Pamiątki z Japonii (II)

2 czerwca 2014

Jest mi bardzo miło, że mój wpis sprzed tygodnia („Pamiątki z Japonii I„) spotkał się z Waszym ciepłym przyjęciem. Czas na obiecany dalszy ciąg zakupowych historii. Tym razem skupiam się wyłącznie na przedmiotach codziennego, a dokładniej kuchennego, użytku czyli ceramice oraz wszelkiego rodzaju naczyniach.

1. Pałeczki i podstawki

Hashioki to podstawki pod pałeczki, jakie zawsze zostaną koło nas położone w dobrych restauracjach. Nawet nie wyobrażacie sobie jakiego oczopląsu dostałam odwiedzając jeden ze sklepów z pałeczkami w Kioto, który znajdował się na słynnym targu Nishiki (opiszę go niedługo w osobnym wpisie i wtedy pokażę Wam mnóstwo zdjęć). Była tam niezliczona liczba pałeczek, jak i podstawek do nich. Całe ściany były nimi zapełnione. Można było przebierać wśród zarówno tanich, jak i bardzo drogich zestawów. Wszystkie trzy pary pałeczek, jakie kupiłam w Japonii wykonane są z drewna, przy czym czerwone i ciemno turkusowe są powleczone chropowatą powłoką. Ceny pałeczek, jak i podstawek do nich zaczynają się już od 3 PLN, a kończą na zawrotnych kwotach (widziałam pałeczki za ok. 300 zł za parę). Generalnie jest w czym wybierać i każdy znajdzie tu coś dla siebie.

2. Pojemniki bento

Każdy sklep towarowy, czy taki z dodatkami do domu, dysponuje całą gamą pojemników do bento. Bento box to nic innego jak pojemnik lub zestaw pojemników, w których można zabrać jedzenie do pracy. Ich wielkość wahaja się od 300 do 1100 ml, choć najbardziej popularne to te mające ok. 500 ml jak mój ze zdjęcia. Zawsze składają się z głównej miski, pokrywki oraz gumki, która trzyma nieruchomo wszystkie elementy. Mój pojemnik wyposażony jest dodatkowo we wkład chłodzący, który można cały czas trzymać w zamrażalniku i wyciągać gdy jest potrzebny, a także łyżko-widelec, pałeczki oraz mniejszą przegródkę, którą można umieścić w głównym pojemniku.

Kolejne bento, bardziej „dziewczyńskie”, ale jednocześnie wzbudzające większy entuzjazm wśród koleżanek i kolegów w pracy, są modelami bardziej podstawowymi, czyli mają po dwie miski oraz pokrywkę.

Bento trójkątne to natomiast idealny pojemnik na domowe onigiri, czyli duży kawałek uformowanego w trójkąt ryżu nadzianego np. tuńczykiem i zawiniętego w nori. Silikonowa, jasnoróżowa foremka służy właśnie do formowania onigiri.

Termos na zupę – to kolejny niezbędny gadżet dla osób, które chodzą do pracy wyłącznie z własnym prowiantem. Zmieści około 400 ml zupy i dobrze trzyma temperaturę. W Japonii wybór bento, jak i termosów jest niesamowity. W każdym, nawet małym sklepie, znajdziemy stoisko z takimi artykułami. Jeśli wymarzycie sobie bento np. z jakimś bohaterem z kreskówek w Japonii na 100% je dostaniecie. Tam mają wszystko 🙂

Ceny standardowych bento box‚ów zaczynają się od 100 JPY czyli 3 PLN. Najdroższe pojemniki kosztowały około 3000 JPY, czyli około 90 PLN. Termosy na zupę kosztują od 1200 JPY, czyli 36 PLN do około 2000 JPY, czyli 60 PLN.

3. Drewniane naczynia

W wielu miejscach w Japonii spotkacie się z drewnianymi, akacjowymi talerzami, tackami, czy miseczkami. Ich ceny bardzo się różnią (np. okrągły talerz może kosztować 800 JPY, a w innym miejscu 3000 JPY), więc trzeba uważać, by nie przepłacić. Świetny wybór takich naczyń jest w Takayamie, która słynie z przemysłu drzewnego i wyrobu takich produktów. W dużych miastach drewniane talerze w dobrych cenach znajdziecie w Muji (ceny tam są zdecydowanie niższe niż w polskim oddziale tego sklepu), a w Tokio dodatkowo na ulicy ze sklepami z wyposażeniem kuchni – Kappabashi-dori.

4. Ceramika

Ceramika to temat rzeka. Jej wybór, bogactwo wzorów i kolorów przyprawia o zawrót głowy i szybsze bicie serca. W każdym sklepie z kubkami i talerzykami spędzałam po kilkadziesiąt minut, a Monsieur musiał mnie niemalże wyciągać siłą i groźbami 🙂
Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że podjęcie dezycji przy tak wielkiej różnorodności wcale nie jest łatwym zadaniem. Ostatecznie zdecydowałam się na klasykę, czyli białą ceramikę z kwitnącą wiśnią. Rozpiętości cenowe są znaczne, bo pojedynczą miseczkę można kupić za 100 JPY (3 PLN), jak i za 500 JPY. Warto szukać tych artykułów w sklepach „wszystko za 100 JPY”, bo często znaleźć można tam piękne rzeczy, jak na wspomnianej wcześniej ulicy Kappabashi-dori w Tokio.

Talerzyki na sushi, jak i wiele ładnych elementów w dobrych cenach można także znaleźć na targu Tsukiji w Tokio. Tam, oprócz handlu rybami, czy mnogości restauracji znajdziemy wiele sklepów z dodatkami do kuchni, czy właśnie ceramiką. Warto popatrzeć i poszperać.

Monsieur też znalazł coś dla siebie. W jednej z restauracji sushi w Tokio nabył taki oto kubek na zieloną herbatę (500 JPY ~ 15 PLN).

5. Kubki ze Starbucks’a

Jak już pewnie zdążyliście się zorientować śledząc mój Fanpage uwielbiam kubki z sieci kawiarni Starbucks. Przywoziłam je z podróży jeszcze zanim te kafejki pojawiły się w Polsce. Przede wszystkim cenię w nich pojemność – 355 ml lub więcej w zależności od modelu. W Japonii wraz Monsieur nie mogliśmy sobie odmówić zakupienia trzech, które bardzo nam się spodobały: z Jokohamy, Kioto oraz Osaki. Nie widać tego na zdjęciach, ale mają bogate, złote zdobienia. Szczególnie kubek z Kioto jest bardzo dopracowany i jest moim ulubionym. Widzieliśmy także kubki z Tokio, Nagoi oraz Hiroszimy, ale (na szczęście!) się nam nie spodobały. Kubki kosztują ok. 1200 JPY czyli 36 PLN.

6. Naczynia do miso

Są bardzo lekkie, bo wykonane z plastiku. Dzięki temu nie ważą zbyt dużo i jedną miskę można włożyć w drugą, co ułatwia pakowanie. Ich ceny zaczynają się już od 3 PLN za sztukę i możemy je znaleźć w sklepach „wszystko po 100 JPY”, dzięki czemu bardzo niskim kosztem możemy skompletować zestaw śniadaniowy z tacką, miską na miso, ryż oraz sałatkę. W takich naczynkach, jak również ceramicznych, czy drewnianych jedliśmy codziennie śniadanie będąc w Japonii.

7. Kyusu – czajnik na herbatę

O czajniku do parzenia herbaty mogliście przeczytać już we wpisie „Jak parzyć zieloną herbatę?„. Wówczas pojawiło się kilka pytań z nim związanych. Powiem szczerze, że przed podróżą widziałam go tylko na obrazkach, czy zdjęciach z Japonii. W Europie ten rodzaj czajnika nie jest popularny, bo u nas herbatę parzy się inaczej – stąd zwykle nasze czajniki są okrągłe, wyższe i mają wyjmowane sitko na herbatę. 
Czajnik kyusu ma natomiast zainstalowaną wewnątrz bardzo drobną siatkę, która zatrzymuje liście herbaty i nie pozwala wpaść im do czarek. Wykonany jest z cienkiej ceramiki, a jego rączka jest pusta w środku. Czajnik, który widzicie na zdjęciu jest dosyć duży, bo można w nim przygotować 0,35 l herbaty. Przeważnie czajniki kyusu są mniejsze i mają pojemność 0,2-0,25 l. W sklepach z dodatkami do kuchni, czy herbaciarniach jest jednak zawsze szeroki wybór tych naczyń. Ceny jednak są bardzo różne i za taki czajnik możecie zapłacić równie dobrze 4500 JPY, jak i 2000 JPY (135 zł lub 60 zł). Trzeba trochę poszukać i się zorientować przed zakupem. Swój kupiłam w uroczej herbaciarni w Hiroszimie – z dala od turystycznego szlaku i pewnie dlatego był znacznie tańszy niż te, jakie widziałam w herbaciarni, czy na targu w Kioto.

Do kolejnego przeczytania!
E.

Follow Madame Edith on Instagram

Podobne wpisy

Komentarze

3 odpowiedzi na “Pamiątki z Japonii (II)”

  1. Dominika pisze:

    Mam to samo pudełko w groszki 🙂 a kubek ze starbucksa też planuję kupić, ale pewnie postawię na ten z Hiroshimy 🙂

  2. Marzy mi się właśnie taki czajniczek na herbatę.

  3. Ola Fatcat pisze:

    Ja bym to samo przywiozła ^^ i genmaichę też uwielbiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Pamiątki z Japonii (II)


Jest mi bardzo miło, że mój wpis sprzed tygodnia („Pamiątki z Japonii I„) spotkał się z Waszym ciepłym przyjęciem. Czas na obiecany [...]
@MadameEdith on Instagram