Wybrzeże Amalfi – jak zwiedzać?

3 maja 2026
Wybrzeże amalfi

Wybrzeże Amalfi to niewątpliwie jeden z najpiękniejszych regionów we Włoszech. W miesiącach letnich panuje tu jednak niesamowity ścisk i tłok. Każdy chce mieć zdjęcie na urokliwej plaży w Positano czy przy słynnym zakręcie w Amalfi. Zimą jest tam jednak spokojnie i także całkiem słonecznie. Można więc wszystkie miejscowości odwiedzić na spokojnie i w swoim tempie. Dlatego pokażę Wam, jak te miejsca wyglądają w grudniu, kiedy tu byliśmy.

Wybrzeże Amalfi – jak dojechać, gdzie jeść, co zobaczyć?

Pociąg, prom, samochód

Z Neapolu można skorzystać z połączenia pociągiem do Salerno lub Sorrento, a następnie przesiąść się na autobus lub prom. Na samym wybrzeżu nie ma bowiem połączenia kolejowego. W okresie letnim uruchamiane są promy, dzięki którym można dopłynąć do Sorrento, Positano i do Amalfi z Salerno. 

Promy z Neapolu do Amalfi odpływają z przystanku Molo Beverello (Porto di Beverello). To główny port promowy w Neapolu, który znajduje się niedaleko stacji metra Municipio. Z naszego hotelu Decumani de Charme, który bardzo Wam polecam, przychodziliśmy tu na piechotę.

Inną możliwością jest oczywiście samochód, ale nawet zimą fragmenty nadmorskiej trasy są jednokierunkowe. Są światła, na których trzeba czekać na swoją kolej. O ile w grudniu w kolejce oczekiwało maksymalnie 5 samochodów, to latem ponoć tworzą się przez to ogromne korki.

Dlatego najłatwiej zwiedzać wybrzeże poza wysokim sezonem, gdy przejazd samochodem po wąskich i krętych uliczkach nie sprawia trudności i ruch nie jest duży. W każdym miasteczku znajdują się parkingi. W grudniu nie mieliśmy żadnego problemu, by znaleźć na nich miejsce, choć oczywiście były płatne 8-10 EUR za godzinę (jak np. w Positano). Jednak w wysokim sezonie trzeba być bardzo wcześnie, by móc zostawić auto na parkingu.

Positano

Wynajem samochodu

Wynajem samochodu w Neapolu był bardzo tani (ok. 25 EUR za nowego niedużego Jeepa), ale za to ponad drugie tyle kosztowało ubezpieczenie. Jazdy po Neapolu nie polecamy, bo jest baaaardzo wymagająca. To, co się dzieje na ulicach przyprawia o ból głowy. Trzeba być wytrawnym kierowcą, by dać radę. M. stwierdził, że już na Bali było łatwiej (ale tam jeździliśmy na skuterze). Ale mając auto już nie mogliśmy się wycofać 🙂

positano

Wybrzeże Amalfi – miasteczka

Turyści z całego świata tracą głowę dla tego kawałka Italii. I wcale im się nie dziwię. Wybrzeże Amalfi to jednak nie tylko punkty do odhaczenia na mapie, ale przede wszystkim atmosfera małych, przyklejonych do klifów miasteczek. Każde z nich ma nieco inny charakter, inny rytm i… inny smak.

Oto perełki, które tworzą tę niezwykłą mozaikę:

  • Positano – absolutna ikona i „pionowe miasto”. To tutaj domy w pastelowych kolorach zdają się układać stromymi kaskadami i wpadać prosto do morza. Jest luksusowo, tłoczno i bardzo fotogenicznie. Idealne na aperitivo z widokiem, choć przygotujcie się na wspinaczkę po schodach. W Positano trafiliśmy na mały świąteczny market, jak i na paradę starych fiatów. Było to urocze! W Positano, jak i innych miasteczkach, znajdziecie sklepy z ceramiką. Ceny są jednak wysokie.
positano
  • Amalfi – serce wybrzeża. Życie tutaj kręci się wokół imponującej katedry i portu. To miasto tętni życiem od rana do późnej nocy. Będąc w samym Amalfi, koniecznie zajrzyjcie na Via Lorenzo d’Amalfi. Znajdziecie tam mnóstwo sklepików z lokalnymi produktami. Powietrze pachnie tu cytrynami – na każdym kroku sprzedają limoncello oraz sorbet cytrynowy po ok. 10 EUR za porcję, a witryny kuszą ręcznie malowaną ceramiką. Są tu przyjemne butiki, gwarne bary, lodziarnie i restauracje. Choć główny trakt bywa zatłoczony, wystarczy skręcić w bok, by znaleźć spokojniejszy stolik i cieszyć się lokalną kuchnią. Warto wjechać windą na punkt widokowy przy cmentarzu Belvedere Cimitero Monumentale w górnej części miasteczka. Stąd widoki są powalające! Wejścia do windy szukajcie w tunelu prowadzącym na parking Luna Rossa.
amalfi
  • Atrani – miasteczko dosłownie „za zakrętem” w stosunku do Amalfi. Jeśli zostawicie auto na parkingu Luna Rossa, to tunelem dotrzecie do Amalfi, a jeśli wyjdziecie z drugiej strony (od wjazdu), to będziecie w Atrani. To miasteczko nie jest duże, ale znajduje się tu jeden z symboli Wybrzeża Amalfi – zakręt przy kościele Marii Magdaleny. To bardzo ładny widok z plażą i kutrami rybackimi poniżej.
Atrani

Inne miasteczka na Wybrzeżu Amalfi

Ze względu na brak czasu przez mniejsze miasteczka tylko przejechaliśmy:

  • Praiano – cichsza alternatywa dla Positano. Miasteczko rybackie, które słynie z najbardziej spektakularnych zachodów słońca na całym wybrzeżu (słońce chowa się tu najpóźniej).
  • Maiori – jeśli szukacie oddechu od schodów i klifów, to tutaj. Maiori posiada najdłuższą, piaszczystą plażę na wybrzeżu i szeroką promenadę, co czyni je bardziej przystępnym (zwłaszcza dla rodzin).
  • Cetara – raj dla nas, smakoszy! To autentyczna wioska rybacka, która nie poddała się jeszcze masowej turystyce. Słynie z Colatura di Alici (tradycyjnego sosu z anchois) i najlepszego tuńczyka.
  • Vietri sul Mare – brama do Wybrzeża Amalfi, słynie z produkcji kolorowej ceramiki, którą w naprawdę dobrych cenach kupicie tu niemal na każdym rogu. Te wzory hipnotyzują!

Jest jeszcze Ravello – miasteczko zawieszone wysoko na skałach, z dala od zgiełku plaż. Określane jest jako miasto muzyki i ogrodów (znajdują się tam wille Villa Rufolo i Villa Cimbrone), z których rozpościerają się wspaniałe panoramy na Zatokę Salerno.

Ważna uwaga: wiele przewodników wprowadza w błąd, zaliczając Sorrento do Wybrzeża Amalfi. Choć jest piękne i stanowi świetną bazę wypadową, geograficznie leży już poza Costiera Amalfitana. Warto o tym pamiętać.

Wybrzeże amalfi

Wybrzeże Amalfi – czego warto spróbować?

  • Delizia al Limone – deser pochodzący z Sorrento wymyślony przez cukiernika Carmine Marzuillo w 1978 r. To biszkopt nasączony limoncello i pokryty kremem na bazie cytryny. Próbowałam, jest pyszny!
delizia al limone
  • Lody cytrynowe – Wybrzeże Amalfi słynie z lodów o smaku cytryn amalfitańskich, o smaku limoncello, o smaku delizia al limone czy w jeszcze innych cytrynowych wariacjach. Do Włoch przyjechałam z dużą infekcją zatok, więc tym razem lody musiałam odpuścić.
Collina Positano
  • Granita di Limone – pyszna i orzeźwiająca granita z cytryn rosnących na Wybrzeżu Amalfi.
  • Limoncello – likier przygotowany na bazie skórek z cytryny dostępny jest dosłownie wszędzie. Oryginalne limoncello powinno być produkowane z cytryn z bliskiej okolicy. Przed zakupem warto sprawdzić skład i miejsce produkcji, bo bywa z tym różnie. Limoncello albo się lubi, albo nienawidzi. Ja nie mam nic przeciwko, aczkolwiek alkoholu prawie nie piję, więc zamoczenie ust mi wystarcza.
  • Likier Concerto – powstający na bazie kilkunastu ziół i przypraw takich jak lukrecja, koper włoski, goździki, gałka muszkatołowa, szarotka i mięta… Nie przepadam za takimi wynalazkami, ale jeśli lubicie, to go poszukajcie!

Positano i Amalfi – gdzie jeść?

Na obiad w Amalfi poszliśmy do Trattoria Pizzeria al Teatro i to był strzał w 10! Do lokalu trzeba było się nieco wspiąć po stromych schodach, ale dzięki temu było tu spokojnie, a jedzenie było wyśmienite. Za bardzo obfity obiad za 3 osób zapłaciliśmy tylko 61 EUR.

Z kolei w Positano zatrzymaliśmy się na słodkie drugie śniadanie. Po spacerze przysiedliśmy na słodkości i kawę w cukierni Collina Positano Bakery. Baba z rumem była tu genialna! Inne słodkości też niczego sobie, choć generalnie jeszcze smaczniejsze desery jedliśmy w Neapolu, w którym też było taniej. Ciastko limoncello w kształcie cytryny, delizia al limone, jak i sfogliatelle były pyszne. Zdecydowanie gorsze okazały się świąteczne smakołyki (byliśmy tu w grudniu). Próbowaliśmy piernika w czekoladzie (do toruńskiego mu bardzo daleko), jak i struffoli – to małe, smażone kuleczki ciasta obtoczone w miodzie i kolorowej posypce – coś okropnego, nie próbujcie! We trójkę nie podołaliśmy małej porcji tych kulek… Kawa za to była świetna.

Nie tylko miasteczka: są też ukryte plaże

Costiera to oczywiście linia brzegowa pełna romantycznych zatoczek i plaż. Jedną z nich na pewno kojarzycie z Instagrama – to Fiordo di Furore. Niesamowita plaża wciśnięta w głęboki wąwóz, nad którym przebiega most. Wygląda to nierealnie i zdecydowanie warto zobaczyć to na własne oczy. Problem polega jednak na tym, że nie ma gdzie zostawić auta, by zejść na plażę. Można tu jedynie dojechać transportem publicznym lub tramwajem wodnym. W tym jednym momencie żałowałam, że przyjechaliśmy tu autem. Wrócimy zdecydowanie transportem publicznym i na dłużej, by zobaczyć to miejsce z bliska!

Dla aktywnych: Ścieżka Bogów (Il Sentiero degli Dei)

Na koniec coś dla tych, którzy lubią spalić trochę kalorii po włoskiej uczcie. Ścieżka Bogów to bezpłatny szlak trekkingowy, który oferuje widoki, jakich nie można doświadczyć z poziomu ulicy czy plaży. Trasa jest uznawana za jedną z najpiękniejszych na świecie. Błękitna zatoka i linia brzegowa z tej perspektywy wyglądają obłędnie! Nie przeszliśmy jej w grudniu, bo prognoza zapowiadała deszcz (co się zupełnie nie potwierdziło, choć burzowe chmury pokazywały się co pewien czas).

Praktyczna wskazówka: szlak łączy miejscowości Bomerano (Agerola) i Nocelle. I co ważne: polecanym kierunkiem jest ten z Bomerano w stronę Nocelle. Idzie się wtedy lekko w dół, mając cały czas morze przed oczami. Cała trasa ma około 7,8 km, ale przy końcu, w Nocelle, czeka zejście do Positano, czyli około 1700 kamiennych schodów. Chcemy tu wrócić, by ją przejść. Może jesienią się uda.

Wybrzeże Amalfi – podsumowanie:

Jeśli jesteście w okolicach Neapolu w niskim sezonie, to wycieczka na Wybrzeże Amalfi to świetny pomysł. Chcieliśmy się przekonać, czy nam się tu spodoba. Bo przyznam, że naczytałam się mnóstwo skrajnych opinii o tym miejscu. A teraz wiem, że mogłabym tu wrócić na tydzień lub dwa i spędzić w każdym miasteczku sporo czasu. Wybrzeże mnie zauroczyło, choć wiem, że w wysokim sezonie uciekałabym stąd pierwsza, bo im jestem starsza, tym bardziej nie lubię zatłoczonych miejsc. Nawet zimą Amalfi pokazało swoje piękno w blasku grudniowego słońca. A już wisienką na torcie była mikołajkowa parada przystrojonych starych fiatów. Mieliśmy szczęście!

Do przeczytania

E.

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 4.6 / 5. Liczba głosów: 7

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

2 odpowiedzi do “Wybrzeże Amalfi – jak zwiedzać?”

  1. Maria pisze:

    Odwiedziłam Wybrzeże Amalfi w lipcu 2019 i chociaż było dość tłoczno, to jednak nie na tyle any pozbawić uroku to miejsce. Osobiście uważam że turystów było sporo mniej niż na wybrzeżu liguryjskim a zwłaszcza w Cinque Terre, gdzie byłam kilkakrotnie a ostatnio też w lipcu w 2021 r. Po Kampanii poruszalaliśmy się transportem publicznym. Do Postitano i do miasteczka Amalfi dotarliśmy promem z Sorrento a do Sorretnto dojechaliśmy kolejką circumvesuviana. Wybrzeże Amalfi nas oczarowało, zwłaszcza miejscowość Amalfi. Niestety o Sentiero degli Dei wówczas nie słyszałam, żałuję bardzo 😒 chociaż nie wiem czy bez samochodu łatwo by było do szlaku dotrzeć. Od siebie dodam, że poza Wybrzeżem Amalfi moim zdaniem najciekawsze w okolicach Neapolu są wyspy w Zatoce Neapolitańskiej, odwiedziliśmy Capri i Procidę niestety na Ischię zabrakło czasu. Capri to jedno z najpiękniejszych miejsc, które widziałam, a i tutaj też nawet w lipcu wystarczyło odejść zejść z najbardziej turystycznych uliczek aby móc w spokoju rozkoszować się pięknem wyspy. Dziękuję za ciekawy wpis i przepiękne zdjęcia, na chwilę znowu wróciłam na Wybrzeże Amalfi.

    • Madame Edith pisze:

      Mario,
      Na wyspy wokół Neapolu to można w ogóle udać się w osobną podroż. Np. Ischia i Procida, a Capri zrobić pidczas podróży na Wybrzeże Amalfi. Myślę, że super tu przyjechać wiosną lub jesienią, by pogoda była w miarę pewna. Bo w grudniu to trochę loteria. Nam się akurat udało, choć prognozy były mało pomyślne. Musimy tu wrócić na dłużej, bo to cudne miejsce! Nabrałam ochoty na dużo więcej. A Capri to juź w ogóle obowiązkowo.

      Pozdrowienia
      E.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Wybrzeże Amalfi – jak zwiedzać?


Wybrzeże Amalfi to niewątpliwie jeden z najpiękniejszych regionów we Włoszech. W miesiącach letnich panuje tu jednak niesamowity ścisk i tłok. [...]
@MadameEdith on Instagram