Babka ziemniaczana – przysmak z Podlasia

26 lutego 2014
babka ziemniaczana

Babka ziemniaczana to prawdziwa duma Podlasia, a jak większość z Was pewnie wie z Fanpage’a lub profilu na Instagramie ostatni weekend spędziłam właśnie w tej części Polski, a dokładnie w Supraślu. Była to moja druga podróż w ten zakątek kraju. Po raz pierwszy bowiem byłam tam w liceum na „zielonej szkole” w Białowieży. Teraz jednak pojechałam tam bardziej rekreacyjnie i w celach konsumpcyjnych, w tym w celu skonsumowania tytułowej babki ziemniaczanej 🙂

Podczas pobytu dzięki uprzejmości Asi miałam okazję nauczyć się przygotowywania prawdziwej podlaskiej babki z cebulką i skwarkami. A że uczyłam się od najlepszych (Mama Asi zdobyła mistrzostwo w pierwszych Mistrzostwach Świata w pieczeniu kiszki i babki ziemniaczanej), to wszystko poszło jak z płatka i babki wyszły znakomicie. Przyznam, że ten podlaski przysmak bardzo przypadł mi do gustu. Ponoć babka jest nawet lepsza na drugi dzień odsmażona na patelni. Niestety nie dane było mi tego doświadczyć i wyrobić sobie własnej opinii, gdyż nasze wypieki zniknęły w oka mgnieniu tuż po wyjęciu z pieca 🙂

 

Babka ziemniaczana – składniki:

/na 3 porcje po 300 g – jeśli robicie w blaszce 20 x 30 cm wówczas należy podwoić wszystkie składniki/
Wg przepisu z Restauracji Prynuka w Supraślu.

  • 850 g surowych ziemniaków (najlepszy będzie typ mączny, tzw. C)
  • 100 g ugotowanych ziemniaków
  • 150 g skwarek (można pominąć jeśli ma być wegetariańska)
  • 4 łyżki kaszy manny
  • 1 duże jajko
  • 1 cebula
  • 100 g marchewki
  • 1-3 ząbki czosnku (wg uznania)
  • 2 łyżki majeranku
  • 1-1,5 łyżki pieprzu ziołowego
  • sól do smaku (ok. 1,5 łyżeczki jeśli ziemniaki były gotowane w niesolonej wodzie)
Dodatkowo:
  • kilka łyżek śmietany 18%
  • sos grzybowy
  • koperek

Babka ziemniaczana – przygotowanie:

Obieramy czosnek i cebulę.

W maszynce/malakserze ścieramy surowe ziemniaki (używamy tarki o jak najmniejszych oczkach).

To samo robimy z obraną cebulą, czosnkiem…

…oraz marchewką.

Do warzywnej masy dodajemy ugotowane, przetarte na drobno ziemniaki, jajko i przyprawy. Łączymy składniki aż do uzyskania ciasta o jednolitej strukturze.

Dosypujemy kaszę i równomiernie rozprowadzamy ją w cieście.

Dodajemy skwarki. Dokładnie mieszamy.

Miseczki smarujemy smalcem.

Nakładamy po równo ciasta.

Babki pieczemy 50 min w temperaturze 180 stopni C z termoobiegiem lub 200 w zwykłym piecu. Jeśli robimy babkę z podwójnej porcji w blaszce to czas pieczenia nie ulega zmianie.

Babka ziemniaczana – podanie:

Babkę podajemy z kleksem kwaśnej śmietany lub z sosem z prawdziwych grzybów (nigdy pieczarek, bo to profanacja podlaskiej kuchni!). Możemy ją przyozdobić świeżym koperkiem i serwować również w towarzystwie ogórków kiszonych i kapusty.

babka ziemniaczana

Mam nadzieję, że wypróbujecie ten przepis w swoich domach. Babka może być daniem głównym sama w sobie lub po odsmażeniu następnego dnia może stanowić dodatek do gulaszu, mięsa, czy sosu. To bardzo ciekawy sposób na przygotowanie potrawy z ziemniaków i przyznam, że chyba właśnie na Podlasiu jadłam ją po raz pierwszy.

Smacznego!
E.

babka ziemniaczana




Podobne wpisy

Komentarze

29 odpowiedzi na “Babka ziemniaczana – przysmak z Podlasia”

  1. Aurora pisze:

    Jak ja lubię odkrywać przepisy, których do tej pory nie znałam i nie próbowałam 🙂

  2. Ciekawy pomysł, nie jadłam bardzooooo dawno, na pewno się kiedyś skuszę 🙂

  3. Świetne naczynka do zapiekania, to po pierwsze, a po drugie, to czy czy sos grzybowy robili sami? Czy wzięli z paczki? Czy może wystarcz jakiś szybki sosik z pieczarek?

    • Madame Edith pisze:

      Tak jak napisałam we wpisie: sos z pieczarek dodany do babki jest uznawany za profanację podlaskiej kuchni.

      Sos w restauracji był oczywiście z naturalnych grzybów, a nie z torebki.

      Z pozdrowieniami,
      E.

  4. Justyna Żak pisze:

    nie jadłam nigdy, muszę wypróbować przepis:)

  5. Agnieszka pisze:

    Jako, że pochodzę z Suwałk, babka ziemniaczana jest mi znana od najmłodszych lat. Nie znałam natomiast przepisu z dodatkiem ugotowanych ziemniaków. Musze go wypróbować. W mojej rodzinie robi się ją wyłącznie z surowych ziemniaków, z dodatkem jajek, przypraw i cebulki, ewentualnie skwarek. Ważny jest też sam gatunek ziemniaków. Podajemy ją ze śmietaną, a ja popijam jeszcze świeżym mlekiem 😉
    Czy próbowałaś też kiszki ziemniaczanej? Pychota 😉

    • Madame Edith pisze:

      Agnieszko,
      Kiszki niestety nie miałam okazji spróbować. Następnym razem z pewnością jej poszukam 🙂
      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

    • Asia pisze:

      Pochodzę z Ostrołęki czyli kupie. Babka ziemiaczana u nas kugiel znana jest od dziecka i również przyznsm ze nigdy nie słyszałam o dodawaniu gotowanych ziemniaków. Można natomiast dodać przesmażoną z cebula i wędzony boczkiem kaszankę. A z kufle to trochę jak z bigosem każda gospodyni ma swój sposób ?

  6. Marzena pisze:

    Kiedyś robilam, ale zupełnie inną i z samych surowych ziemniaków. Chyba się skuszę na taką:-)

  7. A czy surowe ziemniaki odciskamy z wody?

    • Madame Edith pisze:

      Agnieszko,
      Nie odciskamy. Jeśli użyjesz ziemniaków mącznych (tzw. typ C), to nie będą miały dużo wody. A jeśli masa będzie zbyt rzadka, to po prostu trzeba dosypać trochę więcej kaszy 🙂

      Pozdrawiam ciepło,
      E.

  8. Melka pisze:

    Cudnie:-) właśnie szukałam przepisu na ziemniaczane danie. Pozdrawiam ciepło!

  9. Anonimowy pisze:

    Pysznie wygląda 🙂 Będzie u mnie w piątek 🙂 Mniam

  10. nienajgorzej wyglada, trzeba bedzie zabrac sie do gotowania 😀

  11. Anonimowy pisze:

    Zapraszam do Białegostoku na buzę, kiszkę ziemniaczaną, ciasta: mrowisko, marcinek oraz sękacz. 😉 Nie można zapomnieć też o kartaczach i białysach! Wszystko to jest kwintesencją Podlasia wg mnie. 🙂

    Pozdrawiam!

