fbpx

Seven Seas Sealight Elite w Kuşadasi

10 października 2022
seven sead sealight elite

To już drugi hotel sieci Seven Seas, jaki odwiedziliśmy w tym roku. Tym razem nasz wyjazd wypadł przypadkiem, bo planowaliśmy odwiedzić Albanię. Nie mieliśmy w planach drugiego wyjazdu do Turcji. Ale wyszło inaczej i nie żałujemy, bo trafiliśmy do fajnego obiektu Seven Seas Sealight Elite w Kuşadasi, położonego w bardzo dogodnej lokalizacji.

Po majowym pobycie w hotelu Seven Seas Blue w Side, wiem, że wielu z Was też wybrało ten obiekt. Dwoje naszych przyjaciół zabrało tam swoje całe rodziny po moich wpisach i wrócili bardzo zadowoleni. No więc powiem krótko: z tego hotelu też będziecie usatysfakcjonowani, choć jest zupełnie inny od Seven Seas Blue w Side.

Widok z okna – zachód słońca z wyspą Samos w tle

Seven Seas Sealight Elite w Kuşadasi

Z oddali obiekt wydaje się masywny i ogromny. I taki jest, na początku nieco przytłacza, bo jednak 10 pięter i ogromna “studnia” na środku budynku robią swoje. Ale już drugiego dnia okazuje się, że wcale nie jest taki wielki, a liczba pokoi nie przeraża.

Obiekt jest paradoksalnie dość kompaktowy. Na parterze, ostatnim piętrze, jak i na poziomie basenów, znajdują się restauracje. Jest jedna główna i aż sześć tematycznych.

Plaża i baseny

Plaża jest wąska na ok. 20-25 metrów, za to piaszczysta, z bardzo łągodnym wejściem do morza. Dodatkowo na płytkiej wodzie ustawiona jest huśtawka i zjeźdżalnia dla maluchów. Moje dzieci uwielbiały się tam bawić.

Przy hotelu znajduje się basen główny – największy, jeden dla dzieci (doskonały, est w nim mnóstwo sprzętów do zabawy, zjeżdżalni etc.) oraz kolejny ze zjeżdżalniami dla młodzieży i dorosłych. Podobnie jak w hotelu Seven Seas Blue e Side czy w La Blanche w Turgutreis, także i tu leżaków jest pod dostatkiem, a na basenach nie ma tłumów. Na plaży także. Przy basenach są dwa bary i trzy miejsca z przekąskami i lunchami. Nie trzeba więc wracać do hotelu na obiad.

Lokalizacja

Z lotniska do hotelu podróż zajmuje neistety ok. 2,5 godzin. To długo i ta podróż jest męcząca. Zwłaszcza z dziećmi. Na szczęście droga powrotna zajęła o godzinę krócej, bo nie trzeba było zatrzymywać się w dodatkowych hotelach po drodze.

Seven Seas Elite znajduje się w Kuşadasi, ale do centrum czy na środowy bazar trzeba jednak podjechać donbuszem. Na piechotę do bazaru idzie się 45 minut, a do centrum godzinę, ale trasy wiodą wzdłuż dość dużych ulic. Nie jest to w żadnej mierze przyjemny spacer. Kuşadasi jest bowiem całkiem dużym miastem, w którym turystyka jest tylko dodatkiem do reszty aktywności, a nie odwrotnie.

Na przeciwko wyjścia z hotelu znajduje się dobrze zaopatrzony Carrefour i kilka mniejszych sklepów. W Carrefourze dostaniecie najtaniej turecką kawę, herbatę czy chałwę. Nie kupujcie jej w turystycznych miejscach, bo przepłacicie i to kilka razy.

Koło hotelu jest duży parking, więc nie ma problemu z parkowaniem wypożyczonego samochodu.

Pokoje

Pokoje są ogromne – mają ponad 40 m2, nowe i bardzo wygodne. W każdym pokoju jest nawet biurko do pracy, dostawka, a my dodatkowo dostaliśmy łóżeczko na Biszkopcika. Nawet o ni nie prosiliśmy, bo w końcu w styczniu skończy 3 lata, ale tak mu się spodobało, że chętnie w nim spał.

Obiekt został wykupiony od sieci Amara i odnowiony. Nie czytajcie starych opinii w internecie, bo wprowadzają w błąd. Tak samo jak i zdjęcia, na których wokół hotelu są malutkie palmy. Teraz już urosły i są znacznie większe.

Jedzenie

Śniadania jak to śniadania: jest wielki wybór tureckich bułeczek, naleśniki, jajka na kilka sposobów, doskonałe warzywa, jogurty i owoce. A do tego dużo dań na ciepło. Kucharze wszystko robią na oczach gości. Można siedzieć na zewnątrz lub w środku.

Podczas obiadów serwowane są też dania z ustawionego na zewnątrz grilla. Tak samo, jak i w trakcie kolacji. Zawsze jest ryba, różne rodzej kebabów lub mięsa. Znakomite są kebaby – praktycznie każdego dnia jest inny.

Do obiadów i kolacji podawane są dodatkowe, bardzo zróżnicowane sałtki ze świeżych warzyw. to największa zaleta jedzenia w Turcji: jest świeżo i kolorowo. Do każdego posiłku są zawsze dwie zupy to super opcja dla dzieci.

Podczas kolacji w restauracji jest duży gwar, więc warto wybierać miejsca w ogrodzie lub korzystać z restauracji tematycznych. Udało nam się odwiedzić dwie. Największym powodzeniem cieszą się restauracja na 10 piętrze z widokiem na całą zatokę. Zachody słońca robią wrażenie!

Seven Seas Sealight Elite – podsumowanie:

To był nasz drugi pobyt w sieci Seven Seas i oceniamy ją na solidną czwórkę z plusem. Oczywiście zawsze znajdą się jakieś niedociągnięcia, ale bez przesady. Ten obiekt jest wciąż nowy i świeży. Dla niektórych mankamenetem moze być wąska plaża, kto inny przyczepi się do jedzenia, choć moim zdaniem nie ma to uzasadnienia. Nie napisałam Wam nawet o kawiarniach, lodach i pysznych deserach, jakie tu serwują. To hotel z najlepszym cukiernikiem i deserami, jakich próbowałam do tej pory w Turcji, a mamy już pewien przegląd. Będziecie zadowoleni, jeśli tu przyjedziecie.

Plusy:

  • piękny widok z balkonu – wspaniałe zachody słożna z wyspą Samos na horyzoncie
  • dobra lokalizacja, niedaleko centrum Kuşadasi oraz Efezu czy domu Matki Boskiej – jest co zwiedzać!
  • duże pokoje, w łazience jest wanna z hydromasażem i prysznic
  • ładny widok z okna – wszystkie hotele mają widok na morze
  • dobre jedzenie, dużo warzyw i świetne owoce
  • fajne restauracje tematyczne
  • doskonały basen dla maluchów z ałymi zjeźdzalniami, fontannami itp.
  • zjeżdżalnie dla dorosłych – Monsieur rekomenduje 🙂

Minusy:

  • waska plaża
  • długi transfer z lotniska Milas-Bodrum; bliżej jest z lotniska w Izmirze, ale w tym roku loty były do Bodrum

Do przeczytania!

E.

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 4.8 / 5. Liczba głosów: 5

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

3 odpowiedzi na “Seven Seas Sealight Elite w Kuşadasi”

  1. Kasia pisze:

    Dziękuję!:)

  2. Kasia pisze:

    Czy podpowiesz z jakiego biura podróży byliście w tym hotelu?

    • Madame Edith pisze:

      Oczywiście! W tym sezonie miał je w ofercie Rainbow i Coral. Byliśmy z Rainbowem, bo kupowaliśmy dzień przez wylotem i miał akurat termin, jaki nam pasował.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Seven Seas Sealight Elite w Kuşadasi


To już drugi hotel sieci Seven Seas, jaki odwiedziliśmy w tym roku. Tym razem nasz wyjazd wypadł przypadkiem, bo planowaliśmy odwiedzić Albanię. [...]
@MadameEdith on Instagram