Turcja z małym dzieckiem – czy to dobry pomysł? Nasze wrażenia

1 kwietnia 2019
turcja z dzieckiem

Nasz wyjazd do Turcji nie był planowany. To był w sumie przypadek, bo spotkaliśmy znajomego, który ma biuro podróży i nas namówił twierdząc, że że to super kierunek na wypoczynek nawet wczesną wiosną. Przyznam, że już 2 lata nigdzie nie byliśmy z biurem podróży. Zawsze jeździliśmy sami, bo bardziej docenialiśmy wyjazdy uszyte według naszych potrzeb. Zima jednak dała nam w kość przez liczne przeziębienia Małego Monsieur i na początku marca stwierdziłam, że po prostu musimy gdzieś wyruszyć.

turcja z dzieckiem

Dlaczego Turcja?

Zaczęłam szukać tanich lotów i hoteli w Apulli, Sycylii i na Malcie, ale wszystko wychodziło drogo, bo chcieliśmy jechać jak najszybciej. Wtedy zaświtała myśl, by odwiedzić naszego znajomego, by może coś nam podpowiedział. Poszliśmy i po pół godzinie wyszliśmy z potwierdzeniem opłacenia wyjazdu. To była „szybka piłka” i nigdy nie kupiliśmy wyjazdu tak bardzo w ciemno jak teraz. To tylko wskazuje jak bardzo byliśmy zdesperowani i jak bardzo chcieliśmy pojechać na chwilę do ciepłych krajów 😉

Przyznam, że Turcji nie znamy. Byliśmy tylko na jednodniowej wycieczce z Kos do Bodrum. Wtedy miasto i jego okolice zrobiły na nas bardzo dobre wrażenie i wracaliśmy z myślą, że może kiedyś udamy się tam na dłuższy wypoczynek. Nie mieliśmy jednak na Turcję żadnego ciśnienia i gdybyście się nas zapytali rok temu czy nawet trzy miesiące temu, do jakiego kraju chcielibyśmy pojechać, to z pewnością Turcji nie wymielilibyśmy w naszym TOP 10. I to byłby duży błąd!

turcja z dzieckiem

Riwiera Turecka w marcu i wczesną wiosną

Oczywiście, na hasło „Turcja” od razu przez oczami staje mi Stambuł z Błękitnym Meczetem oraz Kapadocja. Ale uważam, że oba te kierunki z tak małym dzieckiem byłyby mordęgą zarówno dla bobasa, jak i rodziców. W taki sposób Turcja nie była w kręgu naszego zainteresowania, bo nie pomyśleliśmy o Riwierze, która od lutego i marca przyciąga gości pogodą.
Przed wizytą u naszego znajomego nawet nie wiedziałam, że o tej porze roku można jechać do Turcji na plażowanie. Okazało się, że lata mniej samolotów, niż w sezonie, ale można wyruszyć bez problemu.

turcja z dzieckiem

Na Riwierze dwa ewidentnie mokre miesiące to grudzień i styczeń. Od marca pogoda jest już coraz bardziej stabilna i w zasadzie przez większość czasu jest bardzo słonecznie. Dni są coraz dłuższe, woda w morzu szybko się nagrzewa, co sprawia, że kierunek ten staje się bardzo atrakcyjny dla żądnych słońca Europejczyków.

W Turcji o tej porze roku spotkaliśmy praktycznie samych Niemców, Rosjan oraz oczywiście turystów wewnętrznych. Polaków o tej porze roku jest mało, bo wysoki sezon na Turcję w naszym kraju zaczyna się od maja.

Ale okazuje się, że nie trzeba się wcale ograniczać do tego okresu!

Przed sezonem nie dość, że jest trochę taniej, to i jest mniej ludzi. Dodatkowo pogoda pozwala na zwiedzanie, co przy temperaturach rzędu 40 stopni C w cieniu od czerwca do września ma niebagatelne znaczenie.

turcja z dzieckiem

Turcja z małym dzieckiem – czy w Turcji jest bezpiecznie?

To pytanie, razem z tym o temperaturę powietrza, powtarzało się najczęściej pod zdjęciami na Fb, Instagramie i w relacjach na Stories.

Pozwolicie, że zacytuję stronę MSZ (informacja z sierpnia 2018): „Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże w regiony graniczące z Syrią i Irakiem ze względu na utrzymujące się zagrożenie terroryzmem i prowadzone na tych terenach operacje wojskowe i policyjne. (…) Na pozostałym terytorium Turcji, w tym w popularnych regionach turystycznych, zalecamy zachowanie szczególnej ostrożności.”

turcja  dzieckiem

Nie da się ukryć, że Turcja jest państwem zagrożonym terroryzmem. Od 2016 roku nie było jednak informacji o żadnych atakach terrorystycznych. Wcześniejsze miały miejsce głównie w Stambule i Ankarze. Powiem Wam zupełnie szczerze, że zupełnie nie obawialiśmy się tam jechać. Ani przez chwilę podczas wyjazdu, nie czuliśmy się niebezpiecznie czy niekomfortowo. Nie mieliśmy też przeświadczenia, że wyjazd z małym dzieckiem do Turcji do zły ruch i że narażamy się na jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Moja Mama jeździ na babskie wyjazdy do Turcji co roku od kilku lat i utwierdziła mnie w przekonaniu, że to dobry kierunek z bobasem.

Owszem, na lotnisku są dodatkowe kontrole, przed wjazdem na teren portu lotniczego żandarmeria zagląda do samochodów. Czasami przy drodze szybkiego ruchu policja zatrzymuje i sprawdza auta. Jednak to samo miało miejsce w Bułgarii w ubiegłym roku, a wtedy nikt nie zadał mi pytania o bezpieczeństwo.

turcja  dzieckiem

Powiem więcej: trzy lata temu na Bali też temat bezpieczeństwa nie był poruszony przez nikogo, a przecież dochodziło tam do strasznych ataków i to na turystów właśnie.

Turcja w mojej ocenie, pod względem bezpieczeństwa, praktycznie niczym nie różni się od Grecji. Jadąc w te rejony raczej obawiałabym się trzęsienia ziemi, niż zamachu, ale oczywiście każdy ma inaczej ustawiony próg lęku i tego, co jest dla niego straszne mniej, a co bardziej.

turcja  dzieckiem

Turcja z małym dzieckiem – podsumowanie:

W każdym razie po powrocie z Turcji nie możemy przestać myśleć o tej podróży i moglibyśmy jechać tam ponownie choćby za tydzień. Spotkaliśmy tak dużo przemiłych ludzi, od których dostaliśmy tyle pozytywnej energii, że aż trudno uwierzyć w to, że w tak krótkim czasie spotkało nas tyle dobra. Turcy są przewspaniali, ogromnie uczynni i bardzo, ale to bardzo pomocni.

turcja  dzieckiem

To, co rzuciło się nam w oczy szczególnie: uwielbiają dzieci, co powoduje, że wyjazd z bobasem był znacznie łatwiejszy. Nie tylko dorośli, ale także dzieci są super miłe i otwarte. MM ma tylu nowych kolegów i koleżanek, że chętnie będzie tam wracał. Cieszymy się, że nasza przygoda z tym krajem zaczęła się w sumie przypadkiem, bo od jednodniowej wycieczki z Kos. Jeśli w tym roku wybieracie się na Kos lub Rodos, to rozważcie rejs na tureckie wybrzeże, bo zdecydowanie warto! Może też taka krótka przygoda zachęci Was do dłuższej wizyty. My będziemy tam wracać. I mam nadzieję, że gdy MM podrośnie, to odwiedzimy wspólnie Kapadocję. Wiem, że rejs balonem jest przereklamowany, ale chciałabym zobaczyć, choćby z ziemi, tę ogromną liczbę balonów unoszących się nad tą malowniczą krainą o wschodzie słońca.

W kolejnych wpisach pokażę Wam co udało nam się zobaczyć z bobasem przez tych 8 dni oraz nasz hotel, bo uważam, że jest wart polecenia. Tymczasem zostawiam Was z porcją zdjęć.

Do przeczytania!

E.





Podobne wpisy

Komentarze

7 odpowiedzi na “Turcja z małym dzieckiem – czy to dobry pomysł? Nasze wrażenia”

  1. Dorota pisze:

    Przepiękne zdjęcia. Cieszę się ,że udał się Wam wyjazd, bo Turcja jest piękna i bardzo przyjazna turystom. Ma też ciekawe zabytki, z małym bobasem intensywne zwiedzanie na pewno odpada.
    W maju mam w planie zobaczyć Efez , bo w czasie 3 poprzednich wyjazdow nie udało się nam tam dotrzeć, no i oczywiście pobyt w łaźni tureckiej . Chcemy nacieszyć podniebienie ich wspaniałą kuchnią. Pozdrawiam serdecznie Dorota

    • Madame Edith pisze:

      Doroto,
      Rytuał w łaźni tureckiej był fantastycznym doświadczeniem. Każdemu polecam.

      Bardzo chętnie będziemy wracać do Turcji. Liczę na to, że w przyszłości zobaczymy więcej zabytków.

      Serdecznie pozdrawiam
      E.

  2. sowa.lipcowa pisze:

    Lot balonem nad Kapadocją nie jest przereklamowany 🙂 Zwłaszcza, kiedy obok unoszą się dziesiątki innych balonów. Tak, jest tłum ludzi, w balonach jest ciasno, ale jest przepięknie. Polecam 🙂

    • Madame Edith pisze:

      To pewnie dość subiektywne odczucie. Koleżanka mi mówiła, że to były duże pieniądze i drugi raz by nie poleciała. Dodatkowo nasz turecki przewodnik opowiadał, że lotami generalnie rządzi jedna firma i jest trochę jak mafia. Potrafią znienacka odwołać lot i potwierdzają je na dzień przed. Często też na miejscu okazuje się, że lot miał kosztować np. 140 EUR, s jak przychodzi co do czego, to mówią, że jednak 155 EUR itp. Te opowieści dodatkowo mnie zniechęciły.

  3. Turcja jest ciekawym krajem miałam okazję ja poznać ale jeszcze bez dziecka, teraz podróże już nie są takie łatwe nasze dziecko jest wymagające;)

  4. Loty balonem bywają odwoływane z przyczyn pogodowych i nie należy się tu doszukiwać jakiejś celowej złośliwości. Co do finansów, jest to możliwe. Byłam w Kapadocji, rozważałam przelot balonem, ale poprzestałam na punkcie widokowym – też było świetnie.

    • Madame Edith pisze:

      Erynia, pogoda oczywiście może mieć znaczenie. Nasz znajomy Turek, który organizuje tam wycieczki mówił, że to trudny temat i ten kontrahent nie jest zbyt godny zaufania, bo właśnie podnosi ceny i do ostatniej chwili nie potwierdza lotu, by wybrać tego, kto mu zapłaci 5 EUR więcej itd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Turcja z małym dzieckiem – czy to dobry pomysł? Nasze wrażenia


Nasz wyjazd do Turcji nie był planowany. To był w sumie przypadek, bo spotkaliśmy znajomego, który ma biuro podróży i nas namówił twierdząc, że [...]
@MadameEdith on Instagram