  12. Ale to musi być pyszne, uwielbiam takie połączenia smakowe;))

  13. Anonimowy pisze:

    Edith, kiedy odwiedzisz Białystok? 😉 Obiecałaś kiedyś i nie widzę żadnej relacji 🙁

    • Madame Edith pisze:

      To prawda, w ubiegłym roku już mieliśmy nawet zarezerwowany hotel na weekend w Białymstoku, ale musieliśmy odwołać wyjazd z powodu pracy. Teraz dopiero co wróciliśmy z Podlasia i przyznam, że zupełnie nie wiem kiedy znowu wybierzemy się z te strony. Choć Białystok jest zdecydowanie na naszej liście "do odwiedzenia" 😉

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  14. ulinka pisze:

    Pozdrowienia z Białegostoku 🙂
    Znajome smaki.

  15. Anonimowy pisze:

    U mnie w domu babkę ziemniaczaną robiło się bardzo często. Mieszkam na Mazurach i nazwa z jaką spotykam się tutaj częściej to kartoflak ;-)). Surowe tarte ziemniaki + jajka+mąka+podsmażone mięsko/kiełbaska z cebulką+pieprz,sól,majeranek – to wszystko do dużej wysmarowanej tłuszczem dużej blachy i na wierzch obowiązkowo plasterki surowego wędzonego boczku. Nie zmienia to faktu, że Twojej wersji na pewno spróbuję:-)) Ps. Jestem "uzależniona" od Twojego bloga – codziennie muszę tu zajrzeć:-) Pozdrawiam serdecznie:-) Agnieszka

  16. Alicja pisze:

    Poczułam się odrobinę oburzona;) Gdyż to danie nie jest rdzennie podlaskie, czy też nie tylko podlaskie – jestem z Warmii i tam również się przygotowuje babkę i kiszkę ziemniaczaną. Myślę, że pomysł pochodzi od naszych przodków z Kresów;) Pozdrawiam ciepło.

  17. Anonimowy pisze:

    @Anonimowy: jesteś w błędzie. Alicja ma rację. Nie wiem jakim cudem Podlasie uzurpuje sobie wyłączność do tej potrawy. Jest to danie znane wśród ludu polskiego na całej ścianie wschodniej i nie tylko, bo jako "rejbak" występuje na Kurpiach Zielonych, czyli na Mazowszu. Robiono go tylko i wyłącznie z surowych tartych kartofli z dodatkiem skwarek, cebuli, odrobiny mąki i przypraw. Współczesna wersja została wzbogacona o smażony surowy boczek, kiełbasę, śmietanę (słodką), jajka i przyprawy (pieprz ziołowy, pieprz czarny, majeranek). Nazwa "rejbak" pochodzi z języka niemieckiego (reiben = trzeć, ucierać). Pozdrawiam

  18. Anonimowy pisze:

    Pieprzu to chyba 1-1,5 łyżeczki a nie łyżki. Strasznie pikantna wyszła.na koniec nie zostaje w ustach smak potrawy ale pieczenie od pieprzu

    • Madame Edith pisze:

      Wg oryginalnej receptury powinno być 1-1,5 łyżki, ponieważ pieprz ziołowy jest dużo łagodniejszy od czarnego. Oczywiście można go zastąpić właśnie takim klasycznym – wówczas wystarczy pół lub 1 łyżeczka.

  19. Anna pisze:

    Mój tata nazywał tę potrawę „kućmok”. Robił ją z surowych ziemniaków + cebulka + jajko + trochę mąki + majeranek + pieprz.
    Rodzina pochodziła z okolic Kielc i Częstochowy.

  20. Ann pisze:

    Robię ją już od kilku lat z tego przepisu i wychodzi rewelacyjna. Jak tylko gdzieś jestem w restauracji, zwłaszcza na Podlasiu czy Warmii, zawsze zamawiam babkę, ale chyba tylko raz jadłam taką która dorównałaby smakiem tej z przepisu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Babka ziemniaczana – przysmak z Podlasia

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram