
Rodos to wspaniałe miasto! Nie przypuszczałam nawet, że jest tak piękne i ma tak wiele atrakcji. Przed 2023 rokiem nie byliśmy na Rodos na dłużej. Jednak korzystając z okazji i będąc w nieodległym tureckim Marmaris, popłynęliśmy do stolicy na jeden dzień szybkim wodolotem. Czy było warto? Tak! Taka wycieczka rozbudziła w nas apetyt na więcej. Wróciliśmy tu więc z dziećmi w maju 2026 roku.
W tym wpisie podsumuję obie nasze wizyty: solo jako wycieczkę z Marmaris do Rodos oraz drugą z dziećmi, kiedy do miasta przyjechaliśmy wypożyczonym samochodem.

Rodos – czym można dopłynąć z Turcji?
Rodos największa wyspa z grupy Dodekanezu w południowo-wschodniej Grecji. Jest też najbliżej położoną wyspą grecką od Marmaris. Katamaran pokonuje ten dystans w ciągu około 50-70 minut w zależności od kierunku wiatru. Jest to szybki i bardzo komfortowy środek transportu. a katamaranie miejsca nie są numerowane, można je zajmować dowolnie. W moim odczuciu, przy dobrej pogodzie i warunkach, nie było prawie w ogóle czuć morskich fal i bujania.
Przed wypłynięciem w porcie przechodzi się odprawę paszportową. W terminalu jest też mała strefa bezcłowa. Podobnie to wygląda po greckiej stronie. Po przypłynięciu na Rodos o 9:45 katamaran cumuje w porcie niemalże w centrum miasta, koło murów obronnych średniowiecznej starówki. Lokalizacja przystani jest bardzo dogodna. Katamaran odpływa o 16:45, więc koło czwartej warto już być w porcie, by przejść odprawę paszportową.


Gdzie zaparkować, jeśli przyjedziecie samochodem?
Z kolei przyjeżdżając tu z Lindos samochodem mieliśmy więcej luzu. Zaparkowaliśmy koło 10:00 bez większych problemów i to na ulicy z bezpłatnym (i w pełni zacienionym!) parkingiem całkiem blisko starej części oraz mariny (dokładnie na wysokości adresu: Al. Diakou 44). Oczywiście mówimy o maju. Podejrzewam, że w lipcu i sierpniu trzeba przyjechać do miasta bardzo wcześnie, by były jakieś wolne miejsca. Większość uliczek w centrum ma płatne parkingi z parkometrami – warto zwrócić uwagę na kolor krawężnika. Niebieskie oznaczają płatną strefę parkowania dla odwiedzających. Ale bez obaw koszty nie są wysokie – 6 EUR za dzień (a w niedziele parkowanie jest bezpłatne).
Parkingów w mieście jest sporo, bardzo duży znajduje się przy marinie i jest płatny:

Jak najszybciej zwiedzić dużą część miasta?
Jeśli chcecie, od razu po dotarciu do miasta możecie wskoczyć do autobusu „hop on – hop off”, by nie tracąc czasu objechać wszystkie największe atrakcje wokół stolicy. Za bilet 24h zapłaciliśmy 15 EUR od osoby. W Rodos kursują dwie linie: żółta i czerwona. Obie mają praktycznie identyczną trasę i przystanki zlokalizowane koło siebie.

Gdy jesteśmy w jakimś miejscu krótko i nie mamy samochodu, to zawsze korzystamy z tych autobusów. Dzięki nim można zorientować się w topografii okolic i zobaczyć najważniejsze zabytki. Potem do wybranych można już podejść na piechotę i zobaczyć je z bliska, już na spokojnie.

Miasto Rodos – co zobaczyć?
Stare Miasto Rodos jest wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO od 1988 roku. Jeszcze z morza widać, że jest szczelnie otoczone wysokim kamiennym murem miejskim, który dochodzi aż do portu. To z pewnością odróżnia je od innych greckich wyspiarskich miast. W dawnych czasach Rodos było suwerennym państwem pod rządami Rycerzy Zakonu Świętego Jana. W 1522 roku trafiło w ręce Osmanów, a przed wojną mieszkało w nim duża społeczność żydowska. Przez napływającą ludność miasto stało się wielokulturowe i takie też są jego zabytki oraz zabudowania.


W samym porcie odwiedźcie wiatraki oraz przesmyk – wejście do portu, przy którym stał mityczny Kolos Rodyjski. Warto tu przyjść rano, gdyż trasa jest nieocieniona. W porcie czuć lekką bryzę, ale jednak spory fragment idzie się po „patelni”.



Tuż za Bramą Morską znajduje główny plac starego miasta ze sklepami, kawiarniami i tawernami wokół centralnej fontanny. Ulica Rycerska (Odos Ippoton) jest długa na 200 metrów i szeroka na 6. Trzeba ją koniecznie zobaczyć. Niedaleko niej znajduje się różowy meczet Sulejmana, który został zbudowany po podboju przez Osmanów.


Na końcu ulicy Rycerskiej znajduje się zamek, a w zasadzie Pałac Wielkich Mistrzów. Jest to super atrakcja dla dzieci. Wstęp nie jest tani (20 EUR dla osoby dorosłej, dzieci bezpłatnie) i sama bym się tam raczej nie wybrała, bo nie przepadam za takimi budowlami, ale dla dzieci zdecydowaliśmy się na zwiedzanie.


Pałac Wielkich Mistrzów, czyli siedziba Zakonu Rycerzy Świętego Jana, wyróżnia się na tle innych budynków starego miasta. Warto udać się również na Wieżę Zegarową (Roloi), aby podziwiać panoramę miasta. Wartymi zobaczenia miejscami jest też XVI-wieczna synagoga Kahal Shalom i dzielnica żydowska.



W czasie wolnym można zobaczyć także muzeum archeologiczne czy Bramę Morską. Można też skorzystać z miejskich plaż – kolor wody zachwyca, choć plaża jest żwirkowa. Niedaleko brzegu znajduje się duża wieża do skoków. Młodzież skacze, a obserwatorzy podziwiają umiejętności śmiałków.


W Rodos jest masa restauracji i sklepów. Widać, że to miasto żyje z turystki i jest bardzo chętnie odwiedzane. Ma wiele pięknych zakątków i zaułków, w których można się zgubić. Wywarło na nas duże wrażenie, choć trzeba przyznać, że podczas gdy w maju 2024 było tu dość tłoczno, to już w maju 2026 było naprawdę spokojnie. Myślę, że wizytę w środku lata trzeba planować z rozwagą ze względu na liczbę turystów, jak i na bardzo wysokie temperatury, które są tu odczuwalne – kamienne miasto mocno się nagrzewa. Lepiej wybierać okres przed lub po wysokim sezonie.

Rodos – co nas zaskoczyło?
Zdecydowanie pozytywnym zaskoczeniem był rejs „podwodną” łodzią Yellow Submarine. Trwa niecałą godzinę. Gdyby nie dzieci, to byśmy na niego nie poszli, ale chłopcy bardzo chcieli. I powiem Wam, że to było bardzo fajne doświadczenie. Najpierw siedzieliśmy na górze, łódka płynęła przez port i można było zobaczyć miasto z innej perspektywy. Po 20 minutach zaproszono nas, byśmy zeszli pod pokład i wtedy zaczęła się najlepsza część. Przypłynęły rybki, nurek zszedł do wody i pokazywał sztuczki. Dzieci były zachwycone. Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 20 EUR, dla dziecka 10 EUR, ale jak wspominałam ruch w mieście nie był duży i zapłaciliśmy tylko 40 EUR za naszą czwórkę, bo była promocja.




Czego spróbować i co przywieźć z Rodos?
Warto skosztować greckiego odpowiednika tureckiego kebaba, czyli gyrosa a także kawy frappe lodów jogurtowych, które są przepyszne! Obiad jedliśmy w Zaytouna. To restauracja z greckimi klasykami. Mają opcje wegetariańskie z falafelami, które widać na zdjęciu. Za dwa gyrosy z falafelem, frytki i kawę zapłaciliśmy 22 EUR.


Smaczną i jeszcze gorącą bougatsę oraz pyszne kanapki jedliśmy w popularnej greckiej sieciówce Gregory’s. Mają też szeroki wybór kaw oraz smoothies na miejscu, jak i na wynos. Za jedzenie dla naszej czwórki zapłaciliśmy niecałe 20 EUR.



Pyszne są też ciasta i desery. Zajdźcie do lokalnej piekarni lub cukierni i kupcie przysmaki jak ciasto pomarańczowe czy banan w cieście. Polecam Wam szczególnie cukiernię Fournariko – ogromny wybór bardzo świeżych deserów. Wiele rzeczy jest wyjętych prosto z pieca, bo wszystko robią na miejscu. W dodatku wszystko ładnie pakują na wynos, a ceny są bardzo przystępne.



Za pierwszym razem na lody poszliśmy do RoYo. Duża porcja kosztowała 4,4 EUR i 70 centów za każdy dodatek. Lody greckie są pyszne! Przy kolejnej wizycie poszliśmy z kolei do lodziarni Chillbox, która oferuje także smaczny mrożony jogurt grecki z szeroką gamą dodatków. Lody są kremowe, orzeźwiające i idealne na upalny dzień. Tu z kolei płaci się za wagę. Duży kubek z dodatkami wyniósł ok. 9 EUR. Moim zdaniem cenowo znacznie lepiej wychodzi RoYo. Pod względem smaku lody są porównywalne.


Z pamiątek można przywieźć kuchenne akcesoria z drzewa oliwnego, oliwkowe kosmetyki czy naturalne gąbki morskie sprzedawane na wagę.

Wycieczka do miasta Rodos – podsumowanie:
Przy słonecznej pogodzie wycieczka z Marmaris jest dość intensywna i męcząca. W maju mieliśmy około 30 stopni C w cieniu. Akurat trafiliśmy na najładniejszy dzień naszego niemal dwutygodniowego pobytu w Marmaris. Za wycieczkę na Rodos (bilet na prom + transfer z hotelu do portu) płaciliśmy 49 EUR od osoby dorosłej i kupowaliśmy tę wycieczkę online w lokalnym biurze. U rezydenta cena była wyższa – jeśli dobrze pamiętam wynosiła 60 lub 65 EUR.

Znacznie lepiej znieśliśmy całodniowy wyjazd do Rodos z południa wyspy samochodem (ok. 1h drogi). Pomimo równie wysokich temperatur miasto nie dało nam aż tak bardzo w kość, a chodziliśmy znacznie więcej. W dodatku byliśmy z dziećmi.
Rodos to przepiękne miasto i chętnie wróciłabym tu nawet na cały tydzień. Przy plaży jest wiele hoteli, nie są to wielkie resorty, bo ogranicza je stara zabudowa, ale myślę, że nie można się tu nudzić i po tej gęstwinie uliczek można chodzić niemalże w nieskończoność.

Do przeczytania!
E.















Podobne wpisy
Komentarze
Autor: Madame Edith
Rodos to wspaniałe miasto! Nie przypuszczałam nawet, że jest tak piękne i ma tak wiele atrakcji. Przed 2023 rokiem nie byliśmy na Rodos na [...]





Dodaj komentarz