Brioszka Kouglof – doskonała drożdżowa baba z Alzacji

30 marca 2019
ciasto_drozdzowe

Istnieje legenda, która mówi, że w alzackim mieście Ribeauvillé ciasto drożdżowe Kouglof zostało po raz pierwszy wykonane przez Mędrców ze Wschodu, którzy ofiarowali je w podzięce za gościnę lokalnemu piekarzowi o nazwisku Kugel. Kształt ciasta miał pochodzić o fasonu ich turbanów…

W Alzacji w wielu sklepach można zaopatrzyć się w tradycyjne formy do Kouglof wykonane z miedzi, ceramiki, szkliwionej gliny, czy nawet w te bardzo nowoczesne wykonane z silikonu, które oczywiście zachowują charakterystyczny kształt – mają po środku komin.

W Muzeum Piernika (pełna nazwa: Musée du Pain d’épice et de l’Art Populaire Alsacien) we francuskiej miejscowości Gerwiller niedaleko Strasbourga można zapoznać się z historią brioszki. Znajdują się tam również zbiory różnych form do Kouglof.

Podejrzewam, że w Alzacji nie ma domu, w którym takiej formy by zabrakło. Należy wspomnieć także, że ciasto na francuskim dworze bardzo wypromowała Maria Antonina. Podobnie jak brioszka, długą historią mogą poszczycić się alzackie wina, a w szczególności alzacki Riesling w tradycyjnie smukłej butelce, który wspaniale pasuje do tego ciasta.

Brioszka Kouglof  – składniki:

(przepis własny opracowany metodą prób i błędów na podstawie tradycyjnej francuskiej receptury)

Zaczyn drożdżowy:

  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 30 g świeżych drożdży
  • 150 ml ciepłego mleka

Ciasto:

  • 275 g mąki pszennej
  • 75g cukru pudru
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 60 g roztopionego masła
Dodatki:
  • 130 g rodzynek
  • 50 ml wina riesling
  • 30 g masła
  • garść całych migdałów (u mnie wystarczyło 14 sztuk)
  • masło do wysmarowania formy
  • cukier puder do oprószenia ciasta

Najlepiej na kilka godzin przed przystąpieniem do robienia ciasta rodzynki włożyć do miseczki i zalać winem. Przykryć folią. Odstawić do lodówki.

rodzynki

Przygotowanie zaczynu drożdżowego: 

W małym garnku podgrzać mleko do maksymalnej temperatury 38 stopni C. Dodać do niego mąkę i drożdże. Dobrze wymieszać. Przykryć  ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 1h.

ciasto_drozdzowe

Brioszka Kouglof  – przepis:

Do dzieży miksera lub dużej miski wsypać mąkę, dodać zaczyn, sól, cukier puder, jajka i roztopione masło. Wyrabiać ciasto, aż będzie odstawać od ścianek miski.

ciasto_drozdzowe

Rodzynki odsączyć, dodać do ciasta i dobrze wymieszać drewnianą łyżką.

ciasto_drozdzowe

Ciasto przełożyć do nasmarowanej masłem i wyłożonej migdałami formy (dałam 1 migdał na każde zagłębienie w formie).

ciasto_drozdzowe

Miskę przykryć ściereczką i pozostawić w temperaturze pokojowej na około 1 godzinę aż ciasto podwoi swoją objętość.

ciasto_drozdzowe

Piekarnik nagrzać do temperatury 180 stopni C (użyłam funkcji termoobieg).  Brioszkę piec przez 35-40 minut. Do piekarnika polecam wstawić naczynie żaroodporne z woda, by brioszka miała pięknie wypieczoną skórkę (ja wstawiłam 2 małe kokilki z wodą).

ciasto_drozdzowe

Upieczoną wyjąć z formy na kratkę i posmarować roztopionym masłem (30 g) wymieszanym z winem pozostałym z moczenia rodzynek.

ciasto_drozdzowe

Brioszka Kouglof  – podanie:

Ostygniętą brioszkę posypać cukrem pudrem. Najlepiej smakuje pierwszego i drugiego dnia po upieczeniu podana na podwieczorek z winem Riesling d’Alsace (schłodzonym do temperatury 8-10 stopni C), które idealnie komponuje się kuchnią alzacką.

ciasto_drozdzowe

Riesling to uniwersalne wino, które nie dość, że świetnie smakuje o każdej porze roku, to jeszcze wspaniale komponuje się z jedzeniem, w tym z deserami ze względu na fakt, że jest to wino wytrawne, ale jednocześnie ma bardzo świeże, miękkie i owocowe aromaty. Bardzo polecam go do najbardziej popularnego deseru w Alzacji – brioszki „Kouglof”.

ciasto_drozdzowe

Riesling alzacki najlepszy bukiet uzyskuje po około 15 latach, a zwykle minimalny okres dojrzewania trwa 5-7 lat, co jednak nie oznacza, że młode wino nie jest smaczne i jest pozbawione wielu walorów. Poniższy wykres przedstawia jak wraz z upływem czasu alzacki Riesling nabiera głębi smaku.

