Porto Santo – szlaki trekkingowe na „złotej wyspie”

Wizytówką Porto Santo jest przede wszystkim niemal nieskończona, złota plaża i krystalicznie czysty ocean. Jednak ci z Was, którzy mnie znają, wiedzą, że nie potrafię usiedzieć w miejscu zbyt długo. Leżenie na leżaku nad basenem czy na plaży jest przyjemne, ale to bycie w ruchu sprawia, że serce bije mi mocniej. Porto Santo, choć znacznie mniejsze i bardziej surowe niż jego większa siostra Madera, kryje w sobie niesamowite szlaki piesze. Przeszliśmy je wszystkie!
Krajobraz na Porto Santo jest zupełnie inny niż na większej Maderze – jest bardziej księżycowy, wulkaniczny, w odcieniach ochry i brązu, kontrastujący z głębokim granatem Atlantyku. Jeśli wybieracie się na tę wyspę, koniecznie spakujcie buty trekkingowe. Obiecuję Wam, że widoki wynagrodzą każdą kroplę wylanego potu!
Dziś przygotowałam dla Was zestawienie wszystkich oficjalnych tras hikingowych na Porto Santo. To miejsca, które pozwolą Wam poznać wyspę z różnych perspektyw.
Trasy są płatne!
Uwaga: od 2025 roku wszystkie trasy na Maderze, jak i na Porto Santo są płatne. Osoba dorosła płaci 4,5€, dzieci do lat 12 – bezpłatnie. Bilety kupuje się online przed wejściem na szlak na konkretny dzień. A na Maderze nawet na konkretny przedział czasowy, by uniknąć dużej liczby osób. Brak biletów wiąże się z mandatem 50 EUR.
Na początku każdego szlaku znajduje się tablica z rozrysowaną mapką. Można ją też pobrać na telefon.

1. Vereda do Pico Branco i Terra Chã (PS PR1) – król szlaków
Jeśli mielibyście czas tylko na jedną wycieczkę podczas całego pobytu, wybierzcie właśnie tę. To absolutny „must see” na Porto Santo. Szlak prowadzi na drugi co do wysokości szczyt wyspy – Pico Branco (450 m n.p.m.).

Dlaczego warto? Ponieważ trasa jest niezwykle różnorodna. Początkowo robicie trawers ścieżką. Jeśli zdarzają się Wam zawroty głowy przy ekspozycjach, weźcie kijki dla podparcia. Na tym płaskim etapie nie ma bowiem żadnych poręczy czy barierek. Po dotarciu do skalnej pochylonej ściany pokonujecie z kolei setki schodów pośród formacji skalnych. Na każdym kroku towarzyszyć Wam będą małe jaszczurki. Potem dojdziecie do rozwidlenia – jedna trasa prowadzi na Miradouro Pico Branco, a druga na punkt widokowy Miradouro da Terra Chã. Proponuję najpierw zdobyć szczyt, bo wejście jest po kamieniach i dość ostro pod górę. Miradouro da Terra Chã to z kolei przepiękny punkt widokowy na spektakularne klify. Znajduje się tu stół i można usiąść i odpocząć, coś przekąsić i potem ruszyć w drogę powrotną. Na końcu szlaku rosną największe na wyspie cyprysy wielkoowocowe (Cupressus macrocarpa), któe dają upragniony cień i obłędnie pachną!
- Długość: 5,4 km (w obie strony)
- Czas przejścia: ok. 3 – 3,5 h
- Trudność: Średnia (podejścia są momentami męczące i dość długie, ale w miarę bezpieczne – barierki miejscami są chybotliwe, trzeba na nie uważać)
















2. Vereda do Pico do Castelo i Vereda do Pico do Facho (PS PR2) – spacer trzech szczytów z historią w tle
Pico do Castelo to wulkaniczny stożek, który wznosi się na 437 m n.p.m. To miejsce ma też znaczenie historyczne: to tutaj w XV wieku mieszkańcy chronili się przed atakami piratów z Algierii i Francji. Ale na szlaku PR2 to nie jedyny szczyt. Jest jeszcze Pico Juliana (441 m n.p.m.) i Pico do Facho (517 m n.p.m.) – opisy poniżej. Cała trasa daje pętlę o długości 9 km. To szlak dla bardziej doświadczonych wędrowców. W upalny dzień podejście pod Pico do Castelo jest męczące i monotonne. Szlak ten jednak lubię za ciekawą roślinność, której na Porto Santo jest jak na lekarstwo. Dzięki zalesianiu, które prowadzono tu w XX wieku, będziecie spacerować wśród sosen alpejskich i eukaliptusów.

Pierwszy wariant: możecie podjechać rowerem, autem, quadem lub skuterem do Miradouro do Pico do Castelo. Trasa prowadzi ostro do góry. Składa się niemal wyłącznie z serpentyn wyłożonych dużymi skalnymi stopniami. Na szczycie czeka kolejny punkt widokowy z pomnikiem Antonio Schiarra de Azevedo – bohatera wyspy, który ściągnął na nią różnorodną roślinność ze świata. Panorama obejmuje niemal całą wyspę – widać stąd doskonale lotnisko, miasteczko Vila Baleira i oczywiście słynną, złotą plażę. Zejść można z drugiej strony i obrać za cel kolejny szczyt Pico do Facho z widokami na północno-wschodnią część wyspy. Powrót tą samą drogą.







