fbpx

Deruny – ukraińskie placki ziemniaczane

2 marca 2022
deruny

Deruny to ukraińska odsłona placków ziemniaczanych. Jada się je na śniadanie, na obiad z różnymi dodatkami lub jako przekąskę. Są pyszne, ale różnią się od naszych placków ziemniaczanych sposobem przygotowania. Przynajmniej u nas w domu placki robiło się inaczej: bez cebuli, a ziemniaki tarło się na średnich lub grubych oczkach tarki. Deruny to placki z bardzo drobno tartych ziemniaków z cebulą. Co ważne: trze się je na najdrobniejszych oczkach tarki. Następnie dodaje się do nich jajko, trochę mąki i przyprawy. Wychodzą chrupiące i bardzo smaczne z kleksem kwaśnej śmietany oraz szczypiorkiem.

deruny

Jestem ciekawa czy znacie kuchnię ukraińską? Może mieliście okazję być na Ukrainie? W najbliższym czasie chciałabym Wam przybliżyć kuchnię tego kraju. Pamiętam bowiem jak pyszne jedzenie było podawane podczas wakacji na Krymie, gdy miałam 8 lub może 9 lat. Potrawy, czy to w hotelu czy na mieście, były znakomite! Bliskie naszym smakom, a jednak inne, bardzo ciekawe. Ukraina była dla mnie trzecim krajem, po Hiszpanii oraz Szwajcarii, jaki odwiedziłam w życiu. Z ogromną przyjemnością wróciłabym na krymskie stepy, jak i zwiedziłabym Kijów, Lwów czy Odessę, do których miałam kilka razy jechać, a jednak nigdy nie dotarłam. Żałuję tego bardzo.

Deruny – ukraińskie placki ziemniaczane – składniki:

/na ok. 25-30 sztuk w zależności od rozmiaru/

  • 1 kg obranych ziemniaków (najlepiej typu C – zawierających najwięcej skrobi)
  • 1 duża cebula
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • trochę pieprzu

Dodatki:

  • olej do smażenia
  • kwaśna śmietana 18% do podania
  • szczypiorek do posypania

Deruny – ukraińskie placki ziemniaczane – przepis:

Na tarce o jak najdrobniejszych oczkach ścieramy ziemniaki oraz cebulę (sok z cebuli zapobiega zmienianiu koloru przez ziemniaki). Sama do tego wykorzystuję malakser i tarkę o oczkach “gwiazdkach”.

Starte ziemniaki i cebulę układamy na sicie i czekamy aż nadmiar roku spłynie do naczynia. Sok wylewamy, zostawiamy skrobię, do której dodajemy odsączone ziemniaki z cebulką. Całość doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy jajko oraz mąkę. Mieszamy.

Ciasto odstawiamy na bok na 10 minut, by się przegryzło.

Placki smażymy na rozgrzanym oleju wykładając po 1-1,5 łyżki ciasta na każdego placka. Smażymy je najpierw z jednej, a potem z drugiej strony. Przekładamy na ręczniki papierowe ułożone w 2-3 warstwach, by wchłonęły nadmiar tłuszczu.

Deruny – ukraińskie placki ziemniaczane – podanie:

Placki podajemy z kleksem kwaśnej śmietany i posiekanym szczypiorkiem.

Inne pyszne placki ziemniaczane to oczywiście rösti – spróbujcie także tego szwajcarskiego klasyka.

Smacznego!

E.

deruny
deruny
deruny
Podobne wpisy

Komentarze

14 odpowiedzi na “Deruny – ukraińskie placki ziemniaczane”

  1. Skisła Pościel pisze:

    identycznie robię placki ziemniaczane z cebulą,
    ja ze śmietaną i solą, mąż z cukrem, brrry fuj 😀

  2. Danuta pisze:

    Całe życie takie placki smażę a z Ukrainą nie mam nic wspólnego. Ostatnio dodaję jeszcze pół łyżeczki gałki muszkatołowej świeżo startej.

  3. Sainet pisze:

    U mnie w domu zawsze jadlo sie plackintarte na drobnej tarce z cebula (tak jak podalas przepis), a tarte na grubych oczkach (czasami nawet z serem) nauczyli mnie jesc ludzie zza naszej wschodniej granicy i nazywalo sie to draniki.
    Pozdrawiam

    • Madame Edith pisze:

      Sainet,
      draniki są bałoruskie. Na Białorusi nigdy nie byłam i ich nie próbowałam, ale wydaje mi się, że różnią się właśnie tylko sposobem tarcia ziemniaków. Reszta jest bez zmian.
      Pozdrowienia!
      E.

  4. Bożena pisze:

    O rany, zatem ja zawsze popełniam to przestępstwo kulinarne:) – mianowicie uwielbiam placki na słodko, jem je naraz z kleksem śmietany i cukrem, mało tego- zawsze dodaję też cebulkę bo inni domownicy jedzą na słono – z sosem pieczarkowym czy gulaszem.. Od pewnego czasu ścieram też drobno marchewkę i dorzucam garść płatków owsianych do masy ziemniaczanej ( przepis od znajomej). Twój przepis chyba zainspirował mnie do piątkowego obiadu:)

  5. Martyna pisze:

    Bardzo podobnie robię placki ziemniaczane. Tylko zamiast mąki pszennej – ziemniaczana, i zdecydowanie więcej cebuli. Mmmmm pycha ?

    • Madame Edith pisze:

      Ja zwykle robię bez grama cebuli, by jeść na słodko 🙂 Placki z cebulą to było zdecydowanie coś nowego w mojej kuchni.

  6. Nina pisze:

    Edith, ale ja całe życie takie smażę, odkąd mama mnie nauczyła , no może mniej mąki daję – tak 1-1,5 łyżki na kg ziemniaków. Ale zawsze musi być pszenna. A podawanie kwaśnej śmietany do placków od zawsze było podstawowym sposobem ich podawania w naszym domu. Dlatego strasznie się zdziwiłam, jak mój mąż zażyczył sobie cukru do placków. Dla mnie placki ziemniaczane na słodko to przestępstwo kulinarne. Za to na słono uwielbiam w każdej postaci. PS. moja mama była z kresów (Lwów), ale nie była Ukrainką, po prostu na kresach tak się jadło placki.

    • Madame Edith pisze:

      Nino,
      u nas w domu (pochodzę z Lubelszczyzny) placki były robione zawsze bez cebuli i jedzone na słodko, właśnie z cukrem. Dlatego mama nie dodawała cebuli, by właśnie byłą taka opcja 🙂
      Ze śmietaną też jedliśmy, ale jednak zdecydowana większość znikała z cukrem 🙂

  7. Bożena pisze:

    Ukraina -to juz prawie 15 lat temu jak byliśmy na Czarnohorze. Góry przecudne, wędrowaliśmy czasami nie spotykając nikogo na szlaku. Mieszkaliśmy u miejscowych, gdzie zajadaliśmy lokalną kuchnię , np. zupa z pokrzywami ( w ogóle przepyszne zupy, czasami nie widziałam dokładnie z czego:), albo różne wareniki. teraz płakać się chce, widząc co dzieje się z tym pięknym krajem. Czekam na Twoje wpisy o kuchni ukraińskiej – będę wspominać moje wyprawy na Ukrainę ….

    • Madame Edith pisze:

      Bożeno,
      to wspaniale, że udało Wam się zawitać w tamte rejony. Zachodniej Ukrainy nie znam, ale podejrzewam, że Karpaty w rejonie Czarnohory są wspaniałe i pewnie jest tam mnóstwo pięknych szlaków. Na Krymie są także.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Deruny – ukraińskie placki ziemniaczane

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram