Dżem figowo-mailnowy – niezwykłe połączenie smaków na zimę

29 września 2026
dżem figowo-malinowy

Czy Wy też macie wrażenie, że w tym roku czas ucieka szybciej niż zwykle? Zazwyczaj o tej porze moja domowa spiżarnia pękała w szwach, a na półkach w piwnicy stało od 100 do 150 słoiczków z przetworami. W tym roku wakacje były dla mnie wyjątkowo trudne i pełne wyzwań, przez co nie udało mi się zrealizować mojego corocznego „targetu”. Mimo to nie mogłam zostawić naszej rodziny bez choćby niewielkich domowych zapasów na chłodniejsze dni. Starałam się w miarę możliwości robić przynajmniej małe partie przetworów, by nie trzeba było korzystać za dużo ze sklepowych gotowców. Udało mi się przygotować kilka wyjątkowych przetworów, a prawdziwym hitem okazał się dżem figowo-malinowy. Jeśli szukacie niebanalnych połączeń smaków, wypróbujcie go!

dżem figowo-malinowy

Odkrycie sezonu: figi i maliny

Cała historia tego dżemu zaczęła się od miłego zaskoczenia na zakupach. W sklepie z owadem w logo trafiłam na świeże, dojrzałe figi tureckie w super cenie – zaledwie po 99 groszy za sztukę! Nie mogłam przejść obok nich obojętnie. Chwilę później na targu udało mi się kupić piękne maliny (15 zł za ponad pół kilograma) i natychmiast wiedziałam, że te dwa owoce muszę ze sobą połączyć.

Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Dżem wyszedł przepyszny i niezwykle zaskakujący. Mimo że wagowo figi zdecydowanie dominowały w garnku, to maliny przejęły prym pod względem smaku. Nadały całości świeżości. Figi z kolei zbudowały fantastyczną strukturę.

Dla uzyskania idealnej konsystencji dodałam niewielką ilość pektyny. Gdybym jej nie dołożyła, dżem wyszedłby bardzo rzadki, bo maliny to prawie sam sok. Opcjonalnie trzeba byłoby go gotować naprawdę długo, by woda odparowała. Z tego powodu zdecydowałam się na dodatek pektyny.

Pamiętajcie, że świeże figi zawierają stosunkowo mało naturalnych pektyn, ale są za to źródłem błonnika pokarmowego. Warto włączać je do diety, bo wyjątkowo sprzyjają naszemu układowi pokarmowemu (szczególnie w postaci suszonej, ale świeże również mają świetne właściwości).

Ten dżem to absolutny kulinarny kameleon. Genialnie pasuje do porannych racuchów, puszystych naleśników czy domowego jogurtu, ale równocześnie wspaniale komponuje się z deską serów.

dżem figowo-malinowy

Dżem figowo-malinowy – składniki:

(na 10 słoików)

  • 2 kg fig (bez ogonków)
  • 1 kg malin
  • 100 ml wody
  • 300 g cukru
  • 2 łyżeczki pektyny owocowej lub 1 opakowanie żelfixu 3:1 itp.
dzeż figowo-malinowy

Dżem figowo-malinowy – przepis:

Przygotowujemy owoce: figi i maliny dokładnie myjemy i osuszamy. Z fig odcinamy twarde ogonki i kroimy je w plasterki lub ósemki. Wielkość kawałków nie ma większego znaczenia, ponieważ pod koniec gotowania i tak je zmiksujemy, aby skórka nie ciągnęła się podczas jedzenia.

Łączymy składniki: w dużym garnku z grubym dnem (u mnie żeliwny) umieszczamy wszystkie owoce, dolewamy 100 ml wody i zasypujemy cukrem.

Rozpoczynamy gotowanie: na początku mieszamy całość co chwilę na małym ogniu, dopóki owoce nie puszczą soku, aby nic nie przywarło do dna garnka.

Zagęszczamy dżem: doprowadzamy masę do wrzenia, dodajemy pektynę lub żelfix i dokładnie mieszamy. Gotujemy na średnim ogniu przez około 15 minut, regularnie mieszając od dna. Na sam koniec lekko blendujemy całość, aby uzyskać gładką, ale wciąż wyczuwalną strukturę.

Przygotowujemy słoiki: słoiki oraz zakrętki wyparzamy wrzątkiem. Wodę wylewamy bezpośrednio przed napełnianiem słoików, pamiętając o ich dokładnym wytarciu. Gwint słoika oraz wnętrze zakrętki muszą być idealnie suche i czyste. Nie może być na nich ani kropli wody czy dżemu.

Przelewamy do słoików: gorący dżem przelewamy do słoików, zostawiając około 1-1,5 cm wolnej przestrzeni od góry. Mocno zakręcamy słoiki i odstawiamy je do góry dnem na ściereczkę na około 30 minut. Po tym czasie odwracamy i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.

Dżem figowo-malinowy – podsumowanie

I to wszystko! Nasz domowy dżem figowo-malinowy jest gotowy. Choć w tym roku nie pobiłam swojego przetworowego rekordu, to jakość zdecydowanie wygrała z ilością. Ten słoiczek przywoła najpiękniejsze wspomnienia późnego lata i wczesnej jesieni w samym środku zimy.

A jak Wy stoicie w tym sezonie z przetworami? Zrobiliście już swoje ulubione zapasy, czy w tym roku również czas zwolnił Wasze kulinarne plany?

Do przeczytania

E.

Dżem figowo-malinowy

W sesji wykorzystałam:

nóż z ząbkami „do pomidorów” – Victorinox

nóż „cheese” – no name (mam go ze 20 lat)

złota łyżeczka – Zara Home

deska z kompozytu papierowego – Victorinox

deska drewniana – Duka (sprzed kilku dobrych lat)

ściereczki: sztywniejsza bawełniana – IKEA, delikatna lniana – so linen (obie sprzed lat)

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 1

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

2 odpowiedzi do “Dżem figowo-mailnowy – niezwykłe połączenie smaków na zimę”

  1. Madalena pisze:

    Polecam też dżem figowo śliwkowy, też jest pyszny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Dżem figowo-mailnowy – niezwykłe połączenie smaków na zimę

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram