Zurych w 24 lub 72h – jak sprytnie zwiedzać miasto?

9 maja 2026
zurych

Zurych to jedno z tych miast, które za każdym razem odkrywa przede mną nową twarz. Choć uwielbiam spacerować po urokliwych uliczkach Altstadt, to właśnie sprawne przemieszczanie się między licznymi galeriami, muzeami i brzegami jeziora pozwala w pełni poczuć rytm tej metropolii. Planując swój weekendowy pobyt, warto zastanowić się nad rozwiązaniem, które uprości logistykę i otworzy przed Wami wiele drzwi. Mam tu na myśli Zürich Card. Przygotowałam dla Was zestawienie korzyści, jakie płyną z posiadania tej karty, byście mogli skupić się na tym, co najprzyjemniejsze: chłonięciu atmosfery i smaków tego wyjątkowego miejsca.

Dlaczego warto kupić na Zürich Card?

Zürich Card jest dostępna w dwóch wariantach czasowych: 24h (29 CHF lub 19 CHF dla młodzieży od 6-16 lat) lub 72h (56 CHF lub 37 CHF dla młodzieży od 6-16 lat). To idealne rozwiązanie, ponieważ możecie dopasować ją dokładnie do długości Waszego pobytu. Kartę kupujemy od konkretnej godziny. Warto to zrobić po odebraniu walizki na lotnisku, by w przypadku opóźnienia samolotu lub dłuższego oczekiwania na bagaż, nie tracić opłaconych godzin. Co bardzo ważne: karta umożliwia transport pociągiem z lotniska do miasta.

Obecnie karta występuje tylko w wersji elektronicznej, jej zakup zajmuje dosłownie dwie minuty. Wystarczy pobrać aplikację, wpisać numer z zamówienia i można sprawdzać w aplikacji dostępne atrakcje i zniżki. Wcześniej występowała w formie książeczki z wyrywanymi/skanowanymi kuponami.

Transport bez ograniczeń

To, co w Zurychu zachwyca, to precyzja i jakość komunikacji miejskiej. Z kartą możecie korzystać bez limitu z:

  • Tramwajów i autobusów w całej strefie miejskiej (strefy 110, 121, 140, 150, 154 i 155).
  • Pociągów podmiejskich, co jest niezwykle wygodne przy dojeździe z lotniska bezpośrednio do serca miasta.
  • Kolejek linowo-szynowych, w tym słynnej Polybahn, która zabierze Was na taras widokowy przy Politechnice Federalnej (ETH).
  • Statków i łodzi – rejs po rzece Limmat lub krótka wycieczka po Jeziorze Zuryskim to punkty obowiązkowe, a z kartą macie je w pakiecie. W ramach karty można korzystać z krótkich rejsów po jeziorze (do 1h), jak i ze średnich (do 90 min.). Tylko długie jak 4,5-godzinny do Rapperswil nie są wliczone.
  • Kolejek szynowych, w tym pociągu na Uetliberg (linia S10). Góra Uetliberg „Top of Zurich”, czyli „szczyt Zurychu”, oferuje przepiękną panoramę na Jezioro Zuryskie, miasto, jak i nawet Alpy! Uwaga: normalnie linia ta zaczyna swój bieg na Dworcu Głównym, ale obecnie trwają prace modernizacyjne i rozpoczyna oraz kończy swój bieg na stacji Stelnau.

Kultura i sztuka na wyciągnięcie ręki

Zurych to miasto muzeów. Posiadając Zürich Card, zyskujecie bezpłatny wstęp lub atrakcyjne zniżki do większości najważniejszych placówek. Szczególnie polecam Wam odwiedziny w Muzeum Narodowym (Landesmuseum), które mieści się w fantastycznym gmachu tuż przy dworcu głównym, czy w nowoczesnym Pawilonie Le Corbusiera – dla miłośników designu i sztuki użytkowej to prawdziwa uczta dla oczu. Z kolei dla fanów piłki nożnej gratką będzie wizyta w Muzeum FIFA, które też jest w pakiecie! Podczas majówki odwiedziłam także Muzeum Designu, które mieści się dosłownie dwie przecznice od Landesmuseum. Bardzo chciałam odwiedzić też Szwajcarskie Muzeum Finansów, ale niestety jest otwarte tylko w dni powszednie. Muzea w ramach Zurich Card są super ciekawe!

Małe przyjemności w restauracjach

Jako osoby ceniące dobrą kuchnię, z pewnością ucieszycie się z faktu, że karta jest honorowana w wielu lokalnych restauracjach. Często możecie liczyć na miłą niespodziankę kulinarną do zamówionego posiłku – bywa to rabat lub deser (np. pyszne borwnie jak w Hiltl), co sprawia, że wyjścia stają się jeszcze przyjemniejsze.

Jak najlepiej zaplanować czas z kartą?

Jeśli wybieracie opcję 24-godzinną, skupcie się na centrum. Zacznijcie od wizyty w muzeum, rejsu po rzece, zjedzcie obiad i zakończcie dzień rejsem po jeziorze oraz przejażdżką Polybahn na zachód słońca pod Politechniką. Rano możecie jeszcze skorzystać z wizyty w innym muzeum lub przejażdżki tramwajem wodnym do Zürichhorn z wizytą w pawilonie LeCorbusiera.

Przy opcji 72-godzinnej koniecznie wybierzcie się nieco dalej. Karta obejmuje przejazd na wzgórze Uetliberg. To tam odetchniecie świeżym powietrzem i zobaczycie panoramę miasta z zupełnie innej perspektywy. Taki trzydniowy bilet pozwala na bardzo relaksujące tempo zwiedzania, bez pośpiechu i konieczności kupowania pojedynczych biletów na każdy tramwaj.

Jak udało mi się wykorzystać Zurich Card?

Dla mnie Zurich Card to synonim bezstresowego i bardzo taniego zwiedzania. Podczas 24h dojechałam z lotniska do centrum i wzięłam tramwaj, by dojechać do hotelu 3 przystanki. Następnie zjadłam obiad w Hiltl, do którego dostałam gratis deser, pojechałam na Uetliberg. Później odbyłam prawie 90 min. rejs po Jeziorze Zuryskim. Wjechałam też kolejką Polybahn na punkt widokowy na zachód słońca, a na koniec zjechałam w dół. Z kolei rano odwiedziłam Muzeum Narodowe i Muzeum Designu. A w ostatniej chwili, przez ukończeniem okresu obowiązywania karty, odbyłam jeszcze półgodzinną przejażdżkę tramwajem po rzece Limmat. W między czasie podjeżdżałam tu i tam po kilka przystanków tramwajowych i zrobiłam 35 tysięcy kroków po Zurychu. To był intensywny, ale super ciekawy dzień. A w zasadzie dwa, po potem byłam jeszcze na zakupach w kilku ulubionych sklepach. Następnie pojechałam już dalej – do Winterthur, o którym też napiszę.

zurych

Podsumowanie

Zürich Card to przede wszystkim wolność wyboru i wygoda. Nie musicie studiować map taryfowych ani szukać automatów biletowych przed każdą podróżą. Wystarczy, że macie ją zapisaną na telefonie, a całe miasto stoi przed Wami otworem.

zurych

Jeśli planujecie swoją pierwszą wizytę w Zurychu, gorąco zachęcam Was do skorzystania z tego rozwiązania. To naprawdę super opcja na poznanie miasta, która tak naprawdę kosztuje grosze wobec tego, co można otrzymać. Bo kwota 130 PLN za tyle atrakcji to naprawdę okazja.

Do tej pory będąc w Zurychu tylko raz nie kupiłam tej karty. Było to, gdy przyjechałam na jarmarki świąteczne, bo wtedy cały czas chodziliśmy wszędzie na piechotę. Była zima, więc rejsów po rzece, ani po jeziorze nie było i skupialiśmy się na jarmarkach, a nie odwiedzaniu muzeów. Dodatkowo mieliśmy hotel 5 minut od dworca, więc tylko kupiliśmy dojazd z lotniska na Dworzec Główny.

A jakie są Wasze ulubione sposoby na zwiedzanie europejskich miast? Korzystaliście w innych miastach z tego typu kart?

Więcej o Zurychu i jego okolicach przeczytacie w moim e-booku „Szwajcaria”, który możecie pobrać za darmo na mojej stronie (autopromocja).

Do przeczytania!

E.

zurych

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 6

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Zurych w 24 lub 72h – jak sprytnie zwiedzać miasto?


Zurych to jedno z tych miast, które za każdym razem odkrywa przede mną nową twarz. Choć uwielbiam spacerować po urokliwych uliczkach Altstadt, to [...]
@MadameEdith on Instagram