Źródło: Jens Prieve, „Wino”, Wydawnictwo Świat Książki, 2003, s. 246.

Smacznego,
E.


ciasto_drozdzowe
Podobne wpisy

Komentarze

40 odpowiedzi na “Brioszka Kouglof – doskonała drożdżowa baba z Alzacji”

  1. wiosenka27 pisze:

    Wspaniała brioszka Ci wyszła. I przypomniałam sobie jak dawno nie piekłam drożdżowego ciasta:)
    Pozdrawiam:)

    • Madame Edith pisze:

      Wiosenko,
      bardzo Ci dziękuję. Muszę przyznać, że smakuje jeszcze lepiej niż wygląda, a na podwieczorek z zimnym winem jest wprost idealna!

      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny,
      Edith

  2. Antenka pisze:

    ale cudna baba:D aż mi ślinka pociekła przed śniadankiem!

  3. Wyszła fantastycznie! Życzę powodzenia w konkursie;)

    • Madame Edith pisze:

      Dziękuję Malwinko!
      Nie liczę na wiele w konkursie, ale od dawna chciałam napisać post, w którym myślą przewodnią byłoby dobieranie wina do posiłku. Udział w konkursie mnie dodatkowo zmotywował i postanowiłam podjąć wyzwanie.
      Mam nadzieję, że udało mi się w miarę dobrze wybrnąć z zadania 🙂

      Serdecznie Cię pozdrawiam,
      Edith

  4. smaki życia pisze:

    Edith, widać pasję w tym co robisz, wypiek jest przepyszny, smakowałam – dziewczyny zabieramy się za pieczenie!

    • Madame Edith pisze:

      Dziękuję!!!
      Bardzo się cieszę, że Ci smakowała. Niezwykle przyjemnie mieć poza domownikami, innych, bardziej obiektywnych "testerów" moich wypieków 🙂

      Uściski,
      E.

  5. Gula pisze:

    Wow, FANTASTYCZNA! Jestem pod ogromnym wrażeniem:)

  6. Beatrice pisze:

    Edith,

    wygląda niesamowicie pięknie! Brioszki po prostu uwielbiam, są wyśmienite, dawno niestety nie robiłam, a z ogromną chęcią zjadłabym na śniadanko. Z tego co pamiętam, ostatni raz jak ją robiłam, to były małe brioszki z czekoladą i kremem patisierre i były pyszne.
    Życzę miłego poniedziałku i pozdrawiam!

  7. dybek pisze:

    Edith, piękna brioszka! Czy mogę się czasem zwrócić do Ciebie o poradę o winach? Nie znam się na tym za bardzo, a z kolei lubię bardzo. Chyba czas coś więcej poczytać i na serio zainteresować się! To musi być niesamowit uczta dla podniebienia, gdy wino i potrawa są jak wiatr i żagle 🙂 Serdeczne pozdrowinia!

    • Madame Edith pisze:

      Dybko,

      ekspertem od wina nie jestem, ale mam malutką wiedzę w tym zakresie i jeśli tylko będę mogła Ci pomóc, to z wielką chęcią to zrobię 🙂

      Serdecznie Cię pozdrawiam,
      E.

  8. Tomek gotuje pisze:

    Piękna brioszka 🙂 Migdały na wierzchu wyglądają świetnie 🙂

  9. Wspaniała a z dodatkiem wina taka dostojna się zrobiła… trzymam kciuki za Twoją podróż;)

  10. Maggie pisze:

    Bardzo ciekawy wpis i piekna brioche!

  11. Fuchsia pisze:

    Bardzo ciekawy przepis, a brioche prezentuje się zawodowo! Chętnie zjadłabym taką na śniadanie. Pozdrawiam ciepło

  12. ugotujmyto.pl pisze:

    Uwielbiam brioszki a Twoja wygląda baardzo smakowicie..:)! Pozdrawiam!

  13. uwielbiam babki, wypróbuję ten przepis

  14. MartynCia ^^ pisze:

    ależ piękne ciasto 🙂 i zdjęcia magiczne 🙂

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

  15. aleglodomorek pisze:

    Ale piękna i rumiana ta brioszka 🙂

  16. Marzena pisze:

    Pięknie zaprezentowałaś ciasto. Oby pomogło Ci pozwolić pojechać do Alzacji:-) Pozdrawiam:-)

  17. Karmel-itka. pisze:

    Kochana Edith, niesamowicie interesuący przepis. z wspaniałą historią w tle! dodatkowo nastraja do jedzenia ;]

    • Madame Edith pisze:

      Karmel-itko,

      jak dowiedziałam się o tym konkursie, to do głowy przyszło mi kilka francuskich, w tym alzackich, przepisów "z duszą" i historią. W ogóle mam wrażenie, że w kuchni francuskiej jest wiele takich niesamowitych przepisów, z których wychodzą prawdziwe cuda. Wydaje mi się, że dania, które niosą z sobą jakąś opowieść smakują zdecydowanie lepiej 🙂

      Serdeczności,
      E.

  18. O chryste,teraz to nie dosc, ze chce mi se jesc,to jeszcze pic!!!! Przepis super. Bardzo mi sie spodobaly te migdalki na spodzie i w ogole jak zawsze wszystko przecudowne:)

  19. Edith, cudowna brioszka i zachwyca mnie dodatek wina z Alzacji w tle 🙂
    Z resztą to wypiek idealny dla mnie, bo nazywam się Maria Antonina, lecz w odwrotnej kolejności 🙂
    Tylko tych paskudnych rodzynek bym się pozbyła, bo ich szczerze nienawidzę!

  20. Anonimowy pisze:

    Madame Edith! Jakie ladne ciasto Ci wyszlo! Wyglada bardzo smakowicie i licze, ze kiedys sie o tym przekonam:) Gratulacje! Pzdr, Zulje.

    • Madame Edith pisze:

      Oh là là!
      To Twój pierwszy komentarz na blogu. Je vous en remercie beaucoup 🙂

      Buziaki!
      E.

    • Anonimowy pisze:

      Je vous en prie! Dziekuje rowniez za wspomnienie w relacji z Lodow na patyku. Jak juz sie wzbogace to robimy kanjpe: proseco za 4 PLN, ciasto za 8 🙂 Naprawde, sehr schön! Moze przemianujemy nazwe na FrauEdithTorte? Mozemy dodac magister w srodku. Viele Grüße ze wschodniego reichu. Rzulje.

    • Madame Edith pisze:

      Piszę się na Twój pomysł!
      Zaczynam układać menu, bo wierzę, że się dorobisz już wkrótce 🙂

      A do tego alzackie wino i dobra brioszka. Wszyscy Klienci na dzień dobry dostaną gratis oryginalnego francuskiego szampana i makaronika w dłoń:) To będzie miejsce, o którym będzie pisała Wyborcza, Rzepa, a nawet New York Times i francuski Vogue.

      Nad nazwą jeszcze pomyślimy 😉

      Do zobaczeniaaaa!
      E.

  21. Aleksandra K pisze:

    musi byc przepyszna! a raczej byla przepyszna!

  22. Anonimowy pisze:

    Brioszkę upiekłam ,wyszła duża ,puszysta i smaczna.Ale mam pytanie co do ilości mąki.
    Ja musiałam sporo podsypać mąki i przez to również nieco zwiększyłam cukier puder w cieście.
    Czy to coś z moją mąką nie w porządku ,czy może jakiś mały błąd w przepisie?Było bardzo rzadkie jak na racuchy.
    A może ciasto powinno być lejące ,a ja usilnie chciałam nadać mu kształt.
    Proszę o podpowiedz na przyszłość będę wiedzieć.
    Dziękując za przepis serdecznie pozdrawiam .Lila

    • Madame Edith pisze:

      Lila,
      ciasto powinno być nieco lejące, ale jednocześnie w miarę zwarte i gęste. Trzeba mu dać czas, by wyrosło. Powinno być takie jak na zdjęciu – niezbyt sztywne. Można dać trochę więcej mąki (typ 550 lub 500) np. 300 g i mniej mleka np. 130 g, wtedy wyjdzie bardziej zwarte np. jak w przepisie na Jagodzianki.

      Cieszę się, Ci ładnie wyrosło i że smakowało 🙂

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  23. nawet nazwa jest piękna- brioszka… nie wiem czemu klimaty sielskie wsi mi stanęły przed oczami. wspaniały przepis 🙂 asia

  24. Wiesia pisze:

    Madame, czy to wino można zastąpić czymś innym?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Brioszka Kouglof – doskonała drożdżowa baba z Alzacji

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram