fbpx

Miyajima

12 października 2014
Miyajima
Jak pięknym miejscem jest Hiroszima wiecie z ostatniego wpisu. Miasto to ma jednak znacznie więcej do zaoferowania, niż pokazałam Wam w ostatnim poście. 
Pewnego dnia tramwajem z centrum udaliśmy aż na koniec pętli, która położona była praktycznie za metropolią. Tam przesiedliśmy się na prom, który zawiózł nas na wyspę Itsukushima (oficjalne określenie Miyajimy), która leży mniej więcej kwadrans drogi od stałego lądu – o ile w ten sposób można określić gigantyczną wyspę Honsiu.

Naszą wycieczkę w telegraficznym skrócie zobaczycie na filmie:
Położenie Miyajimy wobec Hiroszimy
Po dotarciu do portu niezbyt łatwo było się zorientować gdzie powinniśmy się udać, bowiem wszystkie nazwy były pisane kanji (pismem japońskim). Poszliśmy więc jak owieczki za tłumem, a raczej kilkoma innymi osobami, które wysiadły razem z nami na pętli tramwajowej.

Przed wejściem na pokład wystarczyło pokazać ważny bilet dzienny i po chwili płynęliśmy po Morzu Wewnętrznym.

Niestety widoczność nie była idealna – wyspy spowite były czymś w rodzaju mgły lub delikatnych chmur, które szczelnie otulały wszystko dookoła. Takie niebo bardzo często towarzyszyło nam w wielu miejscach w Japonii, a w Europie z podobnym zjawiskiem się chyba nigdy nie spotkałam.

Na szczęście po dotarciu do przystani na wyspie Itsukushima niebo wyglądało już normalnie.

Zrobiliśmy raptem kilka kroków, a wokół nas dostrzegliśmy mnóstwo jelonków (pamiętacie je z Nary?).

Podobnie jak w Narze chodziły sobie swobodnie po całym terenie, zaglądały nawet do świątyni 🙂

Niestety te tutejsze były jakby bardziej wygłodniałe i wścibskie. Bezceremonialnie zaglądały do plecaków, czy kieszeni. Podchodziły do ludzi siedzących na ławkach i skutecznie ich zniechęcały do odpoczynku. Jeden z jelonków ochoczo porwał mój ogryzek od jabłka, co możecie zobaczyć na powyższym filmiku.

Miyajima
Po około 300 metrach dotarliśmy do głównej atrakcji Miyajimy – torii (bramy). Widok na wyspę i tę miedziano-czerwoną budowlę należy do jednego ze słynnych “japońskich trzech pejzaży” (miejsc widokowych) wybranych w 1643 r. przez myśliciela neokonfucjańskiego – Hayashi Razan.
Miyajima

Tak się złożyło, że w dniu kiedy odwiedzaliśmy wyspę poziom morza był bardzo niski – można było niemalże dojść pod samą bramę. Na poniższym zdjęciu widać, że skonstruowana z drewna kamforowego budowla jest naprawdę duża (ma aż 16 metrów wysokości).

Miyajima

Miyajima
Brama podczas odpływu

Na wprost bramy, już przy samej wyspie, znajduje się świątynia Itsukushima. Zbudowana jest na balach i podczas przypływu niejako unosi się na wodzie. Podczas odpływu zaś staje się dobrym miejscem do poszukiwania świeżych owoców morza, które porzuciło morze.

Widok na świątynię spod bramy

Miyajima

Zwiedzanie świątyni zostawiliśmy na później. W pierwszej kolejności chcieliśmy dostać się na szczyt wyspy i w tym celu udaliśmy się na spacer w kierunku kolejki.

Podejście pod pierwszą stację zajęło nam około 25 minut wraz z przystankami na zdjęcia i kręcenie filmu. A przyznać trzeba, że widoki po drodze były dość interesujące.

Ostatnia prosta do kolejki

Zakupiwszy bilet powrotni wsiedliśmy do niewielkiego wagonika. Trasa kolejki biegła nad gęstym lasem, a widoki co chwila bardziej zachwycały.

Widać stąd było całą Hiroszimę!

Po dojechaniu na miejsce okazało się, że piętro wyżej znajduje się druga kolejka. Tym razem składająca się tylko z dwóch dużych wagoników, które mijają się w połowie trasy.

Widok na dolną stację z drugiej kolejki

Z samego szczytu Miyajimy mogliśmy dostrzec mnóstwo wysp na Morzu Wewnętrznym. Widoczność jedynie psuło nieco zasnute chmurami niebo.

Z tego miejsca można robić piesze wypady do świątyń usytuowanych na zboczach góry. Warto mieć jednak stosowne buty, bo trasy są kamieniste.

Już w drodze na dół w jednym z automatów zakupiłam najlepszy napój jaki piłam w Japonii – wodę brzoskwiniową. Była przepyszna, ale i, jak się później okazało, dość trudna do dostania w innych miejscach.

Po powrocie w okolice świątyni przeszliśmy się po pobliskich zabudowaniach.

Jest tu sporo sklepów z pamiątkami…

… a także kilka urokliwych, choć jak na Japonię, dość drogich kawiarni i herbaciarni.

Naturalnie, także na Miyajimie znaleźć można piękną pagodę.

Miyajima

W końcu dotarliśmy do świątyni. Wejście do środka kosztuje 300 JPY, czyli około 9 PLN.

Miyajima

Jakież było nasze zaskoczenie kiedy zorientowaliśmy się, że w czasie kiedy buszowaliśmy po szczycie wyspy i podziwialiśmy widoki z góry, tu na dole – nad brzegiem morza zaczął się przypływ! Woda podchodziła pod zabudowania w oka mgnieniu. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, gdyż dotąd nie miałam okazji obserwować tego zjawiska przyrody w tak namacalny sposób.

Miyajima

Miyajima

Miyajima

Miyajima

Miyajima

Miyajima

Miyajima

Miyajima

Myślę, że na spokojne zobaczenie chramu szintoistycznego (świątyni), bramy, a także wjechanie kolejką na szczyt trzeba liczyć co najmniej 4-5 godzin. Do tego oczywiście dochodzi czas, jaki potrzebujemy na transport z oraz do Hiroszimy (ok. godziny w jedną stronę, z czego 40 minut jazdy tramwajem). Warto przy tym zaopatrzyć się w bilet dzienny (kosztuje 600 JPY, czyli ok. 18 zł), który uprawnia do nielimitowanych podróży autobusami i tramwajami po całej Hiroszimie oraz przejażdżki promem na Miyajimę (bez dopłaty bilet na prom dostaniemy także w ramach Japan Rail Pass).

Miyajima

Wycieczka na Myjajimę (Itsukushimę) była więcej niż udana. Naprawdę warto tu przyjechać, by zobaczyć bramę, która autentycznie wygląda jakby pływała w zatoce. Widoki są niezapomniane, a zachód słońca i migocące odblaski w wodzie robią piorunujące wrażenie.

Sama wyspa także jest niezwykle malownicza przez swój niecodzienny, mocno pofalowany krajobraz. Trzeba także docenić fakt, że w dawnych czasach przeciętni ludzie nie mogli na niej postawić stopy. Mogli tylko dostać się w jej pobliże łodzią i przepłynąć pod bramą torii. Miyajima miała bowiem status świętej ziemi.

Do kolejnego przeczytania!
E.

Miyajima
Podobne wpisy

Komentarze

2 odpowiedzi na “Miyajima”

  1. Madou pisze:

    Fajny ten filmikowy skrót 🙂

  2. T pisze:

    Zabrałaś mnie na równie udaną wycieczkę. Dziękuję. Pokazałaś też b. ładne zdjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Miyajima


Jak pięknym miejscem jest Hiroszima wiecie z ostatniego wpisu. Miasto to ma jednak znacznie więcej do zaoferowania, niż pokazałam Wam w ostatnim [...]
@MadameEdith on Instagram