorów i zainspirowało nas to do wyprawy na te wspaniałe wyspy.
    Własnie wróciliśmy stamtąd i chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami 🙂
    Loty:
    połączyliśmy Azory z Porto – WAW-OPO i powrót Wizzair 1333pln za 2+1 (dwoje dorosłych i dziecko 9l) i OPO-PDL (Ponta Delgada, San Miguel) w obie strony Ryanairem za 646 pln

    Lecąc tam mieliśmy jedną noc w Porto (w zasadzie dotarliśmy do pokoju około 2 w nocy ;, wylot do PDL wczesnym popołudniem) – wybraliśmy hotelik na przedmieściach za 35E, właściciel zaoferował transfer z i na lotnisko za 13 E

    W Ponta Delgada hotel Villa Nova – pokój z wielkim łóżkiem i dostawką oraz ze śniadaniem za 226E za 4 noce. Pozostałe posiłki na mieście – oczywiście nie mogliśmy nie wybrać się na steka – ta restauracja Restaurante da Associacao Agricola de Sao Miguel – to must see na Azorach. Pyszne mięsko i do tego desery… 🙂 a całość w nieoczekiwanym miejscu (bo tak przy jakiejś dróżce, bez jakiegoś wielkiego znaku/billboardu – tylko malutki drogowskaz) i do tego w takim wielkim biurowym budynku, natomiast w środku ze 100 stolików, a i tak musieliśmy czekać na wolny stolik (bo akurat była niedziela 🙂 i było kilka uroczystości – śpiewanie, klaskanie itp 🙂 bardzo sympatycznie.
    Drugim cowieczornym elementem był hot dog – tego u nas nie ma, nie widzieliśmy tego także w Porto. To trzeba zobaczyć, spróbować i na pewno się pokocha 🙂

    Na Azorach auto z Ilha Verde – kupione za pośrednictwem Ryanaira (była jakaś zniżka) za 240pln za 4 dni (obsługa na lotnisku) plus ubezpieczenie za 144pln (ale to dobrowolne – po prostu wolę mieć święty spokój…), zaoferowali nam upgrade z Fiesty do mazdy CX3 za 20E, wzięliśmy, ale przy okazji nie skasowali nas 23E za fotelik/podstawkę dla dziecka 🙂 czyli upgrade wyszedł za darmo 🙂
    Co do jeżdżenia – wąskie uliczki w miasteczkach – nie żeby straszyć, ale miejscami zaparkowane samochody tak, że przejeżdża się na styk 😉 no i serpentyny… szczególnie zapadła mi w pamięć droga/zjazd do Piscina naturale di Ferreira – przy podjeździe to i na jedynce było ciężko 🙂 a widzieliśmy jak się dwa auta mijają na wąskiej dróżce… dobrze że my nie musieliśmy:)

    Powrót do OPO i tam 2 noclegi w IBIS Porto Centrum za 112E, ze śniadaniami

    Zwiedzanie San Miguel w swoim tempie, według swojego planu, opartego na tym forum, kilku innych opisujących Azory oraz na przewodniku po polsku zakupionym w jednej z księgarni sieciowych w PL 🙂
    Pogoda na Azorach ok – koło 13-14 stopni, jeden dzień – podczas wycieczki do Terra Nostra i Furnas – padało/siąpiło/mżyło przez cały dzień ;( więc większość czasu przesiedzieliśmy w gorących basenach 🙂 Poza tym miałem wrażenie, że jednak na wybrzeżach jest zdecydowanie ładniejsza pogoda. Podczas wycieczki do Gorreany i spaceru po polach herbacianych z 18 stopni i słonecznie, a potem przejazd do Lagoa do Fogo i tam wichura taka że samochodem bujało, mżawka i mgliście 😉

    Poza zwiedzaniem miast przeszliśmy dwa szlaki – jeden w Lagoas Empadadas – miejscami mokro i błotniście, no ale widoki super oraz drugi – pola herbaciane w Gorreanie – super pogoda, bardzo łatwy choć w jedną stronę trochę pod górkę i się można spocić 🙂

    Z takich mega ciekawostek – lądowanie w PDL – samolot dotyka kołami pasa, z głośników lecą fanfary i podziękowanie za wybór linii Ryan a wszyscy klaszczą 🙂 prawie owacja na stojąco 🙂 a prawie wszyscy to Portugalczycy… taka sytuacja:)

    Tak jak autorka tego forum – zachęcam do odwiedzenia Azorów.
    Byliśmy na San Miguel 3 pełne dni – zasmakowaliśmy i chciałoby się więcej. Chętnie zobaczylibyśmy inne Azory 🙂 może kiedyś 🙂

  3. magda pisze:

    A czy pamietasz dokladnie jak nazywa sie firma organizujaca wycieczki na wieloryby?Pelno tego a ja chcialabym trafic dobrze.Czy daleko jest z lotniska ponta delagada do centrum?Zastanawiam sie czy wybrac transfer z lotniska oferowany przez biuro czy zorganizowac na wlasna reke.

    • Madame Edith pisze:

      Magdo, niestety nie pamiętam nazwy. Jak byliśmy, tylko jedna firma oferowała rejsy takim dużym katamaranem, więc może tak jest nadal?
      Z lotniska na piechotę do centrum jest 30 minut. Samochodem może z 5-10 minut 🙂

  4. dominik pisze:

    Lepiej wynająć samochód czy transportu publicznego (pobyt 4 dniowy)

    • Madame Edith pisze:

      Wg mnie w grę wchodzi tylko samochód. Transport publiczny jest bardzo ograniczony ze względu na małą liczbę mieszkańców.

  5. Karolina pisze:

    Hej!
    Intensywnie korzystaliśmy z Twoich porad i opisów na blogu samodzielnie organizując jesienny wyjazd na Azory 🙂 Dzięki wielkie, bardzo nam pomogłaś! 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!

  6. Detyna pisze:

    Nie ma sensu unikać spolszczonej wersji „czarter”. Charter w polskim tekście po prostu drażni snobizmem i kojarzy się raczej z chartem.

    • Madame Edith pisze:

      W języku polskim oba słowa „charter” jak i „czarter” są dopuszczalne. Można pisać „lot charterowy”, jak i „lot czarterowy”.
      Pozdrawiam
      E.

  7. Anonimowy pisze:

    Hej 🙂 spędzam kilka miesięcy w Lizbonie, chciałabym skorzystać z tanich lotów i wysokoczyć w listopadzie do Ponta Delgada. Na miejscu będę miała jeden pełny dzień, od świtu do zmierzchu, najbardziej zależy mi żeby zobaczyć naturę, wulkany, szlaki, jeziora. Zastanawiam się czy jest szansa aby w jeden dzień wydostać się z lotniska, przejść jakiś szlak i wrócić na noc na lotnisko?
    Jeśli tak to co polecasz?
    I czy jest szansa na jakiś autobus? Jestem kiepskim kierowcą 😉

    • Madame Edith pisze:

      Wydaje mi się, że szansa na to jest mała, bo szlaki są znaczny kawałek od miasta – samochodem min. 1-2 godziny drogi często krętymi uliczkami. Poruszaliśmy się tylko samochodem, więc nie wiem jak działa sieć autobusów i czy można na nich polegać. Radziłabym zobaczyć miasto, bo i tak jest w nim co zwiedzać i przez jeden dzień nie będziesz się nudzić.

  8. Anonimowy pisze:

    A co Pani myśli o drugiej połowie listopada? Próbuję sama zorganizować wyjazd ok 2 tyg, w tym 1 tydzień w Lizbonie i jeden na Azorach. To moje wielkie marzenie, myślałam o przyszłym roku, ale ceny lotów w sezonie są dość wysokie ;( powinno być tam wtedy ok 18-15 stopni, my i tak nastawiamy się na zwiedzanie i piesze wędrówki.

    Pozdrawiam
    Judyta

    • Madame Edith pisze:

      Judyto,

      wydaje mi się, że to za późno, bo w tym okresie panują tam już silne sztormy. I choć temperatury wydają się przyjemne, to raczej o zwiedzaniu nie może być mowy przy nisko osadzonych chmurach i silnych burzach, które mogą się przytrafić nader często.

      Z pozdrowieniami
      E.

    • Anonimowy pisze:

      Dziękuję za odpowiedź 🙂

  9. Anonimowy pisze:

    Swietna fotorelacja bardzo pomogla mi zaplanowac pobyt na Azorach.Lece tam juz za dwa tygodnie.Na pewno jeszcze nie raz zajrze tutaj.Stokrotne podziekowania:)Pozdrawiam Jola

  10. Anonimowy pisze:

    W tej chwili linie tradycyjne maja promocje na loty do Lizbony. Z przesiadką w Paryżu, Brukseli, Frankfurcie lub Amsterdamie można znaleźć bilety po około 600-700 zł w dwie strony. Do tego Ryanair/Easyjet za 50-70 euro i jest się na tej wyspie. Hotel znalazłem za około 15 euro / os na dzień, więc chyba nie jest tak tragicznie. W sumie taniej niż polecieć na Wyspy Kanaryjskie lub Maderę.

  11. AguaDeCoco.PL pisze:

    My wlasnie planujemy nasze Azory (pewnie tez na blogu u nas bedziemy potem pisac), ale dzisiaj jest latwiej od kiedy Ryanair otworzyl loty bezposrednio z Lizbony (i Londynu). Dla nas, mieszkancow Lizbony, to idealna sytuacja!

    P.S. Bardzo nam Twoj blog pomaga w planowaniu podrozy, dziekujemy 🙂

    Kasia i Marek z aguadecoco.pl

  12. Anonimowy pisze:

    Marzą mi się Azory, ale ceny, które teraz proponuje Itaka są ponad 2 razy wyższe od tych, które Pani przedstawiła 🙁 nie wiem skąd u nich ta różnica. Próbuję jeszcze sama organizować wyjazd, bo od niedawna lata tam ryanair, ale nie jest łatwo i tanio zorganizować lot z dwoma przesiadkami, może poczekam na last minute 😀 pozdrawiam serdecznie

    • Madame Edith pisze:

      Myślę, że niestety nie można liczyć na ceny rzędu 1,7-1,8 tys. za wyjazd. My po prostu złapaliśmy "last minute" po niewiarygodnie niskiej cenie. Sam przelot jest bardzo kosztowny, bo to przecież 7h lotu. Hotel też był bardzo ok. Jestem pewna, że Itaka wtedy na takich klientach jak my nic nie zarobiła, a wręcz dołożyła do tego interesu, bo zależało jej na promocji nowego kierunku. W ub. roku wyjazdy na Azor zostały anulowane przed terminem, jeszcze w kwietniu-maju, bo było za mało chętnych. Zobaczymy jak będzie w tym roku, póki co ceny trzymają poziom.
      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  13. Wspaniały i z najlepszymi informacjami blog jaki znalazłem o Azorach. A czy można by uzyskać pomoc jak i gdzie wypożyczyć auto przez internet w Ponta Delgada? Planuje jechać na Azory pod koniec kwietnia..

    Dawid

  14. Kasia pisze:

    Czy miałaś problem z posługiwaniem się językiem angielskim?

  15. Kasia pisze:

    Witaj,

    O Azorach myślę od roku , a że Ryanair umożliwia przelot w dobrej cenie to myślę aby wyskoczyć na 2-3 tygodnie. Jako, że opisałaś je tak drobiazgowo to mam kilka pytań:

    Czy orientujesz się jak często są promy pomiędzy Ponta Delgada a Teiceira i ile czasu trwa przeprawa?
    Obawiam się pory zimnej i deszczowej ale i także nie chce aby było za gorąco na chodzenie i zwiedzanie więc czy Twoim zdaniem lepiej będzie polecieć w połowie czerwca czy w połowie września?
    Planujemy biznesowo spotkać się z miejscowymi herbaciarniami więc bardzo dziękuje za tak szeroki wachlarz informacji!!!

    Pozdrawiam,
    Kasia

  16. Marysia pisze:

    opisującego nasze podróże I kulture Portugalii 🙂 http://mmwpodrozy.blogspot.pt

    Pozdrawiamy z upalnej dziś Coimbry!
    Marysia

  17. Anonimowy pisze:

    Ja od listopada szukałam tanich przelotów i noclegów .Lecimy do Lizbony/lot bezpośredni z W-wy/ Nocujemy poza Lizboną -mamy na zwiedzanie okolicy 4 dni-potem / bilet też kupiony w zeszłym roku lecimy na Azory/Przemieszczamy się promem w obrębie 3 wysp-noclegi też załatwione Zadne tam ekstra hotele / małe moteliki ze śniadaniami/Przeznaczamy na to dwa tygodnie potem jeszcze 3 dni w Lizbonie /zwiedzanie/ i powrót do W-wy.Koszty suma -sumarum na okres ponad 3 tygodni dość wysokie ale o wiele tańsze niż z jakimkolwiek biurem podróży no i człowiek sam sobie sterem ,żaglem i okrętem Pozdrawiam

  18. Anonimowy pisze:

    Mnie bardzo interesuje, jakie owady tam mozna spotkac? bardzo obawiam się wszelkich pajeczakow, ktore niestety eliminuja takie cele podróży. … mam nadzieje że takich "stworów" tam nie zastanę 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Droga Czyteleniczko / Drogi Czytelniku,

      bez obaw – na Azorach nie spotyka się karaluchów spacerujących po chodniku (jak na Wyspach Kanaryjskich), czy mnóstwa jaszczurek biegających pod nogami (jak na Maderze). Nie ma tam żadnych niemiłych owadów, ani wielkich pająków. Przynajmniej sama ich nie spotkałam 🙂 Tam nie ma upałów, więc takie stworzonka nie miały warunków, by się rozprzestrzenić.

      Serdeczności,
      E.

    • Anonimowy pisze:

      Jaszczurek jest tu pełno, aż szeleści jak spod nóg uciekają, o czym Ty piszesz, nie masz pojęcia o szlakach pieszych na Azorach, zwiedzanie samochodem wyspy to nie to samo, co pieszo po całych szlakach.

    • Madame Edith pisze:

      To chyba mieliśmy farta, bo nie spotkaliśmy ani jednej. Zarówno na szlakach, ani w mieście. W porównaniu np. do Funchal, w którym jaszczurki uciekały spod stóp w centrum miasta lub wchodziły do pokojowego hotelu na 3 piętrze…
      Będąc na Azorach zrealizowaliśmy także kilka ciekawych szlaków pieszych, więc spokojnie wiem o czym piszę. Byłam wiedziałam i opisuję to, co przeżyłam. To są moje subiektywne odczucia, a jeśli masz inne to ok. Wg mnie bez samochodu byłoby ciężko gdziekolwiek dojechać, bo Sao Miguel to nie jest wyspa, jaką można przejść na piechotę w ciągu krótkiego urlopu.

  19. Barbarossa pisze:

    Dziękuję za rady. Azory są na naszej liście podróży. Na razie byłam tylko na lotnisku, podczas międzylądowania, kiedy lecieliśmy na Dominikanę. Pozdrawiam serdecznie.

  20. Anonimowy pisze:

    gosto muito! 🙂

  21. Marta pisze:

    Chętnie skorzystam z Twoich porad, gdy będę planowała wyjazd na Azory.
    Rzeczywiście z tego, co się orientowałam oferta Itaki jest całkiem konkurencyjna jeśli skalkulować sobie całkowity koszt dotarcia na miejsce i noclegów. Myślę jednak, że ciekawym pomysłem jest połączenie takiej podróży ze zwiedzaniem Lizbony, do której również chciałabym się wkrótce wybrać.

  22. Marta pisze:

    Chętnie skorzystam z Twoich porad, gdy będę planowała wyjazd na Azory.
    Rzeczywiście z tego, co się orientowałam oferta Itaki jest całkiem konkurencyjna jeśli skalkulować sobie całkowity koszt dotarcia na miejsce i noclegów. Myślę jednak, że ciekawym pomysłem jest połączenie takiej podróży ze zwiedzaniem Lizbony, do której również chciałabym się wkrótce wybrać.

  23. cudne miejsce, a zdjęcia zapraszają by je odwiedzić! 🙂

  24. Ale pięknie podróżujesz, dziękuję za wszystkie tipy. Ten hotel super!

  25. smaki życia pisze:

    bilet drogi jeśli na własną rękę, w takiej cenie można lecieć do Azji, ale jeśli w ITAKA była taka oferta, to rzeczywiście warto było – szkoda, że tylko 8 dni, piękne zdjęcia, pozdrawiam Ella

    • Madame Edith pisze:

      Ellu,
      8 dni jak na jedną, w dodatku niedużą, wyspę wystarczy, choć oczywiście szkoda, że nie zostaliśmy tam tydzień dłużej, by zobaczyć Terceirę lub Pico. Może za rok się uda 🙂

      Ściskam,
      E.

    • Anonimowy pisze:

      Obecnie żadne buro pdróży z Polski nie lata na Azory, opcja przelotu to Warszawa – Lizbona _ Ponta Delgada, albo Warszawa – Porto – Ponta Delgada (linie to TAP i SATA).

      Jeśli chodzi o hotele, to nie prawda, że przeważają hotele ***/**** , jest wiele pensjonatów i hosteli w samej Ponta Delgada i pokój dwuosobowy z łazienką w centrum można znaleźć za 35 euro i to bez wielkiego wysiłku.

    • Madame Edith pisze:

      Obecnie na Azory nie lata żadne biuro podróży, ale nie jest powiedziane, że nie będzie latało w przyszłym sezonie. Itaka w maju odwołała loy ze względu na małe zainteresowanie.
      Nie pisałam o pensjonatach, bo chciałam porównać to, co oferuje biuro z podobną ofertą organizowaną na miejscu we własnym zakresie. Gdyby ktoś chciał mieszkać w hotelu 5*, to musiałby pojechać na Terceirę, bo to jedyna azorska wyspa, która może się pochwalić takim obiektem. Pozostałe to głównie właśnie 3* i 4*.

  26. cudnie tam, rozmarzyłam się, dzięki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Jak zorganizować wyjazd na Azory?


Po kilku dotychczasowych wpisach o Azorach i już drugim wyjeździe na ten archipelag, dostałam od Was wiele maili oraz komentarzy, w których [...]
@MadameEdith on Instagram