fbpx

Bajgle

9 września 2012
bajgle

Jakiś czas temu na Fanpage’u umieszczałam zdjęcia z procesu produkcji bajgli. Dziś dzielę się z Wami nowojorskim przepisem. Są trochę czasochłonne, bo przygotowanie ich od A do Z zajmuje około 2h, ale mam nadzieję, że to Was nie zniechęci i będą Wam smakowały tak bardzo jak mi.

Bajgle – składniki:

na 6 sztuk
/oryginalny przepis pochodzi ze strony Newsweek’a – trochę go zmodyfikowałam/

  • 1 łyżka cukru
  • 1 opakowanie drożdży w proszku (7 g)
  • 0,5 szklanki ciepłej wody
  • 2 jajka
  • 1 łyżka oliwy
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki soli

Dodatkowo:

  • garnek wrzącej wody
  • 1 łyżka miodu
  • rozbełtane jajko
  • do posypania: otręby / mak / sezam / morska sól grubo mielona

Bajgle – przygotowanie:

Drożdże i cukier rozpuszczamy w kilku łyżkach ciepłej wody. Czekamy chwilę aż zaczną rosnąć, po czym dodajemy do nich mąkę, jajka, oliwę i sól.

Zagniatamy ciasto aż będzie elastyczne. Gdy będzie za suche, należy dodać wody, a gdy zbyt luźne – dosypać mąki. Ciasto odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce, żeby dwukrotnie urosło. Potem dzielimy je na 6 kawałków i uformować bajgle.

W między czasie gotujemy wodę z miodem w garnku i podgrzewamy piekarnik do 180 C (termoobieg).

Bajgle wrzucamy do wrzątku i gotujemy przez 1 minutę z każdej strony.

Moja uwaga: 
bajgle zaczną rosnąć w oka mgnieniu, więc muszą mieć na to dostatecznie dużo miejsca w garnku.

Ugotowane bajgle przekładamy na blachę, smarujemy jajkiem i posypujemy dodatkami (swoje posypałam otrębami), a potem wkładamy na 20-25 minut do nagrzanego piekarnika.

Pieczemy aż skórka będzie złocista.

Bajgle – podanie:

Bajgle najbardziej mi smakują jak są jeszcze lekko ciepłe. Podałam je z szynką dojrzewającą, masłem, majonezem i warzywami. To było pyszne śniadanie… i równie smaczna kolacja 🙂

bajglebajgle

Miłego dnia!
E.

P.S. Przepis ten dedykuję wielkiej miłośniczce NYC – Karo 🙂

Podobne wpisy

Komentarze

29 odpowiedzi na “Bajgle”

  1. smaki życia pisze:

    Edith trochę zmodyfikuje Twój przepis pod moje potrzeby zywieniowe. Zainspirowalas mnie bardzo tym przepisem

  2. Zrobiłam! Pycha! Tylko dwa były bardzo gliniaste, Edith wiesz może dlaczego? 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Przepraszam za opóźnienie w odpisywaniu, ale dopiero się ogarniam po powrocie z urlopu.

      Powiem Ci szczerze, że nie mam pojęcia dlaczego 2 z 6 wyszły gliniaste 🙁 Może za krótko się gotowały?
      Jeśli robiłaś je z jednego kawałka dobrze ugniecionego ciasta wszystkie powinny być jednakowe. A może to kwestia piekarnika? Może z jednej strony mniej grzeje i masz w nim niższą temperaturę? Nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć.

      Pozdrawiam Cię serdecznie i cieszę się, że te 4 wyszły ok i że Ci smakowały 🙂
      E.

  3. Aleksandra K pisze:

    Bajgle brzmia interesujaco :)no i szesc to nie tak duzo 🙂
    Pozdrawiam

  4. Maggie pisze:

    Jakie foremne! Bajgle to moje ulubione paliwo na dlugie rowerowanie 🙂

  5. Beatrice pisze:

    Droga Edith,
    nie wiem jakim cudem, ale zgrałyśmy się idealnie. Ja właśnie dziś rano kończyłam proces tworzenia bajgli 🙂 Moje wysły troszkę mniejsze, ale ile radości przy ich tworzeniu było 🙂 przepis i u mnie pojawi się jakoś niedługo 🙂 Mój przepis jest trochę bardziej pracochłonny (produkcja rozciąga się na dwa dni, aż ciasto urośnie, przenocuje w lodówce), ale mam tez i taki trochę szybszy, który na pewno wypróbuję za jakiś czas.
    Pozdrawiam ciepło 🙂

  6. siankoo pisze:

    a ja się przymierzam, na pewno skorzystam z Twoich rad:)

  7. Basia pisze:

    Edith 🙂 Twoje wypieki wygladają cudnie, aż mam ochotę chwycić za kanapkę 🙂
    A u mnie tez królują bajgle, zapraszam:
    http://zyciewapetycie.blogspot.com/2012/08/bajgle-nigelli-lawson.html;

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  8. Ojej nawet nie wyglądają na takie trudne… Koniecznie muszę wypróbować :))

  9. Aż mi się przypomniało jak ja podjęłam się zrobienia swoich pierwszych w życiu bajgli 🙂 Sporo pracy ale smak wyśmienity… Zresztą efekty mojej pracy również udokumentowałam i stwierdzam, że warto było się troszkę napracować 🙂

  10. MartynCia ^^ pisze:

    Edith,
    naprawdę pięknie się prezentują.
    Takie śniadanko, to prawdziwy rarytas. Może wykonanie czasochłonne, ale z Twoim przepisem wydaje sie być łatwe, więc bez wątpienia skorzystam 😉
    Pozdrawiam

  11. Phalange pisze:

    No teraz to już muszę zrobić, zwłaszcza, że starsze dziecię uwielbia "kółko bułkę" i życzy ją sobie gdy tylko wejdzie do sklepu.

    Rozumiem, że lepiej podać na kolację niż na śniadanie? Bo o świcie wstawać nie będę… A jak smakują następnego dnia? Czy dobrze się przechowują?

    Pozdrawiam.

  12. Tomek gotuje pisze:

    Zdecydowanie takie bajgle kojarzą mi się z Nowym Jorkiem 🙂 Wyglądają świetnie, z chęcią kiedyś spróbuję takie zrobić 🙂

  13. Kama pisze:

    Świetne, muszę spróbować!

  14. Oczarowałaś mnie tymi bajglami, na pewno wypróbuje 🙂

  15. aleglodomorek pisze:

    Nie miałam pojęcia, że bajgle się dodatkowo gotuje! A cieplutki bajgiel z takimi dodatkami, jest własnie tym na co miałabym teraz ochotę 🙂

  16. Bajgle owszem jem ale nie hmm gotuję, a widzę, że czas to zmienić. Przepis może czasochłonny ale nie pracochłonny w sam raz na leniwe niedzielne gotowanie. Zapisuję w kajeciku na przyszły weekend :)pozdrawiam kami

  17. Lektura Smaku pisze:

    Pyszności! Bajgle wyglądają niesamowicie 🙂 Na taką kanapeczkę to bym się z chęcią skusiła 🙂

  18. Kasia S, pisze:

    Nie ma jak to dobrze rozpocząć dzień porządnym śniadaniem z własnorecznie zrobionym bajglem.

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

  19. dybek pisze:

    Edith,

    dziś jestem już głodna (jeszcze nie było śnidania! a ja już od dwóch godzin w niedzielnej rzeczywistości) i potrzebuję szybkiego śniadanka. Ale w przyszłą niedzielę! Będą Twoje bajgle! I żadne bagels & beans mi nie podskoczy 🙂

    Serdeczne pozdrowienia! Kiedy wracasz?

    • Madame Edith pisze:

      Dybko,

      Nie miałam dostępu do internetu podczas wyjazdu, stąd opóźnienia w odpowiadaniu na komentarze. Jak już wiesz z komentarza na Twoim blogu, wróciłam 11-go późną nocą 🙂

      Pozdrowionka,
      E.

  20. Twoje bajgle prezentują się wyśmienicie! A śniadanie z nimi w roli głównej musi smakować nieziemsko:)

  21. Olga pisze:

    Mniam! Wprosiłabym się na śniadanie 😀

  22. Paulina pisze:

    Niesamowicie cudnie wyglądają 🙂

  23. Capacitier pisze:

    Gotowane bajgle? Ciekawe :D.

  24. Karmel-itka. pisze:

    łiii… jakie śliczne!

  25. whiness pisze:

    Wyglądają cudnie. 🙂 Chciałabym spróbować takich bajgli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Bajgle

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram