fbpx

Chłodnik z awokado

5 sierpnia 2015
chłodnik z awokado

Chłodnik z awokado to kontynuacja przerwanej wakacyjnej serii receptur na moje ulubione zupy na zimno. W pewnym momencie temperatury nas nie rozpieszczały, dlatego też uznałam, że mrożące krew w żyłach przepisy zostawię na lepszy moment. Przyznam, że nie sądziłam, że nadejdzie tak szybko…

Czuję się zupełnie nieprzygotowana na równe dwa tygodnie upałów i temperatur sięgających 37 kresek w cieniu. To w rzeczy samej raczej niespotykane na taką skalę upały w tej części Europy. W tym roku takie temperatury spotkałam już dwukrotnie. Najpierw na samym początku czerwca w Andaluzji, a dwa tygodnie temu przeżyłam “najgorętszy dzień od 100 lat” w Szwajcarii. Jak Wam pisałam taka aura nie ułatwiała ambitnego planu zwiedzania.

I choć ciepło jest miłe, to aż takich upałów nie lubię. Jestem wtedy zmęczona, bo trudno jest wysiedzieć w dusznym mieszkaniu nagrzanym do 27-28 stopni C. Na balkon także nie wychodzę, bo tam jest jeszcze goręcej.
Trudno się śpi i trudno oddycha parnym powietrzem, które tylko czeka na solidną burzę i ochłodzenie. Ulubionym miejscem w taką pogodę staje się klimatyzowane biuro, w którym co by się nie działo, termometr zawsze wskazuje 21 kresek…

Organizm w taką pogodę nie ma lekko. Trzeba go schładzać pijąc wodę i jedząc lekkie, ale pożywne dania. Takie jak dla przykładu dzisiejszy jasnozielony chłodnik z awokado. Pyszny i bardzo prosty w przygotowaniu. Dla miłośników smaczliwki i wszystkich tych, którzy szukają obiadowego ochłodzenia będzie jak znalazł 🙂

Chłodnik z awokado – składniki:

/na 4 porcje/

  • 3 miękkie awokado
  • 400 g kefiru naturalnego (lub trochę więcej, by chłodnik był bardziej rzadki)
  • pora garść orzechów włoskich
  • 2 małe ogórki
  • 1 pomidor
  • 1 mała czerwona cebula

Przyprawy:

  • czarny pieprz
  • 2 łyżeczki octu winnego
  • sok z 1 cytryny + kawałki do podania
  • listki bazylii

 

Chłodnik z awokado – przepis:

Awokado obieramy. wkładamy do blendera (zostawiam połówkę do dekoracji zupy). Dodajemy także większą część orzechów (zostawiając po 1 do dekoracji na porcję) oraz cały kefir (400 g).

Blandujemy na gęstą masę. Doprawiamy octem winnym, pieprzem i sokiem z cytryny do smaku. Raz jeszcze mieszamy. Wstawiamy do lodówki na min. 1 godzinę.

 

Chłodnik z awokado – podanie:

Chłodnik podajemy w miseczkach. Na wierzchu układamy pokrojonego w kostkę i obranego pomidora, a także ogórka, cebulę i awokado. Dekorujemy listkami bazylii, która ma niesamowicie odświeżający i orzeźwiający aromat. Do każdej porcji możemy podać ósemkę cytryny.

chłodnik z awokado

Smacznego!
E.
Follow Madame Edith on Instagram

chłodnik z awokado

 

Podobne wpisy

Komentarze

12 odpowiedzi na “Chłodnik z awokado”

  1. Uwielbiam chłodnik, ale nigdy go nie robiłam 🙂

  2. gin pisze:

    Awokado wielbię, więc to zdecydowanie coś dla mnie 🙂
    Jak szukasz chłodniejszych rejonów, zapraszam do Danii. W tym roku 25 stopni to szaleństwo… 😉

  3. Ania S pisze:

    Jak widzę awokado, orzechy włoskie i warzywa to wiem, że powstanie coś pysznego 🙂 Twój chłodnik wygląda bardzo kremowo i pysznie 🙂 Ja póki co żadnego chłodnika nie jadłam i wypadałaby spróbować…

    A co do pogody to ja teraz czuję, że żyję i wreszcie mi ciepło 🙂 Uwielbiam taką pogodę, choć prawdziwego upału póki co nie doświadczyłam, bo w najcieplejszych godzinach jestem w pracy, a tam, tak jak i u Ciebie jest klimatyzacja. Ale liczę, że w weekend to nadrobię 🙂 Choć z drugiej strony współczuję Tobie, że ciężko Ci funkcjonować w tej pogodzie 🙁 Ale pocieszające jest to, że możesz zjeść taki pyszny chłodnik 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Aniu,
      zdecydowanie chłodnik, lemoniada lub mrożona kawa nieco pomagają przetrwać upały. Sama z kolei cieszę się (jak nigdy!) z tego, że niemal cały dzień siedzę w pracy, bo w domu po kilku gorących dniach temperatura niebezpiecznie zbliża się do 28 stopni, a wieczorami spada do 26. W takich momentach żałuję, że nie mam klimatyzatora w mieszkaniu, by je schłodzić do przynajmniej 24 kresek 😉

      Serdeczne pozdrowienia!
      E.

    • Ania S pisze:

      To u mnie w domu jest chłodniej i dlatego jak w nim jestem to wychodzę często na działkę się dogrzać :p W pracy też mam nie za ciepło, ale właśnie wyszłam na przerwę na słońce i bardzo mi się obecna pogoda podoba i wiem, że jestem dziwna, ale w tym cieple mi najlepiej i wcale nie za gorąco 🙂 A Tobie faktycznie musi być ciężko, ale przynajmniej w takich chwilach możesz bardziej ucieszyć się z pracy, więc zapewne przyjemniej Ci się tam chodzi 😉

  4. Pyszne danie na upały a dodatek orzechów to świetny pomysł:)

  5. Vela pisze:

    Kolejny zachwycający mnie chłodnik. Chętnie bym spróbowała, ponieważ z moją miłością do awokado jest różnie. Raz smakuje mi niesamowicie, raz mniej – wszystko zależy kto jak je doprawi i przyrządzi. Twój jest zapewne idealny. 🙂

  6. Anonimowy pisze:

    Jakiej marki blender? 🙂 Ania

    • Madame Edith pisze:

      Aniu, to Kitchen Aid.

    • Anonimowy pisze:

      Właśnie przymierzam się do zakupu blendera, ten prezentuje się ładnie, i wydaje się być solidny. Tylko ta cena… Natrafiłam na Twój wpis z 2012, w którym zastanawialas się nad jego kupnem. Mogę liczyć na jakas opinie, poradę? 🙂 Ania
      P.s. świetny blog!!

    • Madame Edith pisze:

      Aniu,
      bardzo dziękuję za miłe słowa!
      W 2012 r. pisałam o Panu Kiciusiu, czyli o robocie planetarnym. Blender kielichowy to jego brat – nie jest to to samo urządzenie.
      I o ile robot polecam z całego serca, to z blendera nie jestem zadowolona. Niestety nie jest szczelny i przy rzadkich koktajlach po prostu przecieka. Do tego bardzo trudno się myje poszczególne elementy. Za tę cenę myślę, że można znaleźć bardziej funkcjonalny sprzęt. Ja się niestety połasiłam na jego wygląd i na to, że będzie pasował do miksera, który stoi obok… Niestety był to dość impulsywny internetowy zakup (była promocja) i nie poprzedziłam go dokładnymi oględzinami w sklepie.

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Chłodnik z awokado

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram