Biszkopt idealny

19 sierpnia 2015
biszkopt do tortu

Biszkopt do tortu robi się naprawdę szybko, ale nie jest to ciasto bardzo proste. Trzeba pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Do biszkoptu używamy tylko trzech składników: mąki, jajek oraz cukru. Chcąc obniżyć zawartość glutenu i sprawić, by ciasto było lżejsze mąkę pszenną tortową miesza się z ziemniaczaną. Trzeba pamiętać o ich obowiązkowym przesianiu! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej, w związku z tym jajka najlepiej wyciągnąć na kilka godzin wcześniej lub nawet poprzedniego dnia.

Biszkopt idealny – składniki:

/na tortownicę o średnicy 26-27 cm – w przypadku tortownicy 24-25 cm biszkopt wyjdzie wyższy/
  • 380 g jajek (u mnie 7 sztuk „zerówek” – białka i żółtka oddzielone)
  • 145 g mąki pszennej
  • 45 g mąki ziemniaczanej
  • 190 g bardzo drobnego cukru kryształu

Moja uwaga:
Jeśli chcecie zrobić mniejszy lub większy biszkopt np. z 5 lub 6 jajek, wówczas trzymajcie się poniższych zasad:

  • waga jajek = waga cukru + waga mąki pszennej i ziemniaczanej
  • waga cukru = waga mąki
  • mąkę pszenną i ziemniaczaną dajemy w proporcjach ok. 3:1 np. 150 g pszennej i 50 g ziemniaczanej

Biszkopt idealny – przepis:

Dno tortownicy o średnicy 26-27 cm wykładamy dobrym, śliskim papierem do pieczenia. Boków nie smarujemy żadnym tłuszczem nawet w przypadku korzystania z tortownicy bez nieprzywierającej powłoki.

Białka ubijamy na sztywno i następnie wsypujemy po łyżce cukru cały czas ubijając.

Następnie, ciągle mieszając, dodajemy stopniowo po 1 żółtku. Łącznie ubijanie w mikserze powinno trwać co najmniej 10 minut. Im więcej powietrza wtłoczymy do ciasta, tym lepiej.

Na samym końcu wyłączamy mikser i dodajemy po 1 łyżce przesianej mąki pszennej i ziemniaczanej. Mieszamy na najwolniejszych obrotach miksera lub ręcznie, bardzo delikatnie szpatułką lub trzepaczką. W każdym przypadku robimy to bardzo starannie uważając, by piana nie opadła.

Gotowe ciasto przelewamy do tortownicy. Wstawiamy do zimnego pieca i nagrzewamy go do temperatury 180 stopni C (góra-dół). Pieczemy od momentu nagrzania piekarnika ok. 30 minut – ciasto powinno być rumiane. Przed wyjęciem należy sprawdzić za pomocą patyczka czy nie jest surowe.

Moja uwaga:
Biszkopt to bodaj jedyne ciasto, które piekę „od zimnego piekarnika”, to znaczy: tortownicę z ciastem wkładam do zimnego pieca i dopiero go nagrzewam. Czas pieczenia liczę od momentu osiągnięcia przez piec pożądanej temperatury. Dzięki temu biszkopt ładnie i równomiernie wyrasta.

Upieczony biszkopt wyciągamy od razu z pieca. Zostawiamy na 10-15 minut, po czym odwracamy formę do góry dnem i pozwalamy mu w tej pozycji wystygnąć. Zajmie to do około godziny.

biszkopt do tortu

Dopiero wówczas zdejmujemy formę oraz papier.

Moja uwaga:
Jeśli użyjecie dobrego – woskowanego papieru do pieczenia, to ciasto nie przyklei się do niego. To częsta zmora biszkoptów, które za nic w świecie nie chcą odchodzić od zwykłego papieru, przez co ciasto od spodu nie wygląda zbyt ładnie i może się mocno kruszyć.

biszkopt do tortu

Biszkopt kroimy przeważnie na 2 lub 3 części, które przekładamy powidłami lub przygotowanym kremem.

biszkopt do tortu

Mam nadzieję, że przepis przypadnie Wam do gustu i z niego skorzystacie, by następnie przygotować tort, który w weekend zrobiłam na urodziny Monsieur. Szczegółowy przepis znajdziecie we wpisie „Tort z kremem budyniowym„.

Smacznego!
E.

biszkopt do tortu
Podobne wpisy

Komentarze

19 odpowiedzi na “Biszkopt idealny”

  1. Decor-Natka pisze:

    To świetny przepis, również z takiego korzystam i biszkopt jest zawsze udany, wyrasta pięknie i każdy się dziwi, że bez dodatku proszku do pieczenia. Ale ja piekę w rozgrzanym już piekarniku, a żeby był równy i gładki stosuję trik ze "zrzuceniem" biszkoptu na podłogę 🙂 jak tylko się upiecze, zrzucam go z wysokości ok.50 cm na podłogę i znów wkładam do uchylonego piekarnika, żeby powoli ostygł. Zawsze przekładam co najmniej dzień po upieczeniu, wtedy łatwiej się kroi.
    Z niecierpliwością czekam na przepis, tort wygląda obłędnie!! 😀

    • Madame Edith pisze:

      Decor-Natko,
      Faktycznie, biszkopt warto upiec dzień wcześniej, bo dzięki temu łatwiej wszystko skoordynować
      Nigdy nie słyszałam o metodzie zrzucania biszkoptu dla jego wyprostowania. Ale kto wie, może się skuszę i może nawet okaże się, że to lepszy sposób niż odwracanie? 🙂

      Serdecznie pozdrawiam
      E.

    • Asia J. pisze:

      Ja również zrzucam biszkopt na podłogę. Od razu po wybraniu z piekarnika rozkładam na podłodze koc i z wysokości ok 50 cm blaszka jest upuszczana na ziemię. Czytałam, że takie "rzucanie" biszkoptem powoduje równomierne rozkładanie się pęcherzyków powietrza po całym cieście. Dzięki temu biszkopt nigdy mi nie opada i jest równiutki jak na Pani zdjęciach 🙂

  2. Anonimowy pisze:

    Witam
    czy możesz napisać ,jaki Twoim zdaniem jest ten dobry ,woskowany papier?

    pozdrawiam
    Agnieszka

  3. Vela pisze:

    Rzadko jadam biszkopty niemniej lubię je kiedy są z dobrymi dodatkami. 🙂 Twój wygląda idealnie, nic dodać nic ująć. 🙂

  4. Anonimowy pisze:

    ja (aby papier nie przywierał) zaraz po upieczeniu smaruję go zimna wodą.(papier)- Ewa

  5. Ania S pisze:

    Wygląda idealnie 🙂
    Ja robię z podobnych proporcji, ale dodaję trochę mniej cukru. I po upieczeniu rzucam nim (z blaszką) na podłogę, żeby był płaski i równy i zawsze taki wychodzi 🙂 Nie słyszałam wcześniej, żeby studzić go do góry dnem i tak się zastanawiam, czemu to ma służyć…? 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Aniu,
      myślę, że tylko i wyłącznie temu, by nie opadł w trakcie studzenia i by nie zrobił się wklęsły 😉 Oczywiście podejrzewam, że wyjdzie pewnie równie ładny i bez tego zabiegu, ale to po prostu taka kwestia przyzwyczajenia. Następnym razem spróbuję z rzucaniem o podłogę, skoro tak wszyscy zachwalają tę metodę. Jestem jej bardzo ciekawa 🙂

      Moc pozdrowień!
      E.

    • Ania S pisze:

      Dziękuję za informacje ; ) Ja następnym razem spróbuję go studzić w odwróceniu i zobaczę która metoda daje lepszy efekt 😉
      Pozdrawiam

  6. Anonimowy pisze:

    Też zawsze studzę 'do góry nogami'. Skorzystam z przepisu, zwykle dodaję jeszcze łyżeczkę proszku do pieczenia a całość ubijam krócej. Spróbuję Twoim sposobem. Jeszcze pytanie: jak udaje Ci się tak ładnie go przekroić na blaty? Używasz zwykłego noża czy takiej specjalnej krajalnicy do biszkoptów? 😉
    Pozdrawiam, Wioleta.

    • Madame Edith pisze:

      Wiolu,
      Używam zwykłego, bardzo ostrego i długiego noża.
      Mam też taki specjalny nóż, który składa się z samej żyłki, ale ostatnio mi się zgubił. Szkoda, bo rezultat był lepszy niż przy użyciu noża szefa kuchni. Polecam Ci obracanie biszkoptu podczas krojenia np. na desce – to bardzo pomaga.

      Serdecznie pozdrawiam
      E.

  7. Roksana pisze:

    Fantastyczny wpis!!! Bardzo pomocny!:) hahaha! Też rzucalam ciastem:p Ale źle zapamiętałam i rzuciłam przed upieczeniem:) jednak ciasto wyszło super! Mam pytanie jeśli chclailabym zrobić z tego biszkopt czekoladowy?=) to dodaje kakao? A wcześniej wszystko tak samo?=) ile powinnam dodać kakaa? Czy czekolady?:)

    • Madame Edith pisze:

      Roksano,
      Powiem szczerze, że nigdy nie robiłam biszkoptu kakaowego. Nie podpowiem Ci zatem, bo nie chciałabym wprowadzić w błąd.
      Pozdrawiam
      E.

  8. Magda pisze:

    Nie wierze 🙂 Mam bardzo zly piekarnik i kiepski talent do ciast. Ten biszkopt wyszedl fantastyczny! Dziekuje

  9. Dosia pisze:

    Jeśli używam tego przepisu, to mogłabym zrobić na jego podstawie biszkopt czekoladowy? Jeśli tak to jakie Pani poleca proporcje na tortownicę 26 cm 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Nigdy nie robiłam czekoladowego, ale podejrzewam, że jak najbardziej.
      Powyższy przepis jest na taką właśnie tortownicę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Biszkopt idealny

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram