Jak zorganizować wyjazd na Azory?

5 listopada 2013
jak zorganizować wyjazd na Azory

Po kilku dotychczasowych wpisach o Azorach dostałam od Was wiele maili oraz komentarzy, w których pytaliście jak tam się dostać, gdzie nocować i jakie są ceny. Dziś spróbuję doradzić Wam co zrobić, by wyjazd nie kosztował fortuny oraz z jakimi kosztami trzeba się zmierzyć na miejscu. Będzie więc krótko i na temat: jak zorganizować wyjazd na Azory?

Jak zorganizować wyjazd na Azory?

Jak dotrzeć?

Załóżmy na początku, że chcecie odwiedzić główną wyspę archipelagu, czyli São Miguel. W stolicy – Ponta Delgada znajduje się spore międzynarodowe lotnisko im. Jana Pawła II. Można na nie dotrzeć lotem charterowym z Warszawy (w bieżącym roku latał tam jeden samolot Travel Service na tydzień) lub lotem łączonym liniami TAP (portugalskie linie lotnicze) na trasie: Warszawa – Lizbona, a następnie Lizbona – Ponta Delgada.

Bilet łączony kosztuje w najlepszym wypadku 1324 zł (wg portalu momondo.com, ceny na czerwiec 2014), niestety niektóre połączenia są mało korzystne, bo może się zdarzyć, że dolecicie do Lizbony o 17:55, a lot na Azory będzie dopiero następnego dnia o 6:30, co będzie wymagało wynajęcia pokoju w hotelu na jedną noc w Lizbonie, a to rodzi niestety dodatkowe koszty.

Wystający stożek wulkaniczny w Vila Franca Do Campo

Jak zorganizować wyjazd na Azory?

Hotele

Wraz z Monsieur trafiliśmy na ofertę last minute z Itaki – był to jedyny polski touroperator, który w 2013 roku oferował „wczasy” w tym odległym zakątku. Tak jak pisałam wcześniej najtańsze oferty (za 8 dni) w hotelach ***/**** gwiazdkowych zaczynały się od około 1650 zł, ale na spokojnie i bez nerwów, z pewnym wyprzedzeniem, można było znaleźć satysfakcjonującą ofertę za ok. 2000 zł od osoby. Do tego wybór hoteli był spory, bo na Sao Miguel, jak i na Terceirze było łącznie bodaj 10-11 hoteli.

Oczywiście nie wiadomo, czy w sezonie letnim 2014 r. z Polski będą ponownie organizowane wyjazdy na Azory i czy jakieś biuro podróży zdecyduje się na tę destynację. Trzeba mieć jednak nadzieję, że tak i że będzie można upolować podobne ceny.

Dodam, że w powyższej cenie był bezpośredni przelot z Warszawy, 7 noclegów w hotelu oraz śniadania i obiadokolacje lub tylko śniadania (w zależności od hotelu). Była to zatem atrakcyjna oferta i byłam przeszczęśliwa, że za stosunkowo nieduże pieniądze możemy polecieć w miejsce, o którym marzyliśmy od co najmniej dwóch lat. W dodatku zapłaciliśmy tylko niewiele więcej niż w normalnych okolicznościach kosztowałby nas bilet wykupiony na własną rękę.

Latarnia morska na północnym wschodzie wyspy

I co ważne: bez przesiadek i kosztów extra noclegu w Lizbonie (co samo w sobie nie jest złe, ale przy takiej podróży jest z pewnością męczące). Ceny noclegów na miejscu też trzeba wziąć pod uwagę. Wahają się one od 50 do ponad 100 Euro za pokój dwuosobowy. Przeważają tu zresztą hotele *** i ****. Większość jest z lat ’70, ale są zadbane i w miarę świeże – wyremontowane przeważnie kilka lat temu. Nie spodziewajcie się jednak luksusów – dopiero w ub. roku otwarto tu pierwszy hotel pięciogwiazdkowy (na wyspie Terceira).

Grobla między najpiękniejszymi jeziorami na Azorach – Lagoa Verde (po lewej) i Lagoa Azul. W słoneczne dni widać ich cudne zabarwienie – jedno jest zielone, a drugie niebieskie.

Jak zorganizować wyjazd na Azory?

Kiedy jechać?

Zdecydowanie nie oczekujcie tropikalnych temperatur. Nawet w lipcu można zmarznąć i trzeba chodzić w lekkiej kurtce, bo może zdarzyć się przelotny deszcz, ale z drugiej strony zdarzają się też dni, że można też się poopalać. To zależy na jaką pogodę się trafi.Najlepsze miesiące na podróż to czerwiec, lipiec i sierpień. Temperatura dochodzi wówczas do 25 stopni C, ale w cieniu jest tak koło 17, choć jak znikną chmury, to w ciągu 10 minut robi się „patelnia” i wszyscy gonią na naturalne baseny, które ratują przed wyższą temperaturą (piscinas naturales, które z naszego hotelu widzieliśmy z okna).

Bądźcie ostrożni z wyjazdami w miesiące zimowe, bo czytałam, że mimo, iż jest tu ciepło (ok. 12-15 stopni C), to pogoda jest bardzo kapryśna, a na oceanie często zdarzają się sztormy. Pogoda sprawia, że wiele rejsów, zarówno samolotowych z wyspy na wyspę, jak i promowych jest odwoływana.

Jak zorganizować wyjazd na Azory?:

Zwiedzanie

Na wyspie działaliśmy zupełnie na własną rękę, bo lubimy sami się powłóczyć bez 50-osobowego autobusu „na karku” z, przepraszam, ale muszę to napisać, wiecznie narzekającymi Polakami. Po prostu wynajęliśmy samochód i podróżowaliśmy po São Miguel z przewodnikiem w ręku. W centrum informacji turystycznej dostaliśmy aktualną mapę dróg, kupiliśmy dodatkowy przewodnik w języku angielskim, zrobiliśmy wstępny plan co chcielibyśmy zobaczyć i wyruszyliśmy w trasę.

Vila Franca Do Campo

Codziennie jechaliśmy w innym kierunku i realizowaliśmy swój plan we własnym tempie. Średnio przejażdżaliśmy około 200-250 km w ciągu dnia (wyspa ma 90 km długości i 8-15 szerokości). Dodam, że takie rozwiązanie i tak było tańsze od oferowanych wycieczek przez rezydenta (ok. 60 Euro od osoby za dzień), a wyszłoby jeszcze taniej gdybyśmy wybrali się tam z przyjaciółmi i mogli podzielić się kosztami wynajmu auta i benzyny (ok. 1,45 Euro/litr).

Vila Franca Do Campo

Co najważniejsze: mogliśmy zobaczyć to, co chcieliśmy, a nie tylko główne punkty polecane przez rezydenta (swoją drogą po powrocie z Madery, gdzie trafiliśmy na bardzo „sprytną” rezydentkę, mam uraz do przedstawicieli tego zawodu, bo odnoszę wrażenie, ża na wszystkim na czym się da naciągają nieświadomych turystów).

Stary akwedukt

Jak zorganizować wyjazd na Azory?:

Wypożyczenie samochodu i transport

Niestety z racji dość spontanicznego wyjazdu auto wypożyczaliśmy dopiero na miejscu, co kosztowało nas z dodatkowym ubezpieczeniem około 40 Euro za dzień za samochód klasy B (robiąc rezerwację przez internet można byłoby trochę zaoszczędzić i zapłacić około 25-30 Euro/dzień).
Nasz „rumak” w całej okazałości pod zabytkowym kościółkiem w Vila Franca Do Campo.

Jeśli chcielibyście przyjechać tu na dłużej, to można zrobić sobie wycieczkę z wyspy na wyspę („Z Azora na Azora” – czyż to nie brzmi fajnie?). Trzeba jednak wówczas doliczyć koszty samolotu za przeloty wewnętrzne (ok. 300-400 zł za lot w obie strony lokalnymi, portugalskimi liniami SATA) lub promu (np. ok. 200 zł z Sao Miguel na pobliską Santa Maria promem Atlanticoline lub Transmacor). To zdecydowanie fajne rozwiązanie i na 100% byśmy z niego skorzystali gdybyśmy dysponowali dużo większym budżetem i mogli przyjechać tu na 2-3 tygodnie na własną rękę.

Jak zorganizować wyjazd na Azory?:

Ceny jedzenia

Owoce są droższe niż w Polsce. Tutejsze ananasy to wydatek około 4,5-5,0 Euro za kilogram. Podobnie (ok. 6 Eur) kosztuje marakuja, za to małe banany to koszt około 2 Eur.

Wizyta w restauracji to wydatek od 8 Euro za zestaw obiadowy do 12-15 Euro za pojedyncze danie z menu. Kawa kosztuje zwykle 1,5-2,5-3 Euro (espresso/biała). Ciastka w cukierni są po ok. 1,5-2,5 Euro.

Więcej na ten temat pisałam we wpisie „Jedzenie na Azorach„.

Jak zorganizować wyjazd na Azory?:

Ceny atrakcji

Zasadniczo, wszystkie atrakcje na Sao Miguel są bezpłatne i poza wypożyczeniem samochodu, największym wydatkiem była wycieczka statkiem/motorówką w poszukiwaniu delfinów i wielorybów (55 Eur). To bardzo dużo jak za 3,5h bujania na oceanie, ale było warto!

Niektóre z popularnych gatunków wielorybów, jakie możemy tu spotkać

To niezapomniane przeżycie, ale… no właśnie jest jedno „ale”, mianowicie nigdy nie wiadomo czy pogoda będzie ładna, widoczność dobra i czy dzikie zwierzęta pozwolą się podejrzeć. My mieliśmy niebywałe szczęście. Widzieliśmy aż trzy gatunki delfinów, jeden gatunek wieloryba i dwa żółwie Caretta Caretta! Zresztą zobaczcie to krótkim filmiku – delfiny były na wyciągnięcie dłoni z katamaranu:

Przykładowo grupa Polaków, która płynęła innego dnia z rezydentem widziała tylko jeden gatunek delfina i żadnego wieloryba. Tak więc można zapłacić sporo i niestety nie do końca skorzystać z tej morskiej wyprawy. Tylko w przypadku gdy nie zobaczy się żadnego wodnego stwora firma daje darmowy bilet na kolejne rejs.
W tyle katamaran, którym płynęliśmy

Uwaga: bilety należny wykupić z co najmniej dwudniowym wyprzedzeniem, bo może się okazać, że jeśli przyjdziemy „ad hoc” kwadrans przed wypłynięciem, to wszystkie bilety na konkretny rejs będą sprzedane. Ważne jest to, że odbywa się tylko jeden lub dwa rejsy dziennie (np. o 9:00 i 13:00), a jeśli chcemy płynąć szybkim i w miarę wygodnym (nie trzęsie i nie buja aż tak bardzo) katamaranem, to w ciągu tygodnia mamy np. dwie lub trzy szansy, by się na niego załapać, bo w inne dni pływają małe łódki takie jak te (bardzo w nich rzuca, trzeba nosić kapok i trudno jest robić zdjęcia):

Motorówka – ponton
Dodatkowo wejście na baseny naturalne kosztuje 3 Euro, wypożyczenie leżaka 1,5 Euro, wejście do skalnych grot (5 Euro o ile mnie pamięć nie myli), wejście do ogrodów rządowych to wydatek 2,50 Eur. Więcej na bilety wstępów raczej nie wydacie, bo po prostu nie ma gdzie 🙂 Największe atrakcje są za darmo, co najwyżej trzeba do nich kawałek dojść od parkingu.
Po ok. 20 minutach trekkingu po szczytach wulkanicznych stożków można dotrzeć do punktu widokowego przy jeziorze Lagoa do Canario

Ceny w sklepach spożywczych są tylko nieco wyższe niż w Polsce, dokładnie takie, jak w Portugalii, choć jedzenie w restauracjach jest tu zdecydowanie tańsze niż np. w Lizbonie.

Lagoa Azul i Lagoa Verde – pomiędzy jeziorami jest most, po którym można przejechać samochodem. Bywa jednak zamykany w przypadku podniesionego poziomu wód.

 

Jak zorganizować wyjazd na Azory? – Podsumowanie

Jeśli jeszcze zastanawiacie się czy jechać, to powiem krótko: jechać! Bo naprawdę warto. Nam marzy się teraz kolejna wyspa Terceira, na której mieliśmy międzylądowanie.

jak zorganizować wyjazd na Azory

Z góry wygląda bajecznie, jak taki wielki „patchwork” z klifowym brzegiem i co ciekawe: widać z niej wyspę Pico – w kształcie stożka wulkanicznego wyłaniającego się z oceanu. Cudny widok, zupełnie zaskakujący, gdyż pozostałe wyspy archipelagu są względnie płaskie lub pofalowane, a tu coś takiego – wulkan na środku oceanu!

jak zorganizować wyjazd na Azory

Do kolejnego przeczytania,
E.

P.S. Jeśli jeszcze o czymś zapomniałam i coś Was szczególnie ciekawi, to napiszcie proszę w komentarzu swoje pytania. Postaram się odpowiedzieć. Jeśli zaś macie ochotę przeczytać i zobaczyć inne wpisy z podróży na wyspę São Miguel zajrzyjcie tu:

jak zorganizować wyjazd na Azory




Podobne wpisy

Komentarze

44 odpowiedzi na “Jak zorganizować wyjazd na Azory?”

  1. cudnie tam, rozmarzyłam się, dzięki 🙂

  2. smaki życia pisze:

    bilet drogi jeśli na własną rękę, w takiej cenie można lecieć do Azji, ale jeśli w ITAKA była taka oferta, to rzeczywiście warto było – szkoda, że tylko 8 dni, piękne zdjęcia, pozdrawiam Ella

    • Madame Edith pisze:

      Ellu,
      8 dni jak na jedną, w dodatku niedużą, wyspę wystarczy, choć oczywiście szkoda, że nie zostaliśmy tam tydzień dłużej, by zobaczyć Terceirę lub Pico. Może za rok się uda 🙂

      Ściskam,
      E.

    • Anonimowy pisze:

      Obecnie żadne buro pdróży z Polski nie lata na Azory, opcja przelotu to Warszawa – Lizbona _ Ponta Delgada, albo Warszawa – Porto – Ponta Delgada (linie to TAP i SATA).

      Jeśli chodzi o hotele, to nie prawda, że przeważają hotele ***/**** , jest wiele pensjonatów i hosteli w samej Ponta Delgada i pokój dwuosobowy z łazienką w centrum można znaleźć za 35 euro i to bez wielkiego wysiłku.

    • Madame Edith pisze:

      Obecnie na Azory nie lata żadne biuro podróży, ale nie jest powiedziane, że nie będzie latało w przyszłym sezonie. Itaka w maju odwołała loy ze względu na małe zainteresowanie.
      Nie pisałam o pensjonatach, bo chciałam porównać to, co oferuje biuro z podobną ofertą organizowaną na miejscu we własnym zakresie. Gdyby ktoś chciał mieszkać w hotelu 5*, to musiałby pojechać na Terceirę, bo to jedyna azorska wyspa, która może się pochwalić takim obiektem. Pozostałe to głównie właśnie 3* i 4*.

  3. Ale pięknie podróżujesz, dziękuję za wszystkie tipy. Ten hotel super!

  4. cudne miejsce, a zdjęcia zapraszają by je odwiedzić! 🙂

  5. Marta pisze:

    Chętnie skorzystam z Twoich porad, gdy będę planowała wyjazd na Azory.
    Rzeczywiście z tego, co się orientowałam oferta Itaki jest całkiem konkurencyjna jeśli skalkulować sobie całkowity koszt dotarcia na miejsce i noclegów. Myślę jednak, że ciekawym pomysłem jest połączenie takiej podróży ze zwiedzaniem Lizbony, do której również chciałabym się wkrótce wybrać.

  6. Marta pisze:

    Chętnie skorzystam z Twoich porad, gdy będę planowała wyjazd na Azory.
    Rzeczywiście z tego, co się orientowałam oferta Itaki jest całkiem konkurencyjna jeśli skalkulować sobie całkowity koszt dotarcia na miejsce i noclegów. Myślę jednak, że ciekawym pomysłem jest połączenie takiej podróży ze zwiedzaniem Lizbony, do której również chciałabym się wkrótce wybrać.

  7. Anonimowy pisze:

    gosto muito! 🙂

  8. Barbarossa pisze:

    Dziękuję za rady. Azory są na naszej liście podróży. Na razie byłam tylko na lotnisku, podczas międzylądowania, kiedy lecieliśmy na Dominikanę. Pozdrawiam serdecznie.

  9. Anonimowy pisze:

    Mnie bardzo interesuje, jakie owady tam mozna spotkac? bardzo obawiam się wszelkich pajeczakow, ktore niestety eliminuja takie cele podróży. … mam nadzieje że takich "stworów" tam nie zastanę 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Droga Czyteleniczko / Drogi Czytelniku,

      bez obaw – na Azorach nie spotyka się karaluchów spacerujących po chodniku (jak na Wyspach Kanaryjskich), czy mnóstwa jaszczurek biegających pod nogami (jak na Maderze). Nie ma tam żadnych niemiłych owadów, ani wielkich pająków. Przynajmniej sama ich nie spotkałam 🙂 Tam nie ma upałów, więc takie stworzonka nie miały warunków, by się rozprzestrzenić.

      Serdeczności,
      E.

    • Anonimowy pisze:

      Jaszczurek jest tu pełno, aż szeleści jak spod nóg uciekają, o czym Ty piszesz, nie masz pojęcia o szlakach pieszych na Azorach, zwiedzanie samochodem wyspy to nie to samo, co pieszo po całych szlakach.

    • Madame Edith pisze:

      To chyba mieliśmy farta, bo nie spotkaliśmy ani jednej. Zarówno na szlakach, ani w mieście. W porównaniu np. do Funchal, w którym jaszczurki uciekały spod stóp w centrum miasta lub wchodziły do pokojowego hotelu na 3 piętrze…
      Będąc na Azorach zrealizowaliśmy także kilka ciekawych szlaków pieszych, więc spokojnie wiem o czym piszę. Byłam wiedziałam i opisuję to, co przeżyłam. To są moje subiektywne odczucia, a jeśli masz inne to ok. Wg mnie bez samochodu byłoby ciężko gdziekolwiek dojechać, bo Sao Miguel to nie jest wyspa, jaką można przejść na piechotę w ciągu krótkiego urlopu.

  10. Anonimowy pisze:

    Ja od listopada szukałam tanich przelotów i noclegów .Lecimy do Lizbony/lot bezpośredni z W-wy/ Nocujemy poza Lizboną -mamy na zwiedzanie okolicy 4 dni-potem / bilet też kupiony w zeszłym roku lecimy na Azory/Przemieszczamy się promem w obrębie 3 wysp-noclegi też załatwione Zadne tam ekstra hotele / małe moteliki ze śniadaniami/Przeznaczamy na to dwa tygodnie potem jeszcze 3 dni w Lizbonie /zwiedzanie/ i powrót do W-wy.Koszty suma -sumarum na okres ponad 3 tygodni dość wysokie ale o wiele tańsze niż z jakimkolwiek biurem podróży no i człowiek sam sobie sterem ,żaglem i okrętem Pozdrawiam

  11. Marysia pisze:

    opisującego nasze podróże I kulture Portugalii 🙂 http://mmwpodrozy.blogspot.pt

    Pozdrawiamy z upalnej dziś Coimbry!
    Marysia

  12. Kasia pisze:

    Witaj,

    O Azorach myślę od roku , a że Ryanair umożliwia przelot w dobrej cenie to myślę aby wyskoczyć na 2-3 tygodnie. Jako, że opisałaś je tak drobiazgowo to mam kilka pytań:

    Czy orientujesz się jak często są promy pomiędzy Ponta Delgada a Teiceira i ile czasu trwa przeprawa?
    Obawiam się pory zimnej i deszczowej ale i także nie chce aby było za gorąco na chodzenie i zwiedzanie więc czy Twoim zdaniem lepiej będzie polecieć w połowie czerwca czy w połowie września?
    Planujemy biznesowo spotkać się z miejscowymi herbaciarniami więc bardzo dziękuje za tak szeroki wachlarz informacji!!!

    Pozdrawiam,
    Kasia

  13. Kasia pisze:

    Czy miałaś problem z posługiwaniem się językiem angielskim?

  14. Wspaniały i z najlepszymi informacjami blog jaki znalazłem o Azorach. A czy można by uzyskać pomoc jak i gdzie wypożyczyć auto przez internet w Ponta Delgada? Planuje jechać na Azory pod koniec kwietnia..

    Dawid

  15. Anonimowy pisze:

    Marzą mi się Azory, ale ceny, które teraz proponuje Itaka są ponad 2 razy wyższe od tych, które Pani przedstawiła 🙁 nie wiem skąd u nich ta różnica. Próbuję jeszcze sama organizować wyjazd, bo od niedawna lata tam ryanair, ale nie jest łatwo i tanio zorganizować lot z dwoma przesiadkami, może poczekam na last minute 😀 pozdrawiam serdecznie

    • Madame Edith pisze:

      Myślę, że niestety nie można liczyć na ceny rzędu 1,7-1,8 tys. za wyjazd. My po prostu złapaliśmy "last minute" po niewiarygodnie niskiej cenie. Sam przelot jest bardzo kosztowny, bo to przecież 7h lotu. Hotel też był bardzo ok. Jestem pewna, że Itaka wtedy na takich klientach jak my nic nie zarobiła, a wręcz dołożyła do tego interesu, bo zależało jej na promocji nowego kierunku. W ub. roku wyjazdy na Azor zostały anulowane przed terminem, jeszcze w kwietniu-maju, bo było za mało chętnych. Zobaczymy jak będzie w tym roku, póki co ceny trzymają poziom.
      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  16. AguaDeCoco.PL pisze:

    My wlasnie planujemy nasze Azory (pewnie tez na blogu u nas bedziemy potem pisac), ale dzisiaj jest latwiej od kiedy Ryanair otworzyl loty bezposrednio z Lizbony (i Londynu). Dla nas, mieszkancow Lizbony, to idealna sytuacja!

    P.S. Bardzo nam Twoj blog pomaga w planowaniu podrozy, dziekujemy 🙂

    Kasia i Marek z aguadecoco.pl

  17. Anonimowy pisze:

    W tej chwili linie tradycyjne maja promocje na loty do Lizbony. Z przesiadką w Paryżu, Brukseli, Frankfurcie lub Amsterdamie można znaleźć bilety po około 600-700 zł w dwie strony. Do tego Ryanair/Easyjet za 50-70 euro i jest się na tej wyspie. Hotel znalazłem za około 15 euro / os na dzień, więc chyba nie jest tak tragicznie. W sumie taniej niż polecieć na Wyspy Kanaryjskie lub Maderę.

  18. Anonimowy pisze:

    Swietna fotorelacja bardzo pomogla mi zaplanowac pobyt na Azorach.Lece tam juz za dwa tygodnie.Na pewno jeszcze nie raz zajrze tutaj.Stokrotne podziekowania:)Pozdrawiam Jola

  19. Anonimowy pisze:

    A co Pani myśli o drugiej połowie listopada? Próbuję sama zorganizować wyjazd ok 2 tyg, w tym 1 tydzień w Lizbonie i jeden na Azorach. To moje wielkie marzenie, myślałam o przyszłym roku, ale ceny lotów w sezonie są dość wysokie ;( powinno być tam wtedy ok 18-15 stopni, my i tak nastawiamy się na zwiedzanie i piesze wędrówki.

    Pozdrawiam
    Judyta

    • Madame Edith pisze:

      Judyto,

      wydaje mi się, że to za późno, bo w tym okresie panują tam już silne sztormy. I choć temperatury wydają się przyjemne, to raczej o zwiedzaniu nie może być mowy przy nisko osadzonych chmurach i silnych burzach, które mogą się przytrafić nader często.

      Z pozdrowieniami
      E.

    • Anonimowy pisze:

      Dziękuję za odpowiedź 🙂

  20. Anonimowy pisze:

    Hej 🙂 spędzam kilka miesięcy w Lizbonie, chciałabym skorzystać z tanich lotów i wysokoczyć w listopadzie do Ponta Delgada. Na miejscu będę miała jeden pełny dzień, od świtu do zmierzchu, najbardziej zależy mi żeby zobaczyć naturę, wulkany, szlaki, jeziora. Zastanawiam się czy jest szansa aby w jeden dzień wydostać się z lotniska, przejść jakiś szlak i wrócić na noc na lotnisko?
    Jeśli tak to co polecasz?
    I czy jest szansa na jakiś autobus? Jestem kiepskim kierowcą 😉

    • Madame Edith pisze:

      Wydaje mi się, że szansa na to jest mała, bo szlaki są znaczny kawałek od miasta – samochodem min. 1-2 godziny drogi często krętymi uliczkami. Poruszaliśmy się tylko samochodem, więc nie wiem jak działa sieć autobusów i czy można na nich polegać. Radziłabym zobaczyć miasto, bo i tak jest w nim co zwiedzać i przez jeden dzień nie będziesz się nudzić.

  21. Detyna pisze:

    Nie ma sensu unikać spolszczonej wersji „czarter”. Charter w polskim tekście po prostu drażni snobizmem i kojarzy się raczej z chartem.

    • Madame Edith pisze:

      W języku polskim oba słowa „charter” jak i „czarter” są dopuszczalne. Można pisać „lot charterowy”, jak i „lot czarterowy”.
      Pozdrawiam
      E.

  22. Karolina pisze:

    Hej!
    Intensywnie korzystaliśmy z Twoich porad i opisów na blogu samodzielnie organizując jesienny wyjazd na Azory 🙂 Dzięki wielkie, bardzo nam pomogłaś! 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!

  23. dominik pisze:

    Lepiej wynająć samochód czy transportu publicznego (pobyt 4 dniowy)

    • Madame Edith pisze:

      Wg mnie w grę wchodzi tylko samochód. Transport publiczny jest bardzo ograniczony ze względu na małą liczbę mieszkańców.

  24. magda pisze:

    A czy pamietasz dokladnie jak nazywa sie firma organizujaca wycieczki na wieloryby?Pelno tego a ja chcialabym trafic dobrze.Czy daleko jest z lotniska ponta delagada do centrum?Zastanawiam sie czy wybrac transfer z lotniska oferowany przez biuro czy zorganizowac na wlasna reke.

    • Madame Edith pisze:

      Magdo, niestety nie pamiętam nazwy. Jak byliśmy, tylko jedna firma oferowała rejsy takim dużym katamaranem, więc może tak jest nadal?
      Z lotniska na piechotę do centrum jest 30 minut. Samochodem może z 5-10 minut 🙂

  25. Tomek pisze:

    Witam serdecznie
    Przyznam, że przeczytałem wszystkie wpisy na tym forum nt Azorów i zainspirowało nas to do wyprawy na te wspaniałe wyspy.
    Własnie wróciliśmy stamtąd i chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami 🙂
    Loty:
    połączyliśmy Azory z Porto – WAW-OPO i powrót Wizzair 1333pln za 2+1 (dwoje dorosłych i dziecko 9l) i OPO-PDL (Ponta Delgada, San Miguel) w obie strony Ryanairem za 646 pln

    Lecąc tam mieliśmy jedną noc w Porto (w zasadzie dotarliśmy do pokoju około 2 w nocy ;, wylot do PDL wczesnym popołudniem) – wybraliśmy hotelik na przedmieściach za 35E, właściciel zaoferował transfer z i na lotnisko za 13 E

    W Ponta Delgada hotel Villa Nova – pokój z wielkim łóżkiem i dostawką oraz ze śniadaniem za 226E za 4 noce. Pozostałe posiłki na mieście – oczywiście nie mogliśmy nie wybrać się na steka – ta restauracja Restaurante da Associacao Agricola de Sao Miguel – to must see na Azorach. Pyszne mięsko i do tego desery… 🙂 a całość w nieoczekiwanym miejscu (bo tak przy jakiejś dróżce, bez jakiegoś wielkiego znaku/billboardu – tylko malutki drogowskaz) i do tego w takim wielkim biurowym budynku, natomiast w środku ze 100 stolików, a i tak musieliśmy czekać na wolny stolik (bo akurat była niedziela 🙂 i było kilka uroczystości – śpiewanie, klaskanie itp 🙂 bardzo sympatycznie.
    Drugim cowieczornym elementem był hot dog – tego u nas nie ma, nie widzieliśmy tego także w Porto. To trzeba zobaczyć, spróbować i na pewno się pokocha 🙂

    Na Azorach auto z Ilha Verde – kupione za pośrednictwem Ryanaira (była jakaś zniżka) za 240pln za 4 dni (obsługa na lotnisku) plus ubezpieczenie za 144pln (ale to dobrowolne – po prostu wolę mieć święty spokój…), zaoferowali nam upgrade z Fiesty do mazdy CX3 za 20E, wzięliśmy, ale przy okazji nie skasowali nas 23E za fotelik/podstawkę dla dziecka 🙂 czyli upgrade wyszedł za darmo 🙂
    Co do jeżdżenia – wąskie uliczki w miasteczkach – nie żeby straszyć, ale miejscami zaparkowane samochody tak, że przejeżdża się na styk 😉 no i serpentyny… szczególnie zapadła mi w pamięć droga/zjazd do Piscina naturale di Ferreira – przy podjeździe to i na jedynce było ciężko 🙂 a widzieliśmy jak się dwa auta mijają na wąskiej dróżce… dobrze że my nie musieliśmy:)

    Powrót do OPO i tam 2 noclegi w IBIS Porto Centrum za 112E, ze śniadaniami

    Zwiedzanie San Miguel w swoim tempie, według swojego planu, opartego na tym forum, kilku innych opisujących Azory oraz na przewodniku po polsku zakupionym w jednej z księgarni sieciowych w PL 🙂
    Pogoda na Azorach ok – koło 13-14 stopni, jeden dzień – podczas wycieczki do Terra Nostra i Furnas – padało/siąpiło/mżyło przez cały dzień ;( więc większość czasu przesiedzieliśmy w gorących basenach 🙂 Poza tym miałem wrażenie, że jednak na wybrzeżach jest zdecydowanie ładniejsza pogoda. Podczas wycieczki do Gorreany i spaceru po polach herbacianych z 18 stopni i słonecznie, a potem przejazd do Lagoa do Fogo i tam wichura taka że samochodem bujało, mżawka i mgliście 😉

    Poza zwiedzaniem miast przeszliśmy dwa szlaki – jeden w Lagoas Empadadas – miejscami mokro i błotniście, no ale widoki super oraz drugi – pola herbaciane w Gorreanie – super pogoda, bardzo łatwy choć w jedną stronę trochę pod górkę i się można spocić 🙂

    Z takich mega ciekawostek – lądowanie w PDL – samolot dotyka kołami pasa, z głośników lecą fanfary i podziękowanie za wybór linii Ryan a wszyscy klaszczą 🙂 prawie owacja na stojąco 🙂 a prawie wszyscy to Portugalczycy… taka sytuacja:)

    Tak jak autorka tego forum – zachęcam do odwiedzenia Azorów.
    Byliśmy na San Miguel 3 pełne dni – zasmakowaliśmy i chciałoby się więcej. Chętnie zobaczylibyśmy inne Azory 🙂 może kiedyś 🙂

  26. Tomigun pisze:

    Lagoa das Sete Cidades- tylko samochodem, zresztą jak cała wyspa… Często chmury i mgła, dlatego warto mieć auto. Można dobrać pogodę do poznawanego miejsca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Jak zorganizować wyjazd na Azory?


Po kilku dotychczasowych wpisach o Azorach dostałam od Was wiele maili oraz komentarzy, w których pytaliście jak tam się dostać, gdzie nocować i [...]
@MadameEdith on Instagram