fbpx

Wyjazd i zapowiedź

14 sierpnia 2013

Moi Drodzy, dziś wyjeżdżam na długi weekend. To pierwszy “długoweekendowy” wyjazd od ponad dwóch lat! Przez ten okres zwykle musiałam zostawać “na dyżurze” w pracy i nie miałam możliwości skorzystać z którkich wyjazdów, które “kosztują” tylko jeden lub dwa dni urlopu. Ale tym razem się udało i ogromnie się z tego cieszę 🙂
Moja radość jest tym większa, że jadę na moje ulubione Węgry. Pawie dwa lata tam nie byłam, a kiedyś bywało, że rokrocznie bywaliśmy tam po 2-3 razy. W planach są moje dwa ulubione miasta: Eger i Budapeszt (więcej o stolicy Węgier pisałam we wpisie “Budapeszt” i “Vasarcsarnok w Budapeszcie“). Prognozy pogody są całkiem sprzyjająe, bo temperatura nie powinna przekraczać 28-32 stopni C, co trzeba brać za dobrą monetę.

Pamiętam jak dwa lata temu wybraliśmy się z Monsieur do Budapesztu na osiem dni. Był początek września, a my trafiliśmy na najwyższe temeratury notowane ówczesnego lata. Dzień w dzień było ok. 36-40 stopni C w cieniu! Na szczęście codziennie chodziliśmy na różne kąpieliska, co w zasadzie sprawiało, że upałów (poza drogą “z” i “na” podbudapeszteńskie lotnisko NIEklimatyzowanym autobusem) straszliwie nie odczuliśmy.

Moje ulubione kąpielisko Sechenyi Furdo w Budapeszcie

Jestem bardzo ciekawa jakie zmiany zaszły w Budapeszcie. Jedno jest pewne: w między czasie wybudowali już kolejną linię metra (jak oni to robią, że tak szybko im to poszło???). Jestem ciekawa, czy otwarty został już budynek w kształcie wieloryba – CET Center, bowiem dwa lata temu mimo, że był gotowy, to wciąż brakowało różnych pozwoleń do jego otwarcia. A szkoda, bo budynek już wówczas robił piorunujące wrażenie.

Zdjęcie: http://wikimapia.org/869134/CET-Cultural-centre-under-construction

Odwiedzę też Eger – barokową perełkę z Doliną Pięknej Pani wypełnioną winnicami. Ach, co to będzie za radość spróbować tegorocznego, świeżego wina! Mam nadzieję, że w połowie sierpnia będzie już gotowe do spożycia…

Eger to miejsce niesamowite. Można się w nim zakochać od pierwszego pobytu i potem chce się corocznie wracać. Poważnie! Można się tu zachwycać winami, architekturą, ale nie tylko.

W Egerze można spędzić czas w łaźniach tureckich i termalnych basenach, a wieczorami spacerować po historycznej starówce, która jest bardzo urokliwa. Jest tam jedno miejsce, które zawsze odwiedzamy – Marjan Cukraszda, czyli cukiernia Marjana. Wystawa tortów robi MEGA wrażenie, bo jest tam ich kilkadziesiąt, a lada ma kilka dobrych metrów długości! W tym miejscu dostaje się po prostu oczopląsu 🙂 Każde ciasto pokrojone jest na oddzielne kawałki owinęte papierem. Ceny są śmiesznie niskie, bo za kawałek ciasta/tortu płaciliśmy tam ostatnim razem około 3-4 zł!

Postaram się przywieźć sporo zdjęć. Póki co zamieszczę kilka z poprzednich wojaży z zaznczeniem, że zdjęcia były robione “małpką”, więc nie są najwyższej jakości.

Tort marcepanowy – jeden z moich ulubionych u Marjana

Mam nadzieję, że Wasz długi weekend będzie udany i będziecie mogli trochę odpocząć. Napiszcie koniecznie jakie macie plany!

Przesyłam uściski!
Do kolejnego zobaczenia i przeczytania na blogu lub na Fanpage’u,
E.

P.S.
Podczas mojej nieobecności na blogu pojawią się wpisy:
1) Marokańska miętowa herbata tzw. “Berber whiskey” lub “Berber whisky”

2) Gazpacho

3) Sałatka nicejska

Podobne wpisy

Komentarze

12 odpowiedzi na “Wyjazd i zapowiedź”

  1. Marzy mi się Budapeszt 🙂
    Udanego wyjazdu!

  2. bartoldzik pisze:

    Czwarta linia metra Edith jest jeszcze w budowie i nie wiem czy zdążą ją zakończyć zgodnie z planem do przyszłego roku. Budowa trwa od 2006 roku, więc szybko to nie jest jak na odcinek lekko ponad 7km 🙂
    No, ale nawet bez niej komunikacja w Budapeszcie jest rewelacyjna. Milego wypoczynku 🙂

  3. Niciutka pisze:

    Zazdroszczę. I życzę udanego urlopu 🙂

  4. Edyta pisze:

    Cudne miejsce – Węgry! Udanego wyjazdu 🙂

  5. Agnieszka pisze:

    Udanego wyjazdu! Bawcie się dobrze. W Budapeszcie byłam na drugi tegoroczny weekend majowy, było dość deszczowo, więc nie udało mi się niestety skorzystać z kąpielisk. Czakamy na zdjęcia z wyprawy!

  6. Wiewióra pisze:

    ja tez wybywam choć w bliższe rejony! piękne zapowiedzi 🙂 udanego wyjazdu Ci życzę 🙂

  7. aleglodomorek pisze:

    Cudowny wypad się zapowiada, aż po cichu zazdroszczę :). Ciekawa jestem czy byłaś kiedyś w miasteczku Szentendre? Słyszałam, że bardzo malownicze, a w sumie z tego co widzę to niedaleko Budapesztu leży 🙂 Udanego wypoczynku Edith!

    • Madame Edith pisze:

      Alicjo,
      W Szentendre nigdy nie byłam. Dwa lata temu podczas pobytu w Budapeszcie mieliśmy plan, by je odwiedzić, ale po prostu było za gorąco i cały czas spędzaliśmy na przeróżnych kąpieliskach. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś tam pojechać, bo to ponoć odpowiednik naszego Kazimierza Dolnego, który jest mi bardzo bliski.

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

    • aleglodomorek pisze:

      Ah szkoda, ja osobiście Węgry znam tylko zza samochodowej szyby. Mam nadzieję, że będę miała okazję kiedyś się tam wybrać. Oglądając cudze zdjęcia i słuchając relacji innych, coraz bardziej przekonuję się że warto.

  8. Wybrała Pani świetne miejsce na weekend. 🙂 Zazdroszczę, ale nie długo też sama odwiedzę tamte rejony. Polecam miasto Siofok, nad samym Balatonem. Super miejsce na kąpiele i wodne szaleństwa.
    Udanego weekend'u! 😉

  9. Maggie pisze:

    Milego pobytu! Budapeszt jest piekny, to swietne miejsce na weekend.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Wyjazd i zapowiedź


Moi Drodzy, dziś wyjeżdżam na długi weekend. To pierwszy “długoweekendowy” wyjazd od ponad dwóch lat! Przez ten okres zwykle musiałam [...]
@MadameEdith on Instagram