Pico do Facho to najwyższy szczyt Porto Santo (517 m n.p.m.). Nazwa „Facho” pochodzi od ogniska, które rozpalano tutaj, by ostrzegać mieszkańców Madery przed zbliżającymi się piratami. Wejście tutaj jest nieco bardziej wymagające kondycyjnie niż spacer na Pico do Castelo, ale satysfakcja jest gwarantowana. Alternatywnie można okrążyć górę po niemal płaskiej ścieżce. My wybraliśmy ten drugi wariant, bo celem była Juliana.




Drugi wariant PR2
Można podejść pod zamek i zejść tą samą drogą, a następnie podjechać do Vereda do Pico do Facho i iść trasą na Pico do Facho lub okrążyć górę.





Trzeci wariant PR2
Można zostawić auto w Vereda do Pico do Facho, czyli po środku szlaku, wejść na zamek i z niego zejść tą samą trasą, a następnie kierować się na Pico do Facho i wrócić do pojazdu.
Czwarty wariant PR2
Alternatywnie można zrobić „skok w bok” i dodatkowo wejść na skalisty szczyt Pico Juliana. Wówczas auto można zostawić na niedużym przydrożnym nieoficjalnym parkingu przy drodze ER111 w miejscu, w którym zaczyna się szlak PS PR2 Vereda do Pico Castelo od strony północno-zachodniej.
- Długość: ok. 9 km (zależy od wariantu)
- Czas przejścia: ok. 4-6 h w zależności od wariantu i liczby obranych wierzchołków
- Trudność: Średnia/wysoka (odcinek z wejściem na Pico Juliana)
3. Levada do Pico do Castelo – (PS PR3) – „balkon” wyspy
Ta trasa jest niemal płaska. Można ją zrobić z dziećmi i może być to przyjemny, choć dość długi spacer. Utworzona w I poł. XX wieku Levada do Pico do Castelo została zbudowana w celu wykorzystania wody deszczowej w rolnictwie. Dokładnie tak samo, jak na Maderze! Jedyna różnica jest taka, że na Maderze lewad jest dużo, a na Porto Santo tylko jedna i tylko okazjonalnie wypełnia się wodą. Na zdjęciu lewada to dół po lewej stronie:

Trasa PR3 biegnie z Camachy wzdłuż podnóża Pico do Castelo omijając południowe zbocze aż do kaplicy Nossa Senhora da Graça.

W 2025 roku jej część z 530-metrowym tunelem prowadzącym do Ribeiro Formoso była zamknięta ze względu na ryzyko zawalenia (na trasie są informacje, że jej część jest nieczynna). Końcem był więc taras widokowy pod kaplicą Nossa Senhora da Graça, zbudowaną w latach 30. XX wieku. Przy kościółku można zrobić przerwę na lekki posiłek i nawodnienie. Widoki są bajkowe. Powrót bez zmian. To bardzo przyjemny szlak. Idąc od Camachy kościółek niemal cały czas majaczy gdzieś daleko. Nagrodą jest dotarcie pod jego drzwi. Przez brak tak malowniczego punktu odniesienia powrót wydaje się znacznie dłuższy.
- Długość: ok. 4 km
- Czas przejścia: ok. 1:30 – 2:00 h
- Trudność: prosta










O czym musicie pamiętać przed wyjściem na szlak?
Pamiętajcie, że Porto Santo to nie Madera. Tutaj klimat jest znacznie bardziej suchy, a słońce operuje mocniej.
- Woda: zabierzcie jej więcej niż Wam się wydaje. Na szlakach nie ma źródeł ani sklepików.
- Ochrona przeciwsłoneczna: kapelusz, czapeczka okulary i krem z wysokim filtrem to podstawa. Cienia na trasach jest niewiele.
- Wiatr: nawet jeśli jest ciepło, na graniach może mocno wiać. Lekka wiatrówka w plecaku to zawsze dobry pomysł. Ochroni Was też przed roślinami, które mają bardzo ostre rzepy, a jest ich mnóstwo na trasie PR3. Na tę ostatnią trasę zabierzcie koniecznie długie spodnie, jest tam dużo kaktusów, jak i roślin z igłami, które wbijają się w skórę. Po powrocie do hotelu mieliśmy te igły powbijane w stopy – jakimś cudem wpadły do butów i przebiły skarpetki.
Podsumowanie
Porto Santo to idealne miejsce na „slow travel”. Tutaj nikt się nie spieszy, a czas płynie wolniej. Zachęcam Was gorąco, abyście chociaż na jeden dzień zamienili klapki na buty trekkingowe i ruszyli na szlak. Te surowe, majestatyczne krajobrazy zostają w pamięci na bardzo długo i stanowią wspaniały kontrast dla leniwego plażowania.
A Wy, byliście już na Porto Santo? Wolicie aktywny wypoczynek czy błogie lenistwo na piasku? Dajcie znać w komentarzach!
Do kolejnego przeczytania!
E.

Podobne wpisy
Komentarze
2 odpowiedzi do “Porto Santo – szlaki trekkingowe na „złotej wyspie””
Dodaj komentarz
Autor: Madame Edith
Wizytówką Porto Santo jest przede wszystkim niemal nieskończona, złota plaża i krystalicznie czysty ocean. Jednak ci z Was, którzy mnie znają, [...]





byłam tam jest przepieknie
Też bardzo nam się podobało 🙂 Polecamy każdemu!
Pozdrawiam
E.